Forum Watchtower: Co zrobisz, jeżeli Twoja "druga połowa" zechce przyłączyć się do ŚJ? - Forum Watchtower

Skocz do zawartości

  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Co zrobisz, jeżeli Twoja "druga połowa" zechce przyłączyć się do ŚJ?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Maryhna 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1695
  • Rejestracja: 2005-11-17

Napisano 2006-10-31, godz. 11:06

Sebastianie Andryszczaku :lol:
chciałam zapytać Ciebie jak i innych...
Co zrobiłbyś/łabyś gdyby twoja obecna druga polowa postanowiła nagle wstąpic do Organizacji nie przyjmując żadnych argumentów??
Jeśli boga nie ma to dzięki bogu! Jeśli zaś bóg istnieje to broń nas panie boże!

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-10-31, godz. 11:20

mocno bym się uszczypnął :P i mam nadzieję że obudziłbym się z koszmarnego snu :P

a odpowiadając poważnie: problem zapewne "rozwiązałby się sam" w tym sensie, że będąc pod wpływem organizacji, sympatia zerwałaby wszelkie kontakty z odstępcą. A więc ja nie musiałbym podejmować żadnej decyzji. A gdybym nie godził się z nowym stanem rzeczy, zapewne i tak bym nic nie wskórał.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Maryhna 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1695
  • Rejestracja: 2005-11-17

Napisano 2006-10-31, godz. 11:20

nie mówie o sympatii tylko o prawdziwej porzadnej miłośc, nie walczyłbyś do upadłego?
przecież ludzie nie sj wyciagają sj z organizacji właśnie dzieki miłości.....

Użytkownik Maryhna edytował ten post 2006-10-31, godz. 11:23

Jeśli boga nie ma to dzięki bogu! Jeśli zaś bóg istnieje to broń nas panie boże!

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-10-31, godz. 11:27

oczywiście, próbowałbym użyć dostępnych argumentów, licząc nawet na 0,01% szansy

jeśli, jak mówisz, nie odniosłyby skutku, to w moim przypadku ("odstępca") wstąpienie do organizacji zapewne równałoby się zerwaniu relacji uczuciowej. Wiem jednak, że w przypadkach mniej drastycznych ("światus, ale nie odstępca") bycie w organizacji nie jest równoznaczne zerwaniu relacji z mężczyzną.

mówiąc szczerze, nie wiem co bym zrobił...

gdyby sytuacja miała miejsce po ślubie, trwałbym przy żonie, zgodnie z przysięgą, mimo największych trudności...

jeśli przed ślubem, zastanowiłbym się nad sensownością zawierania małżeństwa...

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Maryhna 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1695
  • Rejestracja: 2005-11-17

Napisano 2006-10-31, godz. 11:30

coś w tym jest....
Jeśli boga nie ma to dzięki bogu! Jeśli zaś bóg istnieje to broń nas panie boże!

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-10-31, godz. 12:07

powstaje zasadnicze pytanie: czy zawierać małżeństwa o których wiadomo, że będą nieudane lub obarczone nadprzeciętnymi trudnościami?

Najprościej rzec: poszukaj sobie innego partnera/partnerki życiowej.
W praktyce serce się przeciwko temu buntuje, przynajmniej przez parę miesięcy...

Mimo, że są to wybory smutne i dramatyczne, ogólnie skłaniam się ku opinii że w przypadku miłości, o której nie możemy zapomnieć, z dwojga złego lepsze jest cierpienie w samotności od nieudanego związku rozrywanego konfliktami na tle wychowywania dzieci i innymi...

Łatwiejsze jest małżeństwo ludzi IGNORUJĄCYCH dwie religie od małżeństwa ludzi WYZNAJĄCYCH dwie religie, zwłaszcza jeśli różnice są tak gigantyczne, jak między katolicyzmem a ŚJ.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Maryhna 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1695
  • Rejestracja: 2005-11-17

Napisano 2006-10-31, godz. 12:49

ooo racja... bo ignorujący będzie albo agnostykiem albo ateistą... tak czy inaczej połaczenie ateista-agnostyk bądź agnostyk-agnostyk lub ateista-ateista jest bezpieczne...

ps: nie żebym cos sugerowała :lol:
Jeśli boga nie ma to dzięki bogu! Jeśli zaś bóg istnieje to broń nas panie boże!

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-10-31, godz. 13:05

wspomnijmy jednak, że w organizacji stosowane są sposoby uaktywnienia nieaktywnych członków.
może się więc zdarzyć, że ktoś poślubi np. wychowaną przez ŚJ "nieczynną głosicielkę".
Pomyśli sobie: "ja jestem niepraktykującym katolikiem, ona niepraktykującym ŚJ, ułoży nam się".
Okaże się jednak, że ona po jakimś czasie zostanie uaktywniona i zacznie popadać w fanatyzm: i co wtedy?

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Czesiek 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 5701
  • Rejestracja: 2003-04-04
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-11-01, godz. 21:05

Wyświetl postUżytkownik Maryhna dnia 2006-10-31 12:06 napisał

Sebastianie Andryszczaku :lol:
chciałam zapytać Ciebie jak i innych...
Co zrobiłbyś/łabyś gdyby twoja obecna druga polowa postanowiła nagle wstąpic do Organizacji nie przyjmując żadnych argumentów??


Ja nie wyobrażam sobie, aby moja żona nagle zaczęła studium ze śJ poza moimi plecami. Wie co i dlaczego myślę o naukach WTS.
A gdyby coś takiego się stało, to zacząłbym dyskusję od obalenia argumentu WTS, że wszelka dyskusja na temat ich nauki jest niemozliwa, bo jest to atak na ich naukę, to prześladowanie ich wiary i jest to dowód na prawdziwość tej nauki
Czesiek

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   słowiczek 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 114
  • Rejestracja: 2006-05-23
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 2006-11-02, godz. 22:34

Ja osobiści jak bym się dowiedział żę moja dziewczyna zaczyna chodzić na zebrania to starał bym się jej pokazać to co ja już zauważyłem dzięki forum ale napewno nie na siłe bo każdy ma wolną wole ale raczej jej to nie grozi:)

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Czesiek 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 5701
  • Rejestracja: 2003-04-04
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-11-03, godz. 10:09

Wyświetl postUżytkownik słowiczek dnia 2006-11-02 23:34 napisał

Ja osobiści jak bym się dowiedział żę moja dziewczyna zaczyna chodzić na zebrania to starał bym się jej pokazać to co ja już zauważyłem dzięki forum ale napewno nie na siłe bo każdy ma wolną wole ale raczej jej to nie grozi:)

Słowiczek

Jeśli ktoś dał sobie założyć klapki na oczy w postaci stwierdzenia, że wszelka krytyka nauki WTS jest prześladowaniem za wiarę i dowodzi prawdziwości tejże nauki, to żadne argumenty nie są w stanie pokazać, że WTS nie służy Bogu tylko sobie. Nawet zasypanie mnóstwem faktów nic nie pomoże, nawet pokazanie, że przecież Biblia mówi coś innego. Stąd zacząłbym od ustalenia reguł dyskusji, czyli pokazania, że to co będę robił nie jest prześladowaniem za prawdę.
Czesiek

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   słowiczek 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 114
  • Rejestracja: 2006-05-23
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 2006-11-03, godz. 10:44

Popieram Cię Czesiek bo sam jak jeszcze byłem dość gorliwym świadkiem to dla mnie ta krytyka była jak by wyprubowaniem wiary, ale jak to mówią kropla drąży skałe i w moim przypadku to się sprawdziło. No ale jeśli swojej drugiej połówce przedstawimy tą prawdziwą strone WTS to wtedy będą mniejsze szanse że nauki brooklinu na nią zadziałają.

Użytkownik słowiczek edytował ten post 2006-11-03, godz. 10:44


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Czesiek 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 5701
  • Rejestracja: 2003-04-04
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-11-03, godz. 10:53

Wyświetl postUżytkownik słowiczek dnia 2006-11-03 11:44 napisał

Popieram Cię Czesiek bo sam jak jeszcze byłem dość gorliwym świadkiem to dla mnie ta krytyka była jak by wyprubowaniem wiary, ale jak to mówią kropla drąży skałe i w moim przypadku to się sprawdziło. No ale jeśli swojej drugiej połówce przedstawimy tą prawdziwą strone WTS to wtedy będą mniejsze szanse że nauki brooklinu na nią zadziałają.


Ja wolę zadbać o to, aby moja żona i dzieci wiedziały co jest napisane w Biblii i znały Jej nauki, bo to w większym stopniu je uchroni od wszelkiej maści zwodzicieli, niż przedstawianie kłamst zawartych w ich naukach.
Czesiek

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Maciej 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1089
  • Rejestracja: 2006-10-04

Napisano 2006-11-04, godz. 12:42

Wyświetl postUżytkownik Czesiek dnia 2006-11-01 22:05 napisał

Ja nie wyobrażam sobie, aby moja żona nagle zaczęła studium ze śJ poza moimi plecami. Wie co i dlaczego myślę o naukach WTS.
A gdyby coś takiego się stało, to zacząłbym dyskusję od obalenia argumentu WTS, że wszelka dyskusja na temat ich nauki jest niemozliwa, bo jest to atak na ich naukę, to prześladowanie ich wiary i jest to dowód na prawdziwość tej nauki

no kolego. tego się nigdy nie wie na pewno. może się kiedyś zdarzyć, że Twoja żona zmieni zdanie lub postrzeganie nauk i wogóle sobie nie da tłumaczyć czegokolwiek. i co wtedy ? rozwód ?

pamiętasz, że Apostoł Paweł był gorliwym judaistą zanim poszedł za Chrystusem ?

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-11-04, godz. 16:03

pewnym być nie można, ale zamiast siedzieć z założonymi rękami lepiej zadbać, aby żona i dzieci miały wiedzę, która sprawi że nikt nie wprowadzi ich w błąd.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Maciej 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1089
  • Rejestracja: 2006-10-04

Napisano 2006-11-04, godz. 16:07

Wyświetl postUżytkownik Sebastian Andryszczak dnia 2006-11-04 17:03 napisał

pewnym być nie można, ale zamiast siedzieć z założonymi rękami lepiej zadbać, aby żona i dzieci miały wiedzę, która sprawi że nikt nie wprowadzi ich w błąd.

masz rację Sebastianie. Pozostaje tylko zasadnicza kwestia: możesz być przekonany, że swojej żonie i dzieciom przekażesz właściwą wiedzę. co jednak, gdy okaże się iż jesteś w błędzie. czy będziesz winien "ich krwi" ?

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-11-04, godz. 16:11

jako nastolatek dałem się zwieść, dałem się wprowadzić w błąd.
jako trzydziestolatek poswięciłem kilka lat na dokładne zbadanie sprawy.
to nie była decyzja na zasadzie, że jak się zawiodłem na ŚJ to "wracam do punktu wyjścia".
dokładnie zbadałem sprawę i mam 100% pewność że nie istnieje żadna religia bardziej prawdziwa niż katolicyzm.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Maciej 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1089
  • Rejestracja: 2006-10-04

Napisano 2006-11-04, godz. 16:17

Wyświetl postUżytkownik Sebastian Andryszczak dnia 2006-11-04 17:11 napisał

jako nastolatek dałem się zwieść, dałem się wprowadzić w błąd.
jako trzydziestolatek poswięciłem kilka lat na dokładne zbadanie sprawy.
to nie była decyzja na zasadzie, że jak się zawiodłem na ŚJ to "wracam do punktu wyjścia".
dokładnie zbadałem sprawę i mam 100% pewność że nie istnieje żadna religia bardziej prawdziwa niż katolicyzm.

no to widzę, że już Cię "ładnie wzięło". ciekawe co na to koledzy, którzy reprezentują inne opcje. czy nie poczują się zasmuceni na stwierdzenie "bardziej prawdziwa". bo ono chyba oznacza, że te inne "mniej prawdziwe" mogłyby się cieszyć mniejszym uznaniem Boga. :(

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Terebint 

  • Taoista
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 4710
  • Rejestracja: 2005-07-03
  • Płeć:Male

Napisano 2006-11-04, godz. 16:29

Koledzy mają niezłą polewkę, ponieważ przynajmniej niektórzy wiedzą, że żadna religia nie może być prawdziwa, tylko Jezus Chrystus.

Wyświetl postUżytkownik Maryhna dnia 2006-10-31 12:06 napisał

Sebastianie Andryszczaku :lol:
chciałam zapytać Ciebie jak i innych...
Co zrobiłbyś/łabyś gdyby twoja obecna druga polowa postanowiła nagle wstąpic do Organizacji nie przyjmując żadnych argumentów??

Była by to dla mnie informacja zwrotna, że zawiodłem na całej linii jako partner, ponieważ do takich organizacji jak śJ trafiają przede wszystkim ludzie, którzy nie doświadczyli w życiu miłości, lub co najwyżej dostali jakieś resztki.

Użytkownik Terebint edytował ten post 2006-11-04, godz. 16:32

"Ot, ma wygląd ptaka, a więc będzie latał, proste". - Baltazar Siedem Słońc

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Sebastian Andryszczak 

  • BYŁEM Świadkiem Jehowy
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 6348
  • Rejestracja: 2006-01-20
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2006-11-04, godz. 16:48

może faktycznie niezbyt po polsku brzmi określenie religia "częściowo prawdziwa"...

chodzi mi jednak o to, że nawet nie wyznając całej prawdy (katolicyzmu) zbawić się może np. protestant,
jeśli wierzy w ofiarę okupu Jana 3:16

Terebint nie zgadzam się, że jak żona wstępuje do ŚJ to mąż zawiódł jako partner.
Co np. powiesz o tym gdy oboje zostają ŚJ? Oboje zawiedli? Chyba nie...

Użytkownik Sebastian Andryszczak edytował ten post 2006-11-04, godz. 16:59


Udostępnij ten temat:


  • 2 stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych