Skocz do zawartości


Zdjęcie

Proces o "shunning" w Polsce


  • Please log in to reply
21 replies to this topic

#1 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-17, godz. 19:29

Szanowni Państwo,

jestem administratorem portalu wystap.pl i sprawa wolności religijnej jest mi szczególnie bliska. Z przyczyn, nazwijmy to, statystycznych, w Polsce dotyka głównie Kościoła Katolickiego, choć nie ograniczam się tylko do niego (planuję osobny dział "Aleja Świadków Jehowy"). W ostatnim czasie zająłem się - prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce - tzw. shunningiem czyli zrywaniem więzi rodzinnych i towarzyskich z powodu wystąpienia ze związku wyznaniowego. Jest to praktykowane głównie przez Świadków Jehowy. Napisałem na ten temat trzy artykuły:

http://wystap.pl/kas...-przez-religie/
http://wystap.pl/nie...e-mamy-biskupa/
http://wystap.pl/shu...-dyskryminacja/

W Polsce sprawa została zaledwie napomknięta w sprawie Kazimierza K.
http://www.eporady24...y,4,53,152.html
Sąd Apelacyjny w Warszawie - nie dostawszy żadnych poważnych argumentów - odniósł się do tego dosłownie w kilku słowach. Moim zdaniem warto zrobić taki proces z prawdziwego zdarzenia, koncentrujący się tylko na shunningu i na niczym innym. Stroną w tej sprawie byliby nie "starsi", ale "Strażnica" (tak jak to było w USA, gdzie stroną pozwaną była "Pensylwania"). Samo to byłoby novum w Polsce i wydarzeniem bez precedensu. Nowe możliwości daje ustawa o pozwie zbiorowym. Jest o wiele łatwiej wygrać grupie tak samo poszkodowanych osób. Musi ich być jednak co najmniej 10 i muszą wystąpić pod imieniem i nazwiskiem.
Jeśli ktoś stracił kontakt z rodziną z powodu shunningu i jest gotów walczyć przeciwko tej okrutnej praktyce - wprowadzonej w 1981 roku tylko po to, by trzymać wyznawców z dala od osób, które mają niebezpieczną wiedzę na temat kierownictwa - to obiecuję swoją pomoc w doprowadzeniu do procesu i zebraniu najlepszych argumentów. Powinny być spełnione trzy warunki:
1) wystąpienie ze ŚJ samemu
2) zerwanie relacji rodzinnych - brak rozmów we własnym domu
3) brak wiedzy o "shunningu" podczas inicjacji (chrztu).

Wstępne przygotowania są już poczynione (np. mam dwa statutu ŚJ - z 1990 i 1995, dostępne dla osób zainteresowanych). Wiem także jak sprawę rozwijać aż do wniesienia pozwu i dalej. Proszę osoby zainteresowane o kontakt na email [email protected]

z poważaniem,
Maciej Psyk
www.wystap.pl

PS: Osobną sprawą jest kwestia dostępu do danych na swój temat czyli do druków S-77 i S-79. W tej sprawie również mogę pomóc każdemu chętnemu. Pierwszy krok to przetłumaczenie decyzji w tej sprawie, którą zdobyłem.
http://watchtower.or...wgladu-do-s-79/

#2 pawdob7

pawdob7
  • Gadu-Gadu:4734141
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 2010-11-18, godz. 10:05

Powinny być spełnione trzy warunki:
1) wystąpienie ze ŚJ samemu
2) zerwanie relacji rodzinnych - brak rozmów we własnym domu
3) brak wiedzy o "shunningu" podczas inicjacji (chrztu).

Szanowny Panie, zaciekawiła mnie Pana idea. Mam w związku z tym dwa pytania:

- jak należałoby udokumentować przed sądem fakt własnej rezygnacji z przynależności do wyznania śJ? Od wielu lat WTS zabezpieczył się w ten sposób, że informację o osobach które rezygnują, skraca się do lakonicznego komunikatu mniej więcej tej treści: "Jan Kowalski nie jest już Świadkiem Jehowy" Jak udokumentować własną rezygnację, gdy nastąpiła ona w formie ustnej a nie pisemnej?

- co należy rozumieć pod pojęciem "brak wiedzy o shunningu podczas chrztu? Ochrzciłem się w wieku 14 lat w 1980 roku, co obecnie ( po 30 latach )uznaję za wynik przemocy psychicznej, presji środowiska, manipulacji a także mojej dziecięcej niedojrzałości. Chcąc być jednak uczciwy, nie mogę powiedzieć, abym nie zdawał sobie wtedy sprawy z konsekwencji wyjścia z WTS-u. Jakie zatem warunki musiałyby być spełnione, abyśmy mogli mówić o nieświadomości shunningu?

Z wyrazami szacunku,

Piotr S.

#3 [db]

[db]

    oświecony

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2827 Postów

Napisano 2010-11-18, godz. 10:34

Ochrzciłem się w wieku 14 lat w 1980 roku, co obecnie ( po 30 latach )uznaję za wynik przemocy psychicznej, presji środowiska, manipulacji a także mojej dziecięcej niedojrzałości. Chcąc być jednak uczciwy, nie mogę powiedzieć, abym nie zdawał sobie wtedy sprawy z konsekwencji wyjścia z WTS-u.

Będąc "urodzonym w prawdzie" trudno nie mieć w rodzinie jakiegoś wykluczonego wujka czy kuzyna, więc tą wiedzę się ma*. W przypadku osób "poznających prawdę" i nie mających żadnej rodziny śJ to już musi wyglądać zupełnie inaczej i jestem w stanie uwierzyć, że część tych osób w momencie decydowania się na chrzest nie ma pojęcia jak w praktyce wygląda sprawa kontaktów z wykluczonymi,

* - Inna sprawa, że we wczesnych latach osiemdziesiątych i wcześniej regulacje dotyczące kontaktów z wykluczonymi były dużo mniej restrykcyjne niż dzisiaj.
[db]

#4 Kasztanowa

Kasztanowa

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 413 Postów

Napisano 2010-11-18, godz. 10:44

Witam :)
mnie także zainteresowała omawiana tutaj sprawa ,jednakże w kwestii "świadomosci restrykcji w razie wykluczenia/odłączenia",kazdy z nas ochrzczonych w dojrzałym wieku nie spełni tego wymogu,gdyż byliśmy swiadomi istnienia w Organizacji takich praktyk.
Inna sprawa,ze nie miałam absolutnie pojęcia,jak to wyglada w rzeczywistości,dopiero doświadczenie na własnej skórze boleśnie dało mi w kość[daje do tej pory],nie tak bezposrednio ze strony organizacji,tylko właśnie w rodzinie.
a poza tym,jak udowodnic,ze samemu sie odeszło? :(
Umysł jest jak spadochron,działa wtedy,gdy jest otwarty

#5 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-18, godz. 12:02

Szanowny Panie, zaciekawiła mnie Pana idea. Mam w związku z tym dwa pytania:

- jak należałoby udokumentować przed sądem fakt własnej rezygnacji z przynależności do wyznania śJ?[/u] Od wielu lat WTS zabezpieczył się w ten sposób, że informację o osobach które rezygnują, skraca się do lakonicznego komunikatu mniej więcej tej treści: "Jan Kowalski nie jest już Świadkiem Jehowy" Jak udokumentować własną rezygnację, gdy nastąpiła ona w formie ustnej a nie pisemnej?


Tym dowodem jest sam "shunning" - kara za wystąpienie w myśl światła z 1981 roku. Zresztą czy się wystąpiło czy nie w praktyce dla TEJ sprawy ma znaczenie poboczne - chodzi o SAMĄ PRAKTYKĘ. Mówimy oczywiście o ignorowaniu osób bliskich, bo tak kazała grupa starszych panów z Nowego Jorku.

- co należy rozumieć pod pojęciem "brak wiedzy o shunningu podczas chrztu?[/u] Ochrzciłem się w wieku 14 lat w 1980 roku, co obecnie ( po 30 latach )uznaję za wynik przemocy psychicznej, presji środowiska, manipulacji a także mojej dziecięcej niedojrzałości. Chcąc być jednak uczciwy, nie mogę powiedzieć, abym nie zdawał sobie wtedy sprawy z konsekwencji wyjścia z WTS-u. Jakie zatem warunki musiałyby być spełnione, abyśmy mogli mówić o nieświadomości shunningu?


W 1980 roku nie było jeszcze tej praktyki. Wprowadzono ją ad hoc we wrześniu 1981 w związku z kryzysem w kierownictwie.
http://www.jwfacts.c...ip-shunning.php
Można więc powiedzieć, że każdy, kto wstąpił przed tą datą został złapany w sidła. Dlatego w 1981 roku wiele osób odeszło, zostali najbardziej fanatyczni, co popchnęło WTS (taki jest chyba skrót?) w stronę najbardziej totalitarnych praktyk i metod kontroli.
W przypadku osób, które wstąpiły po wrześniu 1981 pytanie brzmi czy wiedziały one o tym czym w praktyce jest shunning (a nie o samej możliwości wykluczenia ze zboru, bo to nie budzi zastrzeżeń prawnych).

Witam :)
mnie także zainteresowała omawiana tutaj sprawa ,jednakże w kwestii "świadomosci restrykcji w razie wykluczenia/odłączenia",kazdy z nas ochrzczonych w dojrzałym wieku nie spełni tego wymogu,gdyż byliśmy swiadomi istnienia w Organizacji takich praktyk.
Inna sprawa,ze nie miałam absolutnie pojęcia,jak to wyglada w rzeczywistości,dopiero doświadczenie na własnej skórze boleśnie dało mi w kość[daje do tej pory],nie tak bezposrednio ze strony organizacji,tylko właśnie w rodzinie.
a poza tym,jak udowodnic,ze samemu sie odeszło? :(

No właśnie. Niby ma się świadomość, że rotacja wykluczanych jest spora, ale co to znaczy najczęściej można się dowiedzieć dopiero na własnej skórze. Punkty 1 i 3 są "pomocnicze", sednem i tak jest zerwanie kontaktów przez rodzinę na polecenie z 1981 roku (i wymuszane od wszystkich groźbą takiego samego potraktowania za okazanie ludzkich uczuć).

#6 vin

vin

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 79 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-18, godz. 13:53

Systemu nie zmienimy ale możemy zmienić pojedynczych ludzi.

Niech sobie z moimi danymi robią co chcą - mogą sobie je nawet wytatuować na czole i dystyngować jako hasło roczne na każdej sali w roku 2012.

Jednak ostracyzmu który niszczy życie innym wybaczyć nie można

#7 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-18, godz. 15:19

Systemu nie zmienimy ale możemy zmienić pojedynczych ludzi.

Niech sobie z moimi danymi robią co chcą - mogą sobie je nawet wytatuować na czole i dystyngować jako hasło roczne na każdej sali w roku 2012.

Jednak ostracyzmu który niszczy życie innym wybaczyć nie można


Zniszczyli tysiące rodzin w imię własnej całkowitej władzy nad ludźmi i uważam, że czas powiedzieć "STOP".

#8 Nik

Nik

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 154 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Dolny Śląsk

Napisano 2010-11-18, godz. 17:21

Zniszczyli tysiące rodzin w imię własnej całkowitej władzy nad ludźmi i uważam, że czas powiedzieć "STOP".


No to mój Panie "Wystąp.PL" idziesz pan na wojnę ze świadkami... No no... Nie jednemu z nas zaszli za skórę, więc może i wsparcie dostaniesz. Mam nadzieję, że wiesz co nieco o nich, bo to dość specyficzna społeczność :)

#9 A_Kloo

A_Kloo

    A_kloo

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 532 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Warszawa - Praga

Napisano 2010-11-18, godz. 17:45

Jestem za :) Czy koszty poniesione na finansowanie wujków z ameryki też idzie odzyskać :rolleyes:
Nie wierzę w to, że ‘życie w nieświadomości jest szczęściem’, nie wierzę, że zachęcanie ludzi do życia złudzeniami jest przejawem życzliwości. Wcześniej czy później iluzja musi zderzyć się z rzeczywistością. Im dłużej trwają złudzenia, tym bardziej bolesny jest powrót do rzeczywistości” Podpisuję się pod tymi słowami Raya Franza.

#10 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-18, godz. 17:58

No to mój Panie "Wystąp.PL" idziesz pan na wojnę ze świadkami... No no... Nie jednemu z nas zaszli za skórę, więc może i wsparcie dostaniesz. Mam nadzieję, że wiesz co nieco o nich, bo to dość specyficzna społeczność :)


Gdyby chodziło tylko o te staruszki, które zaczepiają na ulicy i pytają "Czy wie pan czemu na świecie jest tyle wojen?" (odpowiadam na to "bo pakt Brianda-Kellogga się nie udał" - i idę dalej) to bym się "Nadarzynem" nawet nie zainteresował. Z góry mówię, że nie jestem ŚJ, nie byłem i jeśli na mózg mi nie padnie to nigdy nie będę. Nie jestem też zainteresowany doktryną religijną ŚJ czyli takimi sprawami jak Armagedon, paruzja, dusza, raj i magiczna liczba 144.783. Nie chcę nikogo obrażać, ale w tej sprawie musi być jasność. Napisałem w moim artykule:

Polską wersją Paul v. Watchtower Bible and Tract Society of New York, Inc. był proces Kazimierz K. przeciwko Chrześcijańskiemu Zborowi Świadków Jehowy. Zostaje ubolewać, że skończył się zanim się na dobre zaczął. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że nie można skarżyć wyznania – ma ono immunitet przed pozwaniem. Według sądu, skarżyć można jedynie „ludzi kościoła” – by posłużyć się frazeologią kościelną. Nie kościół jednak. „Jeżeli dawni współwyznawcy swoim zachowaniem naruszają dobra osobiste powoda, to pozew winien być skierowany przeciwko nim, a nie przeciwko związkowi wyznaniowemu” – to zdanie pokazuje, że w III RP samo położenie na szali wolności kościoła przeciwko innym prawom i wolnościom jest utrudnione. Przecież Świadkowie Jehowy robili to co robili dlatego, że byli Świadkami Jehowy i jako tacy. To co amerykański sąd apelacyjny analizował na kilku stronach, polski zbył wzmianką, że shunning „może być nieprzyjemny, nie stanowi jednak naruszenia obowiązującego porządku prawnego„. Wina w tym – niestety – samego pozwanego. Pierwszy proces z prawdziwego zdarzenia o tę praktykę jeszcze przed nami. Aczkolwiek Jezus nie był honorowym dawcą krwi to na pewno nie nosił okularów. Państwo nie musi i raczej nie powinno patrzeć przez palce na uzasadniane religijnie powiększanie kontroli władz kościoła nad wiernymi.
http://wystap.pl/kas...-przez-religie/

Przeczytawszy wiele historii o rozbiciu rodzin przez kierownictwo z Pensylwanii (w skali całego świata idzie to w dziesiątki tysięcy) chcę pomóc udowodnić, że chowanie tej praktyki za wolnością religijną to tylko prawniczy fortel, którego prawdziwe cele nie mogą być tolerowane.

#11 Nik

Nik

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 154 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Dolny Śląsk

Napisano 2010-11-18, godz. 18:05

Sparafrazuję tę sytuację tak: nie zmierzone są wyroki boskie. Do skóry świadków dobiorą się nie z powodów religijnych, ale formalno-prawnych. Czy to będzie owe przepowiadane prześladowanie,czy też to pod to nie podpada? :lol:

#12 qwerty

qwerty

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2138 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-18, godz. 20:12

Gdyby prześladowania świadczyły o prawdziwości :) to chyba bardziej od swiadków przesladowani sa Ci którzy od nich odeszli.....
nie potrafiłam uwierzyć.......

#13 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-18, godz. 20:24

Jestem za :) Czy koszty poniesione na finansowanie wujków z ameryki też idzie odzyskać :rolleyes:

Rozumiem, że to pytanie retoryczne. Każdy robi ze swoimi pieniędzmi co chce. Można "zagiąć" "Strażnicę" prawnie w dwóch miejscach - w sprawie shunningu i w sprawie danych osobowych (sama doktryna religijna jest nie do ruszenia). I proponuję jedno i drugie po prostu przetestować, bo nikt tego nie zrobi za Was. GUS podaje, że jest w Polsce 130 tys. ŚJ w Polsce. Jeśli dostaną dzięki temu możliwość wglądu do swoich akt i lepszą wiedzę o tym czym jest shunning i czym skutkuje - to chyba warto?

#14 qwerty

qwerty

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2138 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-19, godz. 13:15

http://watchtower.or...wgladu-do-s-79/


Moim zdnaiem, to tylko kwestia ilu osobom, byłym , na tym zalezy, bo jesli zgłosił się tylko Pan kaziu i walczył z całym krajem i swiadkami, to miał pecha. Jesli osób uważajacych, że zostały skrzywdzone będzie duzo, i zrobi się krzyk oraz podniesie larum, ta krzywda bedzie musiała zostac zauwazona....
Zresztą rozmawialiśmy już kiedyś z naszym forumowym prawnikiem i także potwierdził, że musiałoby się zebrac więcej osób.
Teraz możliwe sa pozwy zbiorowe....
Dodam jednak od razu lojalnie....
nie wiem, czy ktoś się zdecyduje.... kazdy z nas już przezył i przezywa piekło shunningu, to że rodzina potrzy jak na mordercę..... teraz będzie dodatkowo patrzeć jak na wcielonego szatana..... chyba tym co mają rodziny w prawdzie będzie cięzko iśc walczyć.... bo skoro już mam p;iekło to dlaczego mam je sobie jeszcze pogarszac? A z drugiej strony ktoś kto nie ma rodziny u swiadków, i odszedł, czyli nie będzie miał gorzej, chyba nie speełnia warunku.....

Użytkownik jb edytował ten post 2010-11-19, godz. 23:49
odnośnik

nie potrafiłam uwierzyć.......

#15 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-19, godz. 13:32

nie wiem, czy ktoś się zdecyduje.... kazdy z nas już przezył i przezywa piekło shunningu, to że rodzina potrzy jak na mordercę..... teraz będzie dodatkowo patrzeć jak na wcielonego szatana..... chyba tym co mają rodziny w prawdzie będzie cięzko iśc walczyć.... bo skoro już mam p;iekło to dlaczego mam je sobie jeszcze pogarszac? A z drugiej strony ktoś kto nie ma rodziny u swiadków, i odszedł, czyli nie będzie miał gorzej, chyba nie speełnia warunku.....


Skoro za mówienie "Jehowa" można zostać ukamieniowanym to równie dobrze mówić "Jehowa" trzy i pięć razy (nawiązuję oczywiście do "Żywotu Briana"). Argument z "pogarszania sytuacji" po prostu nie działa. Albo można przeżywać "piekło shunningu" albo ODZYSKAĆ MOWĘ I GODNOŚĆ, WSTAĆ I POWIEDZIEĆ "WY MI TO ZROBILIŚCIE".

#16 qwerty

qwerty

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2138 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-19, godz. 14:04

Skoro za mówienie "Jehowa" można zostać ukamieniowanym to równie dobrze mówić "Jehowa" trzy i pięć razy (nawiązuję oczywiście do "Żywotu Briana"). Argument z "pogarszania sytuacji" po prostu nie działa. Albo można przeżywać "piekło shunningu" albo ODZYSKAĆ MOWĘ I GODNOŚĆ, WSTAĆ I POWIEDZIEĆ "WY MI TO ZROBILIŚCIE".

Ale czy rozumiesz za jaką cenę?????
Mozna, jasne że można, ale za jaką cenę.....
nie potrafiłam uwierzyć.......

#17 [db]

[db]

    oświecony

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2827 Postów

Napisano 2010-11-19, godz. 17:55

Skoro za mówienie "Jehowa" można zostać ukamieniowanym to równie dobrze mówić "Jehowa" trzy i pięć razy (nawiązuję oczywiście do "Żywotu Briana"). Argument z "pogarszania sytuacji" po prostu nie działa. Albo można przeżywać "piekło shunningu" albo ODZYSKAĆ MOWĘ I GODNOŚĆ, WSTAĆ I POWIEDZIEĆ "WY MI TO ZROBILIŚCIE".

Powiedział teoretyk gawędziarz.
[db]

#18 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-11-19, godz. 19:03

panie Macieju, jeśli uda sie Panu nakłonić sąd do wydania wyroku nakazującego każdemu SJ na powitanie uścisnąć dłoń Piotra S. i szczerze sie uśmiechnąć, wtedy szczerze Panu pogratuluję.

ale... nie wierzę aby było to mozliwe do uzyskania, zwłaszcza w drodze wyroku sądowego!

#19 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-19, godz. 19:25

Powiedział teoretyk gawędziarz.

Proszę mnie nie obrażać, to dziecinne.

#20 wystap.pl

wystap.pl

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 53 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-11-19, godz. 19:29

panie Macieju, jeśli uda sie Panu nakłonić sąd do wydania wyroku nakazującego każdemu SJ na powitanie uścisnąć dłoń Piotra S. i szczerze sie uśmiechnąć, wtedy szczerze Panu pogratuluję.

ale... nie wierzę aby było to mozliwe do uzyskania, zwłaszcza w drodze wyroku sądowego!

I słusznie, bo nie o to chodzi.
http://wystap.pl/rew...owi-w-brazylii/




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych