Skocz do zawartości


Zdjęcie

1 Sam 28:12,14-16,20


  • Please log in to reply
77 replies to this topic

#21 Izabela

Izabela

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 35 Postów

Napisano 2008-11-28, godz. 23:56

:lol:

"Manuskrypty biblijne, tak hebrajskie jak greckie, nie zawierały znaków interpunkcyjnych, jak cudzysłowy,przecinki czy dwukropki. W większości przypadków nietrudno domyślić się, gdzie je postawić, ale ponieważ leży to w gestii tłumaczy i wydawców, mimo ich najlepszych chęci nie zawsze musi to być zgodne z intencją pisarzy biblijnych."

Na dzisiaj kończę, chyba, że napiszesz coś sensownego. Bez pozdrowień bo nie mam pewności że nie jesteś odstępcą. :lol:

mam przeczucie ze mozesz byc odstepca ale pozdrawiam wszystkich,wiem ze najchetniej pousuwalbys z BIBLI co ci pasuje na szczescie BOG dba o swoje slowo i znaki interpunkcyjne sa tam gdzie trzeba,pozdrowienia dla wszystkich Iza

Czy ktoś zauważył moje pytanie post 12 ???
Zamiast się obrzucać (ty jesteś ślepy), trzeba by było rozważyć, podać wersety, zwrócić na poszczególe słowa, co znaczą, a nie tyle spamu.
Powoli, bez pośpiech, nikt nas nie goni.
Słowo Boże, to nie wyścigi, trzeba przemyśleć, co można napisać, a czego nie.
Chyba każdy chce przekazać, jaki to mamy zasób wiedzy biblijnej i podzielić się tutaj ze sobą nawzajem.
A wszystko po to, aby pochwycić kogoś, kto "chodzi w błędzie" dla Jezusa, a nie dla siebie.

Iza za szybko odpowiadasz i przez to spamujesz.
Proszę usuń te swoje powtórzone wypowiedzi.

nawet nie zauwazylam przepraszam ,mam bardzo malo czasu ,a chcialabym tyle napisac,trzeba czasami dobitnie napisac ,nie masz o co sie tak stroszyc Ewa,pozdrowienia Iza

#22 gambit

gambit

    gambit

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1296 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Kuczkowo

Napisano 2008-11-29, godz. 00:54

Czy naprawdę zawsze należy przyjmować tekst takim jaki jest, jak napisałeś ?

„Istota/bóg”,którą widziała kobieta została w dalszej części relacji określona jako „Samuel” i pisarz Biblii nie zamieścił, żadnej adnotacji/sprostowania, że w rzeczywistości w całym tym wydarzeniu brał udział jakiś demon podający się za Samuela tak więc należy przyjąć tekst takim jaki jest…..

A oto inny tekst.
,,A wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Jahwe Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty ..." (Rdz.3:1, BT) No i jeśli byśmy forsowali Twą zasadę dosłowności, bez uwzględnienia kontekstów, to otrzymamy banialuki wielkości Himalajów. Zestaw więc początek Biblii; Rdz.3:1 z jej końcem i się dowiemy kto stał za wężem " ,,I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan,...". (Ob.20:2) Czy zaczynasz dostrzegać pewien podstęp złych duchów ?,,I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości". (2Kor.11:14) Czy ta analogia z wężem może dotyczyć, że i szatan staje się substytutem a zarazem suflerem Samuela ?

Moja wiedza mówi mi, że tak. Oto niektóre argumenty. W medium spirytystycznym brały udział (Saul, kobieta) osoby mające złego ducha. ,,Saula natomiast opuścił duch Jahwe, a opętał go duch zły...) (1Sam.16:14) Kobieta również parała się z tym co zakazał Bóg. ,,Jeśli chodzi o duszę, która się zwraca do mediów spirytystycznych oraz do tych, którzy się trudnią przepowiadaniem wydarzeń, aby uprawiać taki nierząd, ja skieruję swe oblicze przeciw tej duszy i zgładzę kogoś takiego spośród ludu". (Kpł.20:6, PNŚ) Jak zachował się w analogicznej sytuacji apostoł Paweł gdy spotkał: 16.,,...zabiegła nam drogę jakaś niewolnica, opętana przez ducha, który wróżył...", która bądź co bądź, ale przepowiadała prawdę; 17. ,,...Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego, oni wam głoszą drogę zbawienia". (Dz.16:16-18) I dalej jest opis, że Paweł nie skorzystał z takiego poparcia mimo zagrożenia fanatycznie nastawionych ludzi broniących praktyki przepowiadania z niewłaściwego źródła.

Apostoł Paweł zapewne znał skutki angażowania się w takie doniesienia oraz konsekwencje strategi szatana, gdyż Bóg informował m.in.: 2.,,Jeśli powstanie u ciebie prorok lub wyjaśniacz... 3. ,, i spełni się... 4. nie usłuchasz słów tego proroka (...) Gdyż twój Bóg Jahwe doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Boga swego... 6. Ów zaś prorok lub wyjaśniacz (...) chcąć cię odwieść od drogi, jaką iść ci nakazał twój Bóg, Jahwe, głosił odstępstwo..." (Pwt.13:2-6, BT) Ponadto na niepewność o kogo, czy o Samuela, czy o inną istotę chodzi wskazuje też co niżej. „I rzekł do niej król: Nie bój się. Lecz co widzisz? Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę [bogi] wychodzącą z ziemi.” (1Sm 28:13 Bw) Oj, oj, jeśli ktoś akceptuje potępione praktyki z opisu Biblii, to już nie chcę cytować rezultatów sądu Bożego, tych którzy dali się zwieść do odstępstwa.

To w rzeczywistości umożliwilibyśmy interpretowanie Biblii w dowolny sposób:

„I zesłał Pan karę na lud za to, że uczynili cielca, którego sporządził Aaron.”
Czy Aaron mógł sporządzić cielca skoro był wiernym sługą Jahwe?
Czy to nie prowadzi do paranoi?

Lepiej więc przyjąć oczywiste teksty Biblii takimi jakimi one są, bo w zasadzie omawiany przez Mirka fragment do tej grupy tekstów należy zaliczyć.

I co myślisz, że Bóg pochwalił twórców na czele z Aaronem ?(albo nie zrozumiałem Twej intencji) Zapoznaj się chociaż z Wyj.32:7; Ps.106:19-21) Wiara w zbawienne skutki opisu medialnego Saula jest tym samym cielcem.
-- gambit
Mój życiorys - 1<---> Wśród ŚJ Zamieszczam tymczasowo.

#23 mirek

mirek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3184 Postów

Napisano 2008-11-29, godz. 09:06

"Manuskrypty biblijne, tak hebrajskie jak greckie, nie zawierały znaków interpunkcyjnych, jak cudzysłowy,przecinki czy dwukropki. W większości przypadków nietrudno domyślić się, gdzie je postawić, ale ponieważ leży to w gestii tłumaczy i wydawców, mimo ich najlepszych chęci nie zawsze musi to być zgodne z intencją pisarzy biblijnych."

Przedstawiam więc skan z hebrajskiego przekładu interlinearnego:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Jak widać tekst hebrajski nie zawiera cudzysłowów przy słowie Samuel. Zostały one dodane przez Strażnicę, aby ukryć fakt, iż to sam Samuel rozmawiał z Saulem. Jest to jednak zwykła manipulacja tekstem Pisma Świętego, bo oryginalny, hebrajski tekst, tego cudzysłowu nie zawiera. Pokazuje nam to, jak Strażnica manipuluje tekstem Biblii, w celu udowodnienia swoich wierzeń.



Czy naprawdę zawsze należy przyjmować tekst takim jaki jest, jak napisałeś ?
A oto inny tekst.
,,A wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Jahwe Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty ..." (Rdz.3:1, BT) No i jeśli byśmy forsowali Twą zasadę dosłowności, bez uwzględnienia kontekstów, to otrzymamy banialuki wielkości Himalajów. Zestaw więc początek Biblii; Rdz.3:1 z jej końcem i się dowiemy kto stał za wężem " ,,I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan,...". (Ob.20:2) Czy zaczynasz dostrzegać pewien podstęp złych duchów ?,,I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości". (2Kor.11:14) Czy ta analogia z wężem może dotyczyć, że i szatan staje się substytutem a zarazem suflerem Samuela ?

Moja wiedza mówi mi, że tak.

A więc w biblii jest napisane wprost, iż wąż to diabeł (Obj 20:2). Natomiast w sprawie Samuela biblia podaje wyraźnie, iż Saul z nim rozmawiał. Są jeszcze inne wersety, które potwierdzają rozmowę ze zmarłymi. Na przykład Jezus rozmawiał z Mojżeszem i Eliaszem i była to realna rozmowa, tak jak Samuel z Saulem:

Mt 17:3-4 Bw „I oto ukazali się im: Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali.(4) Na to odezwał się Piotr i rzekł do Jezusa: Panie! Dobrze nam tu być; i jeśli chcesz, rozbiję tu trzy namioty: dla ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden.”

Mk 9:4-5 Bw „I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, i rozmawiali z Jezusem.(5) A odezwawszy się Piotr, rzekł do Jezusa: Mistrzu! Dobrze nam tu być; rozbijmy trzy namioty: Tobie jeden i Mojżeszowi jeden, i Eliaszowi jeden.”

Lk 9:30-31 Bw „I oto dwaj mężowie rozmawiali z nim, a byli to Mojżesz i Eliasz,(31) którzy ukazali się w chwale i mówili o jego zgonie, który miał nastąpić w Jerozolimie.”


Powiedz Gambit dlaczego Strażnica nie użyła w stosunku do Eliasza i Mojżesza cudzysłowów? Może to też podszyty demon podszył się pod te osoby, bowiem one również prorokowały przyszłość śmierci Jezusa? Podane dowody biblijne dają więc wyraźnie do zrozumienia, iż rozmowa ze zmarłymi jest jak najbardziej możliwa, chociaż zakazana przez Boga. Czy w tym wypadku też nazwiesz Jezusa medium spirytystycznym?
On zaś rzekł: Baczcie, by nie dać się zmylić. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!" (Łk 21:8, BW)

#24 Surja

Surja

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 134 Postów

Napisano 2008-11-29, godz. 09:18

Czy naprawdę zawsze należy przyjmować tekst takim jaki jest, jak napisałeś ?


Nie,nie zawsze.Czytaj mnie uważnie.

Lepiej więc przyjąć oczywiste teksty Biblii takimi jakimi one są, bo w zasadzie omawiany przez Mirka fragment do tej grupy tekstów należy zaliczyć.
Czy tam użyto jakieś metafory, symboliki itp.?


A oto inny tekst.
,,A wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Jahwe Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty ..." (Rdz.3:1, BT) No i jeśli byśmy forsowali Twą zasadę dosłowności, bez uwzględnienia kontekstów,to otrzymamy banialuki wielkości Himalajów. Zestaw więc początek Biblii; Rdz.3:1 z jej końcem i się dowiemy kto stał za wężem " ,,I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan,...". (Ob.20:2) Czy zaczynasz dostrzegać pewien podstęp złych duchów ?,,I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości". (2Kor.11:14) Czy ta analogia z wężem może dotyczyć, że i szatan staje się substytutem a zarazem suflerem Samuela ?



Tak, zasadę dosłowności („oczywistości”) tekstu należy bezwzględnie przyjąć w przypadku, kiedy bezpośredni kontekst danego fragmentu Biblii nie daje podstaw do jego interpretacji. Nic w tekście z Samuela nie wskazuje, że należy rozumieć słowo „Samuel „ jako „demon”. To po pierwsze.
Po drugie:
Przykład z „wężem”, który podałeś to wymowny przykład interpretacji Biblii obrazujący sposób interpretacji jakiegoś fragmentu w oparciu o „kontekst” całej treści Biblii (kontekst nie bezpośredni),czyli tak jak to Strażnica po swojemu ujmuje: ”w oparciu o inne wersety mówiące na ten sam temat”. W związku z tym musiałbyś pokazać mi w jakimkolwiek miejscu Biblii taki fragment ,w którym inny autor nawiązuje do tego wydarzenia z Księgi Samuela i odkrywa zagadkę że w rzeczywistości to demon podszył się pod Samuela. Ja takiego fragmentu do tej pory nie znalazłem.

Poza tym przykład z wężem nie jest właściwie przez ciebie zrozumiany. Jak mniemam intencją twoją było ukazanie, że nie uwzględnienie „dalszego” kontekstu Biblii może doprowadzić do przekonania, że w Edenie Ewę kusiło jakieś zwierzę a w rzeczywistości był to diabeł. Niestety kontekst na, który się powołałeś nie dementuje faktu, że to było zwierzę a jedynie utożsamia to zwierzę z jakimś diabłem. Zauważ tekst mówi:

,,I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan,..."

inny:


Ap 12:9 Bw "I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie."


A zgodnie z twoją logiką powinno być:

Ap 12:9 Bw "I zrzucony został diabeł i szatan, zwany, wężem starodawnym, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie."


Chyba widzisz różnicę między zdaniem:

„Znaleziono gangstera Włodzimierza W. zwanego scyzorykiem”


a zdaniem:

„Znaleziono scyzoryk nazywany Włodzimierzem W.”



Ponadto na niepewność o kogo, czy o Samuela, czy o inną istotę chodzi wskazuje też co niżej. „I rzekł do niej król: Nie bój się. Lecz co widzisz? Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę [bogi] wychodzącą z ziemi.” (1Sm 28:13 Bw) Oj, oj, jeśli ktoś akceptuje potępione praktyki z opisu Biblii, to już nie chcę cytować rezultatów sądu Bożego, tych którzy dali się zwieść do odstępstwa.



Tak, to jest poprawny kierunek myślenia (reszta bez urazy, żenada i myślę, że jesteś na tyle inteligentny, że nie trzeba ci tego wykazywać). Natomiast ten argument jest sensowny.

I teraz popatrz jak jest skonstruowany tekst Biblii.

Narrator – ten, który opowiada całą historię (według wierzeń ŚJ natchniony przez Jehowę)

Kobieta – medium

Saul

Samuel

I rzekł do niej król: Nie bój się. Lecz co widzisz? Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę wychodzącą z ziemi.(14) I rzekł do niej: Jaki wygląd jej? I rzekła: Starzec to, który wychodzi otulony w płaszcz. I poznał Saul, że to Samuel, i pochylił się twarzą ku ziemi, i oddał pokłon.(15) Samuel zaś rzekł do Saula: Czemu mnie niepokoisz, każąc mi przyjść? A Saul rzekł: Jestem w ciężkiej niedoli, Filistyńczycy wojują ze mną, a Bóg odstąpił ode mnie i już nie daje mi odpowiedzi ani przez proroków, ani przez sny; przywołałem więc ciebie, abyś mi oznajmił, co mam czynić.(16) I rzekł Samuel:



Jeżeli założymy, że medium widziała jakiegoś demona podającego się za Samuela,to
dlaczego narrator żywi inne przekonanie niż medium,które określiło postać wychodzącą z ziemi jako „nadludzką istotę/bogi” i tenże natchniony narrator daje wyraz temu przekonaniu określając widzianą "osobę" słowami: „Samuel rzekł” .Nie kontynuuje w dalszej relacji sformułowania: „istota rzekła”.


Sensowne staje się to wszystko wtedy gdy założymy, że określenie: „istota” i „Samuel” w ocenie narratora to ten sam podmiot.

Czy określenie tego medium nie jest właśnie potwierdzeniem, że „istota” ,którą widziała to Samuel.


„Wyraz „Bóg” lub „bóg” występuje na ogół w związku z ponadludzkim obiektem czci. Dlatego w rozumieniu wielu ludzi „bóg” oznacza albo (1) Istotę Najwyższą, Wszechmocnego, albo (2) fałszywego boga, na przykład martwego bożka. Jednakże Biblia dopuszcza jeszcze inne zastosowanie. Dowiadujemy się o tym z Psalmu 82:1, 2. Bóg (Jehowa) jest tam zestawiony z sędziami ludzkimi, których psalmista nazywa „bogami&#8221;. Później sam Jezus powołał się na ten fragment. Kiedy mówił o Jehowie Bogu jako o swym Ojcu, niektórzy Żydzi chcieli go ukamienować. Na ich oskarżenie, że ‛uważa siebie za Boga’, Jezus odpowiedział: „Czyż nie napisano w waszym Prawie: ‛Ja rzekłem: Bogami jesteście’? Jeżeli Pismo nazywa bogami tych [ludzkich sędziów], (...) to jakżeż wy o tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: ‛Bluźnisz’, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?” (Jana 10:31-36, BT).”

Watchtower Library

Użytkownik Surja edytował ten post 2008-11-29, godz. 14:55


#25 hard defector

hard defector

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 47 Postów

Napisano 2008-11-29, godz. 09:24

Ups… i się wydało, że pod Surję podszył się jakiś hard defector. :)

#26 hard defector

hard defector

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 47 Postów

Napisano 2008-11-29, godz. 10:02

I co myślisz, że Bóg pochwalił twórców na czele z Aaronem ?(albo nie zrozumiałem Twej intencji)


Chyba nie zrozumiałeś.

#27 Izabela

Izabela

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 35 Postów

Napisano 2008-11-29, godz. 11:37

Ups… i się wydało, że pod Surję podszył się jakiś hard defector. :)

jesli naprawde cos sie wydalo to to zety biedaku niewiele wiesz na temat duszy i tekstu z Samuela.przeczyw]tac kazdy potrafi ale zrorumie niewielu,musisz wiedziec ze BIBLIA w calosci oznacza jedno ale bezrozumni robia z niej co chca.BIBLIA podaje wyraznie z kontekstu kto stoi za Samuelem,nie straznica.

mirek naprawde potrzebujesz wklejac stronice bez konca?to co podajesz jedynie utwierdza mnie ze SJ maja 100 racje.BIBLIE tlumacza we wlasciwy sposob i nie probuja domieszac do niej nauk ezoterycznych ,co wy tu robicie ale nie widzicie tego tak macie oczy zasloniete.w BIBLI faktycznie pisze " I "samuel"......" nie bede pisac stron kazdy ma BIBLIE i sobie doczyta1Sam28:16 do"zobaczenia"

Nie,nie zawsze.Czytaj mnie uważnie.







Tak, zasadę dosłowności („oczywistości”) tekstu należy bezwzględnie przyjąć w przypadku, kiedy bezpośredni kontekst danego fragmentu Biblii nie daje podstaw do jego interpretacji. Nic w tekście z Samuela nie wskazuje, że należy rozumieć słowo „Samuel „ jako „demon”. To po pierwsze.
Po drugie:
Przykład z „wężem”, który podałeś to wymowny przykład interpretacji Biblii obrazujący sposób interpretacji jakiegoś fragmentu w oparciu o „kontekst” całej treści Biblii (kontekst nie bezpośredni),czyli tak jak to Strażnica po swojemu ujmuje: ”w oparciu o inne wersety mówiące na ten sam temat”. W związku z tym musiałbyś pokazać mi w jakimkolwiek miejscu Biblii taki fragment ,w którym inny autor nawiązuje do tego wydarzenia z Księgi Samuela i odkrywa zagadkę że w rzeczywistości to demon podszył się pod Samuela. Ja takiego fragmentu do tej pory nie znalazłem.

Poza tym przykład z wężem nie jest właściwie przez ciebie zrozumiany. Jak mniemam intencją twoją było ukazanie, że nie uwzględnienie „dalszego” kontekstu Biblii może doprowadzić do przekonania, że w Edenie Ewę kusiło jakieś zwierzę a w rzeczywistości był to diabeł. Niestety kontekst na, który się powołałeś nie dementuje faktu, że to było zwierzę a jedynie utożsamia to zwierzę z jakimś diabłem. Zauważ tekst mówi:

,,I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan,..."

inny:


Ap 12:9 Bw "I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie."


A zgodnie z twoją logiką powinno być:

Ap 12:9 Bw "I zrzucony został diabeł i szatan, zwany, wężem starodawnym, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie."


Chyba widzisz różnicę między zdaniem:

„Znaleziono gangstera Włodzimierza W. zwanego scyzorykiem”


a zdaniem:

„Znaleziono scyzoryk nazywany Włodzimierzem W.”






Tak, to jest poprawny kierunek myślenia (reszta bez urazy, żenada i myślę, że jesteś na tyle inteligentny, że nie trzeba ci tego wykazywać). Natomiast ten argument jest sensowny.

I teraz popatrz jak jest skonstruowany tekst Biblii.

Narrator – ten, który opowiada całą historię (według wierzeń ŚJ natchniony przez Jehowę)

Kobieta – medium

Saul

Samuel






Dlaczego narrator żywi inne przekonanie niż medium,które określiło postać wychodzącą z ziemi jako „nadludzką istotę/bogi” i tenże natchniony narrator daje wyraz temu przekonaniu określając widzianą "osobę" słowami: „Samuel rzekł” i nie kontynuuje w dalszej relacji sformułowania: „istota rzekła”. (przy założeniu, że medium widziała jakiegoś demona podającego się za Samuela)To po pierwsze. Po drugie:


Sensowne staje się to wszystko wtedy gdy założymy, że określenie: „istota” i „Samuel” w ocenie narratora to ten sam podmiot.

Czy określenie tego medium nie jest właśnie potwierdzeniem, że „istota” ,którą widziała to Samuel.


Watchtower Library

mysle ze powinienes sam siebie czytac uwaznie a dopiero potem innych

#28 ewa.lipka

ewa.lipka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 144 Postów
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano 2008-11-29, godz. 18:18

Jak to ktoś w którymś poście, nie pomiętam gdzie, bo za dużo ich przeczytałam, napisał, że:
Nauka Pisma Świętego nie może być ze sobą sprzeczna, bo wtedy byłaby fałszywą księgą i nie można byłoby jej wierzyć.
Tak i z tym problemem. Trzeba udowodnić, że nie jest niezgodny z przesłaniem Pisma Świętego.
Pytanie pomocnicze:
- - - Czy wszystko zapisane w Piśmie Świętym jest dobre?, tzn. same superlatywy?
Np. zachowanie Dawida, jak podstępnie zdobył sobie żonę, nie pamiętam imion kobiety i jej męż, nie chce mi się tego szukać.
Chodzi o to, że my z Pisma Świętego mamy wyciągnąć odpowiednie lekcje dla naszego pouczenia.
Tak i z tym:
Jeżeli ktoś mówi, że wywołany duch, to duch demona a nie Samuela, ja nie odczytuję, że to zjawisko nie miało miejsca faktycznie.
Tak jak i dziś są wróżbici, wywoływacze duchów, czy to nie ma miejsca?
Tak ma to miejsce, ale czy to jest od dobrego, czy od złego, to raczej KK też przyznaje, że to jest od złego.

Wiemy, że PŚ zabrania wywoływać duchy zmarłych, wiemy, że Saul przekroczył to prawo.
Wniosek, że wiara Izraelitów była, że można "takiego" ducha wywołać, ale tego nie wolno czynić.
Dlaczego dałam w cudzysłów "takiego"?, bo może ich wiara nie była doskonała i nie wiedzieli, że pod postacią takiego wywołanego ducha kryje się demon. (moja spekulacja)
- - - Czy Pan Bóg powiedział dlaczego jego lud ma nie wywoływać dychów?, nie kojażę, może ktoś zna ten fragment dlaczego?

Czy ten duch był duchem Samuela, czy demona? ----- Rozważmy: :unsure:
Jest tam mowa, że ta nadziemska istota wychodzi z ziemi.
- - - Czy jeżeli ukazany duch, który byłby duchem Samuela nie powinien ukazać się wychodzącym z nieba,
tak jak to miało miejsce przy przemienieniu z Jezusem Eliasza i Mojżesza:
jasność, blask, przecież Samuel był do końca życia wierny Bogu (znalazł się chyba w niebie?), dlaczego wychodził z ziemi?
Także mnie zastanawia fakt, że Apostołowie widzieli Eliasza i Mojżesza, a Saul nie widział postaci, tylko ta wróżka widziała.
- - - Poza tym, kobieta, która była powiązana ze złymi duchami czy miała gwarancje Boże, że to był Samuel, czy raczej tylko osobiste wyznanie Saula, od którego Bóg odszedł?
- - - Czy zatem świadectwo Saula może być prawdziwe co do wiarygodności tłumaczenia wizji?
- - - Czy w dzisiejszym wierzącym świecie wierzy się ludziom, którzy nie mają łączności z Bogiem, ale za to z szatanem tak?

Dalej: Kobieta opisała jak ta postać wygląda, to co widziała i Saul rozpoznał postać Samuela.
Pytanie dalsze:
- - - Kto ten fakt zapisał w Księdze Samuelowej, skoro to było po jego śmierci? (nie mógł zapisać tego Samuel prorok Boży)
Jednak fakt jest faktem, zostało to zapisane. Mamy wyciągnąć właściwe lekcje. :unsure:
Dalsze spostrzeżenie:
- - - Czy szatan diabeł może powiedzieć ludziom prawdę? (pytam po to gdybym miała uznać, że to dył Demon, a nie Samuel, albo sam Samuel)
Spójżmy na Ogród Eden:
>>> 1 Moj. 3:4-5 (BW)
4. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, - Czy to jest prawda, czy fałsz? (według swej wiary)
5. Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. <<<
- Tu szatan przedstawia Boga jako kłamcę

Patrząc na dzisiejszą naszą wiarę w duszę nieśmiertelną Szatan powiedział prawdę w Edenie, a Bóg kłamie.
- - - Czy szatan na pewno nie skłamał?, jeżeli nie skłamał i faktycznie dusza jest nieśmiertelna jak wieżymy,
tak, jak to powiedział diabeł - wąż to dlaczego Bóg nazwał go kłamcą od początku?
Było tu zacytowane Słowo Boże: Dusza, która zgrzeszy na pewno umrze. Krew zgrzeszy?, Nie, więc dusza to coś więcej niż krew i życie w ciele.
Diabeł mówi: Na pewno nie umrzecie.
- - - Komu można wierzyć: Bogu, czy diabłu i komu wierzymy?
(nie mam na myśli: nieżycia duszy po śmierci ciała, bo jak narazie doszłam do tego, że śmierć ciała nie równa się śmierci duszy,
wykazywałam swoje zrozumienie wcześniej na ten temat: np. umarły człowiek śpi, moim zdaniem nie koliduje to z powiedzeniem Bożym o śmierci duszy,
bo dusza może umrzeć po odbytym na niej sądzie i to byłaby śmierć druga. Pierwsza śmierć, to śmierć ciała, a druga śmierć to śmierć duszy.)
To wszystko ma ścisły związek z ukazaniem się zapisku w Piśmie Świętym, który tu omawiamy.
Wiemy, że szatan robi wszystko, aby jemu uwierzono, a nie Bogu. Bóg pozwolił na zamieszczenie takiego kontrowersyjnego zapisku,
abyśmy bezmyślnie nic nie pezyjmowali. :unsure:

Zanim zaczniecie krytykować zastanówmy się nad tymi problemami, które poruszyłam. One mogą doprowadzić do celu naszej wiary.
Przemyślmy temat i wetchnijmy do Boga, a dopiero później piszmy.

Iść za Jezusem, to badać samego siebie jakiego jestem ducha.
Pozdrawiam Ewa

#29 Izabela

Izabela

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 35 Postów

Napisano 2008-11-29, godz. 21:49

Jak to ktoś w którymś poście, nie pomiętam gdzie, bo za dużo ich przeczytałam, napisał, że:
Nauka Pisma Świętego nie może być ze sobą sprzeczna, bo wtedy byłaby fałszywą księgą i nie można byłoby jej wierzyć.
Tak i z tym problemem. Trzeba udowodnić, że nie jest niezgodny z przesłaniem Pisma Świętego.
Pytanie pomocnicze:
- - - Czy wszystko zapisane w Piśmie Świętym jest dobre?, tzn. same superlatywy?
Np. zachowanie Dawida, jak podstępnie zdobył sobie żonę, nie pamiętam imion kobiety i jej męż, nie chce mi się tego szukać.
Chodzi o to, że my z Pisma Świętego mamy wyciągnąć odpowiednie lekcje dla naszego pouczenia.
Tak i z tym:
Jeżeli ktoś mówi, że wywołany duch, to duch demona a nie Samuela, ja nie odczytuję, że to zjawisko nie miało miejsca faktycznie.
Tak jak i dziś są wróżbici, wywoływacze duchów, czy to nie ma miejsca?
Tak ma to miejsce, ale czy to jest od dobrego, czy od złego, to raczej KK też przyznaje, że to jest od złego.

Wiemy, że PŚ zabrania wywoływać duchy zmarłych, wiemy, że Saul przekroczył to prawo.
Wniosek, że wiara Izraelitów była, że można "takiego" ducha wywołać, ale tego nie wolno czynić.
Dlaczego dałam w cudzysłów "takiego"?, bo może ich wiara nie była doskonała i nie wiedzieli, że pod postacią takiego wywołanego ducha kryje się demon. (moja spekulacja)
- - - Czy Pan Bóg powiedział dlaczego jego lud ma nie wywoływać dychów?, nie kojażę, może ktoś zna ten fragment dlaczego?

Czy ten duch był duchem Samuela, czy demona? ----- Rozważmy: :unsure:
Jest tam mowa, że ta nadziemska istota wychodzi z ziemi.
- - - Czy jeżeli ukazany duch, który byłby duchem Samuela nie powinien ukazać się wychodzącym z nieba,
tak jak to miało miejsce przy przemienieniu z Jezusem Eliasza i Mojżesza:
jasność, blask, przecież Samuel był do końca życia wierny Bogu (znalazł się chyba w niebie?), dlaczego wychodził z ziemi?
Także mnie zastanawia fakt, że Apostołowie widzieli Eliasza i Mojżesza, a Saul nie widział postaci, tylko ta wróżka widziała.
- - - Poza tym, kobieta, która była powiązana ze złymi duchami czy miała gwarancje Boże, że to był Samuel, czy raczej tylko osobiste wyznanie Saula, od którego Bóg odszedł?
- - - Czy zatem świadectwo Saula może być prawdziwe co do wiarygodności tłumaczenia wizji?
- - - Czy w dzisiejszym wierzącym świecie wierzy się ludziom, którzy nie mają łączności z Bogiem, ale za to z szatanem tak?

Dalej: Kobieta opisała jak ta postać wygląda, to co widziała i Saul rozpoznał postać Samuela.
Pytanie dalsze:
- - - Kto ten fakt zapisał w Księdze Samuelowej, skoro to było po jego śmierci? (nie mógł zapisać tego Samuel prorok Boży)
Jednak fakt jest faktem, zostało to zapisane. Mamy wyciągnąć właściwe lekcje. :unsure:
Dalsze spostrzeżenie:
- - - Czy szatan diabeł może powiedzieć ludziom prawdę? (pytam po to gdybym miała uznać, że to dył Demon, a nie Samuel, albo sam Samuel)
Spójżmy na Ogród Eden:
>>> 1 Moj. 3:4-5 (BW)
4. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, - Czy to jest prawda, czy fałsz? (według swej wiary)
5. Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. <<<
- Tu szatan przedstawia Boga jako kłamcę

Patrząc na dzisiejszą naszą wiarę w duszę nieśmiertelną Szatan powiedział prawdę w Edenie, a Bóg kłamie.
- - - Czy szatan na pewno nie skłamał?, jeżeli nie skłamał i faktycznie dusza jest nieśmiertelna jak wieżymy,
tak, jak to powiedział diabeł - wąż to dlaczego Bóg nazwał go kłamcą od początku?
Było tu zacytowane Słowo Boże: Dusza, która zgrzeszy na pewno umrze. Krew zgrzeszy?, Nie, więc dusza to coś więcej niż krew i życie w ciele.
Diabeł mówi: Na pewno nie umrzecie.
- - - Komu można wierzyć: Bogu, czy diabłu i komu wierzymy?
(nie mam na myśli: nieżycia duszy po śmierci ciała, bo jak narazie doszłam do tego, że śmierć ciała nie równa się śmierci duszy,
wykazywałam swoje zrozumienie wcześniej na ten temat: np. umarły człowiek śpi, moim zdaniem nie koliduje to z powiedzeniem Bożym o śmierci duszy,
bo dusza może umrzeć po odbytym na niej sądzie i to byłaby śmierć druga. Pierwsza śmierć, to śmierć ciała, a druga śmierć to śmierć duszy.)
To wszystko ma ścisły związek z ukazaniem się zapisku w Piśmie Świętym, który tu omawiamy.
Wiemy, że szatan robi wszystko, aby jemu uwierzono, a nie Bogu. Bóg pozwolił na zamieszczenie takiego kontrowersyjnego zapisku,
abyśmy bezmyślnie nic nie pezyjmowali. :unsure:

Zanim zaczniecie krytykować zastanówmy się nad tymi problemami, które poruszyłam. One mogą doprowadzić do celu naszej wiary.
Przemyślmy temat i wetchnijmy do Boga, a dopiero później piszmy.

rzeczywiscie BIBLIE nalezy brac jako calosc ,dobra interpretacja nie pozostawia twz "luk",calosc musi sie zgadzac.I rzeczywiscie Biblia wyraza sie jasno ze Samuel nizyl w czasie kiedy Saul odrzycony przez Boga szuka wyjscia aby wyjsc calo z opresji zFilistynami idac do demonow na medium spirytystyczne.Kazn 3:18-20
mowi w natchnieniu BOZYM"Rzeklem w swym sercu o synach ludzkich ,iz prawdziwy Bog ich przesieje ,by sie przekonali ,ze i oni sa zwierzetami.Jest bowiem cos,co sie przytrafia synom ludzkim,i cos, co sie przytrafia zwierzeciu,a przytrafia im sie to samo.Jak umiera ono,tak i on umiera;i wszyscy maja jednego ducha , tak iz nie ma zadnej przewagi czlowieka nad zwierzeciem,bo bo wszystko jest marnoscia.Wszyscy ida na jedno miejsce. Wszyscy powstali z prochu i wszyscy do prochu wracaja."
Wyraznie widac stad ze Samuel nie mogl przyjsc bo nieistnial(dopiero przelana krew Jezusa daje mozliwosc zycia ,ale tylko gdy BOG powola ,bo ON zrodlo zycia ma taka moc i Jego prawa sa niezmienne)
owszem pyszalkowaty czlowiek tego przezyc nie moze ,ze jego los jednaki z losem zwierzaka,ale coz BIBLIA jest SWIETA, tak jak OJCIC SWIETY -BOG.
Poza tym BIBLIA ukazuje upadki i wzloty mezow Bozych bez tajemnic, np o Dawidzie itd ,swiadczy to o JEJ bezstronnosci.
I takze dzis nie przychodza duchy zmarlych kt nieswiadomi niczego zgodnie z Kazn 3 rozdz,tak nieswiadomi jak zwierzeta,ale to demoni przychodza aby zwodzic ludzi i potwierdzac klamstwo szatana w edenie ze ludzie nie umieraja ,ze maja byt niesmiertelny,i wlasnie dlatego JEHOVA BOG zabronil pod kara smierci kontaktu z medium spirytystycznym. Z medium kt jest obrzydliwe dla BOGA.
I wniosek wcale nie plynie taki ze Izraelici mogli wywolac ducha zmarlego ,nic z tego bo umarly w ziemi jak zwierze pozostaje i napewno na glos szatana sie nie ozywi ,ale tylko na glos SYNA CZLOWIECZEGO kt dostal moc te od SWOJEGO OJCA SWIETEGO.Szatan od poczatku chcial miec moc jak BOG ale niestety moze tylko poudawac zmarlych i rzeczywiscie czuje sie ze ma taka moc gdyz slepi ludzie wierza mu a nie BOGU tak jak Adam z Ewa to uczynili.Zawierzyli Szatanowi,mieli takie prawo jak dzis kazdy z nas ,co widac na dzisiejszym forum i nie tylko. powodzenia Iza

#30 ewa.lipka

ewa.lipka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 144 Postów
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano 2008-11-29, godz. 23:39

Iza napisała: I wniosek wcale nie plynie taki ze Izraelici mogli wywolac ducha zmarlego ,nic z tego bo umarly w ziemi jak zwierze pozostaje i napewno na glos szatana sie nie ozywi ,ale tylko na glos SYNA CZLOWIECZEGO kt dostal moc te od SWOJEGO OJCA SWIETEGO

Ja bym użyła zamiast głos szatana, to: głos człowieka nie może ożywić, bo wywołującą ducha była kobieta, a nie szatan.
Dalej można pójść, że to za sprawą szatana kobieta widziała ducha, a nie szatan wywoływał szatana, chociaż tak też można byłoby zinterpretować,
ale wiemy, że to była kobieta i dlatego aż tak ostro bym nie powiedziała.
Tak właśnie, ten argument też jest jeszcze jedny bardzo trafnym argomentem, na to czy wierzymy w jeden wyrawny z kontekstu (przesłania) Pisma Świętego przypadek,
czy traktujemy Pismo Święte jako jedną olbrzymią Bożą naukę.
Iść za Jezusem, to badać samego siebie jakiego jestem ducha.
Pozdrawiam Ewa

#31 hard defector

hard defector

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 47 Postów

Napisano 2008-11-30, godz. 09:05

ewa.lipka napisała

'ewa.lipka' [/b]post='107076' date='2008-11-29 19:18']Jak to ktoś w którymś poście, nie pomiętam gdzie, bo za dużo ich przeczytałam, napisał, że:
Nauka Pisma Świętego nie może być ze sobą sprzeczna, bo wtedy byłaby fałszywą księgą i nie można byłoby jej wierzyć.


1Sm 28:7-20 Bw „Wtedy rzekł Saul do swoich sług: Poszukajcie mi kobiety wywołującej duchy, a pójdę do niej i zapytam się jej (...)Powróż mi przez ducha zmarłego, a wywołaj mi tego, kogo ci wymienię (...) (11) Rzekła kobieta: Kogo mam ci wywołać? I rzekł: Samuela mi wywołaj.(12) Gdy ta kobieta ujrzała Samuela, krzyknęła wielkim głosem i rzekła do Saula: Dlaczego mnie oszukałeś? Wszak ty jesteś Saul!(13) I rzekł do niej król: Nie bój się. Lecz co widzisz? Kobieta odrzekła Saulowi: Widzę nadludzką istotę wychodzącą z ziemi.(14) I rzekł do niej: Jaki wygląd jej? I rzekła: Starzec to, który wychodzi otulony w płaszcz. I poznał Saul, że to Samuel, i pochylił się twarzą ku ziemi, i oddał pokłon.(15) Samuel zaś rzekł do Saula: Czemu mnie niepokoisz, każąc mi przyjść?



Koh 9:5-10 Bw „Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie.(6) Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.(7) Nuże więc, jedz radośnie swój chleb i pij w dobrym nastroju swoje wino, gdyż Bogu już dawno miłą jest ta twoja czynność.(8) Noś zawsze białe szaty, a na twojej głowie niech nigdy nie braknie olejku.(9) Używaj życia ze swoją ukochaną żoną po wszystkie dni twojego marnego bytowania, jakie ci dał pod słońcem, bo to jest twój udział w życiu i trudzie, jaki znosisz pod słońcem.(10) Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości.”



Tak więc mamy wydaje się dwa oczywiste teksty, które zdają się sobie zaprzeczać. Zakładamy, że Biblia nie może zawierać przekazu sprzecznego ze sobą, chociaż moglibyśmy założyć że dwaj różni pisarze mieli różny stopień objawienia w czasie gdy pisali owe teksty. No ale załóżmy, że to byli ludzie, którzy pod wpływem natchnienia Bożego mieli identyczne pojęcie o tym co po śmierci dzieje się z człowiekiem.
Zachodzi teraz pytanie:
Chcąc pogodzić obydwa teksty musimy zinterpretować jeden na korzyść drugiego, mówiąc po jehowickiemu musimy jeden tekst uczynić „kontekstem” drugiego.

Który z dwuch podanych wyżej tekstów Bibli jest kontekstem, którego? Jak to ustalić?



Zasadę tę możemy rozwinąć oczywiście na szerszą grupę różnych fragmentów Biblii, które mówią na ten sam temat i wydają się sobie zaprzeczać

PS.

Użytkownik hard defector edytował ten post 2008-11-30, godz. 09:09


#32 mirek

mirek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3184 Postów

Napisano 2008-11-30, godz. 09:33

mirek naprawde potrzebujesz wklejac stronice bez konca?to co podajesz jedynie utwierdza mnie ze SJ maja 100 racje.BIBLIE tlumacza we wlasciwy sposob i nie probuja domieszac do niej nauk ezoterycznych ,co wy tu robicie ale nie widzicie tego tak macie oczy zasloniete.w BIBLI faktycznie pisze " I "samuel"......" nie bede pisac stron kazdy ma BIBLIE i sobie doczyta1Sam28:16

Ty możesz sobie tak twierdzić. Tekst oryginalny nie zawiera przy słowie Samuel żadnego cudzysłowu i został dodany przez Strażnicę, abyś myślała, iż to demon podał się za niego. Powiedz mi dlaczego nie ma cudzysłowu przy Mojżeszu i Eliaszu, gdy rozmawiali z Jezusem. Może to też podszyte demony udawały te osoby, skoro one już dawno nie istniały, według teorii Strażnicy. :unsure:


Tak więc mamy wydaje się dwa oczywiste teksty, które zdają się sobie zaprzeczać. Zakładamy, że Biblia nie może zawierać przekazu sprzecznego ze sobą, chociaż moglibyśmy założyć że dwaj różni pisarze mieli różny stopień objawienia w czasie gdy pisali owe teksty. No ale załóżmy, że to byli ludzie, którzy pod wpływem natchnienia Bożego mieli identyczne pojęcie o tym co po śmierci dzieje się z człowiekiem.
Zachodzi teraz pytanie:
Chcąc pogodzić obydwa teksty musimy zinterpretować jeden na korzyść drugiego, mówiąc po jehowickiemu musimy jeden tekst uczynić „kontekstem” drugiego.

Który z dwuch podanych wyżej tekstów Bibli jest kontekstem, którego? Jak to ustalić?

Warto przeczytać kontekst wypowiedzi z księgi Koheleta. Świadkowie Jehowy, jako przeciwnicy biblijnej nauki o duszy nieśmiertelnej, często przytaczają tylko fragment z księgi Koheleta (Kaznodzieji). W rzeczywistości jest to jednak fragment wyrwany z całosciowego kontekstu. Nie można bowiem zapominać, że teksty Starego Testamentu nie zawierają jeszcze pełni objawienia. Dlatego też każdy, kto bez jakichkolwiek uprzedzeń przeczyta Księgę Kaznodzieji w całosci, bez trudu zauważy, ze przedstawia ona rozterki i wątpliwości człowieka, szukającego odpowiedzi na istotne pytania dotyczące istnienia. Człowiek ten nie zna przecież jeszcze prawd, które dopiero objawi w całej pełni Chrystus. Dlatego boleje nad faktem, że los sprawiedliwych i złoczyńców jest jednakowy (Kazn 2:16; 9:2), i dlatego też stwierdza, że człowiekowi w obliczu śmierci nie pozostaje nic innego, jak korzystanie z życia (Kazn 2:24; 9:9).

Pisałem o tym w wątku:

http://watchtower.or...?showtopic=1551

Jeszcze jedną uwagę, którą można poczynić to taka, iż Kaznodzieja nie znający pełni objawienia Bożego, nie tylko nie pojmuje całej nauki o duszy (por. Iz 14:9; Dn 3:86; Prz 20:27; Ez 31:16), ale i nie zna najważnieszej prawdy NT tzn. zmartwychwstania. Nazywa on bowiem grób „wiecznym domem” (Koh 12:5) i twierdzi, że ludzie „już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek dzieje się pod słońcem”, a ich miłość zanika (Koh 9:6 por. 1Kor 13:8). Ciekawe, dlaczego tych wersetów nie przytaczają ŚJ w swoich broszurkach.
On zaś rzekł: Baczcie, by nie dać się zmylić. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!" (Łk 21:8, BW)

#33 ewa.lipka

ewa.lipka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 144 Postów
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano 2008-11-30, godz. 10:41

Przepraszam za takie wstawki, ale nie wiem dlaczego nie mogłam wstawiać cytatów:

Mirek napisał: Warto przeczytać kontekst wypowiedzi z księgi Koheleta. Świadkowie Jehowy, jako przeciwnicy biblijnej [koniec cytatu]
(moja wstawka: Biblijnej z pozoru może i tak, ale czy Bożej? Bóg powiedział: dusza, która zgrzeszy, ta umrze, Szatan powiedział: na pewno nie umrzecie.
Komu trzeba wierzyć?)



Mirek napisał: fragment z księgi Koheleta (Kaznodzieji). W rzeczywistości jest to jednak fragment wyrwany z całosciowego kontekstu. Nie można bowiem zapominać, że teksty Starego Testamentu nie zawierają jeszcze pełni objawienia.Dlatego też każdy, kto bez jakichkolwiek uprzedzeń przeczyta Księgę Kaznodzieji w całosci, bez trudu zauważy, ze przedstawia ona rozterki i wątpliwości człowieka, szukającego odpowiedzi na istotne pytania dotyczące istnienia. Człowiek ten nie zna przecież jeszcze prawd, które dopiero objawi w całej pełni Chrystus. [koniec cytatu]
>>> Brawo: święte spostrzeżenie.


Mirek napisał: Dlatego boleje (Salomon) nad faktem, że los sprawiedliwych i złoczyńców jest jednakowy (Kazn 2:16; 9:2), i dlatego też stwierdza, że człowiekowi w obliczu śmierci nie pozostaje nic innego, jak korzystanie z życia (Kazn 2:24; 9:9). [koniec cytatu]
>>> Święte racje.


Mirek napisał: Jeszcze jedną uwagę, którą można poczynić to taka, iż Kaznodzieja nie znający pełni objawienia Bożego, nie tylko nie pojmuje całej nauki o duszy (por. Iz 14:9; Dn 3:86; Prz 20:27; Ez 31:16), ale i nie zna najważnieszej prawdy NT tzn. zmartwychwstania. Nazywa on bowiem grób „wiecznym domem” (Koh 12:5) i twierdzi, że ludzie „już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek dzieje się pod słońcem”, a ich miłość zanika [koniec cytatu]
- - - Jaka jest cała nauka o duszy?, że jest nieśmiertelna? Czyżby szatan w raju mówił prawdę, a Bóg kłamał?


Mirek napisał: (Koh 9:6 por. 1Kor 13:8). Ciekawe, dlaczego tych wersetów nie przytaczają ŚJ w swoich broszurkach. [koniec cytatu]
Nie jestem ŚJ i szczerze mówiąc, to nie wiem dlaczego zestawiasz, te sprzeczne ze sobą wersety, a wykazywełeś przed chwilą, to co zacytowałam?
- - - Czy świadectwo, że miłość nigdy nie ustanie, jest świadectwem na duszę nieśmiertelną?
Bo w przytoczonym wersecie do Koryntian Paweł mówi nie o miłości Bożej, ale naszej miłości, która nigdy nie ustanie, nasze proroctwa przeminą, języki ustaną,
wiedza w niwecz się obróci, a nasza miłość pozostanie, jeśli tylko w nas będzie.
Iść za Jezusem, to badać samego siebie jakiego jestem ducha.
Pozdrawiam Ewa

#34 mirek

mirek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3184 Postów

Napisano 2008-11-30, godz. 12:36

- - - Jaka jest cała nauka o duszy?, że jest nieśmiertelna? Czyżby szatan w raju mówił prawdę, a Bóg kłamał?

