Skocz do zawartości


Zdjęcie

Świeta a Świadkowie


  • Please log in to reply
37 replies to this topic

#1 rumburak

rumburak

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 13 Postów

Napisano 2005-12-15, godz. 12:59

Witam!

Mam problem. Jak wytłumaczyć ludziom powiązanym ze świadkami ( nie ochrzczonymi, stojącymi z boku, ale jednak sympatyzującymi), że odrzucanie świąt jako swiąt rodzinnych to głupota?

#2 sebol

sebol

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3836 Postów
  • Lokalizacja:Waldenburg

Napisano 2005-12-15, godz. 14:25

to zależy jak już mają wyprany mózg! a także jakie są ich więzy z rodziną, która nie podziela ich poglądów. Najważniejszy jest spokój, no i oczywiście nic na siłę. Pamiętam z jaką delikatnością moja rodzina się ze mną obchodziła, na początku oczywiście nie docierało nic do mnie, nawet potrafiłem opuścić rodzinę i uciec do tzw. braci! Moja rodzina przyjęła to ze spokojem nie robiąc mi żadnych wyrzutów. Później doprowadzali do tego, aby te spotkania nie nabierały charakteru religijnego tzn. dzielenie się opłatkiem, jajeczkiem itd. , ale z drugiej strony pokazywali mi korzyści płynące z rodzinnej atmosfery świąt;-) więc nie odrzucili mnie, pomimo ze ja ich odrzuciłem ! teraz się tego strasznie wstydze!
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości." A.Einstein

"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins

#3 2Tm 4,3-4

2Tm 4,3-4

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 87 Postów

Napisano 2005-12-15, godz. 16:54

sebol mam nadzieję że teraz to próbujesz naprawić i wszystko jest ok:)

a co do rodzinnych świąt to co właściwie jest w nich złego?? to że rodzina która przeważnie na co dzieńjest zaganiana może usiąść przy jednym stole i porozmawiać?? w mnie sprawa wygląda tak że na święta zjeżdża się rodzina z różnych zakątków Polski w jedno miejsce i święta są jednąz niewielu okazji na spotkanie się.. :)
"Nikt nie jest tak ślepy jak ten, który nie chce widzieć."

#4 sebol

sebol

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3836 Postów
  • Lokalizacja:Waldenburg

Napisano 2005-12-15, godz. 17:52

sebol mam nadzieję że teraz to próbujesz naprawić i wszystko jest ok:)

no ba ja bynajmniej nie narzekam ;-)
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości." A.Einstein

"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins

#5 brat_jaracz

brat_jaracz

    Nadzorca widnokręgu ;-)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3225 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2005-12-15, godz. 19:33

Myślę, że w sytuacji, o której pisze rumburak, problem jest nie aż tak wielki (sympatycy "prawdy"). Faktycznie, wydaje mi się, że argument prorodzinny powinien wystarczyć każdemu normalnemu człowiekowi. Jeśli można cokolwiek zrobić dla dobra rodziny, to czemu nie...? A choćby nawet 1 czy 2 razy do roku, jeśli oczywiście intencje są szczere.
Z pewnością gorzej będzie oświecić zatwardziałych braciszków, do których nie docierają żadne racjonalne argumenty. Już słyszę to śpiewki o bałwochwalstwie i o tym, że rodzina powinna się zawsze spotykać, a nie tylko w święta (jakby sami tego przestrzegali).
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą".
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.


"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"

#6 rumburak

rumburak

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 13 Postów

Napisano 2005-12-16, godz. 09:04

"sympatykami prawdy" są niestety od trzeciego pokolenia. Najstarszy z rodu tylko uchował się przy wierze tj, nie został wyrzucony :) . Reszta jest nie ochrzczona przez świadków, bądz została wyrzucona, za życie nie godne "człowieka znającego prawdę" Więc problem jest dosyć mocno skomplikowany.
Oj namieszali kiedyś ludziom we łbach, namieszali...

#7 Sebastian Andryszczak 0501346907

Sebastian Andryszczak 0501346907

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 589 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2005-12-16, godz. 16:46

mam pytanie do ex-ŚJ:

czy przyłapujecie się na pozostałościach po sekcie? Mnie np. ktoś świątecznie pozdrawia, ja zamiast "wesołych świąt" albo "wzajemnie", mówię "dziękuję" i po 2-3s dopiero kojarzę, że odpowiedzieć trzeba coś więcej, niż tylko "dziękuję".

Cóż, nawyk kilkunastu lat bycia w organizacji, która zabraniała pozdrowień świątecznych, a jako łagodniejsze wyjście (lepsze od milczenia) doradzała grzeczne podziękowanie za złożone życzenia, ale bez ich odwzajemniania...
Byłem świadkiem Jehowy, ale poznałem prawdę (katolicyzm). Służę Jehowie, w łączności z jedyną Organizacją Bożą, tzn. Kościołem Kat.,

jest dla mnie oczywiste, że to, co jest oczywiste dla jednych, nie musi być oczywiste dla drugich.

#8 qwerty

qwerty

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2138 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2005-12-16, godz. 16:59

ja nigdy z tym problemu nie miałam, zyczyłam wesołych swiat, tylko musiałam bardzo uwazac zeby gdzies w poblizu nie było sj, zeby nie mogł nakablowac :) całe moje zycie to jak z ksiazki o szpiegach, gdziekolwiek byłam, zawsze najpierw musiałam zlustrowac wszystkich pod katem sj nie sj zeby sie spontanicznie zachowywac :) najlepiej, jak kiedys miałam konto na sympatii i chciał sie ze mna umowic taki jeden , a na zdjeciu był w koszuli i w krawacie jeszcze z kilkoma odswietnie ubranymi osobami, ja mysle "nawiedzony jak nic", wiec pytam inteligentnie czy pali ( mysle , powie ze pali i jest si, nie pali jest źle :) ) a on mi na to ze nigdy papierosa w ustach nie miał........ no to juz byłam prawie pewna...... i sie rozczarowałam :) normalny sie okazał szok nie? acha , zdjecie było zrobione na chrzcinach stad te stroje :)
nie potrafiłam uwierzyć.......

#9 brat_jaracz

brat_jaracz

    Nadzorca widnokręgu ;-)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3225 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2005-12-16, godz. 19:20

Ja zawsze też starałem się odpowiadać "dziękuję" i "nawzajem", ze względu na elementarną kulturę... Oczywiście trzeba było się z tym ukrywać, co jest jakąś paranoją :) . Czasami jednak trzeba było przeskoczyć tę górę absurdu.
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą".
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.


"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"

#10 Sebastian Andryszczak 0501346907

Sebastian Andryszczak 0501346907

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 589 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2005-12-16, godz. 19:43

mnie uczono, że "dziękuję" jest zgodne z wolą Jehowy, a "wzajemnie" byłoby balwochwalstwem, braniem udziału w babilońskim święcie.
Byłem świadkiem Jehowy, ale poznałem prawdę (katolicyzm). Służę Jehowie, w łączności z jedyną Organizacją Bożą, tzn. Kościołem Kat.,

jest dla mnie oczywiste, że to, co jest oczywiste dla jednych, nie musi być oczywiste dla drugich.

#11 brat_jaracz

brat_jaracz

    Nadzorca widnokręgu ;-)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3225 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2005-12-16, godz. 21:07

Zgadza się, też znam takie wytłumaczenie. :) Najsłuszniej byłoby wg WTS każdemu, kto życzy wesołych świąt, od razu wydać świadectwo i wcisnąć odpowiedni numer "Straszaka" :P . A że koliduje to z zasadami kultury, no cóż...
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą".
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.


"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"

#12 sebol

sebol

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3836 Postów
  • Lokalizacja:Waldenburg

Napisano 2005-12-16, godz. 21:46

a żądają szanowania ich święta! a sami nie potrafią szanować !
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości." A.Einstein

"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins

#13 White Death

White Death

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 243 Postów

Napisano 2005-12-17, godz. 17:48

Witam!

Mam problem. Jak wytłumaczyć ludziom powiązanym ze świadkami ( nie ochrzczonymi, stojącymi z boku, ale jednak sympatyzującymi), że odrzucanie świąt jako swiąt rodzinnych to głupota?

Faktycznie masz problem, teraz juz wiem dlaczego stoisz z boku... ty po prostu wiesz lepiej...
Ale to chyba głupota rodziny która sobie przypomina o bliskich 2 razy w roku na święta. Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.
Przeto odrzuciwszy fałsz, mówcie prawdę każdy ze swym bliźnim. Efezjan 4:25a
To zaś powinniście czynić: Mówcie prawdę jeden drugiemu, wydawajcie sprawiedliwe wyroki w swoich bramach i zachowujcie pokój! Zach 8:16

#14 sebol

sebol

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3836 Postów
  • Lokalizacja:Waldenburg

Napisano 2005-12-17, godz. 17:50

Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.

nie przesadzaj nie jest aż tak źle !
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości." A.Einstein

"Religia jest obrazą godności ludzkiej
Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy
Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
potrzeba religii" Richard Dawkins

#15 2Tm 4,3-4

2Tm 4,3-4

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 87 Postów

Napisano 2005-12-17, godz. 18:09

Ale to chyba głupota rodziny która sobie przypomina o bliskich 2 razy w roku na święta. Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.

przesada.. akurat my się spotykamy dwa razy do roku bo jak część rodziny mieszka w Szczecinie a druga część w Jeleniej Górze to jedyną okazją do spotkania się są święta i wakacje..bo wyobraźsobie żę nie wszystkich stać na takie podróże częściej a poza tym jak ktoś pracuje w służbach ratowniczych to tym bardziej nie może się urwać kiedy chce..a kontakt utrzymujemy cały czas telefoniczny i przez internet..więc nie doszukuj się między wierszami...

co do kolend to u nas w domu kolędy śpiewa się przy każdej możliwej okazji przez całe święta i przy tym uzywa gitar oraz śpiewników, żeby zaśpiewać jak najwięcej zwrotek. Fakt bardzo popularne jest puszczanie kolęd z płyt, ale nie wszędzie ;)
"Nikt nie jest tak ślepy jak ten, który nie chce widzieć."

#16 pawel r

pawel r

    Niepoprawne stworzenie Boga

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 4853 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Scecin City

Napisano 2005-12-18, godz. 11:16

Korcze jak was słucham to nie chce się wierzyć że że ludzie popadają w takie rzeczy :) :D Chyba ludziom w brooklynie się nudzi :)
Należę do 144...

Islam zdominuje świat
Islam będzie rządzić światem
Ściąć głowy tym, którzy znieważą Islam
Islam jest religią pokoju...


#17 rumburak

rumburak

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 13 Postów

Napisano 2005-12-19, godz. 09:03

Faktycznie masz problem, teraz juz wiem dlaczego stoisz z boku... ty po prostu wiesz lepiej...
Ale to chyba głupota rodziny która sobie przypomina o bliskich 2 razy w roku na święta. Rodzinne swieta powiadasz.. Dokladnie - tylko rodzinne, bo już nawet zwyczaj spiewania  kolęd wymiera. Stół jest bogiem niezaprzeczalnie.

Myślę, ze gruba przesada. Świeta możesz przeżywac jak chcesz nikt Ci niczego nie zakazuje. Śpiewania kolęd też. U wyznawców prawdy nie podoba mi się to burzenie jakiś"takich ostoi ludzkości" jakim pewnikiem są święta. Zawsze był czas sacrum i czas profanum, nawet wśród tzw "ludzi pierwotnych". Po prostu społeczność potrzebuje świąt. Jeżeli jesteśmy tzw. społeczeństwem konsumcyjnym to na święta być moze króluje stół. Czy niestety? Nie byłbym taki pewien. Jeżeli przypomnieć sobie te dary składane Bogom to przychodzi mi na myśl stwierdzenie, że ludzie zawsze tego chcieli, ale niestety byli zbyt ubodzy. :) :) :)

#18 dementi

dementi

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 10 Postów

Napisano 2005-12-27, godz. 13:54

Witam!,
Moja żona, wychowana w rodzinie ŚJ, na szczęście nie ochrzczona, była pierwszy raz na świętach w moim rodzinnym domu. Zdziwiła sie dosyć mocno, że wcale nie jest tak, jak "bracia" twierdzą. Nikt nie pił alkoholu i bardzo jej spodobala atmosfera świąt

#19 brat_jaracz

brat_jaracz

    Nadzorca widnokręgu ;-)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3225 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2005-12-27, godz. 14:26

Dementi, pewnie specjalnie schowaliście wódkę z okazji jej wizyty? ;) Przecież wiadomo, że wigilia jest po to (wyłącznie), żeby się napić :D :D :D .
A tak na poważnie — gratulacje dla żony. Miejmy nadzieję, że coraz bardziej będzie się przekonywać co do tego, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. :)
"W świecie panuje skłonność do odrzucania przewodnictwa. (...) W organizacji Bożej nie ma ducha niezależnego myślenia, a ponadto naprawdę możemy ufać tym, którzy nam przewodzą".
Strażnica z 15 września 1989, s. 23.


"Każdy może krytykować, a (...) dopuszczenie do krytyki to nikomu nie podoba się. Dlatego, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie (...)".
"Rejs"

#20 dementi

dementi

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 10 Postów

Napisano 2005-12-27, godz. 14:43

juz sie przekonuje. Zresztą jej rodzinka taka święta jakby sie zdawało nie jest:)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych