Świeta a Świadkowie
#1
Napisano 2005-12-15, godz. 12:59
Mam problem. Jak wytłumaczyć ludziom powiązanym ze świadkami ( nie ochrzczonymi, stojącymi z boku, ale jednak sympatyzującymi), że odrzucanie świąt jako swiąt rodzinnych to głupota?
#2
Napisano 2005-12-15, godz. 14:25
"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins
#3
Napisano 2005-12-15, godz. 16:54
a co do rodzinnych świąt to co właściwie jest w nich złego?? to że rodzina która przeważnie na co dzieńjest zaganiana może usiąść przy jednym stole i porozmawiać?? w mnie sprawa wygląda tak że na święta zjeżdża się rodzina z różnych zakątków Polski w jedno miejsce i święta są jednąz niewielu okazji na spotkanie się..
#4
Napisano 2005-12-15, godz. 17:52
no ba ja bynajmniej nie narzekam ;-)sebol mam nadzieję że teraz to próbujesz naprawić i wszystko jest ok:)
"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins
#5
Napisano 2005-12-15, godz. 19:33
Z pewnością gorzej będzie oświecić zatwardziałych braciszków, do których nie docierają żadne racjonalne argumenty. Już słyszę to śpiewki o bałwochwalstwie i o tym, że rodzina powinna się zawsze spotykać, a nie tylko w święta (jakby sami tego przestrzegali).
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.
"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"
#6
Napisano 2005-12-16, godz. 09:04
Oj namieszali kiedyś ludziom we łbach, namieszali...
#7
Napisano 2005-12-16, godz. 16:46
czy przyłapujecie się na pozostałościach po sekcie? Mnie np. ktoś świątecznie pozdrawia, ja zamiast "wesołych świąt" albo "wzajemnie", mówię "dziękuję" i po 2-3s dopiero kojarzę, że odpowiedzieć trzeba coś więcej, niż tylko "dziękuję".
Cóż, nawyk kilkunastu lat bycia w organizacji, która zabraniała pozdrowień świątecznych, a jako łagodniejsze wyjście (lepsze od milczenia) doradzała grzeczne podziękowanie za złożone życzenia, ale bez ich odwzajemniania...
jest dla mnie oczywiste, że to, co jest oczywiste dla jednych, nie musi być oczywiste dla drugich.
#8
Napisano 2005-12-16, godz. 16:59
#9
Napisano 2005-12-16, godz. 19:20
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.
"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"
#10
Napisano 2005-12-16, godz. 19:43
jest dla mnie oczywiste, że to, co jest oczywiste dla jednych, nie musi być oczywiste dla drugich.
#11
Napisano 2005-12-16, godz. 21:07
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.
"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"
#12
Napisano 2005-12-16, godz. 21:46
"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins
#13
Napisano 2005-12-17, godz. 17:48
Faktycznie masz problem, teraz juz wiem dlaczego stoisz z boku... ty po prostu wiesz lepiej...Witam!
Mam problem. Jak wytłumaczyć ludziom powiązanym ze świadkami ( nie ochrzczonymi, stojącymi z boku, ale jednak sympatyzującymi), że odrzucanie świąt jako swiąt rodzinnych to głupota?
Ale to chyba głupota rodziny która sobie przypomina o bliskich 2 razy w roku na święta. Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.
To zaś powinniście czynić: Mówcie prawdę jeden drugiemu, wydawajcie sprawiedliwe wyroki w swoich bramach i zachowujcie pokój! Zach 8:16
#14
Napisano 2005-12-17, godz. 17:50
nie przesadzaj nie jest aż tak źle !Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.
"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins
#15
Napisano 2005-12-17, godz. 18:09
przesada.. akurat my się spotykamy dwa razy do roku bo jak część rodziny mieszka w Szczecinie a druga część w Jeleniej Górze to jedyną okazją do spotkania się są święta i wakacje..bo wyobraźsobie żę nie wszystkich stać na takie podróże częściej a poza tym jak ktoś pracuje w służbach ratowniczych to tym bardziej nie może się urwać kiedy chce..a kontakt utrzymujemy cały czas telefoniczny i przez internet..więc nie doszukuj się między wierszami...
co do kolend to u nas w domu kolędy śpiewa się przy każdej możliwej okazji przez całe święta i przy tym uzywa gitar oraz śpiewników, żeby zaśpiewać jak najwięcej zwrotek. Fakt bardzo popularne jest puszczanie kolęd z płyt, ale nie wszędzie
#16
Napisano 2005-12-18, godz. 11:16
Islam zdominuje świat
Islam będzie rządzić światem
Ściąć głowy tym, którzy znieważą Islam
Islam jest religią pokoju...
#17
Napisano 2005-12-19, godz. 09:03
Myślę, ze gruba przesada. Świeta możesz przeżywac jak chcesz nikt Ci niczego nie zakazuje. Śpiewania kolęd też. U wyznawców prawdy nie podoba mi się to burzenie jakiś"takich ostoi ludzkości" jakim pewnikiem są święta. Zawsze był czas sacrum i czas profanum, nawet wśród tzw "ludzi pierwotnych". Po prostu społeczność potrzebuje świąt. Jeżeli jesteśmy tzw. społeczeństwem konsumcyjnym to na święta być moze króluje stół. Czy niestety? Nie byłbym taki pewien. Jeżeli przypomnieć sobie te dary składane Bogom to przychodzi mi na myśl stwierdzenie, że ludzie zawsze tego chcieli, ale niestety byli zbyt ubodzy.Faktycznie masz problem, teraz juz wiem dlaczego stoisz z boku... ty po prostu wiesz lepiej...
Ale to chyba głupota rodziny która sobie przypomina o bliskich 2 razy w roku na święta. Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.
#18
Napisano 2005-12-27, godz. 13:54
Moja żona, wychowana w rodzinie ŚJ, na szczęście nie ochrzczona, była pierwszy raz na świętach w moim rodzinnym domu. Zdziwiła sie dosyć mocno, że wcale nie jest tak, jak "bracia" twierdzą. Nikt nie pił alkoholu i bardzo jej spodobala atmosfera świąt
#19
Napisano 2005-12-27, godz. 14:26
A tak na poważnie — gratulacje dla żony. Miejmy nadzieję, że coraz bardziej będzie się przekonywać co do tego, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.
"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"
#20
Napisano 2005-12-27, godz. 14:43
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych










