Forum Watchtower: kuzynka papieża - Forum Watchtower

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

kuzynka papieża

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   jb 

  • ^o^
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Moderatorzy
  • Postów 4057
  • Rejestracja: 2003-04-13
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 2005-10-05, godz. 18:41

>>

Użytkownik Sebastian Andryszczak 0501346907 dnia 2005-10-02 23:56 napisał


Chyba, że od 2002 roku zaświeciło nowe światło nt. ekumenizmu, a ja nic nie wiem...


O nowym świetle nic nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że w wyjątkowych sytuacjach życzliwe gesty w kierunku przedstawicieli "Babilonu Wielkiego" są tolerowane i w pewnym sensie także wykorzystywane w ogólnoświatowej kreacji wizerunku Organizacji.

Nie tak dawno w prasie (nie wiem, czy pamiętacie) można było znaleźć wywiad z kuzynką papieża, Benedykta XVI. Mieszkająca obecnie w Australii Steffie Brzakovic (78 lat), wcześniej katoliczka, od dłuższego czasu jest świadkiem Jehowy. Pani Brzakovic bardzo ciepło wspomina osobę kardynała Ratzingera, z którym rozmawiała już po wyborze na Stolicę Piotrową. Z jej relacji wynika, że papież z dużym uznaniem wyraził się o działalności głosicielskiej świadków.

I w ten sposób możemy dodać kolejną pozycję do Strażnicowego zbioru notek o duchownych innych wyznań deklarujących sympatię do sposobu nauczania WTS.

--------------------

The Canberra Times| 21.08.2005
Markus Mannheim, "Pope Remembers Steffie"
skan: link (uwaga: długo się ładuje!)
.jb

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 0501346907 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 589
  • Rejestracja: 2005-07-05
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2005-10-06, godz. 10:25

ROTFL :P jeszcze trochę a dowiemy się, że Benedykt XVI w skrytości serca utożsamia się bardziej ze ŚJ niż z KK, którym kieruje :P A mówiąc bardziej poważnie, to ŚJ są tak zapatrzeni w siebie, że potrafią dość zabawnie nadinterpretować sobie ludzką grzeczność czy też delikatność.

Gdy byłem ŚJ, opowiadano mi, że kiedyś głosiciele rozmawiali z emetytowanym księdzem, byłym proboszczem Karpacza i on miał im zasugerować, że utożsamia się z ich naukami i sam mógłby zostać ŚJ, ale skoro całe życie był księdzem, to rzucając KK, zostałby bez środków do życia. Zaciekawiło mnie to na tyle, że dopytywałem się, co ksiądz naprawdę powiedział, a co jest interpretacją głosiciela. Później głosiłem w parku z inną osobą i spotkałem tego księdza, jak siedział na ławce z dwojgiem sąsiadów. Rozmawiał z nami i w rozmowie ze mną użył prawie identycznych słów, jak te, które usłyszał tamten głosiciel. Z kontekstu, a także wyrazu twarzy i reakcji na naszą działalność, wynikało jednak, że intencja wypowiadanych słów jest zupełnie inna i sprowadzić ją można do retorycznego pytania: "dlaczego myślicie, że ja, po 60 latach kapłaństwa i służby Bogu, mógłbym dać się zwieść i porzucić wszystko, co było dla mnie ważne i święte przez całe życie?" Okazuje się, że inny ŚJ, słysząc podobne słowa, do usłyszanych przeze mnie, wyciągnął zupełnie inne wnioski, co do intencji kierujących rozmówcą.

Domyślam się, że Benedykt XVI chciał być równie dyplomatyczny, jak apostoł Paweł, który na wstępie mowy na Aeropagu "pochwalił" pogan za "pobożność", natomiast nie uwierzę, że rzeczywiście akceptuje on kolportaż gazet atakujących doktrynę Kościoła. Ale jak ktoś chce, to zobaczy w słowach papieża to, czego tamten nawet nie pomyślał.
Byłem świadkiem Jehowy, ale poznałem prawdę (katolicyzm). Służę Jehowie, w łączności z jedyną Organizacją Bożą, tzn. Kościołem Kat.,

jest dla mnie oczywiste, że to, co jest oczywiste dla jednych, nie musi być oczywiste dla drugich.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   sebol 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 3836
  • Rejestracja: 2003-04-19
  • Lokalizacja:Waldenburg

Napisano 2005-12-16, godz. 13:48

ups no i mamy problemik;-)

-siostra Steffi zostanie wyeksymitowana z organizacji ;-) bo płynie w jej żyłach „zła krew”
-albo jehowici złagodnieją w atakach na KK
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości." A.Einstein

"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 0501346907 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 589
  • Rejestracja: 2005-07-05
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2005-12-16, godz. 14:44

raczej wszystko będzie sprowadzone do "argumentu", że "klechy (z papieżem włącznie) dobrze wiedzą, ŚJ mają rację, ale z wygodnictwa, pychy i umiłowania tradycji nie są w stanie publicznie się do tego przyznać" a potem będzie sugerowanie, że Benedykt XVI po cichu przyznaje rację ŚJ, ale oficjalnie tego nie robi, "bo jest obłudnikiem"...
Byłem świadkiem Jehowy, ale poznałem prawdę (katolicyzm). Służę Jehowie, w łączności z jedyną Organizacją Bożą, tzn. Kościołem Kat.,

jest dla mnie oczywiste, że to, co jest oczywiste dla jednych, nie musi być oczywiste dla drugich.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   2Tm 4,3-4 

  • Początkujący (1-50)
  • Pip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 87
  • Rejestracja: 2005-11-27

Napisano 2005-12-18, godz. 15:21

Faktem jest że ŚJ spełniają powołanie nas wszystkich do głoszenia Słowa Bożego,mają odwagęmówić o Bogu i o swoich przekonaniach..i za to naprawdęnależy im się pochwała.. (tylko proszę o nie robienie nadinterpretacji, bo to że są namolni i wciskają gazetki to nie jest dobre)
"Nikt nie jest tak ślepy jak ten, który nie chce widzieć."

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   qwerty 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 2138
  • Rejestracja: 2003-12-15
  • Płeć:Male

Napisano 2005-12-18, godz. 18:40

Użytkownik jb dnia 2005-10-05 19:41 napisał

kuzynką papieża, Benedykta XVI. Mieszkająca obecnie w Australii Steffie Brzakovic (78 lat), wcześniej katoliczka, od dłuższego czasu jest świadkiem Jehowy.

no to teraz organizacja będzie chodzic koło Pani Steffie, bo to jedyna osoba, która będzie mogła wieści o Królestwie Bozym z Dobrą Nowiną zanieść do samego Papieża...... Watykan = teren osobisty.......
nie potrafiłam uwierzyć.......

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Fly 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 712
  • Rejestracja: 2006-02-13

Napisano 2006-06-06, godz. 10:14

Pewna kuzynka papieża ma obecnie 78 lat, nazywa się Steffie Brzakovic i jest... Swiadkiem Jehowy. Mieszka obecnie w Australii. Mam ciekawy artykuł po angielsku na jej temat zawierający ciekawą rozmowę z kuzynem Ratzingerem. Niestety mam tylko skan jednej strony i nie wiem z jakiej gazety pochodzi artykuł. Wygląda jednakowóż wiarygodnie. Ktoś chce?
A oto fragment w moim tłumaczeniu:
"Powiedziała, że różnice religijne w jej rodzinie powodowały frustracje, ale papież zachęcił ją do podążania drogą jej wiary.
'Powiedział mi: wykonujecie dzieło, które my powinniśmy wykonywać' nadmieniła, odnosząc to do działalności misjonarskiej swego kościoła.
'Powiedział: "macie sale, które nie są okazałe, ale są pełne. My mamy katedry, kościoły i bazyliki, ale są one puste."'"
-----------------
Sorry, nie wiedzialem, ze to juz bylo. A wydawalo mi sie, ze przegladalem wszystkie ciekawsze watki...

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   dariusz 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 148
  • Rejestracja: 2006-06-01

Napisano 2006-06-06, godz. 10:23

bardzo interesujące

chętnie poczytałbym więcej na ten temat.
Visit My WebsiteHi38-14" Aby się odmieniła jak glina pod pieczęcią i przyjmowała barwę jak odzienie"
juszdar@interia.pl/Prz9-5 "Chodźcie, nasyćcie się moim chlebem, pijcie wino, które zmieszałam".

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   wojtek37 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 612
  • Rejestracja: 2003-04-08
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 2006-06-06, godz. 15:31

Czytałem to, lecz czy to prawda - ciężko powiedzieć.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-06-06, godz. 20:05

kardynał Ratzinger był chyba teologiem najczęściej cytowanym przez antyklerykałów. Raz po raz epatowano ludzi "sensacją", cytując, że prawa ręka JP2 pisze o skandalicznym balwochwalstwie kultu maryjnego, o odchodzeniu od ducha Vaticano Secundo, innym razem z kolei o tym, jakoby właśnie Vaticano Secundo miało być zaprzedaniem katolicyzmu szatanowi. Po sieci krążą setki smakowitych cytatów. A po ich sprawdzeniu okazuje się, że kardynał przytaczał czyjś pogląd, aby z nim później polemizować. Dlatego osobiście nie dowierzam w re kolejne rewelacje.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   jb 

  • ^o^
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Moderatorzy
  • Postów 4057
  • Rejestracja: 2003-04-13
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 2008-07-17, godz. 22:11

Omawiana powyżej historia została teraz przypomniana w związku z wizytą papieża w Australii:


Cytat


Włochy/ "Il Giornale" o australijskiej kuzynce Benedykta XVI


PAP, 2008-07-17, ostatnia aktualizacja 2008-07-17 17:40



W pobliżu Canberry w Australii mieszka 81-letnia kuzynka Benedykta XVI ze strony jego matki, Steffie Brzakovic - pisze w czwartek "Il Giornale" w relacji z Sydney.


W rozmowie z wysłannikiem gazety wyraziła ona nadzieję na to, że przebywający w Sydney papież do niej zadzwoni.

"Zadzwonił do mnie tylko raz, kilka tygodni po wyborze. Zapytałam go: jesteś papieżem? A on odpowiedział: Tak, ale dla ciebie będę zawsze Ratzinger-Pepi" - opowiada Steffie Brzakovic, która wyjechała z Niemiec ponad pół wieku temu i zamieszkała w miejscowości Cooma koło australijskiej stolicy. Od 30 lat jest świadkiem Jehowy.

Wyjaśniła, jakie rodzinne więzy łączą ją z biskupem Rzymu: "Moja matka Katharine była kuzynką matki Josepha - Marii Peintner. Moja rodzina mieszkała w Weilheim in Oberbayern, 50 kilometrów od miejsca, gdzie mieszkali Ratzingerowie. Widywaliśmy się".

Zapytana o to, jaki był Joseph Ratzinger w dzieciństwie, opowiedziała, że był bardzo żywotnym chłopcem, i zażartowała następnie: "Był zawsze tam, gdzie nie powinien być. Kiedy o tym pomyślę, cudem wydaje się to, że żyjemy".

Przypomniała, że w 1932 roku 5-letni Joseph wpadł do stawu z karpiami i o mało nie utonął.

Kiedy Steffie wyjechała z Niemiec w 1956 roku, jej kuzyn- rówieśnik był wówczas młodym księdzem- profesorem. W ciągu następnych lat nie utrzymywali ze sobą kontaktu, ale to on, już jako Benedykt XVI, zadzwonił do niej pierwszy w 2005 roku.

--
źródło

.jb

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych