Użytkownik miszmasz dnia 2010-07-20, godz. 08:55 napisał
Ale chyba teraz potrafisz uwierzyć w wierzenia innych religii? Zobacz że niektóre nauki Świadków Jehowy są ewidentnie niezgodne z Biblią. W sumie to chyba nie ma doskonałej religii, każda chyba ma w sobie zgodne i niezgodne z Biblią nauki. Niestety.
Użytkownik rhundz dnia 2010-07-20, godz. 20:43 napisał
Zauważyłem, że część religii (jeśli nie większość) stosuje tę samą metodę: "Chodźcie do nas, bo u nas jest najlepiej, bo u nas jest super, bo u nas to bo u nas jest tamto, bo my mamy to czego nie mają inne religie albo mamy lepsze nauki". Mam czasami takie odczucie, że religia stara się w dzisiejszych czasach niemal zastąpić Boga, co nie powinno mieć miejsca. W Boga może wierzyć każdy kto chce. Owszem, może należeć do jakiejś religii ale religia to tylko religia.
Użytkownik miszmasz dnia 2010-07-21, godz. 07:58 napisał
Potrzebuję czasu to wiem, dobrze że jest to forum i Wy, bo inaczej całkowicie bym zgłupiała nie mając z kim o tym porozmawiać
Ja też miałem kiedyś takie złudne poczucie bezpieczeństwa. Było w miarę OK, były spotkania, ośrodki pionierskie, ogniska, imprezy, wypady. Można było super pogadać i się pośmiać... Dopóki atmosfera w zborach nie zaczęła się psuć. Wszystko było "w porządku" do czasu. Zaczęły się ploty, czepialstwo starszych o jakieś bzdury, głupie aluzje i pyskowanie, wtrącanie się w intymne sprawy, grożenie pobiciem. Szczególnie to ostatnie dało mi zrozumienia, że coś jest tu nie tak. Z biegiem czasu stało się jasne, że wielu braci i sióstr nie postępuje tak jak nakazuje to Biblia. Atmosfera robiła się coraz bardziej zgniła. Jedni na drugich psy wieszali, potrafili ich zamęczyć swoimi głupimi gadkami. Nastał nowy nadzorca obwodu który nie był już tak miły i serdeczny jak jego poprzednicy. Nastała seria wykluczeń, zdziwiłem się, że niektóre rodziny, pozornie tak silne i zjednoczone w "prawdzie" paradoksalnie rozpadły się, gdyż niektórzy ich członkowie zostali wykluczeni a to z kolei spowodowało konflikty w tych rodzinach. W rezultacie sytuacja stała się jeszcze gorsza. W ostatnich latach rozpadały się też niektóre małżeństwa, co również było widoczne w zamieszczeniu serii różnych artykułów dla małżeństw. To co jest teraz to tylko namiastka tego co było jeszcze 7 lat temu. Wg mnie nie ma już tej miłości braterskiej. Zresztą i tak nie była ona aż tak wyjątkowa nawet te kilka lat temu.
Tak więc miszmasz, zborowe atmosfery kiedyś były inne i teraz mogą być inne. Tego nie wiesz. Poza tym poza zborem Świadków Jehowy też znajdziesz przyjaciół - i to prawdziwych przyjaciół którzy cię będą darzyć przyjaźnią nie dlatego, że nie jesteś wykluczona/odłączona ale dlatego, że im tak rozum i serce podpowiadają.
Użytkownik ble edytował ten post 2010-07-21, godz. 19:14
Pomoc














