Forum Watchtower: Formalnie Swiadek.... ale tylko formalnie - Forum Watchtower

Skocz do zawartości

  • 10 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Formalnie Swiadek.... ale tylko formalnie by zaspokoic ciekawosc i poznac...

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   Dementor 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 473
  • Rejestracja: 2005-09-29

Napisano 2009-03-19, godz. 16:29

ja pochodzę z rodziny z tradycjami z okresu I wojny, opisywanej nawet w roczniku statystycznym
destination: ..::SALSERO::..

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   A_Kloo 

  • A_kloo
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 532
  • Rejestracja: 2006-09-07
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Warszawa - Praga

  Napisano 2009-03-19, godz. 17:10

:rolleyes: Witay zatem brachu :)
Nie wierzę w to, że ‘życie w nieświadomości jest szczęściem’, nie wierzę, że zachęcanie ludzi do życia złudzeniami jest przejawem życzliwości. Wcześniej czy później iluzja musi zderzyć się z rzeczywistością. Im dłużej trwają złudzenia, tym bardziej bolesny jest powrót do rzeczywistości” Podpisuję się pod tymi słowami Raya Franza.

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   andreaZZ 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 1069
  • Rejestracja: 2009-03-05
  • Płeć:Male

Napisano 2009-03-19, godz. 18:32

Jeden z moich przyjaciół powiedział mi kiedyś, że ceni mnie za to, że jestem prawdziwy. Chyba podobnie czułem jak qwerty, dusiłem się i chciało mi się krzyczeć. Współczuję każdemu, kto czuje, że musi formalnie być śJ bo nie chce stracić kontaktów. Ja sam nie wiem jak prędko zdecydował bym się na ten krok, gdyby nie to że jeden z dwóch moich najlepszych przyjaciół dalej mnie wspiera i ROZUMIE (!) moją decyzję. Jest mi łatwiej niż niejednemu z Was. Ale myślę, że czasami to może okazać się pułapką. A co wtedy, gdy "formalny" będzie potrzebował transfuzji ?! Czy komuś to przyszło do głowy :unsure:

"Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym"
[Siddhartha Gautama]

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   szulamitka 

  • Początkujący (1-50)
  • Pip
  • Grupa: Validating
  • Postów 60
  • Rejestracja: 2009-03-19
  • Płeć:Female

Napisano 2009-03-19, godz. 18:48

Wyświetl postUżytkownik Dementor dnia 2009-03-19 16:29 napisał

ja pochodzę z rodziny z tradycjami z okresu I wojny, opisywanej nawet w roczniku statystycznym



ja tez pochodze z rodziny z tradycjami, opisywanej w roczniku i w wykladach. generalnie nic fajnego, jesli sie nie podziela pogladow przodkow :P

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   melody 

  • Początkujący (1-50)
  • Pip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 18
  • Rejestracja: 2009-03-14
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:City

Napisano 2009-03-19, godz. 18:55

Zastanawiałam się czy nie pozostać formalnie śj tylko dla kontaktów albo rodziny, ale nie potrafiłabym tak żyć do końca życia. Wolałam zrezygnować wcześniej, potem mi się wydaje trudniej.

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   qwerty 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 2138
  • Rejestracja: 2003-12-15
  • Płeć:Male

Napisano 2009-03-19, godz. 20:00

Wyświetl postUżytkownik A_Kloo dnia 2009-03-19 17:12 napisał

A jest tu wsród nas ktoś urodzony w prawdzie z tradycjami w rodzinie z czasów I wojny św, bądź chociażby II ? to dopiero są trudne decyzje kiedy znajomi z całego kraju krzyczą : Twoja ciotka pionierka i dziadek, pradziadek to w grobie się przewracają :) , że o mamie nie wspomnę, echhh fajnie jest w stadzie :rolleyes: :rolleyes:

tak Kloo, moi przodkowie byli jednymi z pierwszych badaczy w Polsce.....
nie potrafiłam uwierzyć.......

