Użytkownik Unfaithful dnia 2010-01-13, godz. 14:39 napisał
Ciekawostką jest np. to że ludy Babilońskie i te przed nimi - Sumerowie - skrajnie pogańskie, mieli znacznie wyżej rozwiniętą cywilizację niż Izraelici którzy często na ich tle wypadali wręcz debilnie. Odpowiedź dlaczego tak było jest dość logiczna
(...)
demony swoje robiły.
Unfaithul, jedną z przyczyn, dla ktorych krytycznie spojrzlem na biblie, byla logika. Powujesz sie na nia podajac tak zwany "dowod negatywyny" cos dzieje sie tak i tak, bo przyczyną jest to i to. ja mowie pokaz mi to, wtedy ktos odpowiada nie moge, bo tego nie widac, wiesz tak jak wiatr jest niewidoczny, ale dzial, rozumiesz. wtedy odpowiadam, ze tak, ze rozumiem, ze to co mowisz istnieje tylko w Twojej glowie.
Ktos mowi Yeti istnieje. Ja mowie to pkaz mi cialo. On: nie moge, bo yeti swietnie ukrywa sie w lesie i nikt go jeszce nie zlapal. Jest to dowod negatywny. Jest Logiczny, ale negatywny. Dowod pozytywny, to wypchane ciało Yeti w jakims muzeum, sklasyfikowane, opisane, zaliczone do rodzaju, grupy i gatunku stworzenie, to dowod pozytywny, ktory dotyczy reszty znanych nam udowodnionych, ze istnieja stworzen.
a teraz Logika. Galileusz i Kopernik bez pomocy demonów poradzili sobie z rozwiazaniem zagadek naszego Uniwersum. Mieli utrudnione zadanie bo biblioteka aleksandryjska splonela juz dawno temu. Skoro jednak sredniowieczni naukowcy poradzili sobie bez pomocy szatana, (choc niektorzy tak sądzili) to i naukowcy sumeryjscy, akadyjscy, babilonscy mogli swietnie sobie poradzic bez chochlików. Tak nakazuje myslec logika, jednak ty poslugujesz sie argumentem, ktory uzyli przeciw Galileuszowi i Kopernikowi ówczesni religianci.
wystawisz sie w tym momencie na smiesznosc, bo chyba malo kto akceptuje ta teorię religijnych ludzi zyjacych w sredniowieczu.
jasne mozesz trzymac sie nadal swojego pogladu, ze demony sterowaly cala starozytna nauką, ale nie ma to nic wspolnego z Logiką.
Użytkownik Unfaithful dnia 2010-01-13, godz. 14:39 napisał
Osoba niewierząca jak Ty nigdy tego nie zrozumie bo dla niej to kolejna bajka.
ja ciebie doskonale rozumiem, bo przez 30 lat wierzylem, myslalem, tak jak Ty. to Ty mnie jeszce nie rozumiesz
Użytkownik Unfaithful dnia 2010-01-13, godz. 14:39 napisał
Nefilimowie wiadomo kim byli i komu się przeciwstawili - nic dziwnego więc że przekazując taką wiedzę ludziom chcieli ich odwieść od służenia Bogu
teoria na miarę ezoteryka chrzescijanskiego, Unfaithful, ja Cię proszę...
Użytkownik Unfaithful dnia 2010-01-13, godz. 14:39 napisał
Jest tak wiele do dziś niewyjaśnionych wynalazków czy budowli że oczywistym staje się fakt iż nie pochodziły one od Boga. Wskazują raczej na kult istot mu przeciwnych. Weźmy choćby rysunki z Peru - wyraźnie wskazują na Bałwochwalstwo zakazane w Biblii...
jest rzeczą naturalna, ze religia opozycyjna nie popiera kultu jej przeciwnego. zreszta przyklad zacierania przez faraonow dokonan poprzednikow jest wymowny.
co do budowli, nawet sama biblia mowi, ze czlowiek osiagnie wszystko co powstanie w jego zamyśle. majac do dyspozycji mnostwo czasu, taniej sily roboczej, wystraszonych i nawiedzonyc religijnie ludzi przy tym jestes bogiem, zrobisz wszystko. tak to działało, tajemnic doszukuja sie ci ktorzy chca, inni, troche sie skupia, zrobia rysunki, dzwignie, projekty i jak starozytni, postawia posąg z wysp wielkanocnych, narysuja wielkiego ptaka na trawie i wiedza jak zbudowac piramide za pomocą systemu stosunkowo nieskomplikowanych ramp.
demony, to przy ludziach pikuś
Użytkownik Unfaithful dnia 2010-01-13, godz. 14:39 napisał
ludziom wydaje się że tak wiele osiągnęli że napisana starym niezrozumiałym do końca językiem Biblia wydaje im się kompletnie niepraktyczna a nawet podważają jej Boskie natchnienie co wyraźnie z niej przebija...
uwazam Biblie za wartosciowa ksiege,ale warunkowo, na zasadzie wybieranie z niej tego co jest mi potrzebne i co jest dobre. mam do niej stosunek podszyty sentymentem. jest w niej wiele oczywistych prawd, np, zeby miec poztywnie nastawiony, umysl, pomagac innym, usmiechac sie bo to dobrze dziala na serce i organizm. ale jest w niej rowniez sporo nielogicznosci, lakonicznosci, bezsensownego okrucienstwa (typu obcinanie kobiecie dłoni, zabijanie do nogi wlacznie z dziecmi) i usprawiedliwienia dla osadzania.
jako tako Biblia okazala sie niewypalem, konfliktową ksiega, ktora ktos wrzucił miedzy skrajnie rozne spoleczenstwa, to wywolalo na podstawie jej interpretacji przelew hektolitrow krwii ludzkiej. sama biblia zreszta zachecala do zabijania niewiernych i nie jest daleka od koranu.
nowy testament to synteza tego co mialo byc pokazane jako chrzescijanstwo, w rzeczywistosci nie mamy do dyspozycji wszystkich pism jako natchnionych i dodanych do kanonu. komus zalezalo na tym aby nie ujawniac wszystkich faktow. a zeby nikt nie mial watpliwosci co do tego, ze biblia jest skompletowana w calosci posluzono sie "dowodem negatywnym".
mianowicie Bible w calosc zlozyl Duch Swiety, a z nim trudno dyskutowac.
mi nie chodzi o to aby kogos przekonac. czy odwiesc od wiary. szczera wiara jest piekna, fajna, warto jednak byc troche sceptycznym, bo wtedy otwieramy sie na zroumienie czegos czego za pomoca religii nie zawsze jestesmy w stanie pojąć, czyli ludzkiego wymiaru człowieka.
ja wiem, ze wydaje sie iz, Jezus nabral jakby cech ludzkich, stal sie bardziej przystepny. ale w ewangeliach jest dwuwymiarowy, płaski. mamy opis przedziwnego czlowieka, bez dziecistwa, bez zabaw, bez usmiechu, radykalnego albo za mna albo przeciw, ewangelie daly chrzescijanom to co lubia najbardziej, meczenstwo, smierc, umiartwianie sie, asceze i wiele, wiele innych.
zaden film o Jezusie nie zarobil tyle co "Pasja". przy wbijaniu gwozdzi, statysta z pod kamery strzykawką wyciskal sztuszna krew, efekt - miliony dolarow danych przez chrzescijan, oni to naprawde lubią
nie ufam tej ksiedze, czasami sie jej boję
Użytkownik gruby drab edytował ten post 2010-01-14, godz. 09:58