Skocz do zawartości


Zdjęcie

władza: czy uderza do głowy starszyźnie?


  • Please log in to reply
13 replies to this topic

#1 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-26, godz. 19:12

znany człowiek powiedział:
każda władza demoralizuje a władza absolutna demoralizuje absolutnie...

zauważmy, że starsi zboru mają nad głosicielami władzę prawie absolutną,
to ONI tworzą komitety sądownicze, to ONI orzekają czy skrucha jest szczera,
to ONI "decydują" czy ktoś przeżyje armagedon czy zginie jako wykluczony...

a mimo to, przynajmniej ja, nie zauważyłem przez tych kilkanaście lat, aby władza
zdemoralizowała ich w stopniu znacznym. Wydawałoby się, że skoro to ONI mogą
decydować o losie innych, to sami są narażeni na znaczną demoralizację i na
pobłażliwość dla własnych grzechów.

co o tym sądzicie?

#2 easypadcx

easypadcx

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 245 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-26, godz. 19:14

oj moglbym wiele opowiedziec o samowladzy nadzorcow.....

#3 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-26, godz. 19:22

umieściłem wątek w dziale "zwyczaje" bo nie chodzi mi o tysiąc wyjątków ale o to czy jest czymś zwyczajnym, powszechnym, daleko idąca demoralizacja i samowładztwo starszyzny. Przy tej władzy, którą mają, należałoby się tego spodziewać.

#4 easypadcx

easypadcx

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 245 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-26, godz. 19:28

hmmm. nie sadze by demoralizacja ta byla daleko idaca... mozna sie w koncu nadzorcy obwodu poskarzyc podczas obslugi . to oczywiscie zalezy od tego czy NO ma jajka czy nie a znam takich co publicznie potrafili nadzorcow podczas obslugi skarcic "zgnoic" inni wprost przeciwnie ..... no ale zeby daleko idaca demoralizacja to niekoniecznie.

#5 babilon

babilon

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-26, godz. 22:52

Władza powoduje większe przemiany w mózgu niż najgorsze narkotyki !
Starszyzna to skrajni konserwatyści gdzie dyskusja zawsze musi być zakończona ich racją - prawda zawsze po ich stronie !
Świadomość uczy odróżniania tego, co rzeczywiście jest, od tego co na ten temat myślimy i w konsekwencji do prawdziwej wewnętrznej wolności. Wszelkie autorytety, religie, ideologie powodują jedynie budowanie kolejnych fałszywych konstrukcji myślowych. Tylko świadomość i obserwacja pozwalają dostrzec ich iluzję ...
Nie ma prawdy absolutnej, religii prawdziwej - wszystkie religie to syf - BABILON WIELKI
"W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz"
"Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi ale ziemia trwa na wieki"
"To, co było, znowu będzie a co się stało, znowu się stanie: nie ma nic nowego pod słońcem"

#6 woks

woks

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 127 Postów
  • Lokalizacja:West Yorkshire

Napisano 2010-01-27, godz. 11:06

Po pierwsze ..starsi nie mają władzy absolutnej (hierarchiczna struktura władzy - powoduje że każdy ma kogoś 'nad sobą').
I to czy komuś odbije czy nie..najczęściej w tym przypadku nie zależy od tego. Moja obserwacja jest taka, że im ktoś zajmuje niższą pozycję społeczną, czy zawodową w tzw 'świecie' - to zostając starszym ma większe szanse że władza uderzy mu do głowy. Oczywiście nie jest to 100% regułą, ale ... syndrom Anioła (tego z Alternatywy 4) - jest w zborach mocno zauważalny.

woks
"W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali" Rz. 12:12

#7 Ida

Ida

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 715 Postów
  • Płeć:Female

Napisano 2010-01-27, godz. 12:11

Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia, w związku z tym władza zmienia czlowieka. Najczęściej nie są to zmiany w 100% pozytywne. Starsi szybko klimatyzują się do nowych warunków i zadań w zborze, często nie traktują przywileju w kategorii posługi wobec współbraci, lecz dostrzegają awans jako docenienie ich zabiegów i zaangażowania w służbę w zborze. Po prostu uważają, że władza im się należy. Czy władza uderza do głowy starszyźnie? Zwykle uderza i to uderzenie jest wprost proporcjonalne do braków w wykształceniu, miernych sukcesów zawodowych czy niskiej samooceny starszego. Chlubne wyjątki też się zdarzają.
"Ten, kto wyrusza na poszukiwanie Boga ... może przebiec wiele ścieżek. Zgłębić wiele religii, wstąpić do wielu sekt, ale w ten sposób nie spotka Boga. Ponieważ Bóg jest tutaj, teraz, obok nas." P.Coelho

#8 sebol

sebol

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3836 Postów
  • Lokalizacja:Waldenburg

Napisano 2010-01-28, godz. 07:16

a jak myślicie: czy zaangażowanie w życie zboru to wystarczy, aby otrzymać przywilej ? w większości przypadków to raczej decyduje zwykłe kumoterstwo po miedzy decydentem a petentem ;-)czyli tak jak w polityce ;-)
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości." A.Einstein

"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins

#9 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-28, godz. 09:51

najważniejsze jest przestrzeganie socjalistycznego jedenastego przykazania :P

#10 kremówka

kremówka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 244 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-28, godz. 20:44

Szczerze musze przyznać,że w moim byłym zborze starsi byli nawet skromni,odpowiedzialni przed Bogiem,to sie dało zauważyć,pamiętam jak jeden ze starszych publicznie z podium poddał się ocenie pozostałych starszych pod kontem przydatnośći do dalszego pełnienia funkcji z powodu częstych wybryków swojego ochrzczonego syna i zrobił to ze łzami w oczach,a mój starszy grupowy po moim odejściu strasznie sie o to obwiniał i chodził jak struty.

Jeśli chodzi o pytanie sebola czy trzeba sie udzielac żeby dostać przywilej czy wystarczy kumoterstwo,to w moim zborze nie wystarczyło ani jedno ani drugie,pewien brat sługa pomocniczy udzielał sie wprost nieludzko,wszedzie go było pełno,niestety nie jest zbyt inteligentny czyli nie nadaje sie na pasterza,starsi (i oczywiście Duch Święty)to widzą i raczej przywileju nie dostanie,natomiast inny brat zdolny mądry,udzielający się,moim zdaniem z predyspozycjami do przywileju też nie zostaje zamianowany,z powodu mało aktywnej żony,i nie pomoże nawet to że tatuś jest przewodniczącym zboru.
Myślę,że władza psuję,ale nie wszystkich,zawsze są jakies wyjątki,jak mawiał Stachura "Pomóż,wspomóż,dopomóż wyjątku czuły,odeprzeć tłumne armie reguły" :)

Użytkownik kremówka edytował ten post 2010-01-28, godz. 20:45


#11 qwerty

qwerty

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2138 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-29, godz. 07:41

Pisałam już gdzieś w innym temacie, ale napisze i tutaj. Większość starszyzny nie nadaje się do piastowania takich stanowisk. Są to mezczyxni niewykształceni, z ograniczonym światopoglądem, przestrzegający ślepo nakazów organizacji. Porównać mogę to do firm, które na stanowiska kierownicze specjalnie zatrudniają osoby z zasadniczym wykształceniem, bo tacy ludzie po awansie zrobią wszystko dla firmy aby soię na stanowisku utrzymać. Często wiąze się to z mobbingiem. Wracając do starszych. Nie mają pojęcia o ludzkiej psychice, o krzywdach, nie potrafią wczuć się w czyjas sytuację więc nawet kiedy przyjdzie do nich człowiek z problemem, bardziej mu zaszkodzą niż pomogą. Na komitetach ferują niesprawiedliwe wyroki.
Bardzo rzaDKO, ZDARZA SIĘ męzczyzna, który naprawdę kocha trzodę, i z miłością podchodzi do każdego człowieka i do jego grzechów.
W mojej wieloletniej bytności w przenajświetszej poznałam tylko jednego takiego człowieka... Który owce traktował nie jak swój folwark, a faktycznie jak cenne nie swoje dobra...... Przykre to.... że zarządzający ogromem ludzi, nie potrafią tego robić, przy okazji lecząc własne kompleksy.
nie potrafiłam uwierzyć.......

#12 ble

ble

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1026 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 2010-02-23, godz. 21:03

Po pierwsze ..starsi nie mają władzy absolutnej (hierarchiczna struktura władzy - powoduje że każdy ma kogoś 'nad sobą').


Zgadza się. Nawet Ciało Kierownicze - choć pozornie nikogo nie ma nad sobą - ma nad sobą paradoksalnie samych siebie. Wystarczy że zbierze się kilku a mogą już jednego ze swojego grona wyrzucić. Częściowo tak było z R. Franzem. To tak jak niektóre fora internetowe - mają dwóch administratorów o równych uprawnieniach, jeden i drugi wszystko może i jeden może drugiego wykopać, tylko wszystko zależy od tego kto szybciej nadużyje danej mu władzy.

Ale wracając do starszych. Patrząc na to co oni robią pomyślcie co by było gdyby dać im władzę nad światem. Wyobrażacie sobie świat rządzony przed starszych? Kto wie, może z czasem zaczęliby nawet nakazywać strzelać do nas - "niewiernych" popierając swe nakazy odpowiednimi oczywiście wyrwanymi z kontekstu wersetami biblijnymi, dodatkowo wyjaśniając, że Bóg kiedyś nakazywał zabijanie niewiernych i że teraz znowu robi się to w imię imienia Bożego i że to nie jest nic złego... Oczywiście to co napisałem jest tylko swoistą hiperbolą, ale skoro już dochodzi do tego że niektórzy starsi rzucają się z łapami do bicia to strach pomyśleć co by to było.

Użytkownik ble edytował ten post 2010-02-23, godz. 21:12


#13 wyrzucona

wyrzucona

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 88 Postów
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 2010-02-23, godz. 21:07

Zgadzam się z wami całkowicie, a poznałam wielu starszych. Zwykle woda sodowa im uderzała po objęciu przywileju, potem władza w zborze demoralizuje jeszcze bardziej. Na szczęście znam też tych starszych, którzy są wyjątkami. U mnie w mieście na grono starszych mówi się mafia

#14 Profanka

Profanka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 487 Postów
  • Lokalizacja:z południa

Napisano 2010-04-01, godz. 17:09

Znam różnych starszych. Większość z nich to naprawdę porządni ludzie, przekonani o swojej misji. Są też tacy, którym woda sodowa uderzała do głowy. Wydaje mi się jednak, że nie zdają sobie sprawy ze swojego oddziaływania na resztę. Niektórzy starsi uważają, że są dostatecznym przykładem dla trzody i trzoda powinna ich naśladować. Na dodatek w gronach zawsze znajdzie się jedna osoba, która wywiera wpływ na pozostałe, tak, że grono raczej mówi głosem tej osoby, niż wypracowuje wspólne zdanie. Nie wiadomo czemu największy wpływ mają osoby bezczelne.
... I poznacie prawdę , a prawda was wyswobodzi ... Cóż to jest prawda?




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych