Użytkownik Unfaithful dnia 2010-05-25, godz. 08:07 napisał
(...) Nie ma w tym nic dziwnego - jako religia ŚJ są stosunkowo młodym wyznaniem a chcąc jak najlepiej oddać szacunek dla treści Biblii muszą zmieniać pogląd na pewne sprawy w miarę lepszego ich zrozumienia. To dla niektórych jest powodem do kpin (tak samo reagowali faryzeusze gdy Pan Jezus nagle zaczął mówić coś co w ich oczach wydawało się bluźnierstwem) - dla innych którzy wiedzą czym jest pokora - powód do radości że takie rzeczy mają miejsce.
To kto wg śJ daje pokarm na czas słuszny, Bóg czy ludzie? Bo jeśli Bóg jak twierdzi CK, to nie ma miejsca na zmianę nauki przy lepszy poznaniu biblijnego poznania przez człowieka. A jeśli jest to tylko ludzka interpretacja Słowa Bożego, to Ciało Kierownicze bezczelnie oszukuje ludzi, iż jest to pokarm dany przez Boga? Jakby na to nie patrzeć, to nauka o "pokarmie na czas słuszny"i o "jaśniejszym świetle" nawzajem siebie wykluczają, co dowodzi, iż porównywanie tych praktyk do głoszenia przez Pana Jezusa i gorszenia się faryzeuszy, jest po prostu psychomanipulacją mającą na celu zamknięcie ust krytykom tych oszukańczych praktyk jakich dopuszcza się CK.
Użytkownik Unfaithful dnia 2010-05-25, godz. 08:07 napisał
Dochodzi w pewien sposób do oczyszczania prawdziwego wielbienia zapowiedzianego w Biblii. Faktem jest jednak że jako ludzie ŚJ nie są doskonali więc i na doskonałą religię w tym systemie nie ma co liczyć.
A gdzie to Biblia naucza o oczyszczaniu się prawdziwego wielbienia? Może malutki cytacik na ten temat?
Użytkownik Unfaithful dnia 2010-05-25, godz. 08:07 napisał
Co do przepowiedni pozabiblijnych - nikt nie twierdzi (nawet ŚJ) że demony nie mogą czegoś wiedzieć - prawdą jest że same mają jakiś wpływ na to co się dzieje na świecie i potrafią przewidzieć przyszłość. Przykładem Biblijnym może być np. przepowiedziana Saulowi przez medium śmierć. Faktem jest iż okultyzm jest obrzydliwością dla Boga co z Biblii jasno wynika ale nie popadajmy w paranoję - udawanie się do medium a przyznanie że przepowiednie pozabiblijne istnieją i mogą w jakimś stopniu być prawdziwe to kompletnie różne sprawy. Problemem jest to iż niektórzy dadzą się im zwodzić...
Saulowi nie ukazał się demon i nie demon powiedział co się stanie. Biblia wyraźnie naucza, że był to duch Samuela i potwierdził tylko to, co za swojego życia Samuel zapowiedział Saulowi. Ale żeby to przyjąć, to trzeba by wierzyć w to, co naucza Biblia, co jednocześnie oznaczałoby odrzucenie zwodniczych nauk "Strażnicy". Tylko czy śJ na to stać?
Użytkownik Czesiek edytował ten post 2010-05-27, godz. 14:01