Strona g³ówna / Artyku³y / Kanon ksi±g ST a ¦wiadkowie Jehowy


autor: Jan Lewandowski

Kanon ksi±g Starego Testamentu a ¦wiadkowie Jehowy

¦wiadkowie Jehowy twierdz±, ¿e kszta³t kanonu Nowego Testamentu (NT) przejêli od Jezusa i Aposto³ów, oraz od pierwszych chrze¶cijan. W jednym ze swoich tekstów ukazywa³em jednak na bazie badañ ¼róde³ z czasów pierwotnego chrze¶cijañstwa, ¿e owo ich twierdzenie nie ma ¿adnych podstaw historycznych i jest wrêcz sprzeczne z danymi jakie posiadamy z pierwszych wieków Ko¶cio³a. Na tym jednak nie koniec, bo podobnie jak z kanonem NT, ma siê sprawa z kanonem ST u ¦wiadków Jehowy.

Ich roszczenie, ¿e ich wersja kanonu ST jest przejêta od Jezusa, Aposto³ów, ich uczniów i pierwszych chrze¶cijan, jest czyst± fikcj±.

Ich roszczenie, ¿e ich wersja kanonu ST jest przejêta od Jezusa, Aposto³ów, ich uczniów i pierwszych chrze¶cijan, jest czyst± fikcj±. Teza taka nie ma ¿adnych podstaw ani w Biblii Nowego Testamentu, ani w dokumentach historycznych ¶wiadcz±cych o pogl±dach wspólnot pierwotnego chrze¶cijañstwa. Nawet za³o¿enia teologiczne ¦wiadków Jehowy s± w tej materii wyj±tkowo niew³a¶ciwe. Opracowania katolickie czêsto podejmuj± polemikê z ¦wiadkami Jehowy (czy protestantami) odno¶nie uznania przez Ko¶ció³ rzymskokatolicki ksi±g deutero kanonicznych w Starym Testamencie. Polemika ta polega na tym, ¿e autorzy katoliccy broni± koncepcji natchnienia ksi±g deutero, jakie znalaz³y siê w katolickim kanonie. Katolicka argumentacja idzie najczê¶ciej po tej linii, ¿e wykazuje i¿ ksiêgi deutero by³y uznawane przez odwo³uj±cych siê do nich autorów NT, pisarzy ¿ydowskich ¿yj±cych w czasach Jezusa, czy cz³onków pierwszych wspólnot chrze¶cijañskich. Niektórzy z autorów katolickich pisz±cy o tym zagadnieniu znacznie rozbudowywuj± swoj± argumentacjê, wiêc my¶lê, ¿e nie ma co próbowaæ wywa¿aæ otwartych drzwi i powtarzaæ ich argumentów w polemice dotycz±cej ksi±g deutero. O czym wiêc ma byæ niniejszy tekst? Otó¿, spróbujê podej¶æ do zagadnienia od innej i – mam nadziejê – nietypowej strony. Spróbujê zapytaæ o to: czy z punktu widzenia historii pierwotnego chrze¶cijañstwa uzasadnione jest przyjêcie przez odrzucaj±cych ksiêgi deutero w ST takiego a nie innego kanonu Starego Testamentu? Mówiê o protestanckim kanonie 39 ksi±g, bo w³a¶nie taki kanon przyjmuj± ¦wiadkowie Jehowy. Leksykon ¦wiadków Jehowy pt. Ca³e Pismo jest natchnione przez Boga i po¿yteczne (Brooklyn 1998) podaje taki oto (strony 301-302) argument za tym, dlaczego ¦wiadkowie Jehowy przyjmuj± kanon ST 39 ksi±g:
1) „Natchnieni pisarze Chrze¶cijañskich Pism Greckich (Nowy Testament – przyp. JL) powo³ywali siê tylko na te ksiêgi, a cytaty wprowadzali zwrotami w rodzaju >>jak jest napisane<<, czym po¶wiadczali, ¿e stanowi± one S³owo Bo¿e” (Ca³e Pismo....., str. 301).

natchnieni pisarze NT wcale nie powo³ywali siê „tylko” na ksiêgi ST uznane przez Stra¿nicê

Jest to ewidentna nieprawda i to z a¿ kilku powodów. Po pierwsze, natchnieni pisarze NT wcale nie powo³ywali siê „tylko” na ksiêgi ST uznane przez Stra¿nicê, ale powo³ywali siê te¿ i na cytaty z jakich¶ innych ksi±g, nie nale¿±cych do kanonu ST, tak¿e wprowadzaj±c te cytaty formu³± „mówi Pismo”. Dla przyk³adu, w Ewangelii Jana 7, 38 mamy odwo³anie siê do „Pisma”, jednak¿e ów cytat jest nie do znalezienia w ¿adnej z ksi±g Starego Testamentu. Podobnie mamy w Jk 4, 5. Na tym jednak nie koniec. Fragment w Judy 14- 15 jest wyra¼nym zacytowaniem apokryficznej Ksiêgi Henocha 1, 9 (por. Biblia Tysi±clecia, przypis do Judy 15), za¶ w Judy 9 jest odwo³anie do innego Apokryfu ST – do tzw. Wniebowziêcia Moj¿esza (patrz przypis do Judy 9 w Biblii Tysi±clecia). ¦w. Pawe³ w 2 Tymoteusza 3, 8 mówi o konflikcie Moj¿esza Jannesa i Jambresa - jest to motyw nie znany w Starym Testamencie, te dwie postacie „nie s± zidentyfikowane w Pismach hebrajskich”, co w ten sposób przyzna³ anglojêzyczny leksykon ¦wiadków Jehowy pt. Insight of the Scriptures, tom 1, str. 1254. Zatem to kolejny ¶lad korzystania autorów NT z literatury niekanonicznej. Tekst z 1 Kor 2, 9 wed³ug zgodnych relacji pisarzy wczesnochrze¶cijañskich by³ przepisany z apokryfu zwanego Apokalipsa Eliasza. O zapo¿yczeniu tym za¶wiadczaj± zgodnie i zarazem niezale¿nie od siebie Orygenes w Comm. in Mtt 27, 9, oraz Klemens aleksandryjski w Protr. 10, 94, 4. Epifaniusz ¶wiadczy³, ¿e z tego¿ apokryfu zapo¿yczony jest hymn z Ef 5,14 (Haer. 42, 12, 3, por. Wstêp ogólny do Pisma ¦wiêtego, Pallotinum 1986,  str. 116). Fragment Ksiêgi Henocha 10, 4-6 jest te¿ zacytowany w Mt 22,13, natomiast fragment 88 -90 tej samej Ksiêgi Henocha pos³u¿y³ jako literackie zaplecze dla przypowie¶ci o dobrym pasterzu w Ewangelii Jana 9 -10 (za Apokryfy Starego Testamentu, Vocatio, str. 143). Reminescencje z Ksiêgi Henocha znajdujemy równie¿ w £k, Dz, J i w listach Paw³a. Motywy tej apokryficznej ksiêgi wykorzystano w Ap 20, 1-10; 1 P 3, 19; 2 P 2, 4 i Judy 6 (Stanis³aw Mêdala, Wprowadzenie do literatury miêdzytestamentalnej, Kraków 1994, str. 135).  Apokryficzne dzie³o przedchrze¶cijañskie znane jako Testamenty Dwunastu Patriarchów równie¿ posiada wiele interesuj±cych paraleli z NT. Tak na przyk³ad fragment z Test. Gada (VI, 3) jest prawie identyczny jak s³owa w Mt 18, 15 i £k 17, 3-4 (cytat u S. Mêdala, jak wy¿ej, str. 213).  Istniej± te¿ paralele miêdzy Test. Dana V, 3 i Test. Issachara V, 2; VII, 6, wzglêdem Mt 27, 37-39 (za Mêdala, jak wy¿ej). Pisarze NT jak widaæ cytowali i korzystali z apokryfów. Porównajmy z tym faktem komentarz innej z ksi±¿ek ¦wiadków Jehowy: „Równie¿ w Pismach Greckich  [NT – przyp. JL] nie jest przytoczone ¿adne Pismo apokryficzne....” (Wyposa¿ony do wszelkiego dzie³a dobrego, czê¶æ II, str. 43).  Nastêpnie, powy¿sze stwierdzenie Stra¿nicy mówi±ce, ¿e pisarze NT powo³ywali siê tylko na te ksiêgi Starego Testamentu jakie ona uznaje jest nie do udowodnienia równie¿ z tego powodu, ¿e NT nie odwo³uje siê dok³adnie do wszystkich tych ksi±g. Nie mamy bowiem w NT jasnych odwo³añ do nastêpuj±cych ksi±g ST uznawanych przez Stra¿nicê:  Ab, Na, PnP, Rut, Est, Ezd, Ne, Koh (por. Rajmund Pietkiewicz, Gdy otwierasz Bibliê, Wroc³aw 1995, str. 59). W NT nie znajdziemy tak¿e cytatów z ksi±g ma³ych proroków – Sofoniasza, Nahuma, czy Obadiasza (por. W. Tyloch, Dzieje Ksi±g Starego Testamentu, Warszawa 1994, str. 313). Ju¿ tylko ten jeden prosty fakt wskazuje, ¿e ¦wiadkowie Jehowy nigdy nie bêd± w stanie na podstawie samego Nowego Testamentu wykazaæ, ¿e przyjêty przez nich kanon Starego Testamentu jest s³uszny. Zreszt± nawet powy¿szy leksykon ¦wiadków Jehowy przyznaje, ¿e nie wszystkie ksiêgi ST s± wzmiankowane w NT: „Jezus i natchnieni pisarze Chrze¶cijañskich Pism Greckich czêsto powo³ywali siê na Pisma Hebrajskie i w ten sposób bezpo¶rednio po¶wiadczali kanoniczno¶æ wielu ksi±g, niemniej nie mo¿na tego powiedzieæ na przyk³ad o Ksiêdze Estery i Kaznodziei” (str. 300 – podkre¶lenie od JL).

Niezbyt zgodne z historyczn± prawd± jest te¿ inne stwierdzenie leksykonu Ca³e Pismo......, który podaje: „Józef Flawiusz wskazuje wiêc, ¿e kanon Pism Hebrajskich zosta³ ustalony na d³ugo przed I wiekiem n.e.” (str. 302) Jest to nieprawda. Zacytujmy dla kontrastu jeden z naukowych komentarzy biblijnych na ten sam temat: „(....) relacja Józefa Flawiusza pozwala stwierdziæ, ¿e (...) granice kanonu nie by³y jeszcze ostatecznie ustalone (.....)” (W. Tyloch, Dzieje Ksi±g......, str. 314).

najstarsze Ko¶cio³y chrze¶cijañskie uznawa³y za Pismo ¶wiête ST odmienne zestawy tekstów starotestamentalnych.

Powy¿sza opinia ¦wiadków Jehowy wynika z uogólnienia przez Stra¿nicê pogl±dów ówczesnych ¯ydów na temat kanonu ST, choæ w rzeczywisto¶ci ich pogl±dy na ten temat by³y wtedy bardzo niejednolite. Gdyby bowiem by³o tak w istocie jak sugeruje Stra¿nica, to jak w takim razie wyt³umaczyæ fakt istnienia wci±¿ jeszcze w czasach Jezusa i pó¼niej w±tpliwo¶ci u ortodoksyjnych rabinów odno¶nie pewnych ksi±g zaliczonych do ¿ydowskiego kanonu ST? A takie w±tpliwo¶ci by³y. Przyk³adowo, Talmud zredagowany w II wieku, ale z³o¿ony z tradycji rabinistycznych istniej±cych w czasach Jezusa, uznaje deuterokanoniczn± Mdr Syr za ksiêgê kanoniczn± (podajê tê informacjê za wstêpem w Biblii Tysi±clecia II do Mdr Syr), podczas gdy jednocze¶nie kanoniczna Pie¶ñ nad Pie¶niami jest przez ten¿e Talmud uwa¿ana za ksiêgê niekanoniczn± (ta druga informacja za Wstêp do Starego Testamentu, Poznañ 1990, str. 464). Zatem ksiêgê nie uznawan± za kanoniczn± (Mdr Syr) Talmud (bêd±cy nied³ugo po czasach Jezusa prawem dla ¯ydów) uznawa³ za kanoniczn±, natomiast nie uznawa³ za tak± PnP, któr± dzi¶ ¦wiadkowie Jehowy za ¯ydami przyjmuj± jako kanoniczn±. Taka sytuacja nie mog³aby nast±piæ, gdyby w czasach Jezusa lub wcze¶niej ustalono gdzie¶ autorytatywnie w¶ród ¯ydów obecny kanon ST, jak to wy¿ej sugeruje leksykon ¦wiadków Jehowy. S± te¿ inne fakty, które poddaj± próbie powy¿sz± tezê z leksykonu Stra¿nicy, sugeruj±c± nam i¿ kanon ST by³ ustalony w¶ród ¯ydów d³ugo przed I wiekiem n.e. W. Harrington podaje, ¿e Pie¶ni nad Pie¶niami nie chciano uznaæ za kanoniczn± na ¿ydowskim synodzie w Jabne w roku 90. W koñcu uznano tê ksiêgê za kanoniczn±, jednak mimo protestów uczestników synodu (Harrington, Klucz do Biblii, Warszawa 1997, str. 289). Sprzeciw ten by³ jednak bardzo powa¿ny, skoro przeciwko tej¿e ksiêdze protestowa³a du¿a czê¶æ uczestników Synodu (por. W. Tyloch, Dzieje ksi±g Starego Testamentu, Warszawa 1994, str. 314). Nawet wiêc za czasów Jezusa ksiêga ta nie by³a powszechnie uznana w¶ród ¯ydów za kanoniczn±, co by³oby niemo¿liwe gdyby by³o tak jak pisze leksykon ¦wiadków Jehowy Ca³e Pismo......, w którym czytamy, „¿e kanon Pism Hebrajskich zosta³ ustalony na d³ugo przed I wiekiem n.e.” (str. 302). W innej swej ksi±¿ce Tyloch pisze inn± ciekaw± rzecz, mianowicie, ¿e w Qumran nie znaleziono ¿adnego z egzemplarzy kanonicznej ksiêgi Estery (za W. Tyloch, Gmina z Qumran a wczesne chrze¶cijañstwo, w: Katolicyzm staro¿ytny jako forma rozwoju pierwotnego chrze¶cijañstwa, pr. zbiorowa pod red. J. Kellera, Warszawa 1969, str. 42). Nie znaleziono tam tak¿e egzemplarzy ksiêgi Nehemiasza (por. Joseph A. Fitzmyer, 101 pytañ o Qumran, Kraków 1997, str. 16). Wskazuje to byæ mo¿e na fakt, ¿e tamtejsza wspólnota pobo¿nych ¯ydów nie uznawa³a tych ksi±g za natchnione. Tyloch jednak zdaje siê nie wiedzieæ, ¿e wspólnota qumrañska mog³a jednak uznawaæ ksiêgê Estery, skoro doniesiono o istnieniu tekstu z groty 4, przywo³uj±cego tê ksiêgê (za Fitzmyer, jak wy¿ej, str. 16). Dla obiektywizmu nale¿y te¿ stwierdziæ, ¿e fakt nie wykorzystywania lub wykorzystywania jakiej¶ ksiêgi kanonicznej ST przez wspólnotê w Qumran, nie musi byæ argumentem za kanoniczno¶ci± lub nie danej ksiêgi. Fitzmyer pisze bowiem, ¿e „nie ma mo¿liwo¶ci, aby w sposób pewny ustaliæ, które teksty wspólnota qumrañska za takie w³a¶nie [tzn. kanoniczne – przyp. JL] uznawa³a” (j.w., str. 16). Ksiêgê Estery za kanoniczn± uznano powszechnie dopiero wtedy gdy wesz³o w zwyczaj czytanie jej podczas ¶wiêta Purim, ale to by³o ju¿ dawno po Synodzie w Jabne. Tyloch podaje te¿, ¿e wcale nie jest pewne to, i¿ kanon ST ¯ydzi ustalili na synodzie w Jabne, a wiele danych wskazuje wrêcz, ¿e ostatecznie sta³o siê to dopiero gdzie¶ w III wieku (Tyloch, Dzieje...., str. 313). Wskazuje na to wypowied¼ rabina Josse, który wci±¿ jeszcze po synodzie w Jabne twierdzi³, ¿e odno¶nie uznania za kanoniczn± ksiêgi Pie¶ni nad Pie¶niami, to „zdania wci±¿ s± podzielone” (Miszna Edujjot, V, 3). Tyloch podaje równie¿, ze na Synodzie w Jabne znaczna czê¶æ rabinów odrzuci³a te¿ ksiêgê Koheleta, jako tê, która „kala rêce” (Tyloch, jak wy¿ej, str. 314).

W powy¿szym leksykonie Ca³e Pismo.......,  ¦wiadkowie Jehowy nie daj± innych rozstrzygaj±cych argumentów biblijnych z zakresu NT (nie mówi±c o ST), które wskazywa³yby czemu mamy przyj±æ w³a¶nie ich kanon ST. Wiêkszo¶æ argumentów z tego leksykonu jest natomiast bardzo naci±ganych w zakresie interesuj±cego nas tematu. Przyk³adowo, argumentowanie na stronie 301, ¿e ksiêga Malachiasza jest kanoniczna bowiem cytowa³ z niej sam Jezus, nie jest argumentem przekonywuj±cym, skoro jak wy¿ej wspomnia³em Jezus cytowa³ jako Pismo tak¿e jakie¶ fragmenty niekanoniczne (Jana 7, 38, por. Jk 4, 5). Inny argument jaki ¦wiadkowie podaj± w tym leksykonie (str. 301) za przyjêciem swej wersji kanonu ST, to wskazanie na £k 24, 44, gdzie mowa o Prawie Moj¿esza, Prorokach i Psalmach. Jednak informacja taka wci±¿ niczego nie rozstrzyga i jest zbyt ma³o konkretna. Nie znajdziemy w niej na przyk³ad przes³anek za rozstrzygniêciem tego o jakie dok³adnie ksiêgi prorockie chodzi (by³o wiele apokryficznych dzie³ ró¿nych proroków – choæby wspominana czêsto w tym tek¶cie Ksiêga Henocha). Wreszcie, zwrot Prawo, Prorocy i Psalmy nie obejmuje innych ksi±g ST uznawanych przez ¦wiadków Jehowy (choæby Joz, Koh, 1, 2 Sm, 1, 2 Krn, Hioba, Rut i wiele innych). Poza tym wskazywanie przez leksykon Stra¿nicy Ca³e Pismo....., (str. 301-302) na fakt, ¿e Flawiusz (jak i ¯ydzi na synodzie w Jabne w roku 90) przyj±³ w³a¶nie taki a nie inny kanon ST jak ¦wiadkowie Jehowy (z czym nie zgadza siê jednak informacja podana przez Tylocha, wedle której Flawiusz odrzuca³ PnP i Koh – Tyloch, j.w., str. 314), równie¿ nie jest rozstrzygaj±ce, bowiem to nie Flawiusz (nie wierz±cy przecie¿ w Jezusa), czy ¯ydzi nie wierz±cy w Jezusa byli autorytetami w kwestiach wiary dla ówczesnych chrze¶cijan. Stra¿nica nie wspomina, ¿e Flawiusz nie reprezentowa³ te¿ tak naprawdê jakiego¶ ostatecznego w¶ród ¯ydów pogl±du na kanon ST. Przed synodem w Jabne, na którym ¯ydzi dopiero w roku 90 ustalili swoj± wizjê kanonu ST, nie by³o w¶ród nich bowiem jednolitego pogl±du na temat tego co ma byæ lub nie byæ tym kanonem. ¯ydzi aleksandryjscy z diaspory, t³umacz±c dwa wieki przed Chrystusem LXX traktowali jak wiadomo zamieszczane w niej ksiêgi deuterokanoniczne na równi z protokanonicznymi (por. Rajmund Pietkiewicz, j.w., str. 58). Nie by³o wiêc jakiej¶ jednoznacznej dyrektywy z Jerozolimy, centrum ówczesnego judaizmu pod któr± ówcze¶ni ¯ydzi w diasporze podlegali, która by im uznawania ksi±g deutero zabrania³a, czy wyznacza³a jaki¶ konkretny kanon Pism ¶wiêtych. Wskazuje na to te¿ fakt i¿ wspólnota w Qumran rozumia³a kanon do¶æ p³ynnie (W. Tyloch, j.w., str. 314). Tyloch na temat kanonu ST w¶ród ¯ydów z czasów Jezusa pisa³ nastêpuj±co: „¦wiadczy to o tym, ¿e istnia³a ju¿ koncepcja kanonu, choæ jego ramy by³y jeszcze p³ynne” (j.w.).  Nawet po synodzie w Jabne nie by³o w¶ród ¯ydów ostatecznej jednomy¶lno¶ci odno¶nie tego co w ST jest natchnione, bowiem uznawano w¶ród nich na równi z ksiêgami protokanonicznymi tak± ksiêgê deutero jak ksiêga Syracha, co trwa³o a¿ do X wieku (za Rajmund Pietkiewicz, j.w., str. 59). Jasne siê wiêc staje, ¿e Stra¿nica nie ma ¿adnych konkretnych argumentów za tym, ¿eby przyj±æ swój pogl±d na temat kanonu ST jako jedynie s³uszny. Poza tym – co najistotniejsze – ¦wiadkowie Jehowy nie potrafi± daæ ¿adnego konkretnego tekstu w swej publikacji, przy pomocy którego wykazali by, ¿e Aposto³owie, uczniowie Jezusa, lub pisarze NT ustalili pisemnie, ¿e to ten w³a¶nie kanon ST ma chrze¶cijan obowi±zywaæ. Wrêcz przeciwnie, dane historyczne sugeruj± i¿ dyrektywa taka w pierwotnym chrze¶cijañstwie nie istnia³a, skoro najstarsze Ko¶cio³y chrze¶cijañskie uznawa³y za Pismo ¶wiête ST odmienne zestawy tekstów starotestamentalnych. W sk³ad tych zestawów wchodzi³y czêsto nawet Apokryfy ST. Dla przybli¿enia podam nieco danych w tej kwestii:

1) Ju¿ od staro¿ytno¶ci Ko¶ció³ etiopski czci³ choæby apokryficzn± Ksiêgê Henocha (za Encyklopedia biblijna, Vocatio, Warszawa 1999, str. 507).
2) W ¶rodowisku judeochrze¶cijañskim tak¿e apokryficzn± V Ksiêgê Ezdrasza  traktowano jako natchnion±” (za  Apokryfy Nowego Testamentu, Listy i Apokalipsy chrze¶cijañskie, Kraków 2001, str. 173).
3) Inne najstarsze Ko¶cio³y chrze¶cijañskie za kanoniczne uwa¿a³y takie apokryfy ST jak Ksiêga Jubileuszów, Ksiega Henocha, Testament Dwunastu Patriarchów (za W. Tyloch, Gmina z Qumran......., str. 42).
4) Najstarsi pisarze wczesnochrze¶cijañscy, czêsto uczniowie Aposto³ów, tak¿e czerpali motywy i cytaty z ksi±g deuterokanonicznych (jest tego tak wiele, ¿e przytoczenie przyk³adów przekroczy³oby ramy tego punktu). Ale nie tylko, bowiem cytowali oni nawet z apokryfów ST i czêsto uwa¿ali te wszystkie ksiêgi za tekst natchniony. To wskazuje, ¿e nie uznawali oni kanonu ST w wersji proponowanej przez ¦wiadków Jehowy i zaaprobowanej na Synodzie w Jabne przez ortodoksyjny judaizm. Aby wskazaæ jak szerokie by³o ich pojêcie kanonu dam krótki przegl±d odno¶nie traktowania przez tych pisarzy samych Apokryfów. Klemens rzymski pisz±cy ju¿ oko³o roku 90 mo¿e byæ uznany za wiarygodnego ¶wiadka apostolskiej nauki. Zna³ on bowiem samego ¶w. Paw³a (Euzebiusz, Historia Ko¶cielna, III, IV, 9) i aposto³ów (Ireneusz, Przeciw herezjom, III, 3, 3; Euzebiusz, Historia Ko¶cielna, V, 6, 2 i V, 11, 1). O Klemensie wspomina prawdopodobnie sam Pawe³ w Flp 4:3 (tak przynajmniej sadzi³ Euzebiusz w swej Historii Ko¶cielnej, III, IV, 9-10).  Klemens w swym li¶cie powo³ywa³ siê na motywy nie znane Biblii: „Noe nawo³ywa³ do nawrócenia i ci, co go pos³uchali, zostali zbawieni” (List do Koryntian, VII, 6). W VII, 2-3 powy¿szego listu Klemensa czytamy te¿ s³owa, które uwa¿a on za S³owa samego Boga, jednak cytat przez niego podany jest nieznany Biblii ST: „Je¶li wasze grzechy siêgn± z ziemi do nieba, je¶li bêd± czerwieñsze od szkar³atu i czarniejsze od worka.......”. Stanis³aw Mêdala podaje, ¿e s³owa te pochodz± z apokryficznej Apokalipsy Ezechiela (Wprowadzenie do literatury miêdzytestamentalnej, Kraków 1994, str. 199).  W XLVI, 2 swego powy¿szego listu Klemens znów cytuje jako Pismo jaki¶ niekanoniczny fragment Starego Testamentu, gdy pisze: „Napisano bowiem: >>Przebywajcie wci±¿ ze ¶wiêtymi, bo przebywaj±c z nimi sami siê u¶wiêcacie<<”. W XVII, 6 Klemens cytuje s³owa Moj¿esza nieznane Biblii: „Jestem jak para unosz±ca siê z garnka”. Natomiast w XXIX, 3 Klemens znów podaje jakie¶ s³owa które uwa¿a za Pismo, choæ w kanonicznym Pi¶mie ST ich nie ma. Inni pisarze wczesnochrze¶cijañscy ¿yj±cy w podobnym co Klemens czasie, uwa¿ali podobnie. Chrze¶cijañski autor powsta³ego w czasach bliskich aposto³om (w roku 130) Listu Barnaby uwa¿a³ apokryficzn± Ksiêgê Henocha za Pismo ¶wiête, co wyrazi³ takimi oto s³owami: „Nadchodzi ostateczne zgorszenie, o którym napisano w Pi¶mie, jak mówi Henoch: Dlatego Pan skróci³ czasy i dnie, aby po¶pieszy³ siê jego Umi³owany i przyszed³ obj±æ swoje dziedzictwo” (IV, 3). Podobnie w XVI, 5, autor rzeczonego Listu Barnaby wprowadza fragment z apokryficznej Ksiêgi Henocha (89, 55, 66, 67) s³owami „mówi Pismo”, a w VII, 4 swego Listu cytuje s³owa jednego z dawnych proroków, nieznane jednak ST. Tak samo czyni w XI, 9 i XV, 1-2. Autor powsta³ego w chrze¶cijañskim ¶rodowisku (ok. roku 140-150) dzie³ka znanego jako Pasterz Hermasa uwa¿a³ za natchnion± starotestamentow± Apokalipsê znan± jako Ksiêga Eldada i Modata (Pasterz Hermasa, VII, 3, 4). Natomiast w VIII, 4, 1 cytuje on apokryficzn± IV Ksiêgê Ezdrasza. Apokryficzn± ksiêgê 3 Ezdrasza te¿ uwa¿ano w czasach pierwszych chrze¶cijan za kanoniczn±: „3 Ezdr by³a rozpowszechniona i czêsto cytowana w pierwszych wiekach jako Pismo ¦w., (....)” (S. Mêdala, jak wy¿ej, str. 235). Pó¼niejsi pisarze wczesnochrze¶cijañscy mieli podobne podej¶cie w tej materii. John N. D. Kelly, wybitny badacz doktryny pierwotnego chrze¶cijañstwa, czasem nawet cytowany na poparcie przez publikacje ¦wiadków Jehowy (por. np. Stra¿nica, rok CVI, nr 3, str. 21) pisze: „U¿ywanie apokryfów przez Tertuliana, Hipolita, Cypriana i Klemensa aleksandryjskiego jest zbyt czêste, ¿eby stosowaæ szczegó³owe odsy³acze” (Pocz±tki doktryny chrze¶cijañskiej, Warszawa 1988, str. 50). Kelly dalej pisze, ¿e pó¼niejsze ograniczenie siê do kanonu hebrajskiego w pewnych chrze¶cijañskich ¶rodowiskach (które wcze¶niej uznawa³y deutero z ST), wynika³o nie z nauki aposto³ów, ale z wymogów wspólnego autorytetu potrzebnego do polemiki z ¯ydami.
5) Jeden z najstarszych Ko¶cio³ów chrze¶cijañskich, Ko¶ció³ syryjski, przyjmowa³ kanon hebrajski ale bez 1, 2 Krn. Inne siêgaj±ce czêsto czasów apostolskich ko¶cio³y wschodnie d³ugo nie uznawa³y przyjêtych w Jabne ksi±g Przys³ów, Pie¶ni nad pie¶niami, Rut, Koheleta, Nehemiasza, Hioba, Estery, Ezdrasza. Zamiast tego Ko¶cio³y te dodawa³y  apokryfy ST do swego kanonu - Apokalipsê Barucha, 4 ksiegi Ezdrasza, 1- 4 ksiêgi Machabejskie i jako 5 Machabejsk± dodawali szóst± ksiêgê Wojny ¯ydowskiej Józefa Flawiusza. Codex claromontanus zalicza³ 4 Mch do kanonu (por. Micha³ Wojciechowski, Apokryfy z Biblii greckiej, Warszawa 2001, str. 110) a sposób cytowania przez ojców Ko¶cio³a w staro¿ytno¶ci 3 Ezd wskazuje, ¿e uznawali oni ten Apokryf za ksiêgê kanoniczn±, nie cytuj±c przytym nigdy kanonicznej ksiêgi Ezdrasza (M. Wojciechowski, jak wy¿ej, str. 212-213). Poza tym Ko¶cio³y Wschodnie dodawa³y do swego kanonu takie Apokryfy ST jak Ksiêga Jubileuszów, Mêczeñstwo Izajasza, wy¿ej ju¿ wspomniane przez Tylocha Testamenty Dwunastu Patriarchów, Wniebowst±pienie IzajaszaTestament Abrahama (za Julius Assfalg, Paul Kruger, S³ownik chrze¶cijanstwa wschodniego, Katowice 1998, str. 135-136). Ciekawostk± jest te¿ fakt, ¿e nawet w ¶redniowiecznym chrze¶cijañstwie Zachodnim traktowano przez jaki¶ czas jeszcze apokryficzn± 4 Ezd jako Pismo ¦wiête (M. Wojciechowski, jak wy¿ej, str. 8). Skoro wiêc w pierwszym chrze¶cijañstwie istnia³a a¿ taka dowolno¶æ we wci±ganiu do kanonu ST tak wielu  ksi±g jakich w¶ród ¯ydów I wieku nie uznano za kanoniczne, to znaczy, ¿e ani Aposto³owie, ani uczniowie Jezusa nie okre¶lili i¿ ta wizja kanonu ST ma obowi±zywaæ chrze¶cijan w zak³adanych przez nich Ko¶cio³ach. Czemu wiêc ¦wiadkowie Jehowy w³a¶nie taki kszta³t kanonu ST uznaj± za zobowi±zuj±ce, skoro sami Aposto³owie a nawet ich uczniowie za takie ich nie uznali?

Podsumowanie

¦wiadkowie Jehowy postuluj±, ¿e kanon Starego Testamentu w proponowanym przez nich kszta³cie 39 ksi±g, jest uznawany przez  pisarzy Nowego Testamentu, uczniów Jezusa, uczniów Aposto³ów i pierwsze wspólnoty chrze¶cijañskie. W rzeczywisto¶ci, ¦wiadkowie Jehowy nie przytaczaj± na to ¿adnego powa¿nego argumentu i na to co twierdz± w niniejszej kwestii nie maja ¿adnych podstaw, nie tylko historycznych, ale równie¿ i teologicznych. Przyjêcie przez ¦wiadków Jehowy skróconej wersji kanonu palestyñskiego 39 ksi±g, zgodnie z danymi odno¶nie kanonu relacjonowanymi przez Flawiusza, jest zupe³nie niezrozumia³e. Flawiusz nie mia³ bowiem nic wspólnego z chrze¶cijañstwem. Prêdzej by³o Flawiuszowi bli¿ej do tradycji rabinicznych, których Stra¿nica ponoæ nie przyjmuje i odrzuca (por. choæby Stra¿nicê z 1 grudnia 1995, str. 5) na bazie Mt 15, 3 i 6 (por. Mk 7, 8-9 i 13 oraz Kol 2, 8). Stra¿nica zdaje sobie sprawê z faktu, ¿e powo³anie siê w kwestii kanonu ST tylko na samego Flawiusza jest niewystarczaj±ce, wiêc usi³uje w swych publikacjach sprawiæ wra¿enie jakoby Flawiusz by³ jedynie ¶wiadkiem wcze¶niejszej tradycji ¿ydowskiej w kwestii ustaleñ kanonu ST. Jak jednak ukazano w niniejszym tek¶cie, k³ad±c nacisk szczególnie na te w³a¶nie roszczenia Stra¿nicy, twierdzenie takie jest pozbawione podstaw. Zarówno gmina aleksandryjska pos³uguj±ca siê Septuagint± jak i gmina Qumrañska w czasach bliskich Jezusowi nie ogranicza³a siê w uznawaniu Pism ¶wiêtych ST tylko do kanonu palestyñskiego i s± na to powa¿ne dowody. Kanon ST by³ (jak wynika z danych historycznych – vide wy¿ej Tyloch) w czasach Jezusa spraw± wci±¿ p³ynn±. Tak by³o a¿ do roku 90, do synodu w Jabne, na którym po raz pierwszy kanon palestyñski przyjêto w¶ród ¯ydów za obowi±zuj±cy. W tym czasie Ko¶ció³ chrze¶cijañski ¿y³ ju¿ w³asnym ¿yciem i ustalenia synagogi nie by³y dla niego obowi±zuj±ce.  W zwi±zku z tym warto te¿ zauwa¿yæ, ¿e gdyby nawet by³o tak jak na si³ê próbuje dowie¶æ Stra¿nica, mianowicie, gdyby nawet ¯ydzi czasów Jezusa uznawali kanon palestyñski (taki jak dzi¶ ¦wiadkowie Jehowy), to i tak nic z tego nie wynika. Z danych jakie poda³em wy¿ej w oparciu o najstarsze dokumenty pierwotnego chrze¶cijañstwa wynika bowiem, ¿e jeszcze w czasach Aposto³ów ich uczniowie uznawali za Pismo ¶wiête nawet ksiêgi Apokryficzne ST. Widaæ wiêc, ¿e Ko¶ció³ pierwotny nie sugerowa³ siê wtedy na pocz±tku swego istnienia ¿ydowskimi ustaleniami odno¶nie kanonu ST.  Ju¿ tylko ten jeden fakt w zasadzie uniewa¿nia wszystkie wywody i wnioski Stra¿nicy dokonane w oparciu o pogl±dy ¯ydów na kanon. Jak zatem wynika ze skrupulatnej analizy dokumentów pozostawionych przez ¦wiadków Aposto³ów, pierwotny Ko¶ció³ w ogóle nie bra³ pod uwagê pogl±dów Flawiusza czy ¯ydów na kanon ST. Natomiast Stra¿nica robi±c w ten sposób wprowadza w³asn± filozofiê, obc± mentalno¶ci pierwszych chrze¶cijan. W tym punkcie Stra¿nica przestaje byæ wierna swemu czêsto deklarowanemu za³o¿eniu, jakoby jej postêpowanie nie odbiega³o w niczym od zasad funkcjonowania pierwotnej wspólnoty chrze¶cijañskiej (por. Stra¿nica, 15 maja 1995, str. 10). Czytelnikom niniejszego tekstu, którzy us³ysz± od ¦wiadków Jehowy stwierdzenie, ¿e Jezus, Aposto³owie i ich uczniowie uznawali kanon hebrajski sk³adaj±cy siê z 39 ksi±g proponuje, aby poprosili ¦wiadków Jehowy o udowodnienie tego na podstawie Nowego Testamentu. Bior±c pod uwagê fakt, ¿e Nowy Testament nie wzmiankuje w najmniejszym stopniu pewnych ksi±g kanonicznych Starego Testamentu (Ab, Na, PnP, Rut, Est, Ezd, Ne, Koh, Nah, Sof, Nah, Ob) ¦wiadkowie Jehowy bêd± mieli powa¿ny problem aby to wykazaæ.

Jan Lewandoswki; marzec 2002

BROOKLYN