On Mon, 06 Dec 1999 17:14:57 +0100, "Jaroslaw M." <jjaa@polbox.com> wrote:
>> Otóż okazuje się, że podczas I Wojny Światowej owcześni ŚJ "SZLI NA FRONT
>> DO OKOPÓW Z BRONIĄ I BAGNETAMI". Co prawda książka stwierdza dalej, że
>> "strzelali w powietrze lub usiłowali po prostu wytrącić broć z ręki
>> nieprzyjaciela"
> J.A.Zabiełło nie zacytował całego kontekstu, nie napisał, że niektórzy
> wtedy tak czynili, a inni inaczej.
A napisałem, że *wszyscy* ŚJ to czynili, że tak piszesz? Poza tym
chcesz powiedzieć, że u was jedni mogli iść z bagnetami i karabinami
do okopów a drudzy - nie? Biedny katolik, który by spotkał takiego ŚJ
z karabinem i bagnetem w akcji. :)
Dlaczego w polskiej Strażnicy z 1987 roku kwestia neutralności
odnośnie wojska jest ogłoszona kwestią sumienia? Cytat niżej.
>> Nie zwrocił uwagi, iż oczyszczanie pod wzgledem zachowania neutralności
>> i rozumienie czym ono jest, z czasem przybrało postać bardziej zbliżoną
>> do pierwotnego chrystianizmu niż wtedy (logiczne, że naleciałości nauk
>> kościołów, z których wyszli owcześni Badacze dawały czasem jeszcze znać
>> o sobie).
>> Milczeniem pominął postawę kościołow nominalnego chrześcijaństwa - przez
>> wieki aż do dnia dzisiejszego.
Bo co mnie obchodzi jakieś "nominalne chrześcijaństwo"? Tym bardziej,
że ono nie wierzy w pacyfizm jak ŚJ i nie trąbi wszem i wobec jacy to
ŚJ są "czyści" i "neutralni".
Nie pisałem również o anarchistach, pacyfistach, harekrishnowcach czy
innych grupach, które zdaje sie, że również nie idą do woja.
Co powiesz na waszą Straznicę z 1987 roku (Tom CVIII , nr 1, s.15),
która napisała, że
"w dobie obecnej chrześcijanie NIE POWINNI bezpośrednio POUCZAC
drugich, jaką pozycję mają zająć w kwestiach związanych z
NEUTRALNOŚCIĄ. Każdy powinien powziąć w swoim SUMIENIU decyzję
zgodną z własnym zrozumieniem zasad biblijnych. Gal.6:4,6"
Czy to zapowiedź jakiegoś kolejnego nowego "światła"? Teraz możecie
głosować. Jutro pójdziecie do woja. A pojutrze rozlecicie się na
kawałki po innych wyznaniach. :)