Pani i Pan pionier, jak się okazało (na koniec zapytałem ich ile godzin "musi" głosić, Pan powiedział, że głosi około 50 miesięcznie, Pani nic nie powiedziała
Odpowiedziałem:
- Tak, ale nie interesuje mnie religia bo widzę że jesteście ŚJ-wy.
Na to Pan odpowiedział mi - zgodnie z sugestią z Prowadzenia rozmów -, że niezależnie od tego jakiego jesteśmy wyznania (
- Jak Pan myśli - powiedział do mnie - jaka przyszłość czeka Ziemię?
Powiedziałem:
- Wszystko zapowiada się w miarę dobrze, jednak jako ludzie musimy większą uwagę zwrócić na to, aby jej na wlasne życzenie nie zniszczyć.
Pan mi na to, że:
- np. globalne ocieplenie jest dowodem na to, że człowiek nie radzi sobie na Ziemi.
Ja na to Panu, że:
- nie ustalono jaki wpływ na zmiany klimatu ma człowiek i że są prawdopodobnie niewielkie, jednak mamy wpływ na to w jakim żyjemy środowisku.
Pan pominął temat zmian klimatycznych i powiedział, żebym posłuchał czegoś z biblii. Przeczytał mi fragment o tym, że Jehowa zniszczy tych którzy niszczą Ziemię i że w przyszłości - w raju - Ziemia będzie czysta.
Ja na to zapytałem tego Pana:
- Co wg Pana oznacza niszczyć Ziemię?
Pan mi na to, że:
- zanieczyszczenie środowiska, wycinanie lasów ...
Pani dodała (po raz pierwszy się odezwała):
- wycieki ropy do morza
Ja zapytałem Pana:
- czy używa Pan toreb plastikowych na zakupy i czy jest świadomy tego jakie szkody w środowisku naturalnym powstają właśnie przez takie - z pozoru - błahe rzeczy?
Pan wyraźnie zmieszany powiedział:
- tak, używam ale chyba Pan nie myśli, że to jest niszczenie Ziemi.
Odpowiedziałem:
- rozpatrując sprawę w skali mikro, czyli z poziomu każdego człowieka - czytał Pan o tym, że bóg usunie tych którzy niszczą Ziemię - uważam, że przyczynia się Pan do degradacji środowiska naturalnego.
Pan odpowiedział mi:
- ludzie nie są w stanie nic zmienić i to bardzo dobrze widać, jednak bibila mówi, że bóg zaprowadzi na Ziemi porządek. Poza tym np. torby plastikowe i samochody są przecież w powszechnym użyciu.
Na koniec powiedziałem:
- ale to bez sensu, nie uważa Pan?
Pan:
- nie, to jedyna nadzieja jaką mamy.
Po czym chciał mi dać traktat - "Kto naprawdę rządzi światem" (trochę stary ten traktat i nie bardzo na temat).
Podziękowałem i zapytałem czy często tu rozmwaiają z ludźmi i jak długo "muszą" głosić.
Życzyłem powodzenia
Ciekawe jakie doświadczenie z głoszenia opowiedzą na zebraniu ...
Czekam na Wasze scenariusze
Użytkownik Padre Antonio edytował ten post 2008-02-14, godz. 14:03












