Pierwszy kroczek do uwolnienia
#41
Napisano 2011-07-02, godz. 21:00
Wiecie co, jak mi źle i zapominam, jaka jestem silna, wracam do tego wątku i czytam sobie swoją historię i Wasze komentarze
Ale fajnie!
"Twierdzenie, że wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzącego, nie znaczy nic więcej jak to, że pijany jest szczęśliwszy od trzeźwego."
#42
Napisano 2011-07-03, godz. 09:36
Użytkownik byłaM dnia 2011-07-02, godz. 21:00 napisał
Wiecie co, jak mi źle i zapominam, jaka jestem silna, wracam do tego wątku i czytam sobie swoją historię i Wasze komentarze
Ale fajnie!
Kurde nie wiem dlaczego przeoczyłem twoją historię, gdy przed rokiem
zagościłem na tym forum (może natłok informacji w postaci tysięcy postów
i setek tematów, a może pechowy epilog i emigracja na inne forum), ale
dzisiaj nadrabiam tę stratę...i powiem ci byłaM, że jestem wstrząśnięty.
Sam nigdy nie zostałem świadkiem i zakończyłem na etapie "zainteresowanego", nigdy
jednak bym nie przypuszczał, że Przenajświętsza Organizacja może zadać tyle
cierpienia i bólu młodej dziewczynie, która w istocie pragnie jedynie żyć swoim
własnym, nieskrępowanym życiem.
Ważne byłaM, że jesteś już WOLNA i na swojej ścieżce do szczęścia...
Pozdrawiam serdecznie
#43
Napisano 2011-07-05, godz. 17:05
Dzięki!
"Twierdzenie, że wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzącego, nie znaczy nic więcej jak to, że pijany jest szczęśliwszy od trzeźwego."
Pomoc













