władza: czy uderza do głowy starszyźnie?
#1
Napisano 2010-01-26, godz. 19:12
każda władza demoralizuje a władza absolutna demoralizuje absolutnie...
zauważmy, że starsi zboru mają nad głosicielami władzę prawie absolutną,
to ONI tworzą komitety sądownicze, to ONI orzekają czy skrucha jest szczera,
to ONI "decydują" czy ktoś przeżyje armagedon czy zginie jako wykluczony...
a mimo to, przynajmniej ja, nie zauważyłem przez tych kilkanaście lat, aby władza
zdemoralizowała ich w stopniu znacznym. Wydawałoby się, że skoro to ONI mogą
decydować o losie innych, to sami są narażeni na znaczną demoralizację i na
pobłażliwość dla własnych grzechów.
co o tym sądzicie?
#2
Napisano 2010-01-26, godz. 19:14
#3
Napisano 2010-01-26, godz. 19:22
#4
Napisano 2010-01-26, godz. 19:28
#5
Napisano 2010-01-26, godz. 22:52
Starszyzna to skrajni konserwatyści gdzie dyskusja zawsze musi być zakończona ich racją - prawda zawsze po ich stronie !
Nie ma prawdy absolutnej, religii prawdziwej - wszystkie religie to syf - BABILON WIELKI
"W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz"
"Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi ale ziemia trwa na wieki"
"To, co było, znowu będzie a co się stało, znowu się stanie: nie ma nic nowego pod słońcem"
#6
Napisano 2010-01-27, godz. 11:06
I to czy komuś odbije czy nie..najczęściej w tym przypadku nie zależy od tego. Moja obserwacja jest taka, że im ktoś zajmuje niższą pozycję społeczną, czy zawodową w tzw 'świecie' - to zostając starszym ma większe szanse że władza uderzy mu do głowy. Oczywiście nie jest to 100% regułą, ale ... syndrom Anioła (tego z Alternatywy 4) - jest w zborach mocno zauważalny.
woks
#7
Napisano 2010-01-27, godz. 12:11
#8
Napisano 2010-01-28, godz. 07:16
"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins
#9
Napisano 2010-01-28, godz. 09:51
#10
Napisano 2010-01-28, godz. 20:44
Jeśli chodzi o pytanie sebola czy trzeba sie udzielac żeby dostać przywilej czy wystarczy kumoterstwo,to w moim zborze nie wystarczyło ani jedno ani drugie,pewien brat sługa pomocniczy udzielał sie wprost nieludzko,wszedzie go było pełno,niestety nie jest zbyt inteligentny czyli nie nadaje sie na pasterza,starsi (i oczywiście Duch Święty)to widzą i raczej przywileju nie dostanie,natomiast inny brat zdolny mądry,udzielający się,moim zdaniem z predyspozycjami do przywileju też nie zostaje zamianowany,z powodu mało aktywnej żony,i nie pomoże nawet to że tatuś jest przewodniczącym zboru.
Myślę,że władza psuję,ale nie wszystkich,zawsze są jakies wyjątki,jak mawiał Stachura "Pomóż,wspomóż,dopomóż wyjątku czuły,odeprzeć tłumne armie reguły"
Użytkownik kremówka edytował ten post 2010-01-28, godz. 20:45
#11
Napisano 2010-01-29, godz. 07:41
Bardzo rzaDKO, ZDARZA SIĘ męzczyzna, który naprawdę kocha trzodę, i z miłością podchodzi do każdego człowieka i do jego grzechów.
W mojej wieloletniej bytności w przenajświetszej poznałam tylko jednego takiego człowieka... Który owce traktował nie jak swój folwark, a faktycznie jak cenne nie swoje dobra...... Przykre to.... że zarządzający ogromem ludzi, nie potrafią tego robić, przy okazji lecząc własne kompleksy.
#12
Napisano 2010-02-23, godz. 21:03
Po pierwsze ..starsi nie mają władzy absolutnej (hierarchiczna struktura władzy - powoduje że każdy ma kogoś 'nad sobą').
Zgadza się. Nawet Ciało Kierownicze - choć pozornie nikogo nie ma nad sobą - ma nad sobą paradoksalnie samych siebie. Wystarczy że zbierze się kilku a mogą już jednego ze swojego grona wyrzucić. Częściowo tak było z R. Franzem. To tak jak niektóre fora internetowe - mają dwóch administratorów o równych uprawnieniach, jeden i drugi wszystko może i jeden może drugiego wykopać, tylko wszystko zależy od tego kto szybciej nadużyje danej mu władzy.
Ale wracając do starszych. Patrząc na to co oni robią pomyślcie co by było gdyby dać im władzę nad światem. Wyobrażacie sobie świat rządzony przed starszych? Kto wie, może z czasem zaczęliby nawet nakazywać strzelać do nas - "niewiernych" popierając swe nakazy odpowiednimi oczywiście wyrwanymi z kontekstu wersetami biblijnymi, dodatkowo wyjaśniając, że Bóg kiedyś nakazywał zabijanie niewiernych i że teraz znowu robi się to w imię imienia Bożego i że to nie jest nic złego... Oczywiście to co napisałem jest tylko swoistą hiperbolą, ale skoro już dochodzi do tego że niektórzy starsi rzucają się z łapami do bicia to strach pomyśleć co by to było.
Użytkownik ble edytował ten post 2010-02-23, godz. 21:12
#13
Napisano 2010-02-23, godz. 21:07
#14
Napisano 2010-04-01, godz. 17:09
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych











