Skocz do zawartości


Zdjęcie

Slowa widma w Biblii?


  • Please log in to reply
10 replies to this topic

#1 Jan Lewandowski

Jan Lewandowski

    Domownik forum (501-1000)

  • Moderatorzy
  • PipPipPip
  • 815 Postów

Napisano 2003-05-15, godz. 20:57

Biblijne słowa widma, czyli jak Babilon Wielki Świadkom Jehowy czasem podrzuca poparcie dla wstawek w tekście Biblii

Każdy, kto choć od czasu do czasu lubi „powalczyć na wersety biblijne” ze Świadkami Jehowy [dalej: ŚJ] bez wątpienia nie raz słyszał wypowiadane przez nich zdanie:

„Tego słowa nie ma w Biblii”, lub zdanie: „Tych słów nie znajdujemy w oryginale”.

ŚJ lubią takie zdania stosować zwłaszcza wobec tych wersetów Biblii, które są dla nich niewygodne, i które ich dyskutanci oraz adwersarze stosują jako poparcie dla swoich przekonań, czy twierdzeń.

Weźmy taki przykład. Katolik, który w dyskusji z ŚJ zechce biblijnie podeprzeć praktykę poszczenia może spróbować odwołać się do mówiącego o poście Mk 9:29. Np. w Biblii Gdańskiej wers ten brzmi:


„A on im rzekł: Ten rodzaj dyjabłów inaczej wynijść nie może, tylko przez modlitwę i przez post”.

Podobnie oddano ten wers w katolickiej Biblii Wujka (przy czym tam jest to wers Mk 9:28), z której powiedzmy jakiś katolik zacytuje ŚJ ten mówiący o poszczeniu wers. Co usłyszy wtedy katolik od ŚJ? Odpowiedzmy zdaniem jednej z publikacji ŚJ:

„(...) Jezus tego nie powiedział, ponieważ najstarsze i najlepsze manuskrypty nie zawierają wyrazów >>i przez post<<” (Strażnica, rok XCIII [tzn. 1972] nr 17, str. 21).

Odwołajmy się też do pewnego dobrze znanego przykładu interpolacji zawartej w 1 liście Jana. Jest to przykład sztandarowy dla wielu ŚJ i dla samego Towarzystwa Strażnica.

W tym konkretnym przypadku chodzi akurat o to, że w 1 J 5:7 znajdujemy kilka słów (tzw. Comma Johanneum), które ktoś dodał do tekstu oryginalnego Biblii prawdopodobnie w celu poparcia koncepcji trynitarnej, ale których to słów nie ma jednak w najstarszych manuskryptach (dość dobre i zarazem przekrojowe omówienie stanu niegdyś burzliwej dyskusji nad wstawką z 1 J 5:7 patrz w: E. Dąbrowski, Prolegomena do Nowego Testamentu, Warszawa 1952, str. 233-234; por. też Wstęp do Nowego Testamentu, Poznań 1996, str. 510).

Mimo to starsze Biblie, takie jak Biblia Gdańska (stosowana zresztą po dziś dzień przez niektórych ŚJ) i Biblia Wujka (także przekład Dąbrowskiego z łaciny) umieszczały tę wstawkę w rzeczonym tekście 1 J 5:7.

Wstawka ta ma jednak – jak wspomniano – koloryt trynitarny i dlatego ŚJ równie mocno jak nie lubią tej wstawki lubią podkreślać, że nie znajduje się ona w tekście oryginalnym Biblii, więc należy ją traktować jako słowa, które „nie są cząstką Słowa Bożego” (Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, Brooklyn 1989, 1990, str. 53; por. też Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Brooklyn 1991, str. 387).

Przykładów takich można znaleźć więcej, kiedy to ŚJ podkreślają iż jakiś nie lubiany przez nich wers nie znajduje się w tekście oryginalnym a mimo to katolicy czy ktoś inny stosuje ten wers w swej argumentacji. Myślę, że powyższe przykłady wystarczą na potrzeby niniejszego tekstu i sądzę, że każdy już zorientował się na tych przykładach na co konkretnie chciałem zwrócić uwagę.

ŚJ lubią też podkreślać, że jakichś słów nie znajdujemy w Biblii. Prawdopodobnie każdy, kto dyskutował z ŚJ słyszał już, że w Biblii nie znajdujemy takich słów jak „Trójca”, czy „dusza nieśmiertelna” (por. Prowadzenie rozmów...., str. 369).

Wymowa tego wszystkiego jest jasna i konkretna: Umiłowanie prawdy ze Słowa Bożego jest u ŚJ tak wielkie, że podobnie jak oddziela się ziarno od plew tak i sami ŚJ uznają w Biblii tylko takie słowa i zwroty, które są potwierdzone przez najstarsze i najwiarygodniejsze manuskrypty Biblii. To jest to ziarno, które jest przez ŚJ oddzielane od plew w Biblii, którymi są jakieś późniejsze wstawki - czy to słowa czy frazy.

Dla ŚJ rzekomo nie jest też w tym momencie ważne to, że pewne Biblie umieściły takie czy inne słowa. Liczy się tylko to, czy nie znajdowały się one w najstarszym tekście Biblii. Jeśli się nie znajdowały, należy je usunąć aby nie fałszowały i nie zniekształcały one wymowy Słowa Bożego.

Takie wrażenie na temat ŚJ nasuwa się gdy widzimy jedną stronę medalu. Ale czy to wrażenie jest do końca słuszne? Jak się okazuje – nie.

Istnieje bowiem druga strona medalu, kiedy to ŚJ dodają do tekstu Biblii pewne słowa, które całkowicie zmieniają i zniekształcają Jej wymowę, a które nie znajdują się w żadnym ze starszych manuskryptów biblijnych. Tak właśnie jest w przypadku bardzo niewygodnego dla ŚJ wersetu z Dz 20:28. W Biblii Tysiąclecia (dalej: BT) wers ten brzmi:

„Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią”.

Przetłumaczenie tego wersu w BT jest w tym momencie zgodne z tekstem greckim, który dosłownie ma w interesującym nas miejscu Dz 20:28:

„(...) społeczność Boga, którą pozyskał dla siebie przez krew swoją”.

Wers ten jest nie lubiany przez ŚJ, bo nazywa Jezusa niedwuznacznie Bogiem. ŚJ nie lubią takich wersów. Co więc zrobili z tym wersem w swej Biblii? Otóż dodali do niego na końcu słowo „Syna”, które całkowicie zmieniło sens tego wersu, bowiem przeniosło podmiot „Bóg” z Syna na Ojca. Ponadto, dodane przez ŚJ w Dz 20:28 słowo nie znajduje się w żadnym manuskrypcie Biblii. Popatrzmy więc jak zatem wygląda wers Dz 20:28 w Biblii ŚJ:

„(...) zbór Boga, nabyty przez niego krwią jego własnego Syna” (Przekład Nowego Świata).

ŚJ próbują w Dodatku do Dz 20:28 w swym angielskim Przekładzie Nowego Świata znaleźć liche poparcie dla dodania słów „Syna” w Dz 20:28 i za pomocą mocno naciąganych analogii do postaci konstrukcji gramatycznych z kilku innych miejsc Biblii (J 1:11; 13:1; Dz 4:23; 24:23) uzasadniają dodanie tam tegoż wspomnianego słowa.

Analogie te nie mają ze sobą jednak nic wspólnego choćby dlatego, że wszystkie przykłady do jakich odwołała się Biblia ŚJ we wspomnianym Dodatku są innymi konstrukcjami gramatycznymi. Rzeczowniki w tych zdaniach są w liczbie mnogiej a domyślny rzeczownik jest w tych przypadkach oczywisty i nie inny niż sugeruje wymowa danego zdania (jak to by wynikało po dodaniu słów „Syna” w Dz 20:28). Podobieństwa te są zatem czysto pozorne i nie mają nic wspólnego z sytuacją dodania słów „Syna” w Dz 20:28.

Najważniejsze w tym wszystkim dla naszych rozważań jest jednak to, że – jak wspomniałem wcześniej - nie istnieje żaden manuskrypt Biblii, który upoważniałby do wstawienia zmieniających sens słów „Syna” na końcu Dz 20:28.

Nawet interlinearny tekst Biblii ŚJ pt. The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures (Brooklyn 1985, str. 627) nie zamieszcza nad tekstem greckim tego słowa, a w tekście obok słowo “Syn” (Son) umieszcza w nawiasie kwadratowym, co oznacza, że słów tych w oryginale nie ma.

Tekst polskiej Biblii ŚJ w ogóle nie umieszcza jednak już wspomnianego dodanego słowa „Syn” w nawiasie (!), co wprowadza w błąd mało uważnych czytelników myślących, że jest to część tekstu oryginalnego (co jest oczywiście nieprawdą).

Na tym jednak nie koniec. Niektórzy ŚJ nie dają za wygraną w dyskusji i wskazują na to, że niektóre inne Biblie też oddają Dz 20:28 tak jak oni (np. Biblia Romaniuka – por. Prowadzenie rozmów...., str. 382-383).

I w tym momencie dochodzimy do sedna wywodu w niniejszym tekście. Jak bowiem widzieliśmy wcześniej po przykładach w tym tekście, wtedy, gdy to dla ŚJ jest szczególnie wygodne, to walczą o to, żeby nie uznawać w Biblii jakichkolwiek późniejszych wstawek nie będących „częścią Słowa Bożego”. Powołują się w tym celu na najwiarygodniejsze i najstarsze manuskrypty. Nie ma dla nich znaczenia już to, że pewne Biblie wstawiły do swego tekstu takie słowa, które nie znajdywały się w najstarszych z dostępnych nam tekstach Biblii. Tak było w przypadku omówionych wyżej wersach z Mk 9:29 i 1 J 5:7.

Z drugiej jednak strony, kiedy to już jest ŚJ wygodne, to czynią dokładnie to samo za co krytykują innych w przypadku Mk 9:29 oraz 1 J 5:7, i sami wstawiają do tekstu Biblii słowa, które w sposób znaczny zmieniają sens i których nie znajdujemy nie tylko w starych manuskryptach NT, ale w wręcz w jakichkolwiek manuskryptach. Aby poprzeć swoje „tłumaczenie” Dz 20:28 ŚJ odwołują się do Biblii tłumaczonych przez tłumaczy..... z Babilonu Wielkiego, który uważają za zwiedziony przez Diabła. Zatem w pewnych momentach dla ŚJ nie liczy się co mówi jakiś najstarszy i najwiarygodniejszy z zachowanych tekst Biblii, tylko ważne jest to, że jakiś ksiądz też tak coś w Biblii przetłumaczył jak oni.

W tym momencie widać jak pozorne jest tak naprawdę pozowanie ŚJ, że liczy się dla nich tylko sam najczystszy oparty na najstarszych manuskryptach tekst Biblii. Dla ŚJ Biblia składa się ze słów będących jak statek czy pociąg widmo, które pojawiają się i znikają w najmniej spodziewanym momencie.

Podsumowanie

Jako podsumowanie dla powyższych rozważań w sposób nietypowy proponuje pewien eksperyment dla tych czytelników, którzy mają zwyczaj i chęć rozmawiać ze ŚJ. Kiedy będziesz rozmawiać ze ŚJ wykonaj następujący manewr. Na samym początku spróbuj zaopatrz się w Biblię Gdańską lub Biblię Wujka (lub chociaż wykonaj kserokopię strony zawierającej wers z 1 J 5:7).

Potem, powiedz swemu znajomemu ŚJ, że chcesz rozmawiać o boskości Jezusa. Kiedy już on zgodzi się na tę dyskusję, to wtedy zacytuj mu wers z 1 J 5:7, który jest późniejszym dopiskiem. Następnie licz się z tym, że ŚJ odpowie Ci, iż ten wers jest późniejszą interpolacją, więc jest nieważny jako Twój argument. Ale spokojnie, o to tu właśnie chodzi. Gdy już usłyszysz, że wers ten jest późniejszą interpolacją, to wtedy przywołaj jako autorytet wymienione wyżej przekłady Biblii Wujka lub Biblii Gdańskiej, które zawierają 1 J 5:7 jako część teksu natchnionego. ŚJ odpowie Ci wtedy, że nie ważne jest to co mówi jakiś konkretny przekład Biblii w sprawie 1 J 5:7, tylko co mówią najstarsze manuskrypty NT. One zaś nie zawierają tego tekstu z 1 J 5:7 jako natchnionego fragmentu słowa Bożego. Gdy usłyszysz taki kontrargument, zgódź się z nim. Potem, zaproponuj przejście do dyskusji nad Dz 20:28. Powiedzmy, że będzie to kolejny Twój argument w sprawie boskości Jezusa. Wskaż, że z wersu tego wynika iż Jezus jest Bogiem. W tym momencie najprawdopodobniej ŚJ wskaże Ci, iż wers ten można przetłumaczyć w wyżej wspomnianym wariancie istniejącym w Biblii ŚJ, która do Dz 20:28 dodała jednak jak wspomniano słowa „Syna” nie znajdujące się jednak w żadnym z manuskryptów Biblii. Zwróć więc na to uwagę w tej dyskusji. ŚJ wtedy najprawdopodobniej odwoła się do innych niż Biblia ŚJ przekładów Biblii, które też dodają do Dz 20:28 słowo „Syn” zmieniające sens, i nie istniejące w żadnym z manuskryptów NT. Wtedy wróć znowu do 1 J 5:7 w Biblii Wujka i Gdańskiej i spytaj go, czemu nie uznaje on wskazywanych przez Ciebie słów z tych przekładów. Jeśli powie on znów, że nie liczą się dla niego przekłady Biblii zawierające wstawki, tylko to co zawierają najstarsze manuskrypty Biblii, to wtedy znów wróć do Dz 20:28 i spytaj się go, czemu zatem w tej sprawie jest dla niego ważniejsze to co mówi jakiś przekład, a nie to, co zawierają najwiarygodniejsze i najstarsze manuskrypty NT w Dz 20:28?

#2 yogiii

yogiii

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 536 Postów
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 2003-05-18, godz. 10:27

Dla mnie jest to beznadziejny argument. Co ma pewnego rodzaju zrozumienie tekstu / z dodaniem sobie (dodatkowej) linijki tekstu do Biblii? Sytuacja podobna do Jana 1:18 (słowo O NIM). Do takiej konkluzji (przedstawienie sensu tego zdania z dodaniem słowa Syn) doszły też i inne przekłady (nie tylko PNŚ). Ciekawa analiza tego wersetu znajduje się na:

http://users.eggconn...ddy3/acts20.htm


[Dodatek]:
Naukowiec Murray J.Harris, który w swojej analizie nad tym tekstem napisał:

"I have argued that the original text of Acts 20:28 read [THN EKKLHSIAN TOU THEOU HN PERIEPOIHSATO DIA TOU AIUATOS TOU IDIOU] and that the most appropriate translation of these words is "the church of God which he bought with the blood of his own one" or "the church of God which he bought with the blood of his own Son"(N[ew]J[erusalem]B[ible]), with [HO IDIOS] construed as a christological title. According to this view,[HO THEOS] refers to God the Father, not Jesus Christ. If however, one follows many English versions in construing [IDIOS] adjectivally ("through his own blood"), [HO THEOS] could refer to Jesus and the verse could therefore allude to "the blood of God," although on this construction of [IDIOS] it is more probable that [THEOS] is God the Father and the unexpressed subject of [PERIEPOIHSATO] is Jesus. So it remains unlikely, although not impossible, that Acts 20:28 [HO THEOS] denotes Jesus."
- Jesus as Theos, The New Testament Use of Theos in Reference to Jesus, 'D. Conclusion', p.141, Baker Book House, Grand rapids, Michigan, 1992.

Pozdrawiam, PC

#3 Jan Lewandowski

Jan Lewandowski

    Domownik forum (501-1000)

  • Moderatorzy
  • PipPipPip
  • 815 Postów

Napisano 2003-05-18, godz. 14:01

PC: Dla mnie jest to beznadziejny argument.



Janek: To się jeszcze okażę, czy on taki „beznadziejny”.




PC: Co ma pewnego rodzaju zrozumienie tekstu / z dodaniem sobie (dodatkowej) linijki tekstu do Biblii?


Janek: Nie żadne „pewnego rodzaju zrozumienie tekstu”, jak to zabawnie i eufemicznie określasz, tylko dodanie słowa, którego nie ma w tekście oryginalnym, aby diametralnie zmienić sens zdania w Dz 20:28.





PC: Sytuacja podobna do Jana 1:18 (słowo O NIM).



Janek: Sytuacja zupełnie odmienna. W J 1:18 dodanie słowa „o Nim” nie zmienia sensu zdania, dodanie zaś słówka Syn w Dz 20:28 zmienia go o 180 stopni.



Do takiej konkluzji (przedstawienie sensu tego zdania z dodaniem słowa Syn) doszły też i inne przekłady (nie tylko PNŚ).


Podobnie jak pewne przekłady dodają słowo „post” w Mk 9:29. Skoro przekłady mogą być tu autorytetem to proponuję zatem odczytać lekcję z Mk 9:29 w wersji prezentowanej przez BG i BW, czyli w wersji „ te diabły mogą wyjść tylko przez modlitwę i przez post”.

Przyjmujesz taką lekcję za tymi przekładami?




Ciekawa analiza tego wersetu znajduje się na:

http://users.eggconn...ddy3/acts20.htm


[Dodatek]:
Naukowiec Murray J.Harris, który w swojej analizie nad tym tekstem napisał:

"I have argued that the original text of Acts 20:28 read [THN EKKLHSIAN TOU THEOU HN PERIEPOIHSATO DIA TOU AIUATOS TOU IDIOU] and that the most appropriate translation of these words is "the church of God which he bought with the blood of his own one"



Janek: W tekście nie ma „one”. Hest tylko „his own” (tou idiou). Tak więc ponosi tego pana fantazja.





or "the church of God which he bought with the blood of his own Son"



Janek: A to już jest nieuprawnione oddanie - interpretacja.





(N[ew]J[erusalem]B[ible]), with [HO IDIOS] construed as a christological title. According to this view,[HO THEOS] refers to God the Father, not Jesus Christ. If however, one follows many English versions in construing [IDIOS] adjectivally ("through his own blood"), [HO THEOS] could refer to Jesus and the verse could therefore allude to "the blood of God," although on this construction of [IDIOS] it is more probable that [THEOS] is God the Father and the unexpressed subject of [PERIEPOIHSATO] is Jesus. So it remains unlikely, although not impossible, that Acts 20:28 [HO THEOS] denotes Jesus."
- Jesus as Theos, The New Testament Use of Theos in Reference to Jesus, 'D. Conclusion', p.141, Baker Book House, Grand rapids, Michigan, 1992.


Janek: To tylko opinia tego pana i próba rozmywania oczywistości. Ja przy pomocy takiego samego pustosłowia jak on mogę uzasadnić wstawkę Comma Johanneum lub dostawienie słów „post” w Mk 9:29. Tekst Dz 20:28 jest natomiast jasny i bezpośrednie odczytanie go nie wymaga zasięgania u żadnych przemądrzałych anglosasów (pewnie antytrynitarzy jak sądze) dodatkowych opinii. Można zresztą przytoczyć zupełnie inne odwrotne opinie innych biblistów, którzy oddają Dz 20:28 po trynitarnemu. Oni nie wychodzą przynajmniej poza tekst oryginalny w dz 20:28 i nie dodają do niego żadnych „wspomagaczy” w postaci dodatkowych słówek „one” (jak to robi Murray Harris), „Son”, czy innych, istniejących tylko w ich głowie a nie w tekście oryginalnym Dz 20:28. Zresztą takie czy inne oddanie Dz 20:28 nie było tematem głównym mojego tekstu.



Pozdrawiam, PC

Pozdrawiam
Janek

#4 staho

staho

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 99 Postów
  • Lokalizacja:Oświęcim

Napisano 2003-05-19, godz. 12:48

„Tego słowa nie ma w Biblii”

hmm, spotkałem się niedawno i niedaleko z powyższym zdaniem gdy podałem przykład z tzw. zdrowego rozsądku (że syn i ojciec należą do tego samego gatunku)

widać zdaniem niektórych zgodne z Biblią może być tylko to, co zostało zapisane explicite w niej samej (no i pewnie w Strażnicy)

#5 Jan Lewandowski

Jan Lewandowski

    Domownik forum (501-1000)

  • Moderatorzy
  • PipPipPip
  • 815 Postów

Napisano 2003-05-19, godz. 15:30

Tak. Jak potrzeba, to w Biblii nie ma słowa Trójca, dusza nieśmiertelna, itd. Ale nie potrzeba już, żeby w Biblii były takie niebiblijne baśnie jak nauka o "niewidzialnej Paruzji" i końcu czasów, Pogan w 1914, itd.

Jak potrzeba, to w Biblii nie ma słowa "post" w Mk 9:29. Ale nie potrzeba zarazem, żeby w Biblii było słowo "Syn".

Itd, itp., można by wyliczać bez granic.

#6 Jan Lewandowski

Jan Lewandowski

    Domownik forum (501-1000)

  • Moderatorzy
  • PipPipPip
  • 815 Postów

Napisano 2003-05-19, godz. 16:37

Jeszcze raz, bo coś mi poszarpało:


Tak. Jak potrzeba, to w Biblii nie ma słowa Trójca, dusza nieśmiertelna, itd. Ale nie potrzeba już, żeby w Biblii były takie niebiblijne baśnie jak nauka o "niewidzialnej Paruzji" i końcu czasów Pogan w 1914, itd.

Jak potrzeba, to w Biblii nie ma słowa "post" w Mk 9:29. Ale nie potrzeba zarazem, żeby w Biblii było słowo "Syn" w Dz 20:28.

Itd, itp., można by wyliczać bez granic.

#7 staho

staho

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 99 Postów
  • Lokalizacja:Oświęcim

Napisano 2003-05-19, godz. 22:04

Tak się zastanawiam, czy 2 + 2 = 4 jest „biblijne” czy nie?

#8 jlv

jlv

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 32 Postów

Napisano 2003-05-31, godz. 20:43

Z matematyką u Świadków jest różnie. Jest ścisła i precyzyjna, gdy trzeba wyliczyć datę 1914 roku, za to jest nieprecyzyjna i nieścisła, kiedy pojawi się kwestia, ile potrzeba wody, by fizycznie zalać dokładnie całą ziemię. A potrzeba ponad 4 razy więcej, niż jest jej w ogóle na ziemi.

#9 arekwis

arekwis

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 Postów

Napisano 2003-06-06, godz. 18:44

[Lewandowski o Harris'ie]
To tylko opinia tego pana i próba rozmywania oczywistości. Ja przy pomocy takiego samego pustosłowia jak on mogę uzasadnić wstawkę Comma Johanneum lub dostawienie słów „post” w Mk 9:29. Tekst Dz 20:28 jest natomiast jasny i bezpośrednie odczytanie go nie wymaga zasięgania u żadnych przemądrzałych anglosasów (pewnie antytrynitarzy jak sądze) dodatkowych opinii.

[Wiśniewski]
Harris antytrynitarzem :D . Dobre.
Pax
AW

#10 yogiii

yogiii

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 536 Postów
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 2003-06-09, godz. 12:17

Rzeczywiście, sprawa nie jest taka skomplikowana i po dłuższym namyśle uważam że nie powinno się tam dodawać tego słowa [SYN]. Jeśli już brać pod uwagę niektóre manuskrypty które mają Kurios zamiast Theos to trzeba już konsekwentnie tłumaczyć tak albo tak [to już zależy od samych tłumaczy] ale nie poprzez dodanie słów - to jest lekka przesadą, i ja takiej odpowiedzialności na siebie nie wezmę...

Obiektywnie podchodząc do tego - możliwe że jest to teraz kwestia mojej niewiedzy... jednak narazie podtrzymuje zdanie Janka i zgadzam się z nim w tej sprawie.


Pozdrawiam, Paweł C.

#11 yogiii

yogiii

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 536 Postów
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 2003-10-12, godz. 15:19

Powiem że osobiście, ostatnio przynajmniej, spore wrażenie wywarł na mnie artykuł poświęcony analizie Dziejów Apostolskich 20:28

Podaję stronę:

http://www.geocities...bible/idios.htm

Pozdrawiam, PC




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych