Napisano 2006-08-21, godz. 13:34
Hehe, już ja wiem, co to za "redaktory" piszą te teksty i w jaki sposób. Sam dorabiałem jako student "dziennikarz". Obecnie jeden z moich byłych kolegów z roku jest najpopularnieszym dziennikarzem jednej z bardzo znanych gazet w regionie. A na studiach taka miernotka, że ledwie ślizgał się z roku na rok, na zajęciach ani be, ani me, egzaminy zaliczane za 8. razem itp. A póżniej dziwić się, że mamy poziom prasy, jaki mamy
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą".
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.
"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"