Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jak Brooklyn wojuje dekalogiem, w który nie wierzy


  • Please log in to reply
49 replies to this topic

#1 Jan Lewandowski

Jan Lewandowski

    Domownik forum (501-1000)

  • Moderatorzy
  • PipPipPip
  • 815 Postów

Napisano 2003-06-12, godz. 09:26

Towarzystwo Strażnica znane jest z tego, że lubi sobie od czasu do czasu zastosować przeciw katolickim obrazom i figurom jakiś wers z ST, który zabraniał Izraelitom sporządzania podobizn (por. Wj 4:15-16; 20:4; Pwt 4:16-18). Można i tak. Jednakże, Brooklyn nie byłby sobą, jakby sam siebie nie zwalczył jakimś twierdzeniem. Czy tak było i tym razem? Jasne, że tak.

Jak się okazuje, Towarzystwo Strażnica naucza, że owo Prawo ST, przy pomocy którego Brooklyn niczym spychacz taranuje katolickie figury i obrazy, po prostu.... nie jest już ważne i nie obowiązuje. Żeby nie było wątpliwości, Brooklyn uważa tak nie tylko w stosunku do dekalogu, ale wręcz odnośnie całego prawodawstwa ST (prawodawstwo zawarte w NT nic nie mówi o zakazie czynienia podobizn). Żeby nie być gołosłownym, zacytujmy więc publikacje samego Towarzystwa Strażnica. Książka pt. Niech Bóg będzie prawdziwy poświęca temu zagadnieniu wyjątkowo dużo miejsca. Oto cytaty z tej książki:

„Ze względu na to, że było to prawo teokratyczne i że zostało dane przy górze Horeb w niezwykłych, budzących trwogę i głęboki szacunek okolicznościach, mogłoby się zdawać, że powinno być niezmienne, wiecznotrwałe, nieodwołalne, tak wiekuiste jak jego Dawca. Dlatego wiele ludzi ogarnia zdumienie, gdy się dowiadują, że Jehowa zniósł takie prawo i położył mu kres oraz że nie podlegają mu już więcej żadne stworzenia na ziemi, nawet Żydzi. (...) To znaczy, że Prawo ze swymi wzorami musi być zniesione, aby ustąpić miejsca wprowadzonym przez Chrystusa Jezusa odpowiednikom, czyli rzeczywistościom. (...) W świetle tego oświadczenie Jezusa, wypowiedziane do Żydów, których obowiązywał Zakon, czyli Prawo, bynajmniej nie oznaczało, że po jego śmierci na palu klasa członków >>królestwa niebios<< w dalszym ciągu miała podlegać Prawu. Nie podlegają oni temu Prawu, (...)” (Niech Bóg będzie prawdziwy, str. 122-124).

Na tym jednak nie koniec tej hecy. Brooklyn do tego stopnia radykalizuje swą tezę o unieważnieniu Prawodawstwa ST, że w powyższej książce zajmuje się nawet zwalczaniem poglądów tych, którzy twierdzą, że w pismach ST co prawda zniesiono prawodawstwo kultyczne ST, natomiast moralny aspekt Prawa ST nadal obowiązuje i nie został zniesiony:

„Przymierza Prawa nie można było dzielić przez zniesienie jednej jego części, prawa ceremonialnego, a pozostawienie drugiej jego części, tak zwanego prawa >>moralnego<<” (Niech Bóg będzie....., str. 125).

Przytaczając też inne „argumenty” Brooklyn konkluduje na stronie 128 wyżej cytowanej książki:

„Chrześcijanie są właśnie kierowani w harmonii ze Słowem Bożym Jego czynną mocą, czyli duchem. To dowodzi, że oni nie są pod starym przymierzem prawa z jego Dziesięciorgiem Przykazań, lecz dzięki niezasłużonej dobroci Bożej podlegają nowemu przymierzu (...)” (Niech Bóg będzie...., str. 128).

Nowsze publikacje Towarzystwa Strażnica również wyrażają ten pogląd. Książka pt. Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi (Brooklyn 1989, 1990) do tego stopnia stara się unieważnić Prawo ST, że aż zwalcza pogląd tych, którzy twierdzą, że z całego ST współczesnych ludzi nie obowiązuje już nic, prócz dekalogu. Wspomniana książka Będziesz...., podaje na str. 205:

„Niektórzy jednak twierdzą, że Prawo dzieli się na dwie części: Dziesięcioro przykazań i resztę praw. Ta reszta praw – ich zdaniem – została zniesiona, ale Dziesięcioro Przykazań pozostało. To nieprawda. (...) Izraelici zostali też zwolnieni od Dziesięciorga Przykazań”.

Ale nie tylko Izraelici, zdaniem Brooklynu także chrześcijanie są zwolnieni od Prawa ST. Ta sama książka kontynuuje na stronie 206:

„Skoro chrześcijanie nie podlegają Dziesięciorgu Przykazań, czy to znaczy, że nie muszą przestrzegać żadnych praw? Wcale nie. Jezus wprowadził >>nowe przymierze<< oparte na lepszej ofierze z jego doskonałego życia ludzkiego”.

Kolejna książka Towarzystwa Strażnica uczy tak samo:

„Do czego w takim razie prowadzi twierdzenie, że prawo Mojżeszowe nadal obowiązuje? W gruncie rzeczy oznacza odrzucenie wiary w Jezusa Chrystusa. Dlaczego? Ponieważ taki pogląd pozostaje w sprzeczności z faktem, że Jezus wypełnił Prawo, torując Bogu drogę do zniesienia go. (...). A zatem nie nałożono na chrześcijan pochodzenia pogańskiego obowiązku przestrzegania całego prawa Mojżeszowego ani jego części, (...)” (Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, Brooklyn 1989, str. 148-149).

Jak widać, nauka Brooklynu, że Prawo ST nie obowiązuje dziś nikogo już w żaden sposób jest przez nich deklarowana w sposób zdecydowany i jasny. W związku z tym wszystkim ciśnie się na usta pytanie: jakim cudem zatem Brooklyn w chórze wraz z sześcioma milionami swych Świadków kursujących od domu do domu na całym świecie, rzuca gromy na rzymskich katolików, którzy sobie robią obrazy postaci biblijnych? Jak można atakować kogoś przy pomocy przepisów, o których jednocześnie uczy się, że te już nie obowiązują, polemizując przy tym zaciekle nawet z tymi, którzy twierdzą, że przepisy te obowiązują nas przynajmniej częściowo?

Ale Brooklyn nie byłby sobą, gdyby po raz kolejny sobie nie zaprzeczył. Wyżej cytowana książka Strażnicy pt. Niech Bóg będzie prawdziwy jest świadoma odnośnie wyżej wzmiankowanego problemu. Książka ta zdaje sobie sprawę z tego, że negując zasadę obowiązywania Prawa ST podcięła swój „ulubiony argument” z dekalogu stosowany jako grom na katolickie obrazy.

Wspomniana książka Niech Bóg będzie...., próbuje więc jakoś wybrnąć z tego dylematu, i na zasadzie próby łapania dwóch srok za ogon podaje:

„Ponieważ jednak drugie z Dziesięciorga Przykazań było cieniem, czyli poprzedzającym wzorem tego obowiązującego chrześcijan wymagania wymierzonego przeciw bałwochwalstwu, więc mają oni prawo przytaczać drugie przykazanie jako wspierające świadectwo uzasadniające odmowę oddawania bałwochwalczej czci ludziom i symbolom. Popierając swe wywody przytoczeniami z Dekalogu, apostoł Paweł nie twierdził, że chrześcijanie podlegają Dziesięciorgu Przykazań i pozostałym przepisom prawa Mojżesza. On po prostu posługiwał się tymi przykazaniami jako wspierającym dowodem, potwierdzającym słuszność napomnień, jakich udzielał chrześcijanom, aby ich postępowanie podobało się Bogu” (Niech Bóg będzie....., str. 129).

Przytoczony przed chwilą wywód jest istnym „double-think”, czyli jednoczesnym podtrzymywaniem sprzecznych ze sobą twierdzeń w celu osiągnięcia określonych korzyści (jeśli czytelnicy jeszcze pamiętają to pisałem o tym w artykule pt. Omylna nieomylność Towarzystwa Strażnica, zamieszczonym na łamach niniejszego serwisu). Wtedy, kiedy to Brooklynowi potrzebne, Prawo ST nie obowiązuje, a przy innej okazji, gdy Brooklyn chce przy pomocy tego samego Prawa staranować obrazy katolickie, to wtedy Prawo to jest jak najbardziej uprawomocnione. Jezus powiedział: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5:37, Biblia Tysiąclecia [dalej: BT]).

Ciekawe, jak Towarzystwo Strażnica mając do dyspozycji tylko dwie możliwe odpowiedzi (tak lub nie) odpowiedziałoby na pytanie, czy prawo ST obowiązuje jeszcze dzisiaj? We wspomnianym przypadku Brooklyn nie tylko złamał zasadę Jezusa, ale wręcz przekroczył ją w sposób nieprzewidziany chyba przez nikogo. Brooklyn bowiem w tej sprawie wcale nie odpowiada przy pomocy słów innych niż „tak”, lub „nie”. On odpowiada jednocześnie – tak i nie. Niesamowite.

Komentując tę sprawę można by powiedzieć, że absurdem jest twierdzenie, iż jakieś Prawo obowiązuje i nie obowiązuje kogoś zarazem, podobnie jak absurdem byłoby twierdzenie, że Brooklyn zarazem leży i nie leży w Nowym Jorku, lub że Nowy Jork znajduje się w USA i na Grenlandii jednocześnie. Wóz, albo przewóz, jak to mówi mądrość ludowa.

Zauważmy, że w powyższym cytacie z książki Strażnicy pt. Niech Bóg będzie....., czytamy, że Paweł choć nie uznawał dekalogu jako obowiązującego Prawa, to jednak odwoływał się do niego jako do „wspierającego dowodu”. Jeśli Brooklyn już musi wpierać św. Pawłowi swoją naukę o nieuznawaniu dekalogu, to niech nie cieszy się zbytnio z faktu, że skoro Paweł coś cytował to od razu także musi obowiązywać ta nie cytowana reszta treści z tego.
Skoro bowiem Paweł cytował dekalog, który zdaniem Strażnicy już nie obowiązywał, to zachodzi tu podobna sytuacja jak w przypadku cytatu Pawła w Tt 1:12. W Tt 1:12 Paweł cytuje jakiegoś wieszcza greckiego, prawdopodobnie Epimenidesa – pogańskiego kapłana orfickiego (Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła, III, 16), którego nauki nie obowiązywały chrześcijan w równym stopniu co dekalog (zdaniem Strażnicy). Czy to więc od razu znaczy, że Epimenides był natchniony, lub że pozostałe jego mądrości nas obowiązują, skoro Paweł zacytował z niego tylko jedno zdanie? W Dz 17:28 Paweł w mowie pochwalnej o Bogu chrześcijan cytuje fragment hymnu Kleantesa do Zeusa (por. przypis do Dz 17:28 w BT). W 1 Kor. 15:33 Paweł cytuje Meandra (por. przypis w BT do 1 Kor 15:33) a w 1 Kor 2:9 (Orygenes, Komentarz do Ewangelii Mateusza, XXVII, 9; Klemens aleksandryjski, Protr., X, 94, 4) i w Ef 5:14 (Epifaniusz, Haer., 42, 12, 3) cytuje Paweł apokryficzną Apokalipsę Eliasza (por. też Wstęp ogólny do Pisma Świętego, Poznań 1986, str. 116). Czy to oznacza więc, że pozostałe treści tych cytowanych przez Pawła dzieł i autorów niekanonicznych były natchnione, skoro Paweł je cytował? Nie. Jak widzimy twierdzenia Towarzystwa Strażnica są w tym miejscu więc puste i bezpodstawne.

Zatem jeśli Towarzystwo Strażnica chce uprawomocnić drugie przykazanie dekalogu z ST (który to dekalog Towarzystwo zarazem w całości unieważniło), to niech uczyni to poprzez wskazanie, że owo drugie przykazanie zostało podtrzymane w NT przez cytat Pawła, lub przez innego rodzaju nawiązanie. Tego Towarzystwo Strażnica jednak nie jest w stanie zrobić, bo NT do owego drugiego przykazania nigdzie się już nie odwołuje. Tym samym Towarzystwo Strażnica ostatecznie pogrzebało swój argument z ST przeciw katolickim figurom, unieważniając w zasadzie całe owo Prawo ST, i nie wskazując zarazem, że Prawo to zostało podtrzymane w NT.

Drugie przykazanie z dekalogu zabraniające sporządzania obrazów miałoby zaś zdaniem powyższego cytatu z książki Niech Bóg....., być tylko „cieniem, czyli poprzedzającym wzorem tego obowiązującego chrześcijan wymagania wymierzonego przeciw bałwochwalstwu”. Niestety, w Biblii nie znajdziemy nigdzie takiej nauki Pawła, jest to tylko nauka Brooklynu.

Ponadto, cytowana książka pisząc, że wspomniane drugie przykazanie dekalogu jest starotestamentalnym „wzorem poprzedzającym” obecne przykazania obowiązujące chrześcijanina zaprzecza tylko samej sobie, bowiem kilka stron wcześniej książka ta pisze o przykazaniach zawartych w Prawie (a więc także i o drugim przykazaniu z dekalogu), „że Prawo ze swymi wzorami musi być zniesione, (...)” (str. 123). Nie ma więc w tym ani krzty konsekwencji. Nic dziwnego, nie może być konsekwencji tam, gdzie twierdzi się, że coś obowiązuje i nie obowiązuje zarazem.

Na koniec warto wspomnieć, że Świadkowie Jehowy, którym podsunie się powyższy dylemat nie bardzo wiedzą jak z tego wybrnąć (wypróbowane na jednej z grup dyskusyjnych w necie). Niektórzy cytują tylko wersy z NT, mówiące o Prawie ST. Zapytani jednak co przez to chcą powiedzieć nie odpowiadają jednak nic, lub cytują jakieś inne wersy z NT, też mówiące o Prawie. Czyżby jakieś zakłopotanie?

Jan Lewandowski

#2 ABC...

ABC...

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 72 Postów
  • Lokalizacja:Wroclaw

Napisano 2006-09-13, godz. 12:57

Hmm... Przyznam, ze czuje sie troche dziwnie po przeczytaniu tego tekstu. Nie mniej jednak, nie sposob nie przyznac, ze to bardzo ciekawe spojrzenie na problem. Ze swojej strony moge dodac, ze atak na KK jest o tyle uzasadniony, ze KK sam swoja wiare opiera na dziesieciu przykazaniach. Nie stosuje sie do tego, co Jezus, faktycznie, powiedzial, ze zawiera nowe przymieze i daje nowe prawo. ¨Zbrodnia¨ KK polega chyba glownie na tym iz nadal nauczaja dziesieciu przykazan jako podstaw chrzescijanskiej moralnosci, a jednoczesnie usuneli z wlasnego przekladu to przykazanie, ktore mowi o nie robieniu podobizn itd.

Musze jeszcze przyznac, ze mimo iz wiedzialam, ze Jezus ustanowil >>nowe prawo<<, ktore zawiera sie w dwoch ¨przykazaniach¨, to pewna konsternacje wywolal u mnie w/w wniosek. :/ Hmm... Oczywistosc dziesieciu przykazan wydawala mi sie niepodwazalna, ale jednak rzeczywiscie jezus cos ¨wspominal¨ o tym, ze ¨stare prawo¨ przestaje obowiazywac... Hmm... :/

#3 eliminator

eliminator

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 15 Postów

Napisano 2006-09-13, godz. 13:27

Hmm... Przyznam, ze czuje sie troche dziwnie po przeczytaniu tego tekstu. Nie mniej jednak, nie sposob nie przyznac, ze to bardzo ciekawe spojrzenie na problem. Ze swojej strony moge dodac, ze atak na KK jest o tyle uzasadniony, ze KK sam swoja wiare opiera na dziesieciu przykazaniach. Nie stosuje sie do tego, co Jezus, faktycznie, powiedzial, ze zawiera nowe przymieze i daje nowe prawo. ¨Zbrodnia¨ KK polega chyba glownie na tym iz nadal nauczaja dziesieciu przykazan jako podstaw chrzescijanskiej moralnosci, a jednoczesnie usuneli z wlasnego przekladu to przykazanie, ktore mowi o nie robieniu podobizn itd.

Musze jeszcze przyznac, ze mimo iz wiedzialam, ze Jezus ustanowil >>nowe prawo<<, ktore zawiera sie w dwoch ¨przykazaniach¨, to pewna konsternacje wywolal u mnie w/w wniosek. :/ Hmm... Oczywistosc dziesieciu przykazan wydawala mi sie niepodwazalna, ale jednak rzeczywiscie jezus cos ¨wspominal¨ o tym, ze ¨stare prawo¨ przestaje obowiazywac... Hmm... :/

Jezus dziesiec przykazan sprowadzil do jednego najwazniejszego przykazania jakim jest milosc do Boga i ludzi.Jesli bedziemy kochac Boga to 10 przykazan w oparciu o ta najwazniejsze(milosc) bedziemy przestrzegac.Tak wiec 10 przykazan bylo przewodnikiem do przykazania milosci ktore dal nam Jezus.

#4 pawel r

pawel r

    Niepoprawne stworzenie Boga

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 4853 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Scecin City

Napisano 2006-09-13, godz. 13:44

Jak czytam o 10 przykazaniach to trochę mi się uśmiech powiększa... Po pierwsze nie ma w oryginałach ponumerowanych tekstów które przykazanie zaczyna się tu a kończy tu. Najzabawniejsze jest to, że dla protestantów katolików i żydów pierwsze 2 przykazania wyglądają zupełnie inaczej :D Zresztą dekalog nie tylko wiąże się z syntezą prawa miłości jaką podał Jezus, ale dobrze o prawie wyjaśniająco rownież napisał apostoł w liście do Rzymian. Ja bym tak pochopnie nie rzucał słów na wiatr w temacie Prawa Biblii B)


Polecam na zerknięcie do wikipedii
Należę do 144...

Islam zdominuje świat
Islam będzie rządzić światem
Ściąć głowy tym, którzy znieważą Islam
Islam jest religią pokoju...


#5 swiatlo7

swiatlo7

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 303 Postów

Napisano 2006-09-13, godz. 14:40

przepraszam, czy możecie podać mi fragment, w którym Jezus powiedział, że nie należy przestrzegać tego co jest zawarte w dekalogu?Czy wtedy, gdy On sam się na niego powoływał?Czy zasady zawarte w dekalogu nie są uniwersalne?Można juz zabijać???Hmmmmm.....ciekawe!
Przykazanie Jezusa zawiera wsz. 10 ze ST.Gdy ktoś prawdziwie miłuje, wypełnia zarazem wszystkie przykazania ze ST...czyż nie?
pozdrawiam
"I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." Rz 8:38,39

#6 pawel r

pawel r

    Niepoprawne stworzenie Boga

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 4853 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Scecin City

Napisano 2006-09-13, godz. 19:42

światło7 jak dla mnie list do Rzymian wręcz przeciwnie - tłumaczy czym jest Prawo, a więc i dekalog.
Należę do 144...

Islam zdominuje świat
Islam będzie rządzić światem
Ściąć głowy tym, którzy znieważą Islam
Islam jest religią pokoju...


#7 ABC...

ABC...

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 72 Postów
  • Lokalizacja:Wroclaw

Napisano 2006-09-14, godz. 13:34

No jezeli rozumiesz, co Jezus chcial powiedziec, to nie zabijesz, bo ¨miluj blizniego swego jak siebie samego¨. I wsio w tym temacie. Mnie bardziej zszokowala mysl, ze zostaloby tym samym zniesione przykazanie o robieniu podobizn itd. Bo modrowac czy krasc to sie samo przez sie rozumie.

Użytkownik ABC... edytował ten post 2006-09-14, godz. 13:35


#8 swiatlo7

swiatlo7

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 303 Postów

Napisano 2006-09-15, godz. 10:34

Moim skromnym zdaniem...Jezus nie zniósł Prawa tylko je "wydoskonalił"-gdyż w miłości znajduje się odpowiedź jak należy postępować...tzn. jeśli kochasz jest dla Ciebie oczywiste,że nie będziesz cudzołożył, kradł, zabijał...
Odnośnie wizerunków.Dlaczego taki zakaz?Był on związany z kultem nieżywych bogów. Bóg zakazuje tworzenia obrazu, czy rzeźby i traktowania tegoż przedmiotu jako swojego bożka. Ja jako katolik, mając przed sobą obraz z podobizną Jezusa nie traktuje-obrazu-jako swojego Boga...to chyba oczywiste?
Zakaz odnośnie podobizm jest także aktualny, gdyż W DALSZYM CIĄGU jest tylko jeden Bóg żywy.
"I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." Rz 8:38,39

#9 Czesiek

Czesiek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 5701 Postów
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-09-15, godz. 11:20

Moim skromnym zdaniem...Jezus nie zniósł Prawa tylko je "wydoskonalił"-gdyż w miłości znajduje się odpowiedź jak należy postępować...tzn. jeśli kochasz jest dla Ciebie oczywiste,że nie będziesz cudzołożył, kradł, zabijał...
Odnośnie wizerunków.Dlaczego taki zakaz?Był on związany z kultem nieżywych bogów. Bóg zakazuje tworzenia obrazu, czy rzeźby i traktowania tegoż przedmiotu jako swojego bożka. Ja jako katolik, mając przed sobą obraz z podobizną Jezusa nie traktuje-obrazu-jako swojego Boga...to chyba oczywiste?
Zakaz odnośnie podobizm jest także aktualny, gdyż W DALSZYM CIĄGU jest tylko jeden Bóg żywy.


Światło7
Jeśli zakaz robienia podobizn w celach kultowych dotyczył tylko kultu "nieżywych bogów", to co tak Boga wkurzyło, kiedy Jeroboam I zrobił podobiznę Boga Jahwe? Dlaczego za to, że Izrael brnął w grzech Jeroboama I Bóg ukarał tak srogo ten lud, że do dziś nie wiadomo co stało się z dziesięcioma pokoleniami Izraela?
A może bezpieczniej dla człowieka byłoby wyciągnąć stąd płynący wniosek, że Bogu jednak nie podoba się to, że człowiek robi podobizny czegokolwiek i kogokolwiek w celach kultowych i zaniechać tego bałwochwalczego zwyczaju?
Czesiek

#10 pawel r

pawel r

    Niepoprawne stworzenie Boga

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 4853 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Scecin City

Napisano 2006-09-15, godz. 13:23

Więc w drugim wieku napewno już czcili krzyż więc zbałwochwalili?
Należę do 144...

Islam zdominuje świat
Islam będzie rządzić światem
Ściąć głowy tym, którzy znieważą Islam
Islam jest religią pokoju...


#11 Czesiek

Czesiek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 5701 Postów
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-09-15, godz. 16:07

Więc w drugim wieku napewno już czcili krzyż więc zbałwochwalili?


Czcili ??? Podaj przykłady
Czesiek

#12 swiatlo7

swiatlo7

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 303 Postów

Napisano 2006-09-15, godz. 17:22

Cześku,
mozesz zatem powiedzieć dlaczego Jahwe zakazał robienia podobizn?Z jakiego powodu?
Na czym polega bałwochwalstwo przedstawienia np. Jezusa w Jego ziemskiej postaci? Bałwochwalstwo w moim przekonaniu występowałoby, gdyby ludzie czcili i uważali za Boga wizerunki jako takie..
"I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." Rz 8:38,39

#13 omyk

omyk

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 96 Postów

Napisano 2006-09-15, godz. 17:40

Jezus przeciez sam powolywal sie na dekalog... Patrz Łk 18,20
Podajac przykazanie milosci, Jezus odpowiada na pytanie ktore przykazanie jest NAJWAZNIEJSZE, a nie ktore obowiazuje. (Mt 22,38)

"Zanim jednak nadeszła wiara, byliśmy strzeżeni przez prawo, razem oddani pod straż, i wypatrywaliśmy wiary, która miała zostać objawiona. Toteż Prawo stało się naszym wychowawcą prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali uznani za prawych. Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy. Doprawdy, wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa." (Ga 3, 23-26 [przekład Nowego Świata])
ALE
"Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić" (Mt 6,17 [NŚ])
Rz 9,5 - "Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen."

jestem katoliczka :)

#14 Czesiek

Czesiek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 5701 Postów
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-09-15, godz. 20:04

Cześku,
mozesz zatem powiedzieć dlaczego Jahwe zakazał robienia podobizn?Z jakiego powodu?
Na czym polega bałwochwalstwo przedstawienia np. Jezusa w Jego ziemskiej postaci? Bałwochwalstwo w moim przekonaniu występowałoby, gdyby ludzie czcili i uważali za Boga wizerunki jako takie..


Światło7
Czy ja jestem Bogiem Jahwe, że mnie pytasz o to?
Jeśli coś Bóg zakazał, to jak myślisz, co dla człowieka jest lepsze, łamać zakaz Boga dla swego widzimisie, czy być posłusznym temu zakazowi?
Czesiek

#15 pawel r

pawel r

    Niepoprawne stworzenie Boga

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 4853 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Scecin City

Napisano 2006-09-15, godz. 21:25

Czcili ??? Podaj przykłady


Proszę np. ...

Tertulian (ur.155):
· "My czcimy krzyż, wraz z belką poprzeczną (...) Wam natomiast należy się tym większa nagana, że poświęcacie okaleczone i pozbawione gałęzi drzewo, które inni poświęcili bóstwu w całości" ("Do pogan" 1,12),
· "My w każdym razie czcząc krzyż modlimy się do zupełnego i całego Boga" ("Apologetyk" 16,7).
· "Dla nas ochroną jest wiara. Jeśli ona nie jest wyczerpana (...) to trzeba tylko zrobić znak krzyża, wymówić jej przyrzeczenie..." ("Lekarstwo na ukłucie skorpiona" 1), "przy każdej czynności dnia codziennego znaczymy czoło znakiem krzyża (De corona 3).
Hipolit Rzymski (ur. przed 170):
· "Starajcie się zawsze osłaniać swe czoło znakiem krzyża. Jest to bowiem znak męki, dany przeciwko szatanowi, jeżeli ktoś czyni go z wiarą, a nie dla dogodzenia ludziom..." ("Tradycja apostolska" 42) i
Orygenes (ur.185):
· "litera Tau z Ez 9:4 przypomina swym kształtem krzyż i jest zapowiedzią tego znaku, który chrześcijanie kreślą na czole i który czynią wszyscy wierni (...) zaczynając modły lub lekturę Pism Świętych." Selecta in Ezechelem 9.

· "Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata." (Ga 6:14 por. 1Kor 2:2).

Poganin Fronton (ur.100):
· "Sprawują oni obrzędy religijne na cześć człowieka skazanego na śmierć i że adorują belki krzyża na którym on zawisł..." ("Mowa w senacie" patrz "Oktawiusz" 9, Minucjusza Feliksa).


No ale to i tak nic pewnie nie zmienia...
Należę do 144...

Islam zdominuje świat
Islam będzie rządzić światem
Ściąć głowy tym, którzy znieważą Islam
Islam jest religią pokoju...


#16 Czesiek

Czesiek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 5701 Postów
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-09-16, godz. 09:50

czy ta cześć to było to samo, co obecna adoracja krzyża w KK?
Czym się wyrażała, czy podkreślaniem znaczenia jego dla zbawienia człowieka, czy oddawaniem mu czci w dzisiejszym tego słowa znaczeniu?
Czesiek

#17 swiatlo7

swiatlo7

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 303 Postów

Napisano 2006-09-16, godz. 10:21

coż Cześku,
moim zdaniem-tak to odczytuje z Biblii-zakaz robienia podobizn dotyczy czynienia sobie bożków z przedmiotów. Stąd oburzenie Jahwe i jakże słuszny zakaz...
Dlaczego tak wiele osób chce wmówić katolikom, że traktują przedmioty używane w kulcie za swojego/swoich bogów?Chyba wiem najlepiej kto jet moim Bogiem, prawda?Jest nim jedyny Bóg żywy: Ojciec, Syn i Duch św.
pozdro
"I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." Rz 8:38,39

#18 omyk

omyk

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 96 Postów

Napisano 2006-09-16, godz. 10:35

Dlaczego tak wiele osób chce wmówić katolikom, że traktują przedmioty używane w kulcie za swojego/swoich bogów?Chyba wiem najlepiej kto jet moim Bogiem, prawda?Jest nim jedyny Bóg żywy: Ojciec, Syn i Duch św.
pozdro


A no wlasnie...

Jest napisane - nie bedziesz mial cudzych BOGOW obok Mnie! Sa uzyte slowa - BOGOW, oddawal czci, sluzyl. (w przekladzie nowego swiata!!) Tak wiec chodzi o oddawanie boskiej czci przedmiotowi, utozsamianie go z jakims bogiem i sluzenie kawalkowi drewna czy metalu jak Bogu jedynemu. (zakaz bierze sie z faktu, ze dla Zydow to wcale nie bylo takie oczywiste - jak wiadomo ze ST tworzyli sobie swoje bozki)
5 rozdzialow dalej w ks. Wyjscia sam Bog nakazal namalowac do swojej swiatyni podobizny 2 Cherubow. Jak to sie ma do zakazu, zapisanego zaledwie pare stron wczesniej? No wlasnie... Trzeba czytac w kontekscie i ze zrozumieniem ;)
W PS Bog nakazal rowniez czczenie Jego samego przez szacunek do przedmiotow materialnych zwiazanych z JEGO Swiatynia - Kpl 26,2
Rz 9,5 - "Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen."

jestem katoliczka :)

#19 Czesiek

Czesiek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 5701 Postów
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 2006-09-16, godz. 10:40

coż Cześku,
moim zdaniem-tak to odczytuje z Biblii-zakaz robienia podobizn dotyczy czynienia sobie bożków z przedmiotów. Stąd oburzenie Jahwe i jakże słuszny zakaz...
Dlaczego tak wiele osób chce wmówić katolikom, że traktują przedmioty używane w kulcie za swojego/swoich bogów?Chyba wiem najlepiej kto jet moim Bogiem, prawda?Jest nim jedyny Bóg żywy: Ojciec, Syn i Duch św.
pozdro


Światło7
Ja nic nie chcę nikomu wmówić. Ja byłem katolikiem i wiem jak spora część katolików traktuje przedmioty kultu. I nic im nie powiesz, bo oni wiedzą lepiej, nawet jeśli słowa prostujące ich poglądy w tym temacie padają z ambony. Już chociażby z tego wzglęgu, patrząc na dobro tych osób, warto byłoby zastosować się do tego przykazania i zaniechać tego sposobu oddawania czci Bogu. Bo czy to tylko wina tych osób, że stali się bałwochwalcami, czy też wina nauczycieli, co do tego dopuścili?
Czesiek

#20 wojtek37

wojtek37

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 612 Postów
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 2006-09-16, godz. 10:41

czy ta cześć to było to samo, co obecna adoracja krzyża w KK?
Czym się wyrażała, czy podkreślaniem znaczenia jego dla zbawienia człowieka, czy oddawaniem mu czci w dzisiejszym tego słowa znaczeniu?


Moim zdaniem nie.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych