WYKŁADY
PISMA ŚWIĘTEGO

 

„Ścieżka sprawiedliwych, jako światłość jasna, która im dalej,
tym bardziej świeci aż do dnia doskonałego.”

 

 

 

 

TOM III

 

 

Przyjdź Królestwo Twoje

 

 

 

 

 

„A królestwo i władza, i dostojeństwo królewskie pod wszystkim niebem dane będzie ludowi świętych najwyższych miejsc, którego królestwo będzie królestwo wieczne, a wszystkie zwierzchności jemu służyć i onego słuchać będą” – Dan. 7:27; Obj. 5:10.

 

 

 

 

 

ZRZESZENIE WOLNYCH BADACZY PISMA ŚWIĘTEGO

WYDAWNICTWO „NA STRAŻY”

Kraków, ul. św. Filipa 13/16

 

 

 

PRACĘ TĘ POŚWIĘCONO

 

Królowi Królów i Panu Panów

 

DLA POŻYTKU

JEGO OFIAROWANYCH ŚWIĘTYCH

WYCZEKUJĄCYCH PRZYSPOSOBIENIA SYNOWSKIEGO

I

„WSZYSTKICH, KTÓRZY NA KAŻDYM MIEJSCU WZYWAJĄ

IMIENIA PAŃSKIEGO”,

„DOMOWNIKÓW WIARY”

A TAKŻE

WZDYCHAJĄCEMU I CIERPIĄCEMU STWORZENIU, OCZEKUJĄCEMU

OBJAWIENIA SIĘ SYNÓW BOŻYCH.

 

 

 

Ażeby wszyscy poznali, jaka jest społeczność tajemnicy, która od początku

świata była ukryta w Bogu.” „Którą hojnie pokazał przeciwko nam we

wszelkiej mądrości, oznajmiwszy nam tajemnicę woli swojej według

upodobania swego, które był postanowił w samym

Sobie, aby w rozrządzeniu zupełności czasów

w jedno zgromadził wszystkie rzeczy

w Chrystusie”

Efez. 3:4,5,9; 1:8-10.

 

 

 

Książkę tę napisał w 1890 roku Pastor Charles T. Russell

 

 

 

OD  WYDAWCÓWBłąd! Nie można odnaleźć źródła odsyłacza.

Królestwo Boże, najczęściej wspominane w związku z nawróceniem świata, zawsze było najważniejszym zagadnieniem dla chrześcijan. Kiedy kościoły zaznały słodyczy powodzenia w zwróceniu na siebie uwagi świata, nie miały zamiaru wierzyć, że Królestwo to stanie się rzeczywistością dopiero po powrocie Chrystusa. Ale obecnie, gdy istnienie niezliczonych rzesz niewierzących dowodzi, że marzenia o nawróceniu świata dalekie są od ziszczenia, chrześcijanie, myśląc o zaprowadzeniu  Królestwa Bożego na ziemi, łączą je z koniecznością powrotu Chrystusa.

Niniejsza książka, napisana w roku 1890, przywróciła „staremu światłu” jego słuszny blask. Ukazane tu Królestwo Boże obejmuje wszystko, co jest tak piękne i drogie w nadziei chrześcijańskiej. Wiele grup badających Biblię przyjęło myśl o ziemskim Królestwie Bożym, jakie miało towarzyszyć powrotowi Chrystusa. Nikt jednak nie przedstawił tej wspaniałej nadziei Królestwa dla „wszystkiego ludu”, tak jak na kartach niniejszych książki.

Wielu otwarło oczy na rolę, jaką w Piśmie Świętym zajmuje Izrael. Nie da się uniknąć czytania o Izraelu w Piśmie Świętym, czy w codziennej prasie. Niniejsza książka śledzi proroctwa przedstawiające odrodzenie Izraela począwszy od „najmłodszych” gałęzi „drzewa figowego” (Mat. 24:32). To Boskie postanowienie dotyczyło właściwego ludu i nastąpiło we właściwym czasie i miejscu. Jakże wspaniałe to było wypełnienie proroctwa! Odrodzenie Izraela jest niepowtarzalnym i niezrównanym w historii dowodem na prawdziwość Biblii i wprawia w zakłopotanie nawet najbardziej zatwardziałych jej krytyków.

Z entuzjazmem oddajemy tę książkę w ręce Czytelników. Jej gruntowne przestudiowanie z pewnością okaże się bardzo budujące i nada nową treść modlitwie „Przyjdź Krolestwo Twoje”.

Przypisy wydawców oznaczone są numerami. Pozostałe przypisy poczynił autor.

 

Wydawcy, 1996

 

„Przyjdź Królestwo Twoje”

PRZEDMOWA AUTORA

TEN Tom został napisany w 1890 roku i od tamtego czasu wydawano go wielokrotnie w różnych językach. Zamierzone są także kolejne jego wydania. Mamy tysiące świadectw poświęconego ludu Bożego o korzyściach, jakie odnieśli dzięki temu Tomowi, pijąc z głębokich źródeł żywych wód Słowa Bożego. Ufamy, że błogosławieństwo to nie przestanie płynąć, aż ostatecznie, za sprawą Królestwa, znajomość chwały Bożej napełni całą ziemię tak, jak głębokości morza są napełnione wodami.

Chociaż nie rościmy sobie pretensji do czegokolwiek w rodzaju natchnienia przy pisaniu Wykładów Pisma Świętego, to jednak jesteśmy zadowoleni, że w brzasku nowej dyspensacji światło Prawdy świeci tak jasno, a Boski Plan jest tak oczywisty, że prawie nic z tego Tomu nie musiałoby być zmienione, gdyby pisany był dzisiaj – 26 lat później.

Było to coraz bardziej widoczne wraz z upływem lat Czasu Końca, szczególnie odkąd chronologicznie wkroczyliśmy w wielki Siódmy Dzień. Praca żniwa rozwijała się i nadal się rozwija, pomimo iż w pewnym okresie przypuszczaliśmy, że dzieło żniwa zostanie w pełni dokonane wraz z zakończeniem Czasów Pogan. Było to jedynie przypuszczenie, które okazało się bezpodstawne, gdyż działanie sierpa Prawdy i zbieranie dojrzałego ziarna po październiku roku 1914 postępuje naprzód jak nigdy przedtem. Doprawdy, wielka Wojna Światowa w niespotykanym dotąd stopniu przebudziła i rozwinęła niezależne myślenie. Wszystko to przyczynia się do zrywania kajdanów ignorancji, przesądów i uprzedzeń oraz do uwolnienia tych, którzy pragną poznać i czynić wolę Pańską, postępując śladami Jezusa.

Cieszymy się z dalszej sposobności służenia naszemu wielkiemu Królowi w dziele gromadzenia Jego wybranych wokół Prawdy. Z zadowoleniem spoglądamy na przychodzących do Prawdy, którzy przygotowują się do „wesela”. Jak widać, „drzwi” nie są jeszcze zamknięte, jakkolwiek przewidujemy, że przed upływem dłuższego czasu – może jednego, dwóch albo trzech lat – liczba wybranych zostanie uzupełniona i wszyscy przejdą za zasłonę, a drzwi zostaną zamknięte.

Przyznajemy, że odnowa Izraela nie dokonała się tak szybko, jak przewidywaliśmy. Niemniej jednak zdaje się, że jak dotąd Żydzi znajdują w Palestynie wspaniałe schronienie i bez wątpienia liczni ich współwyznawcy z obszarów objętych działaniami wojennymi, szczególnie z Polski, radzi byliby znaleźć się w Palestynie, gdyby nadarzyła się taka sposobność. Trudno przewidzieć, jaki wpływ na sprawę Izraela może mieć zakończenie wojny. Będąc pełni nadziei powinniśmy przyjąć wyczekującą postawę. Wygląda na to, że przeżycia, których doświadczają Żydzi, skłonią wreszcie wielu z nich do udania się do swojej ojczyzny. Nigdy nie oczekiwaliśmy jednak, że wszyscy Żydzi tam powrócą. Myśleliśmy raczej, że będzie to reprezentatywna grupa spośród nich, jak to miało miejsce w przypadku niewoli babilońskiej, z której powróciło jedynie około 52 tys. Żydów, mimo że do Babilonu poszły wielkie zastępy.

Powracający reprezentują tych, którzy są pełni wiary w Pana i Jego obietnice i będą oni bez wątpienia uznani za przedstawicieli całego narodu. Przypominamy naszym czytelnikom, że gdy ten Tom był pisany, sami Żydzi w niewielkim stopniu wyrażali zamiar udania się do Palestyny. Obecnie syjonizm stał się bardzo popularny i zajął stałe miejsce w sercach Izraelitów. Pomimo iż był to początkowo syjonizm świecki, to jednak stopniowo zwrócił się ku odczuciom i nadziejom religijnym.

Wielka Piramida Egipska rozważana w tym Tomie nie przestała być przedmiotem zainteresowania autora. Korytarz Zstępujący nadal wyobraża proces upadku ludzkości pod panowaniem grzechu i śmierci. Pierwszy Korytarz Wstępujący ciągle wyobraża Wiek Zakonu – Boskie Przymierze z Izraelem zawarte na Synaju i postępowanie tego ludu pod panowaniem Zakonu. Wielka Galeria nadal wyobraża wzniosłe wyżyny nauki Chrystusa i Jego naśladowców w obecnym Wieku Ewangelii. Stopień w górnym zakończeniu Wielkiej Galerii ciągle wyobraża światowy przełom, wznoszący człowieka na wyższy poziom. Połączenie pomiędzy szczytem Wielkiej Galerii i pomieszczeniami nad Komnatą Króla nadal wyobraża duchową obecność naszego Pana podczas żniwa tego Wieku, począwszy od 1874 roku.

Nie było naszym celem stawianie świadectwa Wielkiej Piramidy, zwanej niekiedy Biblią w kamieniu, obok czy też na równi ze Słowem Bożym, czyli Pismami Starego i Nowego Testamentu, które pozostają niezmiennie najważniejszym autorytetem. Wierzymy jednak, że budowla ta, tak różna od wszystkich innych, została zaprojektowana przez Pana, aby być piramidą oraz świadectwem w pośrodku i przy granicy ziemi egipskiej (Izaj. 19:19). Ma ona z całą pewnością inne znaczenie niż pozostałe dzieła sztuki czy zabytki z tamtej odległej epoki.

Kto naprawdę pojął Boski Plan Wieków, będzie zachwycony cudownym jego potwierdzeniem w Wielkiej Piramidzie. Powinno się więc o niej czytać z równie żywym zainteresowaniem, jak w czasie pierwszego wydania tej książki, ponieważ znaczenie świadectwa Wielkiej Piramidy nie zmieniło się. Jesteśmy przekonani, że nowi czytelnicy tego Tomu otrzymają za jego pośrednictwem równie bogate błogosławieństwo jak ci, co czytali go dawniej. W ten sposób będziemy mogli wspólnie uwielbiać Boga i w procesie zupełnego wejścia do chwalebnego Królestwa Syna Bożego cieszyć się udzielonym przez Niego światłem i pociechą.

Królestwo Mesjasza nazywane jest niekiedy Królestwem Bożym, jako że znajduje się ono pod bezpośrednim zarządem Mesjasza, a w związku z tym wszystkie Jego prawa, zarządzenia i sądy pozostają w ścisłej zgodności z niezmiennym Boskim porządkiem. Tak więc modlitwie: „Przyjdź Królestwo Twoje; Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi” powinna towarzyszyć myśl, że naszym pragnieniem jest osiągnięcie doskonałości wymaganej pod panowaniem i rządem Niebiańskiego Ojca, a nadzieją i oczekiwaniem – tysiącletnie królowanie Chrystusa, które opanuje bunt ziemi i doprowadzi ludzkość do takiej jedności z Bogiem, w jakiej znajdują się doskonali aniołowie w niebie.

Ustanawianie Królestwa Mesjasza odbywa się w kilku etapach. Najpierw w Parousii uwielbiony Jezus ożywia, czyli wskrzesza śpiących członków Ciała Chrystusowego. Jest to pierwszy akt wykonawczy władzy Wielkiego Króla, nader wywyższonego przez Boga dziedzica wspaniałej obietnicy Abrahamowej. Jego Ciało musi być skompletowane, zanim obejmie On oficjalnie urząd Króla świata. Natchnione Słowo Boże potwierdza to: „Gdy się Chrystus, on żywot wasz pokaże, tedy i wy z nim ukażecie się w chwale” – Kol. 3:4. W następnej kolejności Mistrz zajmie się żyjącymi członkami swego Ciała – Kościołem. Jak jest to pokazane w przypowieściach o grzywnach i talentach, wszyscy Jemu poświęceni muszą przejść przez sąd Mistrza dotyczący przydatności bądź nieprzydatności do Królestwa, a zupełna liczba wybranych musi znaleźć się i być uwielbiona przez „przemienienie” zmartwychwstania, ponieważ „ciało i krew królestwa Bożego odziedziczyć nie mogą” (1 Kor. 15:50). Wtedy przejęta zostanie władza nad światem. Uwielbiony Chrystus będzie żądał, a Ojciec da mu narody w dziedzictwo, a osiadłość jego granice ziemi. „I będzie ich rządził laską żelazną, jako statki garncarskie skruszeni będą” – Psalm 2; Obj. 2:27.

Owo objawienie Syna Człowieczego dla świata, które dokona się przez ujęcie władzy i dopuszczenie, by świat przeszedł przez wielką próbę anarchii, zbliża się z całą pewnością. Po wojnie nastąpi krótki okres triumfu kościelnictwa. Tak katolicy jak i protestanci będą mieli udział w tym triumfie, a książęta polityczni i finansowi będą ich popierać mając nadzieję na przedłużenie swej władzy. Możemy spodziewać się, że w tym czasie kościelnictwo będzie gwałtownie sprzeciwiać się prawdziwym naśladowcom Jezusa, co spowoduje poważne prześladowania, może nawet aż do śmierci. Triumf Babilonu będzie jednak krótki. Niebawem wyrok, który już został ogłoszony, zostanie wykonany i Babilon, jak wielki kamień młyński, zostanie wrzucony w morze – w anarchię, zniszczenie, z którego nigdy się już nie podniesie.

Niedługo potem, według opisu biblijnego, możemy spodziewać się zupełnego upadku obecnej cywilizacji. Lecz najciemniejszy moment ludzkiej krańcowości będzie czasem Boskiej sposobności. Mesjasz, Wybraniec Boży, przejmie kontrolę i ogłosi pokój wzburzonym narodom oraz sprawi, że zamieszanie obróci się w porządek, łzy w radość, a rozpacz w uwielbienie. Tak oto w strasznym bólu narodzi się Królestwo Mesjaszowe, lecz jego chwalebny wynik wynagrodzi nad miarę „czas uciśnienia, jakiego nie było odkąd narody poczęły być”. Mamy powiedziane: „Przyjdą do pożądanego od wszystkich narodów” – Aggieusz 2:8.1

1 kj „Ziści się pragnienie wszystkich narodów” – przyp.tłum.

Modlitwą autora jest, aby strony tego dzieła nieustannie przynosiły błogosławieństwo ludowi Pańskiemu i dodawały czci Imieniowi Bożemu.

Charles T. Russell

Brooklyn, N.Y.,

1 października 1916 r.

SPIS TREŚCI

WYKŁAD I

„PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE”

Ważne znaczenie Królestwa – Grupy ludzi zainteresowane nim – Grupy jemu przeciwne – Bliskość Królestwa – Jego niebiańska chwała – Jego ustanowienie w tym czasie........ 19

WYKŁAD II

„CZAS KOŃCA” CZYLI „DZIEŃ PRZYGOTOWANIA”
– DANIEL XI –

Czas Końca – Jego rozpoczęcie, rok 1799 n.e. – Jego zakończenie, rok 1914 – Co ma być przygotowane, cel – Prorocze spojrzenie na najwybitniejszych władców w historii świata – Od 405 r. p.n.e. do Dnia Przygotowania – Dokładne wyznaczenie początku Czasu Końca bez użycia nazw i dat. ...................... 23

WYKŁAD III

DNI OCZEKIWANIA NA KRÓLESTWO
– DANIEL XII –

Zarys dzieła Królestwa – Wielki rozwój umiejętności i podróżowania charakterystyczny dla okresu oczekiwania – Przewidywania Sir Iza­aka Newtona co do podróżowania koleją – 1260 dni – Rzeka z ust smoka – Rozpowszechnienie częściowo poprawnego zrozumienia wizji przy zakończeniu 1290 dni – Rozczarowanie, próba i następstwa – 1335 dni – Błogosławieństwo dla wiernie „oczekujących” – Nawiązanie do dni oczekiwania w przypowieści naszego Pana o dziesięciu pannach. 61

WYKŁAD IV

OCZYSZCZENIE ŚWIĄTNICY
2300 Dni – Dan. 8:10-26

Prawdziwa Świątnica – Splugawienie – Podstawa albo fundament – W jaki sposób „zarzucone”? – Dowody na to, cytowane z pism rzymskokatolickich – Oczyszczenie nie nastąpi wcześniej niż 2300 lat po otrzymaniu wizji – Jak i gdzie się zaczyna oraz kiedy ma się zakończyć? – „Złote naczynia”, prawdy, muszą być zwrócone....................... 95

WYKŁAD V

CZAS ŻNIWA

Chronologiczne usytuowanie żniwa – Jego cel i istotne znaczenie – Zogniskowanie światła proroctw czasowych – Przygotowanie do żniwa – Znaczenie i zbieżność świadectw proroczych – Obecność Pańska – odpowiedź na rozsądne zarzuty – Wejście do radości naszego Pana. ...... 121

WYKŁAD VI

DZIEŁO ŻNIWA

Charakter dzieła żniwa – Zbieranie pszenicy – Wiązanie w snopki i palenie kąkolu – Jego pochodzenie i urodzaj – Jego zniszczenie podobne do zniszczenia plew żniwa żydowskiego – Wskazanie na podobieństwa czasowe – Odrzucenie, stopniowy upadek i ostateczne zniszczenie Babilonu – Popieczętowanie sług Bożych przed przyjściem plag na Babilon – Sąd, czyli próba, zarówno systemów, jak i jednostek – Symboliczne znaczenie próby systemu żydowskiego – Próbowanie i przesiewanie pszenicy – Mądre panny oddzielone od głupich wchodzą na ucztę – „I zamknione są drzwi” – Kolejny przegląd i odrzucenie niektórych – Dlaczego i jak? – Zamknięcie „wysokiego powołania” – Czas jest krótki – „Aby nikt nie wziął korony twojej” – Pracownicy jedenastej godziny i zwycięzcy. .................... 135

WYKŁAD VII

WYBAWIENIE I WYWYŻSZENIE KOŚCIOŁA

Bliskość wybawienia Kościoła – Wybawienie Kościoła zwiastunem wybawienia całej ludzkości – Określenie w przybliżeniu daty wybawienia – W jaki sposób święci ujdą tego, co ma przyjść na świat – Jak i kiedy Bóg im pomoże – Sposób i okoliczności ostatecznego wybawienia – Wybawienie najpierw dla tych, którzy zasnęli w Jezusie – Przemiana żyjących członków Kościoła – Czy oni umrą? – Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. .................... 227

WYKŁAD VIII

ODNOWA IZRAELA

Uzasadnione oczekiwania, że w czasie obecnego żniwa w Palestynie powstanie ponownie Państwo Izraelskie – W jaki sposób, w jakim zakresie oraz w jakiej formie należy się spodziewać odnowy Izraela – Data jej rozpoczęcia i dowody na to, iż rzeczywiście dokonuje się ona od tamtego czasu – Dlaczego błogosławieństwa Tysiąclecia przewidziane dla całej ludzkości spłyną najpierw na Izrael, powodując jego ożywienie – Ożywienie nadziei Żydów – Spostrzeżenia czołowych żydowskich i nieżydowskich pisarzy – Ich zgodność z proroctwami – Ustępowanie zaślepienia Żydów odnośnie uznania Chrystusa – Szeroki zakres oraz impet tego ruchu – Wspomoże ich Bóg. .. 243

WYKŁAD IX

BÓG TWÓJ KRÓLUJE

Podsumowanie proroczych dowodów obecności Immanuela i rozpoczęcia procesu ustanawiania Jego Królestwa. .................... 301

WYKŁAD X

ŚWIADECTWO KAMIENNEGO ŚWIADKA I PROROKA BOŻEGO, WIELKIEJ PIRAMIDY W EGIPCIE

Ogólny opis Wielkiej Piramidy – Dlaczego jest ona szczególnie interesująca dla chrześcijan? – Wielka Piramida skarbnicą prawd – Naukowych, historycznych i proroczych – Biblijne wzmianki na jej temat – Dlaczego, kiedy i przez kogo została wybudowana? – Istotne znaczenie jej położenia – Jej znaczenie naukowe – Jej świadectwo odnoszące się do planu odkupienia – Plan wieków – Wskazanie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – Upadanie świata, które skończy się czasem wielkiego ucisku – Rodzaj ucisku – Zaznaczenie ruchu Wielkiej Reformacji – Wskazanie długości Wieku Żydowskiego – Ukazanie wysokiego powołania Kościoła ewangelicznego – Proces poświęcenia Kościoła – Zaznaczenie końca wysokiego powołania – Data wtórego przyjścia Chrystusa – W jaki sposób ukazane są restytucyjne błogosławieństwa dla świata? – Postępowanie świata w czasie Wieku Tysiąclecia – Jego koniec – ukazanie w Piramidzie różnicy między dwoma stanami: ludzkim i duchowym – Wykazanie przez Piramidę błędów ateizmu, niewiary i wszystkich teorii ewolucjonistycznych i potwierdzenie planu zawartego w Biblii oraz jego naznaczonych czasów i chwil.... 313

 

Cytowane przekłady Biblii

                   Biblia Gdańska, Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo
                          Biblijne, Warszawa (cytaty bez oznaczenia przekładu)

NB –             Nowy Przekład, BiZTB, Warszawa 1975

BT –             Biblia Tysiąclecia, wyd. III, Poznań-Warszawa, 1980

Bkw –             Biblia w tłumaczeniu Ks. J. Wujka, Wilno 1863

BP –             Biblia Poznańska, Poznań 1973

KJ –             King James Bible, Authorised Version, Biblia angielska
                          zwana też przez Autora przekładem powszechnym

W układzie stron zachowano zgodność z angielskim oryginałem. Przypisy wydawców oznaczone są numerami. Pozostałe, oznaczone gwiazdkami, poczynił Autor.

<str. 19>

Wykłady Pisma Świętego

WYKŁAD I

„PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE”

Ważne znaczenie Królestwa – Grupy ludzi zainteresowane nim – Grupy jemu przeciwne – Bliskość Królestwa – Jego niebiańska chwała – Jego ustanowienie w tym czasie.

NAJWAŻNIEJSZYM wydarzeniem w dziejach świata jest ustanowienie Królestwa Bożego wśród ludzi. Wykonawcą tego dzieła jest nasz Pan Jezus i Jego wybrani współdziedzicowie, zwycięzcy Kościoła ewangelicznego. Widzimy obecnie, iż owo historyczne wydarzenie nie tylko się zbliżyło, ale wręcz się zaczyna. Jak wykazano w poprzednich tomach Wykładów Pisma Świętego, wskazywały na nie wszystkie Boże typy i obietnice. Każdy, kto ma otwarte oczy, kto jasno rozumie i wyraźnie, albo choć częściowo, uświadamia sobie te zagadnienia, kto posiada w sercu zrozumienie dla wielkiego Boskiego Planu Wieków, kto dostrzega, że Królestwo to przyniesie zastosowanie Boskiego panaceum przeciw grzechowi, nędzy i umieraniu wzdychającego stworzenia, będzie z pewnością odczuwał owo pochłaniające zainteresowanie faktem, czasem i sposobem jego ustanowienia.

Wszyscy, którzy niezłomnie wierzą, że wypełni się modlitwa, której nauczył nas sam Pan: „Przyjdź królestwo twoje; bądź wola twoja jako w niebie, tak i na ziemi”, z pewnością żywo interesują się spełnieniem swej prośby, jeżeli tylko modlą się z serca – w duchu i w prawdzie.

Zauważmy, że nawet świat, gdyby tylko mógł uzmysłowić sobie prawdziwy charakter tego Królestwa, natychmiast z radością by je powitał, co się też zresztą niebawem stanie, i uznałby je za dawno oczekiwane błogosławieństwo, niosące drogocenne łaski złotego Wieku Tysiąclecia. <str. 20>

Jest jednak pewna powszechna kategoria ludzi, która mogłaby się przeciwstawiać temu rządowi sprawiedliwości. Należą do niej wszyscy ci, którzy nie cenią złotej reguły miłości i zamiast miłować bliźnich jak samych siebie, chętnie widzieliby ich raczej zdeptanych, ciemiężonych, bez praw, godziwej zapłaty i ulżenia trudu, zaś samych siebie – pławiących się w luksusie, ekstrawagancji i „rozkoszach” (Jak. 5:1-9) daleko przekraczających granice pragnień serca i wymagań rozsądku. Oni to na śmierć i życie trzymają się obecnego porządku społecznego, instynktownie bojąc się obiecanego Królestwa Mesjasza. Ich pragnienie dało początek myśli, że Królestwo to nigdy nie przyjdzie. Jak powiedział Dawid: „Myślą, że domy [rodziny] ich są wieczne, a przybytki ich trwają od narodu do narodu; przetoż je nazywają od imion swych na ziemi. (…) Takowa myśl ich głupstwem ich jest, a przecież potomkowie ich pochwalają to usty swymi” – Psalm 49:12,14.

Wielu, ignorując liczne świadectwa proroków lub w ogóle im nie wierząc, obawia się Królestwa, które przecież zawsze było tematem wszystkich proroctw: „Co był przepowiedział Bóg przez usta wszystkich swoich świętych proroków od wieków” – Dzieje Ap. 3:21. Instynktownie czują oni, że jeśliby Bóg ustanowił swe Królestwo, to rządziłoby się ono zasadami sprawiedliwości. Skoro zaś sprawiedliwość zostałaby wymierzona, wielu spośród władców ziemi musiałoby zamienić się miejscami ze swymi podwładnymi, czy też, być może, zostać wtrąconeni do więzienia. Wielu spośród wysokich, zarozumiałych chwalców sakiewki i zbieraczy pochlebstw zostałoby odartych z chwały, zaszczytów i zdobytych złą drogą bogactw, a ich podłość zostałaby ukazana we właściwym świetle. Drżą oni, choć nie wierzą Słowu, które mówi: „Nie ma nic skrytego, co by nie miało być objawiono, i nic tajemnego, czego by się dowiedzieć nie miano” – Mat. 10:26. Są to podli ludzie, niesprawiedliwi szafarze bogactw i władzy, w używaniu których nie okażą się ostatecznie „mądrymi”, tak jak pochwalony za rozsądek szafarz z przypowieści (Łuk. 16:1-9). Obok <str. 21> nich istnieje jeszcze większa grupa, bez której tamci nie ostaliby się. Ta liczna klasa, która być może nie ma na razie większego udziału w zaszczytach, urzędach, bogactwach i wygodach, żywi płonną nadzieję, że dnia pewnego będzie pławić się w luksusach. Zawistni opiekunowie „wspólnego stada”, nędzni niewolnicy samolubnej próżności i zabawki zwodniczej fortuny! Z nich to niektórzy – niestety tak jest – przybierają imię Chrystusa, przyjaciela ubogich, a usta ich wypowiadają prośbę o chleb powszedni. W modlitwie, która jest tylko uroczystym szyderstwem, proszą: „Przyjdź Królestwo Twoje”, podczas gdy każdym spojrzeniem, uczynkiem i postępowaniem w stosunku do bliźniego okazują, jak bardzo miłują obecny porządek. Radując się z niesprawiedliwości byliby szczęśliwi, gdyby Królestwo Chrystusowe nie przyszło nigdy.

Jest dziwną rzeczą, że – w wyraźnym odróżnieniu od stanowiska tych, którzy zwą się dziećmi Bożymi – „socjaliści” i inni, którzy odrzucają „kościelnictwo”, a wraz z nim nazbyt często Biblię i każdą wiarę w religię objawioną, nierzadko naprawdę pojmują niektóre fundamentalne zasady sprawiedliwości. Uznając współbraterstwo wszystkich ludzi, jak to pięknie ukazane jest w niektórych z ich pism, zdają się oczekiwać i pożądać równości społecznej i ogólnie przychylnych warunków często obiecywanych przez Pismo Święte jako rezultat ustanowienia Królestwa Chrystusowego między ludźmi, gdy wola Boża będzie wykonywana na ziemi. Zdaje się jednak, że większość owych biednych socjalistów staje w obronie wolności i równości raczej na skutek swego ubóstwa oraz odczuwanego braku przeciętnych wygód i korzyści niż z powodu samych zasad. Niech bowiem tylko ktoś z nich odziedziczy lub posiądzie wielkie bogactwo, a można być prawie pewnym, że zaniecha swych socjalistycznych poglądów.

Jak ostrożnie winni więc postępować święci, którzy modlą się: „Przyjdź królestwo twoje; bądź wola twoja jako w niebie, tak i na ziemi”, ażeby ich modlitwy nie były jedynie szyderczym <str. 22> służeniem wargami, któremu przeczy ich serce i życie. „Z ust twoich sądzę cię”, to jeden z najbardziej przenikliwych i ciężkich zarzutów, który przedstawi Sędzia przeciwko tym, którzy wyznawali, iż są Jego sługami, że tęsknią za Jego Królestwem miłości i sprawiedliwości. Niech więc wszyscy, którzy modlą się w ten sposób i wierzą w nadchodzące panowanie sprawiedliwości, już teraz dostosują swe uczynki i słowa do jego słusznych przepisów, na ile to z ich strony jest możliwe.

Ci, którzy pojęli siłę nauk zamieszczonych w poprzednich tomach zauważą, że Królestwo Boże nie będzie królestwem zewnętrznego, widzialnego, ziemskiego splendoru, lecz Królestwem mocy i Boskiej chwały. Otrzymało ono już władzę wykonawczą, choć nie podbiło i nie usunęło jeszcze królestw, których termin dzierżawy władzy nad tym światem jeszcze nie upłynął. A zatem władza nad ziemią nie jest jeszcze zupełnie kontrolowana przez Królestwo Boże. Jest ono jednak w trakcie ustanawiania. Wskazują na to znaki czasu, a również proroctwa rozważane tak w tym, jak i w poprzednich tomach.

W kolejnych rozdziałach będą przedstawione proroctwa wskazujące na różne etapy przygotowania nominalnego kościoła i świata do Królestwa. Zwrócona zostanie uwaga na niektóre najważniejsze z przepowiedzianych zmian, które miały zachodzić w czasie ustanawiania Królestwa – że nie ma niczego, co by mogło być ważniejsze, bardziej interesujące dla żyjących świętych, którzy tęsknią za obiecanym współdziedzictwem w Królestwie i ubiegają się o to, by być zaangażowanymi do współpracy z Mistrzem, głównym Żniwiarzem i Królem w dziele teraźniejszego i przyszłego wieku. <str. 23>

WYKŁAD II

„CZAS KOŃCA”
CZYLI „DZIEŃ PRZYGOTOWANIA”
– DANIEL XI –

Czas Końca – Jego rozpoczęcie, rok 1799 n.e. – Jego zakończenie, rok 1914 – Co ma być przygotowane, cel – Prorocze spojrzenie na najwybitniejszych władców w historii świata – Od 405 r. p.n.e. do Dnia Przygotowania – Dokładne wyznaczenie początku Czasu Końca bez użycia nazw i dat.

„CZAS Końca” – okres stu piętnastu (115) lat od 1799 do 1914 r. n.e. – jest w szczególny sposób odnotowany przez Pismo Święte. Inną nazwą użytą dla określenia tego samego okresu jest „Dzień Przygotowania”. Ogólny rozwój wiedzy, którego skutkiem są odkrycia, wynalazki itp., toruje bowiem drogę zbliżającemu się Tysiącleciu łaski, przygotowując techniczne środki dla zmniejszenia ludzkiego wysiłku i zapewniając całemu światu czas i wygodę, które pod panowaniem sprawiedliwości staną się błogosławieństwem i pomocą w napełnieniu ziemi znajomością Pańską. Jest to dzień, czyli okres przygotowania, także w innym sensie. Ów szeroki rozwój wiedzy daje wszystkim posmak wolności i wygody przed ustanowieniem panowania Chrystusa. Błogosławieństwa te staną się siłą napędową napięć klasowych i spowodują powstanie mas i obalenie korporacji, trustów i in., a wraz z nimi świeckiego i kościelnego panowania nad ziemią. W ten sposób <str. 24> czas obecny jest dniem przygotowania (przez takie obalenie) do ustanowienia uniwersalnej władzy Królestwa Bożego, o które modlimy się już tak długo.

Ostatnie czterdzieści lat Czasu Końca nazywane jest „dokonaniem” lub „żniwem” Wieku Ewangelii, jak czytamy: „żniwo jest dokonanie świata” – Mat. 13:39. Pokrótce zwrócimy uwagę na ogólny charakter i wydarzenia tego okresu, odkładając jednak szczegółowy opis żniwa do następnego rozdziału.

Informacja dotycząca dat tego okresu pochodzi z Proroctwa Daniela. Wiemy jednak, że on sam nic z tego nie zrozumiał, gdyż powiedział: „Jam to słyszał, a nie zrozumiałem” – Dan. 12:8. Gdy zaciekawiony dopytywał się o znaczenie tych słów, w odpowiedzi usłyszał, że zostały one zapieczętowane aż do Czasu Końca. Wynika z tego zatem, że nikt nie mógł zrozumieć proroctwa przed rokiem 1799. Zanim przejdziemy do innego tematu, wykażemy, że proroctwo miało być wstępnie zrozumiane po 1829 roku, a jego zupełne odkrycie miało nastąpić nie wcześniej niż w roku 1875.

W rozdziale 11 Proroctwa Daniela omawiane są istotne wydarzenia doprowadzające do wspomnianego okresu Czasu Końca, zaś rozdział 12 stanowi kontynuację aż do końca czasu żniwa. Badacz proroctw zauważy, w jak szczególny sposób została podana data początku Czasu Końca. Jest on godny uwagi zarówno ze względu na precyzję w określeniu czasu, jak i na ukrycie go, aby proroctwo nie było zrozumiane przed naznaczonym czasem. Po tym zaś punkcie czasowym, wskazanym w rozdziale 11 bez określania nazwy czy podawania roku, rozdział 12 wspomina trzy okresy czasu: 1260, 1290, 1335 proroczych dni, które potwierdzają i umacniają naukę wynikającą z rozdziału 11, wedle której początek Czasu Końca miał miejsce w roku 1799.

Rozdział 11, jak to wykażemy, wspomina najwybitniejsze <str. 25> postacie i wydarzenia historyczne, a pomimo to jego treść pozostaje zapieczętowana dla wielu badaczy proroctw. Dzieje się tak dlatego, że jego centralne zagadnienie, od którego wiele zależy, miało już pozorne wypełnienie. Taki sposób ukrycia czyli zasłonięcia proroctw aż do właściwego czasu, w którym mają być objawione, nie jest bynajmniej czymś niezwykłym. Badacze proroctw w przeszłości byli tak przekonani, że owo centralne zagadnienie miało już swoje wypełnienie, iż umieścili na marginesie popularnego tłumaczenia Biblii angielskiej komentarz: „Wypełnione w latach 171–168 p.n.e.”. We fragmencie tym (Dan. 11:31) czytamy: „A wojska wielkie przy nim stać będą, które splugawią świątnicę i twierdzę zniosą; odejmą też ustawiczną ofiarę, a postawią obrzydliwość spustoszenia [pustoszącą]”.

Twierdzi się, że proroctwo to wypełnił Antioch Epifanes, król syryjski, który zdobył Jerozolimę i doprowadził do zaniechania ofiar składanych Bogu w świątyni jerozolimskiej, umieszczając tam bożka Jowisza Olimpijskiego.

Owo pozorne wypełnienie proroctwa jest wystarczające dla usatysfakcjonowania przeciętnego badacza, który zadowala się wierzeniem w to, co mówią inni. Powoduje ono utratę zainteresowania proroctwem, które wypełniło się w odległej przeszłości i jako takie nie jest już ciekawe. Jednak poważny badacz zauważy, że według przepowiedni (werset 14 bt) synowie gwałtowników spośród ludu Daniela faktycznie będą próbowali wypełnić tę wizję (czy też pozornie ją wypełnią), lecz im się to nie uda. Spostrzeże on ponadto, że Czas Końca był ściśle oznaczonym okresem (werset 35), a w związku z tym pełna i poprawna interpretacja nie mogła pojawić się wcześniej. Tacy zatem nie będą szukać słusznych interpretacji w przeszłości. Uważny badacz nie przeoczy także faktu, że nasz Pan zwrócił uwagę na to samo proroctwo dwieście lat po jego domniemanym wypełnieniu. Mówiąc: „Gdy ujrzycie [czas przyszły] obrzydliwość spustoszenia stojącą <str. 26> na miejscu świętym” (Mat. 24:3,15), Pan nakazał nam oczekiwać przyszłego wypełnienia owego proroctwa. Dodał także ostrzeżenie, abyśmy byli uważni i nie dali się zmylić co do rzeczywistej obrzydliwości – „Kto czyta, niechaj uważa”.

Ufamy, że dowody przedstawione w poprzednim Tomie wykazały jasno, iż wielki system papieski jest ową pustoszącą obrzydliwością, która przez wieki w imię Królestwa Chrystusowego niszczyła tak świat, jak i Kościół. Zaiste od dawna widzimy ją „stojącą na miejscu świętem” – w świątyni Bożej, chrześcijańskim Kościele. Bogu niech będą dzięki, że daje nam przywilej coraz wyraźniejszego rozpoznawania jej obrzydliwego charakteru, w celu uniknięcia jej wszystkich błędów. Bogu niech będą dzięki, że jej dni są policzone, a oczyszczona Świątnica (Dan. 8:14) będzie wkrótce wywyższona i napełni się chwałą Bożą.

Po tym wstępie przejdźmy do zbadania 11 rozdziału Proroctwa Daniela w kolejności jemu właściwej.

Treść wersetu 2 dotyczy Imperium Medo-Perskiego, czwartego i ostatniego króla, którym był Dariusz Kodomanus.

Mocny król z wersetu 3 to Aleksander Wielki z Grecji, o którym czytamy ten oto zajmujący fragment z historii Willarda:

„Dokonawszy inwazji na Judeę, Aleksander Wielki wysłał do Jerozolimy polecenie, aby jego armii udzielono wsparcia w postaci prowiantu i ludzi. Ówczesny najwyższy kapłan Jaddus odesłał odpowiedź, że przyrzekł wierność królowi Persji i póki żyje nie złamie swego przyrzeczenia. Aleksander zaraz po zakończeniu oblężenia Tyru pomaszerował do Jerozolimy, aby zemścić się za tę odmowę. Powiadomiony o zamiarach Aleksandra i nie będąc w stanie stawić mu czoła najwyższy kapłan wołał w utrapieniu o pomoc do nieba. Poinstruowany w widzeniu nocnym nakazał otworzyć bramy miasta, a drogę usłać kwiatami. Ubrał wspaniałe szaty kapłaństwa lewickiego i wraz ze wszystkimi kapłanami odzianymi w białe szaty wyszedł naprzeciw zdobywcy. Aleksander spotkał go, pokłonił się i oddał mu cześć. Gdy jeden z jego zdumionych przyjaciół zapytał dlaczego on, którego <str. 27> czczą inni, miałby oddawać cześć najwyższemu kapłanowi, Aleksander odpowiedział: Nie oddaję czci kapłanowi, lecz Bogu, którego on jest sługą. Gdy tylko zobaczyłem jego szaty poznałem, że jest on tym, którego widziałem w wizji w Macedonii, kiedy rozważałem sprawę podboju Persji; zapewnił mnie, że jego Bóg pójdzie przede mną i odniosę sukces. Potem wszedłszy między kapłanów Aleksander uścisnął ich. W ten oto sposób wjechał do Jerozolimy i wielce uroczyście złożył ofiary w świątyni. Wtedy najwyższy kapłan pokazał mu proroctwo Daniela i wyjaśnił, że przepowiadało ono, iż Aleksander obali władzę Persów.”

Aleksander podbił świat w ciągu zaledwie trzynastu lat, lecz po jego śmierci królestwo nie w całości przypadło rodzinie zdobywcy. Podzielono je między czterech generałów i tak rozpadło się na części, o czym mówi werset 4.

Należy w tym miejscu zauważyć związek z proroctwem Daniela 8:3-9,20-25. Widzimy tutaj, że z jednej z części imperium Aleksandra (por. wersety 8, 9 i 21) miał powstać „mały róg” – władza – by następnie wielce urosnąć. Odnosi się to z całą pewnością do Rzymu, którego wpływy wyrosły na ruinach Grecji. Rzym był początkowo mało znaczącym, ujarzmionym państwem, którego ambasadorowie spieszyli uznać przewagę Grecji i rzucić go do stóp Aleksandra Wielkiego jako część jego imperium. Dopiero później, stopniowo osiągnął on rangę mocarstwa.

Historia, która jest opowiedziana w kilku słowach w Dan. 8:9,10 dokładniej opisana jest w rozdziale 11:5-19. W tym szczegółowym opisie o Egipcie mówi się jako o Królu z Południa, podczas gdy Grecy, a następnie Rzymianie, którzy jako nowy róg wychodzący z Grecji przejęli ich władzę, są określani jako Król z Północy. W dzieje tych królów wpleciona jest, związana to z jednym to z drugim, historia ludu Bożego – ludu Daniela. Według obietnicy Bożej Daniel wierzył, że jego lud w końcu otrzyma błogosławieństwo. Byłoby nużące i zbędne śledzić w szczegółach historię konfliktów <str. 28> między generałami Aleksandra i ich następcami, opisaną aż po werset 17, który mówi o Kleopatrze, królowej Egiptu. Poza tym, skoro wszyscy zgadzają się co do interpretacji tego fragmentu, nie mamy potrzeby cofać się do historii wcześniejszej.

Ci, którzy twierdzą, że werset 31 dotyczy Antiocha Epifanesa, odnoszą proroctwo to, począwszy od wersetu 18 aż do końca rozdziału, do kłótni i potyczek między Seleukosem, Filopaterem, Antiochem Epifanesem i Ptolemeuszem Filomaterem. Tak też najwyraźniej przywykli stosować to proroctwo Żydzi, którzy kontynuując tę interpretację w rozdziale 12, mieli mocne podstawy, aby oczekiwać prędkiego wybawienia przez Mesjasza. Czytamy, że w czasie narodzenia naszego Pana „wszystek lud oczekiwał” na Mesjasza, który wybawi ich spod jarzma rzymskiego. My, którzy rozumiemy prawdziwe znaczenie „obrzydliwości”, odrzucamy powyższą interpretację i uważamy, że od wersetu 18 proroctwo wspomina jedynie o wybitnych postaciach, by w końcu wskazać na papiestwo. Następnie omawiając i identyfikując ten system przechodzi dalej, do opisu końca jego prześladowczej władzy. Data owego końca wyznaczona jest przez szczegółowy opis działalności jednej z najznakomitszych postaci w historii – Napoleona Bonaparte.

Ktoś mógłby jednak zapytać, dlaczego zmienił się sposób opisu, który w wersetach poprzednich jest szczegółowy, a następnie omawia jedynie wybitne wydarzenia historyczne. Odpowiadamy, iż składa się to na Boską metodę zapieczętowania i zamknięcia proroctwa. Poza tym, wszystko w proroctwie było tak napisane, aby Izrael nie został wprowadzony w błąd podczas pierwszego przyjścia. Gdyby proroctwo to opisywało najdrobniejsze szczegóły i detale dwudziestu wieków, jak to ma miejsce w wersetach 3-17 tego rozdziału, byłoby długie, nużące i niemożliwe do zrozumienia oraz dawałoby Żydom i pierwotnemu kościołowi chrześcijańskiemu pojęcie o długości czasu dzielącego ich od Królestwa, a to nie było Boskim zamiarem.

Postępując zatem dalej rozumiemy, iż wersety 17-19 odnoszą się do czasów i wydarzeń związanych z Markiem Antoniuszem i Kleopatrą, <str. 29> gdy Antoniusz upadł, a Egipt („Król z Południa”) został wchłonięty przez Imperium Rzymskie. Wer­set 20 odnosimy do Cezara Augusta, który był znany z systematycznego pobierania ogromnych podatków od wszystkich poddanych narodów. Przy okazji narodzenia naszego Pana, w Piśmie Świętym wspomniane jest, że ściągał on podatki w Judei i w całym ówczesnym cywilizowanym świecie (Łuk. 2:1). Stwierdzenie, że „wyszedł dekret od cesarza Augusta, aby popisano2 wszystek świat” dokładnie odpowiada opisowi: „I powstanie na jego miejsce taki, który roześle poborców w sławie królewskiej”. Ostatnie słowa także odpowiadają dokładnie panowaniu Cezara Augusta, które określano mianem najświetniejszego okresu w historii Imperium Rzymskiego i zwano „złotym wiekiem Rzymu”.

2 kj „taxed” – opodatkować – przyp.tłum.

Inne tłumaczenie wersetu 20 (bp) podaje: „W jego miejsce powstanie [człowiek], który sprawi, że przez chwałę królestwa przejdzie poborca [podatków]”. Zdaje się, że odnosi się to szczególnie do Palestyny, a wówczas pasuje idealnie do zapisu w Ewangelii Łukasza. Obydwa zastosowania są jednak poprawne: był to świetny okres Rzymskiego Imperium, a poborcy podatków zostali posłani, aby przeszli przez ziemię palestyńską – chwałę królestwa. Co więcej, August Cezar znany jest jako pierwszy władca, który wprowadził systematyczne opodatkowanie świata.

W dalszym ciągu czytamy o tym wybitnym władcy: „Po niewielu dniach starty będzie, a to nie w gniewie ani przez wojnę”. O Cezarze Auguście wiemy, że umarł spokojnie, podczas gdy jego poprzednik i siedmiu następców na tronie imperium zmarło śmiercią gwałtowną. Zmarł on kilka lat po osiągnięciu zenitu swego panowania, kiedy to za jego sprawą „przez chwałę królestwa przeszedł poborca podatków”.

Werset 21 trafnie opisuje Tyberiusza Cezara, następcę Augusta: „Potem powstanie wzgardzony na jego miejsce, <str. 30> acz nie włożą nań ozdoby królewskiej; wszakże przyszedłszy w pokoju, otrzyma królestwo pochlebstwem”. Zauważmy jak opis historyczny potwierdza słowa proroka.

White pisze: „Tyberiusz miał pięćdziesiąt sześć lat, gdy wstąpił na tron okazując wielką niechęć przyjęcia na siebie związanych z tym obowiązków. (…) Gdy teraz wszelkie ograniczenia zostały usunięte tyran dał upust swemu okrucieństwu i zmysłowym rządzom.”

Willard pisze: „Początkowo udawał on i zdawał się rządzić z umiarem, lecz wkrótce maska opadła (…) Senat, któremu przekazał wszystkie uprawnienia polityczne ludu, upodlił się i służalczo sankcjonował wszelkie jego działania, ofiarując kadzidło ustawicznego pochlebstwa człowiekowi, który napełniał ulice krwią. To właśnie pod rządami tego najpodlejszego z ludzi nasz Pan Jezus Chrystus został ukrzyżowany w Judei.”

Wizerunki te dokładnie zgadzają się z proroczym opisem, a w dalszym ciągu potwierdzone są przez następny werset 22: „A ramionami jako powodzią wiele ich [wszyscy przeciwnicy] zachwyceni będą przed obliczem jego, i skruszeni będą, także też i sam wódz, który z nimi przymierze uczynił”. Ostatnie określenie zdaje się nieomylnie odnosić do Pana Jezusa, który, jak to zostało odnotowane przez historyka, został ukrzyżowany za panowania Tyberiusza, przez jego przedstawiciela – Piłata, rzymskiego prokuratora Judei i przez rzymskich żołnierzy.

„Bo wszedłszy z nim w przyjaźń [senat uznał go za cesarza], uczyni zdradę, a przyciągnąwszy zmocni się w małym poczcie ludu. [Tyberiusz zorganizował gwardię pretorian, liczącą początkowo 10 tysięcy, a potem dwukrotnie więcej. Ów mały poczet ludu, jako przyboczna gwardia cesarza, nieustannie znajdował się w Rzymie pod jego kontrolą. Dzięki niemu zastraszył on lud i senat, zniósł powszechne wybory, zgromadzenia itp.] Bezpiecznie i do najobfitszych miejsc onej krainy wpadnie, a uczyni to, czego nie czynili ojcowie jego, ani <str. 31> ojcowie ojców jego; łup i korzyść, i majętności rozdzieli im, nawet i o miejscach obronnych chytrze przemyśliwać będzie, a to aż do czasu” – wersety 23, 24.

Zarówno August jak i jego następcy zmierzali do tego, by raczej zachować pokojową kontrolę nad uprzednio zdobytymi królestwami, niż przez podbój szukać dalszych korzyści. Aby zabezpieczyć swoje wpływy stosowali oni politykę dzielenia korzyści przez mianowanie lokalnych zarządców obdarzonych zaszczytami i władzą, lecz utrzymanie się na piastowanym przez nich urzędzie uzależnione było od utrzymania porządku w prowincji, wierności cesarzowi i sprawnego ściągania podatków. Nie prowadzili oni już, jak na początku, polityki łupienia i plądrowania świata po to tylko, aby przynieść do Rzymu łupy i trofea. W ten dyplomatyczny sposób, przez takie właśnie „zapobiegliwe środki”, Rzym sprawował ściślejszą władzę nad światem i posiadał większy prestiż niż wtedy, gdy jego armie przemierzały ziemię.

Należy uznać, że pojawienie się szczegółów w proroctwie, a w wypadku Augusta i Tyberiusza prawie indywidualnego opisu, jest jedynie środkiem dla osiągnięcia celu. Jest nim w tym wypadku wskazanie na czas, kiedy Grecja miała przekazać swe uniwersalne panowanie Rzymowi. Czterej generałowie Aleksandra Wielkiego, przedstawiciele czterech części imperium („cztery rogi” greckiego „kozła” wspomniane w Dan. 8:8), mieli przekazać władzę Rzymskiemu Imperium, które w tamtym czasie i wcześniej było częścią Grecji. Owi czterej generałowie zostali opisani w historii nie mniej dobitnie niż w proroctwie.* Historyk pisze:

* Do podziału między tych czterech odnosi się wyraźnie Dan. 8:8 i 11:4,5.

Willard, Universal History [Historia Powszechna], str. 100.

„Imperium [Greckie] zostało następnie podzielone na cztery części, każda przypadła jednemu z generałów, którzy zawarli przymierze. Ptolemeusz objął królewską władzę nad Egiptem, <str. 32> Seleukos w Syrii i Górnej Azji, Lizymach w Tracji i Azji Mniejszej aż do Taurusu, a Kassander jako swój dział wziął Macedonię.”

W takim podziale Italia należała do działu Kassandra i był to dział północny, określony mianem „Króla z Północy”, podczas gdy Egipt był działem południowym, czyli „Królem z Południa”. Stopniowo zwyciężały jednak wpływy Rzymu, kolejne terytoria zajmowane pierwotnie przez Seleukosa, Lizymacha i Kassandra były poddawane Rzymowi, który był częścią działu północnego, tak iż pozostał jedynie Egipt, dział południowy. Jak to opisano wcześniej, król z południa – Egipt – został poddany pod panowanie działu północnego za czasów Kleopatry, Antoniusza i Augusta Cezara, po części z woli ojca Kleopatry, który umarł zanim dorosły jego dzieci i przekazał swe królestwo pod kontrolę rzymskiego senatu, a po części na skutek porażki Marka Antoniusza. Jednak przez jakiś czas „Król z Południa” – Egipt – był prawie tak mocny jak „Król z Północy” – Rzym. Historycy twierdzą, że „stanowił on najpotężniejsze z istniejących wówczas państw kupieckich”; miał „33 tys. miast” z rocznym dochodem „wynoszącym 14 800 talentów srebra”, to jest około 20 mln dolarów.

Znając sens i zamysł proroctwa nie powinniśmy spodziewać się szczegółowych opisów dotyczących poszczególnych władców tych królestw, lecz rozumieć, że „Król z Północy” to przedstawiciel Imperium Rzymskiego, a „Król z Południa” – królestwa Egiptu. Z takim zrozumieniem będziemy kontynuować rozważanie proroctwa.

Werset 25: „Potem wzbudzi [Rzym] moc swoję i serce swoje przeciw królowi z południa [Egiptowi] z wojskiem wielkim, z którym król z południa walecznie się potykać będzie z wojskiem wielkiem i bardzo mocnem; ale się nie oprze, przeto że wymyśli przeciwko niemu [perfidną] zdradę”. <str. 33>

W 30 r. p.n.e. August Cezar nadał Egiptowi status rzymskiej prowincji i odtąd między tymi dwoma państwami nie były prowadzone żadne działania wojenne; aż do czasów królowej Zenobii, pochodzącej z rodu Kleopatry, która objęła i sprawowała władzę około roku 269 n.e. Jej panowanie było krótkie. Aurelian, rzymski cezar, pokonał ją w roku 272 n.e. Historyk pisze: „Syria, Egipt i Azja Mniejsza uznały władzę Zenobii, królowej Palmyry. Musiała ona jednak stawić czoła przeważającym siłom Imperium i militarnym umiejętnościom najwybitniejszego dowódcy tego okresu. Jednak sam Aurelian pisze o niej: ‘Lud rzymski wyraża się z pogardą o wojnie, w której będę walczył przeciwko kobiecie. Nie mają oni pojęcia ani o charakterze, ani o sławie Zenobii. Nie sposób wprost opisać jej przygotowań wojennych i desperackiej odwagi’.” Firmus, sprzymierzeniec Zenobii w Egipcie, został niebawem pokonany i skazany na śmierć, a Aurelian powrócił do Rzymu okryty chwałą, zagarniając ogromne bogactwa, o których mówi werset 28: „Przetoż się wróci do ziemi swojej z bogactwy wielkiemi, a serce jego obróci się przeciwko przymierzu świętemu; co uczyniwszy [różne czyny bohaterskie] wróci się do ziemi swojej”.

O bogactwach, jakie zostały wówczas zagarnięte, świadczy wyjątek z opisu Gibbona dotyczący triumfalnego przemarszu ulicami Rzymu. Pisze on:

„Bogactwo Azji, broń i sztandary podbitych narodów oraz wspaniała zastawa i garderoba syryjskiej królowej były wystawione już to w symetrycznym porządku, już to w artystycznym nieładzie (…) Piękna sylwetka Zenobii skuta złotymi kajdanami omdlewała prawie pod nieznośnym ciężarem klejnotów; niewolnik podtrzymywał złoty łańcuch oplatający jej szyję. Kroczyła ona przed wspaniałym rydwanem, na którym ongiś miała nadzieję wkroczyć w bramy Rzymu.”

Na temat stwierdzenia proroka, że po powrocie „Króla z Północy” jego serce obróci się przeciwko przymierzu świętemu [chrześcijaństwu], Mosheim pisze: <str. 34>

„Aurelian, choć miał niezmierną skłonność do bałwochwalstwa i czuł awersję do chrześcijan, w ciągu czterech lat nie powziął żadnych środków mających na celu szkodzenie im. Jednak w piątym roku swego panowania, czy to z powodu własnych przesądów, czy też ponaglany przesądami innych, zaczął ich prześladować. Gdyby był żył, jego okrutne, zwierzęce usposobienie, w powiązaniu z wpływami kapłanów i czcicieli bogów, spowodowałoby, że prześladowania te byłyby okrutniejsze niż jakiekolwiek poprzednie. Zanim jednak jego nowe edykty dotarły do wszystkich prowincji, został zamordowany. Przeto niewielu tylko chrześcijan ucierpiało za swą pobożność pod jego rządami.”*

* History of Christianity [Historia Chrześcijaństwa], Tom II, str. 101.

Prześladowczy duch Aureliana obrócił się przeciwko chrześcijaństwu dopiero po jego powrocie z podbojów, na co też wskazuje proroctwo. Aurelian, będąc czcicielem słońca, przypisał swoje zwycięstwo temu bóstwu i natychmiast po bitwie odbudował wspaniałą świątynię poświęconą kultowi słońca, w uznaniu za otrzymaną łaskę. Ponieważ chrześcijanie nie byli skłonni do oddawania czci słońcu, przypuszcza się, że to właśnie odmowa wzięcia udziału w kulcie słonecznym spowodowała gwałtowny sprzeciw cesarza.

Werset 26: „Bo ci, którzy jedzą chleb jego, zniszczą go, gdy wojsko onego jako powódź przypadnie, a pobitych wiele polęże”. Aurelian został zamordowany przez swych własnych generałów; jego armia odniosła sukces, chociaż wielu poległo.

Werset 27 nie stosuje się do Rzymu i Egiptu, lecz do obu królów, czyli władz w obrębie Imperium Rzymskiego – stopniowo obumierającej władzy cesarskiej i władzy klerykalnej, która wyłaniała się powoli, mając coraz większe ambicje. Każda z nich starała się wykorzystać drugą dla swych egoistycznych celów, odżegnując się równocześnie od takowego zamiaru. Czytamy: „Natenczas obaj królowie w sercu swym myśleć będą, jakoby jeden drugiemu szkodzić mógł, a przy jednymże stole kłamstwo mówić będą; ale się im nie nada [wtedy], gdyż jeszcze koniec na inszy czas odłożony jest”. Wyrażając tę myśl nieco jaśniej: Bóg ustanowił pewien okres 1260 lat, w którym <str. 35> papiestwo miało mieć moc prześladowania, toteż unia, czyli porozumienie pomiędzy klerem i władzą państwową, nie mogła się wtedy „nadać”, ponieważ 1260 lat liczone od tej daty doprowadziłyby do zbyt wczesnego „końca”. Przeto musiało to być odłożone, czyli powstrzymane, aby mogło pojawić się stopniowo poprzez rozpad Imperium w Italii. Z kart historii kościelnictwa dowiadujemy się o machinacjach chrześcijańskich biskupów w celu uzyskania władzy w Imperium Rzymskim, a cesarze zapewne usilnie zastanawiali się, czy uznanie nowej religii nie przyniosłoby im korzyści. Najwyraźniej to, o czym rozmyślali inni, uczynił dopiero Konstantyn, gdy nadszedł słuszny czas. Lecz gniew ludu powstrzymał nawet i jego przed natychmiastowym zrealizowaniem upragnionego zjednoczenia sił kościoła i państwa.

Wersety 29 i 30 uważamy za wtrącenie mające na celu ukrycie znaczenia przez złamanie toku narracji. Wierzymy, że stosują się one do należącej wówczas do przyszłości, i to odległej, koalicji pomiędzy przedstawicielami Imperium Rzymskiego i Egiptu. Między nimi nie dochodziło już więcej do konfliktów z wyjątkiem sytuacji, która miała zaistnieć dokładnie w „zamierzonym czasie” – w czasie końca, w 1799 roku. Z tego powodu odłożymy zastanawianie się nad tymi wersetami do momentu, gdy będziemy rozważać ostatnią bitwę między nimi opisaną w wersetach 40-45.

Werset 31 łączy się z treścią wersetu 27 i uważamy, że odnosi się on do papiestwa – tej z dwóch sił panujących w Imperium Rzymskim, która cieszyła się większym powodzeniem. Po prześledzeniu historii wybitnych władców aż do Aureliana, po zapoznaniu nas z dwoma rodzajami władzy – państwową i kościelną – które wyrosły zaraz potem, proroctwo wskazuje następnie na przewagę papiestwa, jego charakter i działalność w odniesieniu do Prawdy Bożej i Kościoła. Jest ono wyobrażane przez jednego króla, czyli władzę, pomimo występowania w nim różnych papieży i zwierzchników. Wiemy, że w rywalizacji pomiędzy władcami państwowymi i religijnymi zwycięstwo odniosło papiestwo, <str. 36> jak czytamy w proroctwie: „A wojska wielkie przy nim stać będą [lub też „mocarze z niego powstaną” – w tłumaczeniu Younga], które splugawią Świątnicę i twierdze zniosą;3 odejmą też ustawiczną ofiarę, a postawią obrzydliwość spustoszenia”.

3 kj „splugawią Świątnicę mocy”, w bt: „wojsko jego wystąpi, by zbezcześcić świątynię-twierdzę” – przyp.tłum.

Fragment ten interpretujemy następująco: Choć ani kościołowi, ani władzy państwowej nie uda się zdławić drugiej strony, to jednak powstaną „mocarze”, którzy splugawią fundamentalne zasady zarówno autorytetu państwa, jak i prawdziwej religii. „Świątynia-twierdza”, uświęcona instytucja władzy państwowej, którą na pewien czas Bóg zalecił poganom, królestwom tego świata, została podkopana przez tych z kościoła, którzy już obecnie pragnęli panować i którzy usiłowali jakimkolwiek sposobem otrzymać władzę państwową, aby móc przeprowadzać swe kościelne machinacje, a Świątnica Boża (jego święte mieszkanie – Kościół) została zbezczeszczona i zhańbiona przez uporczywe wysiłki owych „mocarzy” w celu otrzymania władzy na równi z przywódcami świeckimi oraz uzyskania wielkiej liczby zwolenników i wpływu na ludzi. To było papiestwo w zalążku, knujące, by znaleźć się u władzy i utworzyć imperium kościelne.

Nie powinniśmy się dziwić, że ci popędliwi „mocarze”, zlekceważyli Boski plan, który przewiduje, że obecnie mamy być poddani „zwierzchnościom, które są”, (które według zrządzenia Bożego służą obecnie jako narzędzie doświadczenia i przygotowania nas ku przyszłemu wywyższeniu do chwały, czci i panowania nad światem). Zdecydowani są oni królować, jeśli to możliwe, nawet przed przewidzianym przez Boga czasem. Działając jak dotąd w sprzeczności z Boskim planem, zagubili samą istotę i sedno Prawdy, tak że zachowana jest jedynie forma i zewnętrzny pozór. Rozstrzygającym krokiem tego odstępstwa było „odjęcie ofiary ustawicznej”. Tutaj zaledwie wspomnimy ów szczyt degeneracji doktrynalnej, reprezentowany przez rzymską naukę o przeistoczeniu i ofierze mszy, odkładając go do dokładniejszego zbadania <str. 37> w związku z innym proroctwem, w jednym z kolejnych rozdziałów. Odkąd tylko pojawił się ów zgubny, bluźnierczy błąd, Bóg nazywa system papiestwa obrzydliwością, a jego późniejsze wywyższenie do władzy określone jest tutaj jako „postawienie obrzydliwości spustoszenia”. O tym, że papiestwo zasłużyło sobie na tę nazwę oraz że jego wpływ był nieszczęsny i zgubny, przekonywująco świadczy historia „ciemnych wieków”, której fragmenty zamieściliśmy w poprzednim Tomie.

Werset 32 (bt): „Tych zaś, co przestępują przymierze, nakłoni do przewrotności pochlebstwem”. Ci spośród członków Kościoła, którzy nie żyli według zawartego z Panem przymierza, padli łatwym łupem pochlebstw, zaszczytów, tytułów, jakie oferowała im hierarchia papieska, odkąd tylko poczęła mieć wpływy. Nie wszyscy jednak ulegli błędom, choć było takich wielu. Czytamy, że: „Jednak ludzie, którzy znają swego Boga, wytrwają i będą działali.4 Mędrcy spośród ludu pouczą wielu.” Tak oto pokazany jest podział Kościoła na dwie wskazane klasy, rozróżnione również w Dan. 8:11-14 jako Świątnica i wojsko: pierwsi, to ludzie zepsuci światowymi pochlebnymi zaszczytami, którzy pogwałcili przymierze z Bogiem, drudzy zaś nabrali mocy dzięki prześladowaniom, którym podlegali ze względu na swą lojalność wobec Boga. Pomiędzy nimi byli tacy, którzy rozumiejąc sytuację nauczali wiernych, że według Pisma Świętego, na skutek wielkiego odstępstwa w kościele powstanie Antychryst, czyli człowiek grzechu.

4 W tłum. cytowanym przez autora: „nabiorą mocy i będą mężnymi” – przyp.tłum.

Wielu ludzi znalazło się pod wpływem przestępców przymierza, którzy przyłączyli się do Imperium i ujęli władzę. Garstkę wiernych prześladowano – chwytano, więziono, katowano, torturowano i wydawano na śmierć, stosując przy tym setki odrażających sposobów. Karty historii wyraźnie potwierdzają słowa proroka, mówiącego: „Padać będą od miecza i od ognia, od pojmania i od łupu przez wiele dni” <str. 38> [werset 34 i część 35 stanowią kolejne wtrącenie], „aż do czasu zamierzonego;5 bo to jeszcze potrwa [przyszłość] aż do czasu zamierzonego”. Nie jest tu określony czas trwania prześladowań; zaznaczone jest tylko, że kres ich przypadnie na Czas Końca. Z innych miejsc Pisma Świętego dowiadujemy się, że prześladowania miały się zamknąć w okresie 1260 lat, który zakończył się w roku 1799 n.e., odnotowanym równie dobitnie przez Daniela i Objawiciela, jak i przez historię.

5 kj „czasu końca”, podobnie jak nb i bt, które mają: „czasu ostatecznego” – przyp.tłum.

Wersety 34, 35: „A gdy padać będą, małą pomoc mieć będą”. Okres 1260 lat władzy prześladowczej (papiestwa) nie zakończył się w pełni wcześniej, jak dopiero w 1799 roku, lecz przed jego zakończeniem Bóg zapewnił małą pomoc za pośrednictwem ruchu Reformacji, który choć początkowo zwiększył raczej prześladowania, to potem dostarczył nieco ulgi i ochrony tym, którzy padali z powodu wierności Słowu Bożemu. Reformacja zapobiegła całkowitemu stłamszeniu Prawdy na świecie. Lecz niestety wraz z małą pomocą pojawili się znów „pochlebcy”. Gdy tylko prześladowania poczęły słabnąć, przeciwnik użył tej samej broni, przy pomocy której poprzednio już odniósł sukces w zepsuciu i degradacji kościoła, aby obecnie pokonać ruchy reformacyjne. Królowie i książęta poczęli udzielać protestantom zaszczytów, tytułów i łączyli się z nimi. Spowodowało to wiele poważnych następstw i odchyleń od przymierza, jak czytamy dalej: „Bo się do nich wiele pochlebców przyłączy. A z tych, którzy innych nauczają [przywódcy, reformatorzy, nauczyciele, którzy byli zdolni pouczać wielu innych o błędach papiestwa], padać będą, aby doświadczeni [nieliczni wierni] i oczyszczeni, i wybieleni byli”.

W poprzednich wersetach proroctwo wyraźnie opisywało wiodące postacie, istotnie powiązane z przejmowaniem władzy przez Grecję, przez Rzym, a potem – przebiegle, stopniowo i ukradkiem – przez papiestwo, władzę która wyrosła ze świeckiego <str. 39> Rzymu. Tak też, gdy idąc dalej dochodzimy do bardzo ważnego momentu obalenia panowania papiestwa,* należy oczekiwać, że powinien tu być wspomniany Napoleon, wiodąca postać związana z tą zmianą. Opis ten winien dotyczyć nie tyle wyglądu zewnętrznego, co raczej jego osobliwych cech, jak to miało miejsce w wypadku Augusta i Tyberiusza Cezara. Znajdujemy tutaj taki właśnie opis. Wer­sety 31-35 przedstawiają papiestwo, jego błędy i obrzydliwość, następnie Reformację i jej „małą pomoc”, a także częściowy upadek z powodu pochlebstwa. Wersety te doprowadzają nas do aż do „Czasu Końca”, pokazując, że pomimo otrzymania małej pomocy niektórzy będą padać na skutek prześladowań aż do Czasu Końca. Tak też i było. We wszystkich krajach podległych papiestwu – Hiszpanii, Francji itp. – za sprawą okrutnej Inkwizycji trwały prześladowania, aż skutecznie przerwał je Napoleon.

* Słusznym jest stwierdzenie, że panowanie papieskie przeminęło z początkiem tego wieku [XIX], gdyż po Rewolucji Francuskiej panowanie Rzymu nad władcami i królami (nawet na jego własnym terytorium Włoch) jest jedynie nominalne, a nie rzeczywiste. Należy także pamiętać, że aż do tego czasu Francja była narodem najwierniejszym i najbardziej poddanym papieskiej władzy. Jej królowie, książęta, arystokracja i lud najchętniej stawiali się na żądanie papieża, aby organizować krucjaty, czy pójść na wojny poddani jego rozkazom. Któż inny byłby tak lojalny, aby nie pozwolić protestantom mieszkać na swej ziemi, jak to miało miejsce po masakrze nocy św. Bartłomieja. Przeto żaden inny naród nie mógł zadać papiestwu tak ogłuszającego i niszczycielskiego ciosu jak Francja.

Potem następują wersety opisujące Napoleona, narzędzie użyte przez Opatrzność do złamania władzy papiestwa i rozpoczęcia jego cierpień, które w przyszłości zakończą się całkowitym zniszczeniem, jak jest napisane: „Którego Pan zniesie objawieniem przyjścia swego” – 2 Tes. 2:8. <str. 40>

Celem tak wyraźnego odzwierciedlenia w proroczych stwierdzeniach publicznej kariery Napoleona Bonaparte, którego już za życia uznawano za „męża przeznaczenia”, jest dokładne wyznaczenie daty „czasu naznaczonego”. Taki sposób określenia czasu jest dokładny. Jeśli wykażemy, że wydarzenia wspominane w tym proroctwie odpowiadają historycznym losom Napoleona, to możemy określić tę datę z taką samą pewnością, jak początek panowania Augusta Cezara, Tyberiusza czy Kleopatry, którzy opisani są w wersetach 17, 20 i 21. W świetle proroctw dzieje Napoleona wskazują na rok 1799 n.e. jako koniec 1260 lat władzy papieskiej i początek okresu zwanego „Czasem Końca”. Opis proroczy jest następujący:

Werset 36: „Tak uczyni król według woli swojej i podniesie się, i wielmożnym się uczyni nad każdego boga, i przeciwko Bogu nad bogami dziwne rzeczy mówić będzie, i poszczęści mu się, aż się dokona gniew, ażby się to, co jest postanowiono, wykonało”. Napoleon nie był królem, lecz pojęcie to stosowane jest ogólnie dla określenia możnego władcy. Postępował on „według woli swojej” w takim stopniu, jak żaden inny żyjący człowiek. Był znany ze swego uporu i determinacji, które pozwalały mu przezwyciężać trudności wprost nie do pokonania. Aby właściwie zrozumieć powyższy werset, należy pamiętać, że słowo „bóg” oznacza mocarza i że jest ono często używane w Piśmie Świętym w odniesieniu do królów i władców, tak jak w tym wersecie: „bóg nad bogami”.* Tutaj słowo „bogowie” odnosi się do władców, królów i książąt, a wyrażenie „bóg nad bogami”, czyli władca nad władcami, mówi o papieżu. Większość ludzi uznawała jakąś zwierzchność religijną, lecz Napoleon nie uznawał żadnej. Miał on swą własną wolę i swe własne plany, które miały na celu wywyższenie go ponad każdego innego władcę. Nawet „boga nad bogami” (tj. władcy nad władcami – papieża) traktował w <str. 41> zadziwiający sposób. Zażądał od niego posłuszeństwa jako od swego sługi i to w takiej formie, która wówczas zaszokowała przesądny świat i uraziła dostojeństwo papieskiej hierarchii. Jak dalej stwierdza proroctwo, szczęściło mu się aż wykonał misję ukarania papiestwa i zlikwidowania jego wpływu na umysły ludzkie. Potwierdzają to słowa historyka, który pisze:

* Zob. Wykłady Pisma Świętego, Tom II, str. 274-275.

Campaigns of Napoleon [Kampanie Napoleońskie] str. 89,95,96

„Podczas gdy świeccy książęta stosowali się do układów zawartych z Francją, płacąc przewidziane kontrybucje, papież w niedorzeczny sposób łamał swe zobowiązania. Otoczony przez księży, którzy byli jego jedynymi doradcami, papież sięgnął do starych zasobów podstępnych sztuczek i pobożnych oszustw, poczyniono też wielkie usiłowania w celu pobudzenia umysłów ludzi przeciwko Francji. (…) Księża twierdzili, że w obronie świętej wiary katolickiej w supremację papieża zaingerowało niebo. Twierdzono też, że ukazało się wiele cudów, które okazywały niezadowolenie niebios z postępowania Francji. Bonaparte, zauważywszy, że zaślepienie rzymskiego dworu udaremniało wszelkie wysiłki podejmowane w celu ustanowienia pokoju, podjął natychmiastowe kroki, aby doprowadzić ‘Jego Świątobliwość’ do opamiętania.

Nakazał on generałowi Wiktorowi dokonać inwazji na terytoria papieskie. Armia papieża została rozproszona ‘jako plewy na wietrze’, a ogólna panika zapanowała w całym państwie kościelnym. Jego Świątobliwość, zorientowawszy się, że św. Piotr nie zapewnił mu pomocy w tej nagłej potrzebie, (…) czym prędzej wysłał pełnomocników do Bonapartego, aby błagać o pokój. Pokój został zawarty, ale na dość upokarzających warunkach: Papież został zobowiązany nie tylko do przestrzegania zawartego wcześniej tymczasowego układu, który naruszył, ale także do ustąpienia z części zajmowanego terytorium i wypłacenia sumy wynoszącej około 30 mln liwrów francuskich [około 6 mln dolarów] jako zadośćuczynienie za zerwanie stosunków.”

Jeśli dodamy to do wcześniej wypłaconej daniny, to otrzymamy w sumie ponad 10 <str. 42> mln dolarów, które papież zapłacił Francji w złocie i srebrze nie licząc innych kosztowności – rzeźb, obrazów itp. Rzymskokatolicki pisarz stwierdza, że „spełnienie tych warunków doprowadziło papieża niemalże do ruiny”. Wspomniany układ został zawarty 19 lutego 1797 roku.

Można by pomyśleć, że owo doraźne i udane obalenie władzy papieskiej powinno wystarczyć światu za dowód, że pretensje papieża do boskiego prawa władania nad królami są jedynie uzurpacją. Decydujący moment, który musiał przekonać już wszystkich, nastąpił ostatecznie w rok później. 15 lutego 1798 francuski generał Berthier wkroczył do Rzymu i założył tam Republikę, a pięć dni później papież jako więzień został przewieziony do Francji, gdzie też po roku zmarł. Od tamtego czasu papieskie panowanie nad królestwami ziemi jest jedynie cieniem tego, co miało miejsce wcześniej. Odtąd też nie wspomina się nawet o przywłaszczonym przez niego prawie ustanawiania i obalania królów. Co więcej, następny papież, który rozpoczął swój pontyfikat w 1800 roku pod imieniem Pius VII „opublikował orędzie, w którym oświadcza, że według nauki Ewangelii wszyscy winni być poddani postanowionym rządom”. Stwierdzenie to obejmowało oczywiście i jego samego.

Werset 37: „Ani na bogów6 [władcę] ojców swych nie będzie dbał, ani o miłość niewiast, ani o żadnego Boga [władcę] dbać będzie, przeto, że się nade wszystko wyniesie”.

6 kj „boga” – przyp.tłum.

Napoleon nie tylko że nie poważał boga ojców, papiestwa, lecz także nie odnosił się łaskawie do sekt protestanckich, wyobrażanych tutaj przez niewiasty.* Tak naprawdę, kierował się wyłącznie swymi osobistymi ambicjami.

* Tak jak jedyny prawdziwy Kościół symbolicznie nazywany jest Oblubienicą Chrystusową, a kościół rzymski w nieprawnym związku z imperiami ziemskimi – nierządnicą, tak rozmaite sekty protestanckie nazwane są „niewiastami”.

Werset 38 (bt): „Zamiast tego [któregokolwiek z tych bogów] będzie czcił boga twierdz [siły militarnej]; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i <str. 43> srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami”.

Inni wielcy wojownicy przypisywali niekiedy swe zwycięstwa pewnym ponadnaturalnym siłom. Aleksander Wielki celebrował zwycięstwa odwiedzając pogańskie świątynie; tak czynili też cezarowie. Później, za czasów papiestwa zwyczajem stało się wzywanie przez obie walczące strony Boga, świętych, Maryji Panny i papieża w celu otrzymania błogosławieństwa i odniesienia zwycięstwa lub przynajmniej udawanie, że zwycięstwo uznawane jest za dar od Boga. Nic takiego zaś nie czynił Napoleon. Sukces przypisywał samemu sobie i swemu geniuszowi. Armia była jego ostoją, ufał odważnym ludziom, szybkim manewrom i zdolnym generałom, do nich kierował swe prośby. Forma przysięgi, jaką złożył przed francuską „Radą Starszych” obejmując dowództwo nad wojskami Francji po powrocie z Egiptu, dowodzi, że pokładał on nadzieję w samym sobie i swej armii. Nie przysięgał on ani na Boga, ani na Biblię, ani na papieża, ani na Francję, lecz powiedział: „Przysięgam! Przysięgam w swoim własnym imieniu i w imieniu moich dzielnych towarzyszy!” Służąc swym własnym ambicjom twierdził, że służy ludowi, a skarby Rzymu oraz innych miast i państw, które podbił, oddał ludowi Francji, którego częścią byli on i jego żołnierze.

Werset 39 (bt): „Wystąpi przeciw warownym zamkom z obcym [nowym] bogiem; tych zaś, którzy go uznają, obdarzy zaszczytem, czyniąc ich władcami nad wieloma, a jako zapłatę będzie rozdzielał ziemię”.

Napoleon umieszczał swych przyjaciół i zaufanych generałów we władzach wszystkich podbitych krajów w Europie. Urzędy te – jego dary – można było utrzymać pod warunkiem lenniczej wierności ofiarodawcy. Rozdzielano je „gratis”, choć ich ceną była lojalność. Historyk* tak pisze na ten temat: <str. 44>

* Willard, Universal History [Historia Powszechna], str. 452.

„Ambitne zamiary Napoleona stały się jeszcze bardziej oczywiste. Poprzedniego roku Holandia została ustanowiona królestwem, a jej królem został brat Napoleona, Louis Bonaparte. Neapol został oddany jego starszemu bratu Józefowi Bonaparte, który otrzymał także tytuł króla obojga Sycylii. Wiele prowincji zostało ukonstytuowanych jako księstwa lub lenna Imperium i nadanych krewnym lub faworytom Cesarza. Swą siostrę Paulinę uczynił księżną Guastalli, szwagra, Murata – wielkim księciem Berg i Cleves, a Eugeniusza Beauharnais, syna cesarzowej Józefiny z poprzedniego małżeństwa – wicekrólem Włoch. Czternaście prowincji w południowych i zachodnich Niemczech utworzyło Związek Reński. Zostały one oddzielone od Niemiec i uznały Napoleona za swego zwierzchnika z tytułem Protektora. (…) Również Szwajcaria dostała się pod panowanie Francji, a Napoleon ogłosił się jej ‘Pośrednikiem’.”

Ten kierunek działania doprowadził Napoleona do ustanowienia rozmaitych tytułów i zaszczytnych orderów dla oficerów i żołnierzy, jak na przykład „Legia Honorowa”, „Order Żelaznej Korony” itp.

Po zgromadzeniu w ten sposób podstaw do zidentyfikowania owej postaci (Napoleona), której działalność zaznaczała początek „Czasu Końca”, w dalszym ciągu proroctwo wskazuje, które to szczególne wydarzenie tego czasu miało jasno wyznaczać dokładną datę początku „Czasu Końca”. Z proroctwa wynika, że był nim najazd Napoleona na Egipt, który trwał około roku i pięciu miesięcy. Wypłynął on w maju 1798, a wylądował z powrotem we Francji 9 października 1799 roku. Kampania ta jest bardzo obrazowo przedstawiona w kilku słowach wersetów 40-44.

Werset 40 (bt): „A w [ustalonym] Czasie Ostatnim zetrze się z nim król południa [Egipt]. Król północny [Anglia] uderzy na niego rydwanami, jazdą [egipskimi Mamelukami] <str. 45> i licznymi okrętami [siły angielskie składały się z marynarki wojennej pod dowództwem Admirała Nelsona]. Wkroczy [Napoleon] do krajów, zaleje je i przejdzie [zwycięsko].”

Historia podaje, że armia egipska pod dowództwem Murata Beya „po zaciętych walkach poniosła klęskę; (…) powodzenie francuskiego uderzenia wywołało przerażenie daleko w Azji i Afryce, a okoliczne plemiona poddały się zwycięzcy. (…) Lecz fortuna szykowała dla niego przykry zwrot w sytua­cji. Wieczorem 1 sierpnia 1798 jego flotylla składająca się z trzynastu takich okrętów [bojowych], nie licząc fregat, spotkała się w zatoce Aboukir z angielskim admirałem Nelsonem, który ścigał ją już od dłuższego czasu. Atak, który nastąpił cechował się siłą i żywotnością niespotykaną dotąd w historii bitew morskich [„jako burza”7].”

7 kj i bg „król północny jako burza nań przyjdzie” – przyp.tłum.

Wersety 41-43: „Potem przyciągnie do ziemi ozdobnej [Palestyny] i wiele krain upadnie; wszakże ci ujdą rąk jego, Edomczycy i Moabczycy, i pierwociny synów Ammonowych. [Napoleon trzymał się wybrzeża i nie wkroczył w głąb tych krain, przechodząc tylko po ich obrzeżach.] A gdy rękę swą ściągnie na krainy, ani ziemia Egipska tego ujść nie będzie mogła. Bo opanuje skarby złota i srebra i wszystkie rzeczy drogie Egipskie, a Libijczycy i Murzynowie8 z nim pójdą”.

8 Etiopczycy – przyp.tłum.

Wersety 44-45:9 „I rozbije namioty pałacu swego [namioty pałacowe] między morzami na górze ozdobnej świętobliwości”. To określenie może odnosić się do jednej z dwóch gór – Tabor lub Synaj. Obie mogą być nazwane ozdobnymi i świętobliwymi. Na górze Tabor, ozdobnej i świętobliwej ze względu na przemienienie Pańskie, nazwanej przez Piotra „oną górą świętą”, Napoleon rozbił swe namioty, a u stóp tej góry miała miejsce jedna z najważniejszych bitew. Na górę Synaj, ozdobną i świętą ze względu na zawarcie tutaj przymierza <str. 46> Zakonu pomiędzy Bogiem a Izraelem, przybył Napoleon ze swym „zespołem naukowym” i strażą przyboczną.

9 Wersety przestawione 45a-44-45b – przyp.tłum.

„Wtem wieści od wschodu słońca i od północy przestraszą go; przetoż wyciągnie z popędliwością wielką, aby wygubił i zamordował wielu [wiele narodów]. A gdy przyjdzie do końca swego, nie będzie miał nikogo na pomocy.”

Gdy do Egiptu dotarła wiadomość o nowym sprzymierzeniu przeciwko Francji, Napoleon natychmiast wyruszył do kraju. W związku z tym historia* podaje: „Doniesienia z Europy nakłoniły go do opuszczenia Egiptu. Zostawił więc armię pod dowództwem Klebera i skrycie, w pośpiechu powrócił do Francji. (…) Tymczasem w sprawach państwowych nastąpił zwrot. Anglia, Rosja, Neapol, Porta Otomańska10 i Austria uformowały drugą koalicję przeciwko Francji”. Porównajmy ten opis historyczny ze słowami proroctwa: „Wtem wieści od wschodu słońca i od północy przestraszą go; przetoż wyciągnie z popędliwością wielką, aby wygubił i zamordował wielu [wiele narodów]”. Ogromna furia Napoleona i jego zamiar zniszczenia wszystkich narodów europejskich jest rzeczą powszechnie znaną i nie wymagającą powtarzania. Niewiele brakowało, a jego ambitne zamiary zostałyby zrealizowane. Jednak zgodnie z przepowiednią proroka, kilka lat później ów najwybitniejszy człowiek swej epoki zmarł na wygnaniu opuszczony przez wszystkich.

* Willard, Universal History [Historia Powszechna], str. 446.

10 Turcja – przyp.tłum.

Jak oświadcza werset 40, inwazja na Egipt miała mieć miejsce „w czasie ostatnim” lub też (jak podaje tłumaczenie Douaya) „w czasie uprzednio ustalonym”. Takiego wyrażenia używają też wersety 29 i 30 odnoszące się do tego samego zdarzenia. Wersety te uznaliśmy wcześniej za wtrącenie. Należy pamiętać, że wersety 25-28 odnieśliśmy do poprzedniego najazdu na Egipt, natomiast wersety 29 i 30 dają do zrozumienia, że kolejna wielka inwazja na ten kraj będzie miała miejsce w „zamierzonym czasie” tj., według wersetów 40-45, „w czasie ostatnim”. <str. 47>

„A czasu zamierzonego wróci się i pociągnie na południe; ale mu się nie tak powiedzie, jako za pierwszym i za ostatnim razem” podczas najazdu. Inwazja Napoleona na Egipt nie skończyła się tak jak za czasów Kleopatry, czy też jej następczyni Królowej Zenobii. Pomimo ogólnego powodzenia wyprawy egipskiej Napoleon nie odniósł takich zwycięstw jak poprzednicy. Przyczyna podana jest w następnym wersecie (bkw): „Przyjdą też nań galery [„rzymskie” – Douay] i Rzymianie”. Flota angielska nękała Napoleona i przeszkodziła w podboju. Tak Anglia jak i Francja należały wcześniej do Imperium Rzymskiego. Francja była ponadto w stanie wojny z pozostałą częścią tegoż Imperium usiłując je podbić. Użycie zatem w stosunku do nich określenia okręty rzymskie zdaje się być właściwe. „I porażon będzie [Napoleon], a wróci się i rozgniewa się przeciwko przymierzu świątyni, i uczyni.”11

11 W tłum. ang. cytowanym przez autora: „i powiedzie mu się” – przyp.tłum.

Po powrocie z Egiptu Napoleon zaniechał swej dotychczasowej polityki względem papiestwa, podpisał z papieżem Konkordat, czyli porozumienie, na mocy którego we Francji została przywrócona