#47 Użytkownik nie jest zalogowany   novanna 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 404
  • Rejestracja: 2008-05-04
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:3miasto

Napisano 2009-03-19, godz. 20:11

Wyświetl postUżytkownik qwerty dnia 2009-03-19 21:00 napisał

tak Kloo, moi przodkowie byli jednymi z pierwszych badaczy w Polsce.....

moi dziadkowie poznali prawdę w latach pięcdziesiątych . najblizsza rodzina w zasadzie cała jest w prawdzie......

Wyświetl postUżytkownik szulamitka dnia 2009-03-19 19:48 napisał

ja tez pochodze z rodziny z tradycjami, opisywanej w roczniku i w wykladach. generalnie nic fajnego, jesli sie nie podziela pogladow przodkow :P

o ciekawe...w roczniku o św. jeh w Polsce?

#48 Użytkownik nie jest zalogowany   Czesiek 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 5701
  • Rejestracja: 2003-04-04
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2009-03-19, godz. 21:51

Wyświetl postUżytkownik novanna dnia 2009-03-19 21:11 napisał

o ciekawe...w roczniku o św. jeh w Polsce?

Rocznik z 1994 roku opisuje dzieje śJ w Polsce
Czesiek

#49 Użytkownik nie jest zalogowany   Ida 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 715
  • Rejestracja: 2009-03-18
  • Płeć:Female

Napisano 2009-03-19, godz. 22:14

Wyświetl postUżytkownik Czesiek dnia 2009-03-19 16:46 napisał

Witaj Ida
Jeśli na razie chcesz pozostać w"organizacji" to uważaj na to, komu mówisz o swoich poszukiwaniach i kontaktach ze społecznościami ewangelicznymi, bo za to możesz mieć komitet sądowniczy.

Wiem po jak kruchym gruncie stąpam. Jestem bardzo ostrożna i mało wylewna.
W swych religijnych wędrówkach spotkałam całkiem pokaźną grupę byłych świadków. Otwartość za otwartość. Niewiele rzeczy jest mnie w stanie zaskoczyć.
Jeśli chodzi o komitet sądowniczy to odnoszę wrażenie, że specyjalnie nie zależy świadkom na wykluczaniu owieczek, które siedzą cicho i propagandy nie sieją. Powiedziałabym nawet, że poważne grzechy dobrze zatuszowane nie sprowadzają automatycznie komiteciku.
"Ten, kto wyrusza na poszukiwanie Boga ... może przebiec wiele ścieżek. Zgłębić wiele religii, wstąpić do wielu sekt, ale w ten sposób nie spotka Boga. Ponieważ Bóg jest tutaj, teraz, obok nas." P.Coelho

#50 Użytkownik nie jest zalogowany   Dementor 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 473
  • Rejestracja: 2005-09-29

Napisano 2009-03-19, godz. 22:18

nie da rady melody, wywalą Cię z hukiem, długo tak byś nie pociągła, albo w jedną albo w drugą, gorzej jeśli masz otwarty umysł - bo po tym co tu przeczytałaś to już tam nie wrócisz, nie ma szans, zadławiłaś byś się, wiedza nie pozwoliłaby Ci żyć z myślą że wszyscy naokoło Ciebie kłamią, chodzić na zebrania, głosić itp.

a co do innej kwestii, nie myśl że oragnizacja wyjdzie z ciebie, dzieścia lat trzeba na to co najmniej, ja do tej pory używam tego słownictwa, wpajanego od urodzenia
destination: ..::SALSERO::..

#51 Użytkownik nie jest zalogowany   Ida 

  • Domownik forum (501-1000)
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 715
  • Rejestracja: 2009-03-18
  • Płeć:Female

Napisano 2009-03-19, godz. 22:21

Wyświetl postUżytkownik A_Kloo dnia 2009-03-19 17:12 napisał

A jest tu wsród nas ktoś urodzony w prawdzie z tradycjami w rodzinie z czasów I wojny św, bądź chociażby II ? to dopiero są trudne decyzje kiedy znajomi z całego kraju krzyczą : Twoja ciotka pionierka i dziadek, pradziadek to w grobie się przewracają :) , że o mamie nie wspomnę, echhh fajnie jest w stadzie :rolleyes: :rolleyes:

Wyobrażam sobie jakie to trudne. Początki mojej rodziny w tak zwanej prawdzie sięgają lat 50-tych. I ostała się tylko moja mama. Doskonale wiem , jak jej jest ciężko.
"Ten, kto wyrusza na poszukiwanie Boga ... może przebiec wiele ścieżek. Zgłębić wiele religii, wstąpić do wielu sekt, ale w ten sposób nie spotka Boga. Ponieważ Bóg jest tutaj, teraz, obok nas." P.Coelho

#52 Użytkownik nie jest zalogowany   A_Kloo 

  • A_kloo
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 532
  • Rejestracja: 2006-09-07
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Warszawa - Praga

  Napisano 2009-03-19, godz. 22:32

widze więc ze tu cała śmietanka :) ludu Bożego :rolleyes: Zebrania z przed wojny na Pradze gdzie na Targowej 44 był w suterynie punkt zborny :) są częścią moich wspomnień
Nie wierzę w to, że ‘życie w nieświadomości jest szczęściem’, nie wierzę, że zachęcanie ludzi do życia złudzeniami jest przejawem życzliwości. Wcześniej czy później iluzja musi zderzyć się z rzeczywistością. Im dłużej trwają złudzenia, tym bardziej bolesny jest powrót do rzeczywistości” Podpisuję się pod tymi słowami Raya Franza.

#53 Użytkownik nie jest zalogowany   novanna 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 404
  • Rejestracja: 2008-05-04
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:3miasto

Napisano 2009-03-20, godz. 08:01

Wyświetl postUżytkownik A_Kloo dnia 2009-03-19 23:32 napisał

Zebrania z przed wojny na Pradze ... w suterynie punkt zborny :) są częścią moich wspomnień

ale z przed której wojny ? Nie mów, że twoje wspomnienia sięgają czasów z przed II wojny światowej :lol: :lol:

#54 Użytkownik nie jest zalogowany   qwaz 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 136
  • Rejestracja: 2007-09-30
  • Płeć:Male

Napisano 2009-03-20, godz. 08:35

Wyświetl postUżytkownik Dementor dnia 2009-03-19 23:18 napisał

nie da rady melody, wywalą Cię z hukiem, długo tak byś nie pociągła, albo w jedną albo w drugą, gorzej jeśli masz otwarty umysł - bo po tym co tu przeczytałaś to już tam nie wrócisz, nie ma szans, zadławiłaś byś się, wiedza nie pozwoliłaby Ci żyć z myślą że wszyscy naokoło Ciebie kłamią, chodzić na zebrania, głosić itp.

a co do innej kwestii, nie myśl że oragnizacja wyjdzie z ciebie, dzieścia lat trzeba na to co najmniej, ja do tej pory używam tego słownictwa, wpajanego od urodzenia


melody nie słuchaj Dementora, możesz pozostać w organizacji i być szczęśliwą.

To zależy tylko od twego nastawienia i zrozumienia ludzi.

Ja nie jedno przeżyłem i przeczytałem a pomimo to pozostałem.

Nie kieruj się emocjami, jak ochłoniesz to pomyśl na trzeźwo czy dobrze robisz.

Pozdrawiam

Użytkownik qwaz edytował ten post 2009-03-20, godz. 08:36


#55 Użytkownik nie jest zalogowany   A_Kloo 

  • A_kloo
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 532
  • Rejestracja: 2006-09-07
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Warszawa - Praga

  Napisano 2009-03-20, godz. 08:41

:) słusznie
Nie wierzę w to, że ‘życie w nieświadomości jest szczęściem’, nie wierzę, że zachęcanie ludzi do życia złudzeniami jest przejawem życzliwości. Wcześniej czy później iluzja musi zderzyć się z rzeczywistością. Im dłużej trwają złudzenia, tym bardziej bolesny jest powrót do rzeczywistości” Podpisuję się pod tymi słowami Raya Franza.

#56 Użytkownik nie jest zalogowany   kochajacy_prawde 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 155
  • Rejestracja: 2008-03-17

Napisano 2009-03-20, godz. 08:48

Wyświetl postUżytkownik qwaz dnia 2009-03-20 09:35 napisał

Ja nie jedno przeżyłem i przeczytałem a pomimo to pozostałem.
Pozdrawiam


Bo bałeś się podjąć jednoznaczną decyzję. Wygodniej jest zgadzać się na wszystko niż stanąć w obronie prawdy. Nie namawiaj innych, by byli w dosyć "osobliwy" (że tak to ujmę) sposób "szczęśliwi" w strukturach organizacji.

Użytkownik kochajacy_prawde edytował ten post 2009-03-20, godz. 08:49


#57 Użytkownik nie jest zalogowany   qwaz 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 136
  • Rejestracja: 2007-09-30
  • Płeć:Male

Napisano 2009-03-20, godz. 09:55

Wyświetl postUżytkownik kochajacy_prawde dnia 2009-03-20 09:48 napisał

Bo bałeś się podjąć jednoznaczną decyzję. Wygodniej jest zgadzać się na wszystko niż stanąć w obronie prawdy. Nie namawiaj innych, by byli w dosyć "osobliwy" (że tak to ujmę) sposób "szczęśliwi" w strukturach organizacji.


i vice versa

pozdrawiam

Użytkownik qwaz edytował ten post 2009-03-20, godz. 09:57


#58 Użytkownik nie jest zalogowany   Czesiek 

  • Elita forum (> 1000)
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 5701
  • Rejestracja: 2003-04-04
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2009-03-20, godz. 11:25

Wyświetl postUżytkownik qwaz dnia 2009-03-20 09:35 napisał

melody nie słuchaj Dementora, możesz pozostać w organizacji i być szczęśliwą.

To zależy tylko od twego nastawienia i zrozumienia ludzi.

Ja nie jedno przeżyłem i przeczytałem a pomimo to pozostałem.

Nie kieruj się emocjami, jak ochłoniesz to pomyśl na trzeźwo czy dobrze robisz.

Pozdrawiam

Jeśli dla kogoś życie w zakłamaniu może być szczęśliwym życiem, to niech tak postępuje. Przecież takie postępowanie jest gwałtem zadanym na swoim sumieniu i może prowadzić do poważnych zaburzeń psychiki.

Użytkownik Czesiek edytował ten post 2009-03-20, godz. 11:26

Czesiek

#59 Użytkownik nie jest zalogowany   A_Kloo 

  • A_kloo
  • PipPipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 532
  • Rejestracja: 2006-09-07
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Warszawa - Praga

  Napisano 2009-03-20, godz. 11:48

jeśli PRAWDZIWIE prowadzić Was będzie Duch Boży długo nie wytrzymacie na sali.
Pomimo, że dzieci i zona są i uczestniczą, moja świadomość i poznanie nie pozwala mi tam przebywać.
Jaki komentarz żony w związku z tą sytuacją ? : To palec Boży chroni zbór przed takim grzesznikiem :) I to też zniosę. Jeśli chodzi o mnie to zgodnie ze słowami Pawła :



14 Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi.
15 Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!»
16 Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi5.
17 Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.

:rolleyes:
Nie wierzę w to, że ‘życie w nieświadomości jest szczęściem’, nie wierzę, że zachęcanie ludzi do życia złudzeniami jest przejawem życzliwości. Wcześniej czy później iluzja musi zderzyć się z rzeczywistością. Im dłużej trwają złudzenia, tym bardziej bolesny jest powrót do rzeczywistości” Podpisuję się pod tymi słowami Raya Franza.

#60 Użytkownik nie jest zalogowany   starowinka 

  • Forumowicz (51-500)
  • PipPip
  • Grupa: Członkowie
  • Postów 130
  • Rejestracja: 2009-03-19

Napisano 2009-03-20, godz. 11:53

Wyświetl postUżytkownik Czesiek dnia 2009-03-20 12:25 napisał

Jeśli dla kogoś życie w zakłamaniu może być szczęśliwym życiem, to niech tak postępuje. Przecież takie postępowanie jest gwałtem zadanym na swoim sumieniu i może prowadzić do poważnych zaburzeń psychiki.

Święta prawda. Psychika ludzka to nie zabawka. Odbija wszystko co się nam przytrafia w życiu.

Udostępnij ten temat:


  • 10 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych