Użytkownik Emka dnia 2009-05-12 08:35 napisał
Kurczę, mam wielką nadzieję, że ta dziewczyna otrzyma jakąś pomoc. Szlag mnie trafia, jak o czymś takim czytam.
Miałam dość podobnie, co prawda nikt mnie z domu nie wyrzucał, ale musiałam się wynieść razem z moją siostrą, bo w domu nie dało się wytrzymać. I też nie mam studiów ani stałej pracy, na szczęście znalazłam chłopaka i mogę dorabiać sobie dorywczo, więc wyszłam na prostą.
Ostatnio zadzwonił do mnie ojciec i powiedział, że teraz nie będą już się ze mną często kontaktować, bo na zebraniach położono nacisk, by nie utrzymywać kontaktów z wykluczoną rodziną. Nie wytrzymałam i zapytałam, jaki werset z Biblii to uzasadnia. Wykręcił się tym często cytowanym, o grzesznikach, pijakach, rozpustnikach i innych takich. Zapytałam, czy mógłby mnie nazwać którymś z tych epitetów, to powiedział, że żyję z moim chłopakiem bez ślubu. Odparłam, że mogę wziąć ślub w każdej chwili i czy po tym będą mogli się ze mną widywać, to odpowiedział, że są jeszcze inne kwestie, że kto "kocha bardziej córkę ode mnie, nie jest mnie godzien" itd. Ręce mi opadły. Od tego czasu żadne z nich już do mnie nie dzwoni.
Ostatnio zadzwonił do mnie ojciec i powiedział, że teraz nie będą już się ze mną często kontaktować, bo na zebraniach położono nacisk, by nie utrzymywać kontaktów z wykluczoną rodziną. Nie wytrzymałam i zapytałam, jaki werset z Biblii to uzasadnia. Wykręcił się tym często cytowanym, o grzesznikach, pijakach, rozpustnikach i innych takich. Zapytałam, czy mógłby mnie nazwać którymś z tych epitetów, to powiedział, że żyję z moim chłopakiem bez ślubu. Odparłam, że mogę wziąć ślub w każdej chwili i czy po tym będą mogli się ze mną widywać, to odpowiedział, że są jeszcze inne kwestie, że kto "kocha bardziej córkę ode mnie, nie jest mnie godzien" itd. Ręce mi opadły. Od tego czasu żadne z nich już do mnie nie dzwoni.
Wiem, że to żadna pociecha, ale nie Ty jedna tak masz. Bądź dzielna.
Pomoc












