Tłumaczenie "jakoby Bogu" niewiele zmienia. Dla Pliniusza Jezus był zwykłym śmiertelnikiem, który umarł 80 lat przed napisaniem tych słów. A więc z punktu widzenia Pliniusza chrześcijanie rzeczywiście śpiewali Chrystusowi
jakoby Bogu, tzn.
jakby był Bogiem a dla Pliniusza nim nie był, bo był nim Jowisz i reszta. Myślę, że zrozumiałeś, ale może wyjasnię jeszcze inaczej. Wyobraź sobie, że ja jestem osobą żyjącą w czasach cesarza Trajana (98-117), władcy, za którego rządów Imperium osiągnęło najrozleglejszy w swoich dziejach obszar. Jestem gorliwym wyznawcą oficjalnej religii państwowej, gorąco wyznaję Jowisza, nie zapominam i o reszcie panteonu. Chrześcijaństwo rośnie w siłę. Wyznawców tej kanibalistycznej wg mnie religii wciąż przybywa. Jestem jednym z zaufanych cesarza więc ten chce abym zbadał co ci chrześcijanie wyprawiają na swoich tajemnych zgromadzeniach. Zadanie wykonałem, zanotowałem wiele szczegółów. Jestem gorliwym wyznawcą religii rzymskiej, Chrystus wg mnie umarł 80 lat temu, więc słysząc hymn pochwalny na cześć tego zwykłego śmiertelnika, podżegacza żydowskiego, który jak setki przed nim i po nim ogłosił się Mesjaszem, zanotowuję słowa: "że chrześcijanie mieli zwyczaj wygłaszać hymn Chrystusowi
jakoby Bogu". Wyrażanie "jakoby" jest dla mnie normalne i jak najbardziej stosowne, bo ten nieżyjący już od dawna żydowski buntownik nie jest dla mnie żadnym Bogiem, są nimi Jowisz i reszta, stąd chciałem przekazać cesarzowi, że chrześcijanie spiewają na cześć Chrystusa, jakby ten zydowski podżegacz był bogiem, a wcale nim wg mnie i cesarza nie był.
Dowodzi tylko tego że Jezus był postacią historyczną,
Owszem, ale czy tylko? Idźmy dalej.
a z punktu widzenia Pliniusza przywykłego do rzymskiego wielobóstwa chrześcijanie również czcili pieśniami Jezusa, tak jak w owym czasie robiło się to swoim (b)Bogom.
Otóż nie. Oczywiste jest Pliniusz był na tyle poinformowany, że wiedział monoteiźmie chrześcijan, wiedział, że u nich nie ma żadnego panteonu bóstw jak w jego własnej religii. Skoro wiedział o monoteiźmie, napisał o Chrystusie-Bogu to wnioski są nader oczywiste. Zauważ też, że Pliniusz nie parał się Biblią żydów, jeżeli więc napisał o Chrystusie, że śpiewano mu jako Bogu czy tez jakoby Bogu (z jego punktu widzenia)
to nie miał na myśli Ps 82, bo po prostu o czymś takim nie słyszał. Dla Pliniusza słowo 'bóg'
to nie był pusty tytuł (jak już mówiełm: nie miał on pojęcia o Ps 82), jak choćby dla wielu dzisiejszych antytrynitarzy, którzy próbują ośmieszyć doktrynę o Bóstwie Jezusa. To słowo rzeczywiście coś dla niego oznaczało. Właśnie dlatego, że jak wspomniałeś, przywykł do rzymskiego wielobóstwa, o bogowie z rzymskiego panteonu to nie byli zwykli śmiertelnicy wg Rzymian. I od razu uprzedzam Twój ewentualny argument, że Rzymianie uważali śmiertelnika cesarza za boga, więc na takiej samej zasadzie Pliniusz mógł Chrystusa śmiertelnika uważać, że za takiego uważają Go chrześcijanie, bo 1) okres Trajana to okres pryncypatu a nie dominatu (cesarz Trajan nie kazał oddawać sobie czci boskiej), senat cieszył się uznaniem Trajana, uważał w dodatku, co zaskaujące, że senat jest
równouprawionym czynnikiem władzy (!) (por. Ludwik Piotrowicz,
Dzieje rzymskie, t.III, s.8); 2) rzymianie w oddawali cześć boską cesarzom (wschodnia czołobitność )dopiero w okresie dominatu (dopiero od połowy III wieku-Decjusz, koncepcja rozwinięta najbardziej przez Dioklecjna-a więc przełom III/IV w.) 3) rzymianie oddawali tylko cześć boską cesarzowi, ale wiedzieli, że nie jest on bogiem, ale zwykłym śmiertelnikiem, tak samo jak Egipcjanie tylko w okresie Starego Państwa wierzyli, że faraon jest naprawdę bogiem, później zaś bóstwo władcy tego kraju był jedynie elementem religii państwowej. Trzeci punkt jest zresztą i tak nie potrzebny, ponieważ dotyczy okresu w którym Pliniusz leżał w grobie od 150 lat.
I na koniec jeszcze jedno. Badacze zajmujący się historią liturgii chrześcijańskiej są często zgodni co do tego, że Pliniusz napisał swoje słowa w oparciu o
istniejący już wtedy hymn "Gloria", który do dziś jest śpiewany w kościołach przed kolektą, a po Kyrie elejson: "Panie Synu jednorodzony, Jezu Chryste,
Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca(...)albowiem tylko Tyś jest Święty, tylko Tyś jest Panem, tylko Tyś
Najwyższy, Jezus Chryste, z Duchem Świętym, w chwale Boga Ojca". Wnioski są oczywiste. Mogło też chodzić o hymn "Phos hilaron" ("Ku czci Twojej, Boże Ojcze, Synu i Duchu Świętości, śpiewamy boś godzien tego jest, o Panie").
Myślę więc, że nie jest to wszystko takie różowe dla antytrynitarzy, jak zdajesz się sugerować.