Oto jak odpowiada na Twoje pytanie Włodzimierz Bednarski w książce "W obronie wiary":

22.18. Uczą, że nauka o nieśmiertelności duszy jest powtórzeniem kłamstwa szatana z raju: „Na pewno nie umrzecie!” Rdz 3:4.

Odpowiedź. Szatan w tej mowie obiecywał Ewie nieśmiertelność ciała i że nie umrą (por. Rdz 3:3). Nie ma w tym fragm. żadnej obietnicy dot. duszy. Te kłamstwo szatana kilka razy w swej historii powtarzali ŚJ. Obiecywali oni nieśmiertelność ciał. O ile w raju kłamstwo to dot. dwóch osób to ŚJ spotęgowali je dla milionów. Najpierw zagrzmiał Rutherford, wydając broszurę „Miliony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!”, w której obiecywał, że od 1925r. miliony przestaną umierać (patrz rozdz. „Rok 1925”). Obietnica ta dot. też ludzi niewierzących (!), bo było wtedy zaledwie 23.988 ŚJ (dane za 1928r. - „Wspaniały finał...” s.64). Później obiecywano nastanie końca śmierci zanim wymrze pokolenie 1914r. Strażnica Rok CV [1984] Nr 4 s.14 uruchomiła po latach stare wypróbowane hasło: „Miliony obecnie żyjących na ziemi nigdy nie powymierają”, a Przebudźcie się! Nr 10, 1989 s.32 wtórowało: „Miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą” dodając: „Twierdzenie to bynajmniej nie jest absurdalne. Istnieją uzasadnione powody, żeby w nie uwierzyć”. Nikt ze ŚJ nie porównał tych obietnic ze słowami św.Pawła: „postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” Hbr 9:27 por. Rz 5:12, 1Kor 15:22, Ps 82:6n. Prócz tego Strażnica Nr 11, 1959 s.24 podawała: „Szatan jest ojcem kłamstwa (...) Jednakże jego uwag skierowanych do Ewy nie możemy tak tłumaczyć, jakoby nauczał o nieśmiertelności duszy, oddzielonej i różnej od ciała; raczej nakłaniał tu Ewę do uwierzenia, że nie będzie podlegała śmierci cielesnej”, a „Prowadzenie rozmów...” (s.342) omawiając Rdz 3:4 uczy: „Kto w takim razie wymyślił pogląd, że duchowa część człowieka żyje dalej po śmierci ciała? (...) Słowo Boże tego nie uczy”. Czyżby ŚJ głosili inaczej niż Strażnica?


źródło: http://free.of.pl/r/...rent/usr/22.htm

Oto skan z okładki książki, w której Świadkowie Jehowy jak szatan diabeł głosili, iż ludzie nie umrą:

Dołączona grafika./.Dołączona grafika./.Dołączona grafika

A przecież książka ta została wydana w roku 1920. Wiele ludzi już poumierało pamiętających ten rok a na pewno nie żyją ich dzisiaj miliony, jak głosiła ta książka.

Podobnie w czasopismach powtarzano te słowa. Oto na przykład skan z "Przebudźcie się!" z 8 października z 1989 roku:

Dołączona grafika

Można tam przeczytac na stronie 4 takie słowa:

Dołączona grafika

Dzisiaj już wiemy, że były to twierdzenia absurdalne i kolejne fałszywe proroctwo Towarzystwo Strażnica. W listopadzie 1995 wycofano się bowiem z nauki o pokoleniu roku 1914, które miało nie przeminąć, a ludzie jak umierali, tak nadal umierają.

Więcej o takich kłamstwach diabła w wykonaniu Strażnicy można dowiedzieć się z artykułu:

http://www.piotrandr...pl/miljony.html

Użytkownik mirek edytował ten post 2008-11-30, godz. 12:40

On zaś rzekł: Baczcie, by nie dać się zmylić. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!" (Łk 21:8, BW)

#35 gambit

gambit

    gambit

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1296 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Kuczkowo

Napisano 2008-11-30, godz. 13:52

Kto pod kim dołki kopie, to sam w nie wpada. Tak oto przekonuje mirek, że Samuel przyszedł ukazać się po swej śmierci.

1Sm 15:35 Bw „A Samuel nie oglądał już Saula do dnia swojej śmierci i bolał Samuel nad Saulem. Pan zaś żałował, iż uczynił Saula królem nad Izraelem.”
Dziwne! Dlaczego w tym wersecie jest napisane "do dnia swojej smierci"? Nie wystarczyłoby proste "juz nigdy nie widział"? Werset sugeruje, że Samuel zobaczył Saula po swojej śmierci! Czyżby było to właśnie u kobiety wywołującej duchy zmarłych? Jak myślicie?

Mirku czy ten trik sofistyczny zastosujesz w przypadku Marii, że nie uprawiała seksu po urodzeniu Jezusa ?
,,Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadano mu imię Jezus". (Mat.1:25, Bw.)
Jeżeli byłbyś mirku konsekwentny, to powinieneś przyznać, że Maria współżyła z Józefem po narodzinach, czego wynikiem były następne dzieci z tego związku z Józefem.
,,Czyż nie jest syn cieśli ? Czyż matce jego na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda ? (Mat.13:55, Bw.) Znając jednak Twe poglądy, tylko patrzeć jak będziesz 'odwracał kota ogonem'. Uczciwość nakazuje jednak abyś uznał, że Maria po porodzie współżyła z Józefem, wówczas należałoby przyjąć, że Samuel pokazał się po śmierci. Jeżeli jednak nie uznasz, że Maria miała jeszcze następnych dzieci, to konsekwencją musi być wycofanie przez Ciebie twierdzenia o pokazaniu się Samuela, a wynikającego ze słów: ,,A Samuel nie oglądał już Saula do dnia swojej śmierci'' (1Sm 15:35)

No ale biblia, natchnione słowo Boże, podaje, iż był to Samuel:
(15)Samuel zaś rzekł do Saula:
(16) I rzekł Samuel:
(20) przeraził się bardzo z powodu słów Samuela;

Rozumiem, iż chcesz podwazyć słowa natchnionego pisarza, który wyraźnie pisze, iż był to Samuel, a nie demon.

Duch Samuela przepowiedział w imieniu Boga (1Sam 28:16, 18) samą prawdę, co by było dziwne w przypadku obecności demona, bo szatan jest kłamcą i ojcem kłamstwa i prawdy w nim nie ma (J 8:44).

Nic nie jest dziwne, że demon może mówić częściową prawdę aby uwiarygodnić oszustwo. W tym wypadku, że jest to Samuel. Mówienie prawdy przez demona spotykamy w Dz.16:16-18, że apostołowie głoszą Ewangelię. O dalszym uwiarygodnieniu kłamstwa, że demon przybiera postać pochodzącą od Boga podaje 2Kor.11:14. Bóg dopuszcza takie kłamstwo m.in. dlatego, 'gdyż Bóg wystawia na próbę, by dowiedzieć się czy miłujecie Boga w prawdzie'. (Pwt.13:1-5; Ja.8:32)Tak więc tylko i wyłącznie upozorowanie rzekomej prawdy, daje szatanowi szanse oszustwa. I ci wszyscy dali uwiarygodnienie temu spirytystycznemu kłamstwu, że w potępionych przez Boga seansach, miałby posługiwać się swymi sługami, obojętnie ziemskimi czy niebiańskimi.

Wikipedia podaje:

protestantyzm, prawosławie i katolicyzm a także judaizm stanowczo potępiają spirytyzm na podstawie Starego Testamentu (Księga Powtórzonego Prawa 18:10-14), który zakazuje wszelkich prób kontaktu ze zmarłymi. We wczesnym judaizmie wywoływanie duchów było jednak praktykowane, na co wskazuje biblijna historia Saula (1 Sm,28), który za pośrednictwem Endory kobiety-medium wywołuje ducha proroka Samuela, który przepowiada mu niechybną śmierć.[1]
Teolodzy chrześcijańscy na ogół twierdzą, że rzekome "duchy zmarłych" to w rzeczywistości demony. Doktryna spirytyzmu o reinkarnacji i doskonaleniu wszystkich ludzi jest sprzeczna z chrześcijaństwem. Katolicyzm zakazuje wiernym udziału w seansach spirytystycznych;

Metody kontaktu z duchami
Trans
Komunikowanie się z duchami za pomocą osoby szczególnie do tego uzdolnionej (medium), która w czasie transu może być nawet bezpośrednio opanowana przez ducha i przemawiać jego głosem.

Argumenty przeciwników spirytyzmu
Nawet naoczni świadkowie "zjawisk paranormalnych" najczęściej nie mówią obiektywnej prawdy. Już w XIX wieku udowodniono (przy pomocy organizowanych przez naukowców "fałszywych seansów", podczas których stosowano proste sztuczki iluzjonistyczne), że większość osób po seansach opisywała fakty, które nie zdarzyły się w rzeczywistości; pomijali za to fakty, które podważały wiarygodność seansu. Taki eksperyment został (z identycznym wynikiem) przeprowadzony w 2003 przez brytyjskiego psychologa Richarda Wisemana.

Tak więc ta mistrzyni medium mogła posłużyć się kłamstwem, że widziała Samuela (Saul nie widział). Samuel był postacią publiczną, a więc z możliwością, że ta kobieta Samuela znała, więc mogła Saulowi opisać wygląd. Poza tym było zagrożone jej życie ze względu, że Saul zabijał wszystkich wróżbitów, więc jej strategia była nawet wymuszona obrać najlepszą dla siebie taktykę.
Ponadto Samuel nie mógł być w niebie gdyż było to w okresie o którym Jezus powiedział: ,,Ponadto nikt nie wstąpił do nieba oprócz tego który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego". (Ja.3:13) Jest więc niemożliwe, by Bóg ludzi wysyłał z tamtego miejsca (szeolu), tu na ziemię. Bóg jeżeli posyła, to ma do tych celów aniołów.
-- gambit
Mój życiorys - 1<---> Wśród ŚJ Zamieszczam tymczasowo.

#36 mirek

mirek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3184 Postów

Napisano 2008-11-30, godz. 14:31

Uczciwość nakazuje jednak abyś uznał, że Maria po porodzie współżyła z Józefem, wówczas należałoby przyjąć, że Samuel pokazał się po śmierci.

A czy ja inaczej twierdzę niż ty? Skoro ty również twierdzisz, że fragment o Maryji należy rozumieć, iż współżyła po urodzeniu Jezusa a więc miała więcej dzieci (co oczywiście i tak z tego nie wynika, bo mogła współżyć a mimo to nie mieć dalszych dzieci, ale nie o to w tym chodzi). Przyjmij więc analogicznie, iż Saul spotkał się z Samuelem.


Tak więc ta mistrzyni medium mogła posłużyć się kłamstwem, że widziała Samuela (Saul nie widział). Samuel był postacią publiczną, a więc z możliwością, że ta kobieta Samuela znała, więc mogła Saulowi opisać wygląd.

Nawet gdyby był to demon, jak chcą ŚJ to i tak ten fragment biblijny ukazuje wiarę Izraelitów w duszę nieśmiertelną, bo nie z demonem Saul chciał nawiązać kontakt lecz z duchem Samuela. A więc znowu wyszło na jaw kłamstwo Strażnicy, która twierdzi, iż nauka o duszy nieśmiertelnej była Zydom nieznana. Kłamstwo szyte grubymi nićmi, bowiem ten omawiany fragment bilbijny wyraźnie temu zaprzecza.


Ponadto Samuel nie mógł być w niebie gdyż było to w okresie o którym Jezus powiedział: ,,Ponadto nikt nie wstąpił do nieba oprócz tego który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego". (Ja.3:13) Jest więc niemożliwe, by Bóg ludzi wysyłał z tamtego miejsca (szeolu), tu na ziemię. Bóg jeżeli posyła, to ma do tych celów aniołów.

Nikt nie mówi tutaj o niebie, tylko o szeolu, czyli otchłani, gdzie przebywały wtedy duchy wszystkich zmarłych.,I nawet Strażnica o tym uczy. A fragment bilbijny potwierdza, iż duch zmarłego Samuela wychodził z pod ziemi a nie pochodził z nieba. Lepiej wyjasnij skąd pochodził duch Mojżesza i Eliasza w rozmowie z Jezusem.

Użytkownik mirek edytował ten post 2008-11-30, godz. 16:29

On zaś rzekł: Baczcie, by nie dać się zmylić. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!" (Łk 21:8, BW)

#37 ewa.lipka

ewa.lipka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 144 Postów
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano 2008-11-30, godz. 16:24

Ok, Mirek jest konsekwentny w swym rozumieniu jeżeli chodzi o ducha Samuela, że to był on i Marię, że nie miała dzieci, choć nie wiem, czy to drugie nie jest przeciwne pierwszemu świadectwu.
Rozważmy:
Skoro Mirku twierdzisz, że Maria nie miała dzieci na podstawie zapisku Biblijnego, który jest wręcz odwrotny co do Twojej wypowiedzi,
a był zacytowany przez Gambita:

>>> ,,Czyż nie jest syn cieśli ? Czyż matce jego na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda ? (Mat.13:55, Bw.) <<<

Dlaczego twierdzisz, że Maria nie miała dzieci i tu nie stosujesz się do zapisku Biblijnego, a co do ducha Samuela trzymasz się i nie puszczasz?
Twoje słowa:

To ty twierdzisz, że fragment o Maryji należy rozumieć, iż współżyła po urodzeniu Jezusa a więc miała więcej dzieci (co oczywiście i tak z tego nie wynika, bo mogła współżyć a mimo to nie mieć dalszych dzieci,

Ja wierzę jednak choć nie jestem ŚJ, że Maria miała dzieci, wynika to z zapisku świadectwa ludzi, którzy znali Jezusową rodzinę.
Natomiast nie jestem konsekwentna w czytaniu treści o duchu Samuela. Napisałam dlaczego i nie chcę się powtarzać.

Natomiast jeżeli chodzi o wiarę w duszę nieśmiertelną, to skoro takowa jest nieśmiertelna dusza, to szatan diabeł w raju nie skłamał, ale powiedział prawdę.
Bo jeżeli dusza jest nieśmiertelna, to w raju też takowa była, bo jest przecież nieśmiertelna. - Szatan nie skłamał!
(to jest tylko logiczne myślenie, a nie moja wiara)
Jednak Bóg nazwał szatana zabójcą i ojcem kłamstwa. Może szatan wiedział o tym, że po śmierci ciała dusza nie umrze, albo całej prawdy nie wiedział, albo nie chciał przekazać ludziom w raju.
Kiedy szatan zgrzeszył, pierwszy raz? Tego nie wiem, nie jest to zapisane.

A co do kłamstwa Strażnicy, to się przychylam, że to też były kłamstwa wynikające z pychy człowieka/ludzi, że się wynosi/noszą ponad Syna Bożego,
(żeby nie powiedzieć ponad Boga) Postawili się na równi z Najwyższym.
Bo jest napisane:
>>> Mat. 24:36 (BW)
"A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec." <<<


Jednak, jeżeli się w czymś mylą, to nie znaczy, że we wszystkim.
Tak i z KK, nie znaczy, że nigdy się z nim nie zgodzę, choć jestem w zasadzie innego zdania.

Nikogo nie szufladkuję, jestem otwarta na rozmowę.
Iść za Jezusem, to badać samego siebie jakiego jestem ducha.
Pozdrawiam Ewa

#38 gambit

gambit

    gambit

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1296 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Kuczkowo

Napisano 2008-11-30, godz. 18:56

Jedni Żydzi wierzyli w dusze poza ciałem, inni nie.

Nawet gdyby był to demon, jak chcą ŚJ to i tak ten fragment biblijny ukazuje wiarę Izraelitów w duszę nieśmiertelną, bo nie z demonem Saul chciał nawiązać kontakt lecz z duchem Samuela. A więc znowu wyszło na jaw kłamstwo Strażnicy, która twierdzi, iż nauka o duszy nieśmiertelnej była Zydom nieznana. Kłamstwo szyte grubymi nićmi, bowiem ten omawiany fragment bilbijny wyraźnie temu zaprzecza.

Jedni Żydzi wierzyli w nieśmiertelność duszy, natomiast inni wierzyli w śmiertelność duszy. Przecież po to m.in. posyłani byli prorocy, aby demaskować i wypleniać pogańskie wierzenia które wciąż przenikały z różnych narodów. Toteż ci którzy po Bożemu myśleli pisali o śmiertelności duszy oraz zaniku wszystkich zmysłów. Natomiast sprawozdanie biblijne o medium jest tylko sprawozdaniem świadczącym, że Biblia nie opisuje stronniczo, lecz opisuje ludzi (kobieta medium oraz Saul) którzy nie byli już posłuszni Bożym nauką, i z tej przyczyny wywoływanie duchów które było kategorycznie zabronione przez Boga. Jeżeli więc ktoś przyjmuje wierzenia z wydarzeń owego medium, automatycznie staje się wspólnikiem niebiblijnych wierzeń Saula i owej kobiety i tak jak oni stracili ducha Bożego. Nie staje też w obronie ,,Strażnicy", ale nie wydaje mi się, że podaje jakoby wszyscy Żydzi wierzyli w śmiertelność duszy. Wobec tego podaj źródło do którychś publikacji, że tak napisali. Jeżeli nie potrafisz, to uznam za szkalowanie a nie prawdę.

Apostol Paweł, były faryzeusz, nigdy nie zwalczał tego poglądu, co byłoby dziwne, gdyby nie uznawał nieśmiertelności duszy. Jezus zaś, opowiedział faryzeuszom, którzy wierzyli w duszę, przypowieść „O bogaczu i Łazarzu” (Łk 16:19-31), w której zawarta jest nauka o stanie pośmiertnym. Jakby nie interpretować tej przypowieści, nie można posądzać Pana Jezusa o wymyślenie opowiadania o egzystencji duszy po śmierci, w którą sam nie wierzył lub uczyć, że On o duszy nie myślał

Tak, Jezus i niektórzy apostołowie posługiwali się czasami niebiblijnym obrazami opisowymi lub sytuacjami pogańskich nauk a to
w celu, aby ułatwić inaczej wierzącym w poznaniu prawdy oraz by nie rozpraszać tematu który chciał w danej chwili przekazać. Przykłady:
1. Paweł wykorzystuje pogańskie rzeźby. (Dz.17:22-...)
2. ,,Oto ja, Paweł, mówię wam, że jeśli zostaniecie obrzezani, Chrystus na nic wam się nie przyda". (Gal.5:2, PNŚ)
Tak wykazał prawdziwość nauki, by w innej sytuacji zachować się wbrew temu co oświadczył.
,,Paweł wyraził pragnienie, żeby z nim wyruszył, i wziąwszy go obrzezał ze względu na Żydów..." (Dz.16:3)
Konkluzją takich sprzecznych nauk niech będą wyjaśniające słowa:
3. ,,I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów: dla tych pod prawem stałem się,
jakbym był pod prawem - chociaż sam nie jestem pod prawem - aby pozyskać tych pod prawem".
(1Kor.9:20)

Toteż Jezus w rozmowie ze spaczonymi naukami o nieśmiertelności duszy, chciał wykorzystać w ukazaniu symbolicznej śmierci uprzywilejowanego duchowieństwa (bogacz) którzy nie chcą uwierzyć w Jezusa aby ożyć. Natomiast Łazarz reprezentuje ubogą klasę, która jest skłonna iść za Jezusem, przez co uzyskać prawo do życia. Symboliczne męki które doznają kapłani polegają na:
,,Słysząc to wszystko, poczuli się zranieni w serce i zaczęli zgrzytać na niego zębami". (Dz.7:54)
A, że chodzi o śmierć odnośnie fałszywych nauk w przeciwieństwie do uszczęśliwiającego życia z powodu poznania prawdy o Bogu, to wskazują m.in. Ef.2:1-2, 5. Takie wyjaśnienia dają nam podstawę w wyjaśnianiu sprzeczności, by nie kolidowała sobie Biblia.

Lepiej wyjasnij skąd pochodził duch Mojżesza i Eliasza w rozmowie z Jezusem.

Innym razem.
-- gambit

Użytkownik gambit edytował ten post 2008-11-30, godz. 22:04

Mój życiorys - 1<---> Wśród ŚJ Zamieszczam tymczasowo.

#39 mirek

mirek

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 3184 Postów

Napisano 2008-12-01, godz. 06:16

Jedni Żydzi wierzyli w nieśmiertelność duszy, natomiast inni wierzyli w śmiertelność duszy.

A więc potwierdzasz tym samym, iż nauka o duszy nieśmiertelnej nie wywodzi się od greków, jak twierdzi Strażnica? Bo kiedy Samuel a kiedy Grecja to chyba jest dla ciebie oczywiste!


Natomiast sprawozdanie biblijne o medium jest tylko sprawozdaniem świadczącym, że Biblia nie opisuje stronniczo, lecz opisuje ludzi (kobieta medium oraz Saul) którzy nie byli już posłuszni Bożym nauką, i z tej przyczyny wywoływanie duchów które było kategorycznie zabronione przez Boga.

Właśnie, a więc to wywoływanie duchów było zakazane! Ale to w niczym nie dowodzi, iż duchy zmarłych nie istnieją, wprost przeciwnie. Choć Izraelitom zabroniony był kontakt z duchami zmarłych to jednak nie oznacza to, że nie mogły one ukazywać się. Właśnie kategoryczny zakaz zwracania się Izraelitów do duchów o pomoc zakłada ich wiarę w egzystencję dusz zmarłych, a nie tylko w demony, których ten werset nawet nie wymienia.

Pwt 18:9-12 Bw „Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów;(10) niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej,(11) ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;(12) gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą.”

Iz 8:19 Bw "A gdy wam będą mówić: Radźcie się wywoływaczy duchów i czarowników, którzy szepcą i mruczą, to powiedzcie: Czy lud nie ma się radzić swojego Boga?Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych?"

Iz 19:3 Bw "I upadnie Egipcjanom duch w ich piersi, i ich zamysł unicestwię. Wtedy radzić się będą bałwanów i zaklinaczy, duchów zmarłych i wróżbiarzy."


Podane wersety nawet nie wymieniają słowa demon. Gorzej dla ciebie: one sugerują, iż jest możliwe wywoływanie duchów zmarłych, ale zabronione. Podaj mi więc werset z Biblii, iż duchy zmarłych nie istnieją. Podpowiem ci: nie ma takiego wersetu, bowiem duchy zmarłych realnie istnieją i można je wywołać (czy z pomocą demona czy nie, nie jest to w tej chwili ważne) i z nimi rozmawiać. Ale jest to zakazane przez Boga. Czy Bóg by zakazywał coś, co byłoby niemożliwe? Powiedz małemu dziecku, iż nie może ruszać szklanki napełnionej rtęcią. Skutek zakazu murowany!


Wobec tego podaj źródło do którychś publikacji, że tak napisali. Jeżeli nie potrafisz, to uznam za szkalowanie a nie prawdę.

"Prowadzenie rozmów na podstawie Pism" rozdział o duszy podaje, iż "koncepcja nieśmiertelności (duszy) jest wytworem mysli greckiej. (...) Od czasu wypraw Aleksandra judaizm stopniowo wchłaniał pojęcia greckie" (strona 94). Zobacz sobie keidy była taka wyprawa Aleksandra a kiedy żył Samuel i zobacz czy to pasuje w czasie :P


Tak, Jezus i niektórzy apostołowie posługiwali się czasami niebiblijnym obrazami opisowymi lub sytuacjami pogańskich nauk a to
w celu, aby ułatwić inaczej wierzącym w poznaniu prawdy oraz by nie rozpraszać tematu który chciał w danej chwili przekazać.

Naukę o nieśmiertelności duszy ukazał Chrystus w przypowieści o „Łazarzu i bogaczu” (Łk 16:19-31). Jakby nie interpretować tej przypowieści, nie można posądzać Pana Jezusa o wymyślenie opowiadania o egzystencji duszy po śmierci, w którą sam nie wierzył lub uczyć, że on o duszy nie myślał. Jezus opowiedział tę przypowieść w obecności faryzeuszy (Łk 16:14), a oni w nieśmiertelność dusz wierzyli (patrz na przykład Józef Flawiusz, zresztą Strażnica również sama to przyznaje). Dlaczego Jezus nie prostował ich wiary, tylko swoją przypowieścią jeszcze ją im potwierdził? Odp. bowiem Jezus nauczał o duszy nieśmiertelnej.


Toteż Jezus w rozmowie ze spaczonymi naukami o nieśmiertelności duszy, chciał wykorzystać w ukazaniu symbolicznej śmierci uprzywilejowanego duchowieństwa (bogacz) którzy nie chcą uwierzyć w Jezusa aby ożyć. Natomiast Łazarz reprezentuje ubogą klasę, która jest skłonna iść za Jezusem, przez co uzyskać prawo do życia. Symboliczne męki które doznają kapłani polegają na:

A gdzie to napisane, iż tak należy rozumieć tę przypowieść? We wszystkich przypowieściach występujące w nich elementy istnieją w rzeczywistości np. siewca, chwast, ziarna, skarby, sieci, uczty. Tak więc i otchłań jest istniejącym miejscem, a nie jakąś przenośnią. Patrz też wątek:

http://watchtower.or...p?showtopic=984

http://watchtower.or...?showtopic=1166


Innym razem.

Możesz zerknąć też tu w celu przygotowania się do rozmowy :P

http://watchtower.or...?showtopic=4979
On zaś rzekł: Baczcie, by nie dać się zmylić. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!" (Łk 21:8, BW)

#40 Izabela

Izabela

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 35 Postów

Napisano 2008-12-02, godz. 04:30

Ja bym użyła zamiast głos szatana, to: głos człowieka nie może ożywić, bo wywołującą ducha była kobieta, a nie szatan.
Dalej można pójść, że to za sprawą szatana kobieta widziała ducha, a nie szatan wywoływał szatana, chociaż tak też można byłoby zinterpretować,
ale wiemy, że to była kobieta i dlatego aż tak ostro bym nie powiedziała.
Tak właśnie, ten argument też jest jeszcze jedny bardzo trafnym argomentem, na to czy wierzymy w jeden wyrawny z kontekstu (przesłania) Pisma Świętego przypadek,
czy traktujemy Pismo Święte jako jedną olbrzymią Bożą naukę.

czy ty Ewa naprawde nie pojmujesz prostej rzeczy ze owa kobieta bedac medium byla pod wladza szatana.TO wlasnie jest def "medium" ze nie wykonujemy naszej woli a jestesmy jedynie narzedziem,wykonujemy wole kogos innego.I to wlasnie dzialo sie z owa kobieta juz nie czynila co chciala ale co chciano zeby mowila i czynila.w zwiazku z czym to co widziala to nie to co widziala ona ,to co mowila to tez nie ona.takich prostych spraw nie wiedzialas.A szkoda twj kolega Mirek tez nie wiedzial dlatego zapisal stron cala mase..I tu dalej jest proste rozumowanie .To nie moglby byc Samuel z wielu argumentow a jesli z wielu to potwierdza to zgodnosc z cala BIBLIA ze Samuel nie zyl bo umarl i tylko JEZUS moglby go wzbudzc, dusza umiera( Kaznodziei, tekst o zabiciu duszy i ciala -jest smiertelna bez wzgledu na to czy jest pojeciem wzglednym czy nie),i fakt ze kobieta byla medium spirytystycznym co wiemy z BIBLI takze i dorzucmy tu jeszcze ze mamy gotowy fakt dlaczego BOG zabronil kontaktowac sie z umarlymi ,bo oni nigdy nie przyjda co wiemy z nauk BIBLIJNYCH ale przyjdzie szatan ,najwiekszy wrog BOZY nie ma wiekszego,to jest ten przez kt zlo weszlo i kt chce odbierac chwale Boza i zwodzic ludzi i klamac jak w Edenie ,no i rzecz jasna i obecnie ,co mu sie swietnie udaje chcby na tym forum




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych