Profil użytkownika gwiazdka
- Grupa:
- Członkowie
- Całość postów:
- 111 (0.05 na dzień)
- Najwięcej w
- Świadectwa, wymiana doświadczeń (10 postów)
- Rejestracja:
- 2006-06-14
- Odwiedzin:
- 1372
- Ostatnio:
Informacja prywatna- Aktualnie:
- Poza forum
Osobiste
- Tytuł użytkownika:
- Forumowicz (51-500)
- Wiek:
- Wiek nie został ustalony
- Data urodzenia:
- Data urodzin nie została podana
- Płeć:
-
Nie podano
Kontakt
- E-mail:
- Wyślij wiadomość
- Strona WWW:
-
http://
Moje posty
-
W temacie: zakaz spekulowania o czasie "wielkiego ucisku"
2007-04-18, godz. 11:57
Użytkownik acmas dnia 2007-04-18 11:38 napisałW strażnicy 1 listopad 1995 str.17
"Niektórzy słudzy Jehowy tak usilnie pragną ujrzec koniec złego systemu, że czasami spekulują, kiedy wybuchnie ucisk, a nawet próbują to ustalić na podstawie życia pokolenia, które pamięta rok 1914."
Widzimy tutaj, że ŚJ próbują ustalać czas końca świata... A jak dobrze wiemy w Biblii jest napisane, że nie wolno nam jest tego ustalać, bo to nie należy do nas.
Niestety nie mam przy sobie obecnie Pisma Świętego a dokłądnie nie jestem wstanie w skazać tego wersetu (nie chce podać błednego przez pomyłke) wiec jeśli ktoś z was napisze ten werset z Nowego Testamentu będę wdzięczny... Ja natomiast powinnem ten werset sam napisaćniebawem...
Dzieje Apostolskie 1:6,7
"Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą". -
W temacie: ŚJ w literaturze, filmie, etc.
2007-01-24, godz. 19:30
-
W temacie: ŚJ w literaturze, filmie, etc.
2007-01-24, godz. 19:24
W dzisiejszym odcinku teleturnieju "Jeden z dziesięciu" padło pytanie: czy świadkowie Jehowy uznają dogmat o Trójcy. -
W temacie: List Pawła i Ingi do zboru Sandomierz Wschód
2007-01-04, godz. 19:15
Witajcie kochani Ingo i Pawle
Super, że jesteście tu z nami na forum. Gratuluję odwagi i życzę dużo błogosławieństw.
Pozdrawiam Was serdecznie
-
W temacie: kawały inne
2006-12-15, godz. 08:20
Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...
***
Pewien ginekolog postanowił rzucić pracę. Zastanowił się, co innego potrafi robić. Uznał, iż posiada kwalifikacje mechanika samochodowego. Poszedł do znajomego warsztatu, do szefa z prośbą o przyjęcie do pracy. Szef mu mówi:
- Jak zda pan egzamin i poprawnie rozbierze i zamontuje silnik to dostanie pan pracę. Szef wezwał pana Kazia (swego pracownika) i rzecze:
- Kaziu, weź pana doktora na warsztat, niech rozmontuje silnik od tego Fiata i potem go zmontuje. Za poprawne rozłożenie silnika dasz panu doktorowi 50 pkt., z za złożenie drugie 50 pkt. Po egzaminie zdecydujemy, czy pan doktor się nada.
I tak zrobili. Po godzinie do biura szefa wraca pan Kazio i melduje:
- Szefie, pan doktor na egzaminie uzyskał 150 pkt.
- Jak to? – wykrzyknął szef, przecież mogłeś przyznać 50 pkt. za rozłożenie i 50 pkt. za złożenie – razem 100 pkt.
- Tak szefie, dałem mu 50 za rozłożenie, 50 za złożenie i dodatkowe 50 pkt. za to, że pan doktor wszystko to zrobił przez rurę wydechową!
***
Tomek wracał z jakiegoś szkolenia do swojej pracy, ogólnie pełen luz, uśmiech na twarzy, muzyczka leci, jednym słowem podróżnicza sielanka. Gdy jechał tak sobie, w pewnym momencie wyrwał go z tej miłej jazdy błysk flesza. Lekko zbity z tropu spojrzał za siebie i zauważa stojący fotoradar, patrzy na licznik i ze zdziwieniem stwierdza, że jedzie niecałe 50 km/h. Nie dało mu to spokoju, więc zawrócił i przejeżdża jeszcze raz koło radaru z prędkością ok. 30 km/h … znowu błysk. Rozbawiony sytuacją postanawia ostatni raz dać szansę radarowi – może głupie urządzenie jest zepsute – myśli i znowu przejeżdża koło „sprytnego” radaru z prędkością 10 km/h, z przyklejoną rozbawioną gębą do przedniej szyby … - tak, tak – znowu flesz. Ubawiony już na maxa jedzie do firmy, opowiada kolegom o całym zajściu, wszyscy mają ubaw po pachy. Wraca do domu, opowiada żonie i teściom o wszystkim, rodzinka cała rozbawiona.
Po ok. dwóch tygodniach, gdy już wszyscy zapomnieli o sprawie, do drzwi znajomego zawitała poczta. Zdziwiony odbiera list polecony, otwiera go, a tam trzy mandaty za … jazdę bez zapiętych pasów.
Pomoc
Znajdź moją zawartość
Historia nazw wyświetlanych