Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy czasami wspominacie/tęsknicie za czymś co ma związek z Organizacją?


  • Please log in to reply
33 replies to this topic

#21 Ida

Ida

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 715 Postów
  • Płeć:Female

Napisano 2009-07-30, godz. 15:18

Jak to inaczej można odczytać?

Czyjąś wypowiedź można odczytać przez pryzmat ostatnich, osobistych przeżyć. Wiemy, że andreaZZ sporo przeszedł w trakcie i po odejściu z Organizacji, o czym zechciał się z nami podzielić. Czasami może Jego komentarze brzmią prowokacyjnie, ale to chyba dlatego, że kryją się za nimi ogromne, bolesne emocje. Zdarza się też, że mamy w swym życiu złe dni i "palniemy głupstwo". Ale to ostatnie zdanie piszę o sobie. :)
"Ten, kto wyrusza na poszukiwanie Boga ... może przebiec wiele ścieżek. Zgłębić wiele religii, wstąpić do wielu sekt, ale w ten sposób nie spotka Boga. Ponieważ Bóg jest tutaj, teraz, obok nas." P.Coelho

#22 Terebint

Terebint

    Taoista

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 4710 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2009-07-31, godz. 13:09

Nie jest to łatwe, ale po kilku, czy kilkunastu latach cierpień, przejdzie mu to samo. Wtedy, będzie łatwiej odzielić ziarno od plew, bez potrzeby wrzucania wszystkiego do jednego garnka.

"Ot, ma wygląd ptaka, a więc będzie latał, proste". - Baltazar Siedem Słońc


#23 Liberal

Liberal

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1146 Postów
  • Gadu-Gadu:3381793
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:U.K.

Napisano 2009-07-31, godz. 13:44

Czyjąś wypowiedź można odczytać przez pryzmat ostatnich, osobistych przeżyć. Wiemy, że andreaZZ sporo przeszedł w trakcie i po odejściu z Organizacji

Każdy przeżył swoje.
I nie ma ludzi idealnych.
Jakoś go rozumiem...


Marek Boczkowski
A member of AJWRB group

#24 andreaZZ

andreaZZ

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1069 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Trójmiasto

Napisano 2009-07-31, godz. 21:22

Ja zawsze piszę to, co czuję i myślę. Zdarza mi się zmieniać zdanie: Na początku tęskniłem za pewnymi osobami i za organizacją. Przeszło mi. Ale ja chciałem sobie pomóc i korzystam z terapii. Potrafię usiąść i "na zimno" przeanalizować to, co mi się przytrafiło. Nie żałuję lat spędzonych w organizacji- bo bez tego doświadczenia do końca mego życia ludzie by mnie wykorzystywali. Nauczyłem się dbać o swoje. Ale nie mam za czym tęsknić- w tej organizacji niechybnie czekałaby mnie śmierć. A "przyjaciele w prawdzie" po moim odstępstwie sami zadbali o to, by mi ich już nie brakowało.... Więc współczuć i żałować należy tych, którzy pozostali w niewoli Strażnicy.

"Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym"
[Siddhartha Gautama]

#25 krzysiek_enoch

krzysiek_enoch

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 17 Postów

Napisano 2009-08-01, godz. 15:04

Czy czasami wspominacie/tęsknicie za czymś co ma związek z Organizacją?

Tęsknię za tym uczuciem odkrywania niesamowitych, nowych rzeczy, których do tamtej pory nie znałem. Pamiętam zapach książki "Będziesz mógł żyć w raju na ziemi". Pamiętam Kazika, który ze mną studiował i którego szczerze polubiłem.
Kontakt ze ŚJ był dla mnie początkiem zawrócenia do Boga i bardzo ważnym krokiem na tej drodze.

#26 Profanka

Profanka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 487 Postów
  • Lokalizacja:z południa

Napisano 2009-08-02, godz. 21:19

Witam wszystkich pięknie. Przeglądając powyższe posty zauważyłam, że najbradziej tęskinimy za okresem w którym sądziliśmy, że znaleźliśmy prawdę, że znaleźliśmy Boga. Człowiek wciąż poszukuje Boga i najwyraźniej znalezienie go stanowiło wielką satysfakcję :unsure: . Ja też tęsknię do mojego wyobrażenia na ten temat. Kiedy życie zweryfikowało przekonania i poglądy, poczułam pustkę podobną do nieodwzajemnionej miłości, albo może raczej do miłości zlekceważonej. Moja przyjaciółka tęskni do dawnych czasów, do dawnych zborów , zebrań, pięknych pieśni...zapowiedź nowego śpiewnika na zgromadzeniu bardzo ją zdenerwowała :angry: . Z pewnością jest to również tęsknota za utraconą młodością...i to w sytuacji, kiedy mieliśmy się nie zestarzeć.. hi..hi..

Użytkownik Profanka edytował ten post 2009-08-02, godz. 21:24

... I poznacie prawdę , a prawda was wyswobodzi ... Cóż to jest prawda?

#27 kremówka

kremówka

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 244 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2009-08-03, godz. 17:36

i to w sytuacji, kiedy mieliśmy się nie zestarzeć.. hi..hi..

A gdyby nawet zdążyło sie zestarzeć w tym systemie no to co,przecież nowy świat miał naprawic wszystko,strasznie brakuje mi tej rajskiej perspektywy,uczucia pewności i beztroski,a teraz do moich drzwi wali kryzys połowy życia i bezsens wszystkiego :(

#28 paradise1874

paradise1874

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 236 Postów
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 2009-08-04, godz. 08:13

A gdyby nawet zdążyło sie zestarzeć w tym systemie no to co,przecież nowy świat miał naprawic wszystko,strasznie brakuje mi tej rajskiej perspektywy,uczucia pewności i beztroski,a teraz do moich drzwi wali kryzys połowy życia i bezsens wszystkiego :(



Za bezsens wszystkiego możemy po części podziękować edukacji Strażnicowej, która naucza że wszystko co poza organizacją jest złe i niedobre, wszelkie zajęcia mające na celu nasz osobisty rozwój są zagrożeniem dla naszego zdrowia duchowego. Ilu z nas wyrzekało się osobistych dążeń aby zadowolić Strażnicowych przwódców. Kiedy wiara w dogmaty WTS-u rozsypała się jak domek z kart dla wielu było to ogromne rozczarowanie, w niektórych wzbierała złość, inni stracili poczucie sensu życia. Można by tak wymieniać jeszcze długo. A ponieważ jesteśmy tylko ludźmi to w postrażnicowej rzeczywistości brakuje nam przyjaciół, znajomych, niektórym brakuje wypełnienia czasu, który był przeznaczany na tzw sprawy duchowe.
W tym momencie życie zaczyna się od nowa, jest to trudne ale do osiągnięcia.

#29 nauti

nauti

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 38 Postów

Napisano 2009-08-09, godz. 22:41

Kurcze, czytam co tutaj piszecie i widzę nostalgię w tych slowach. Fakt że człowiek wraca do miłych, wyjątkowych chwil a takimi są niewątpliwie ckliwie opowiadane bajki o życiu wiecznym w raju, gdzie nie będzie chorób i śmierci itd ale u mnie przytłumione to wszystko zostało już dawno goryczą doświadczeń zaznanych w tzw zborze, widokiem co cwańszych braci i naiwnością wobec dobrze zorganizowanej organizacji.

To prawda, że pierwsze osobiste kontakty z naszymi rodzicami w prawdzie są niezapomniane, Krzysiek, Marek czy Hania zawsze będę odbierani jako ci uduchowieni ale nie oglądajmy się za siebie jak żona Lota. Pewne etapy musiały zaistnieć aby przyjśc do Strażnicy, gdyby nie podatny grunt słuchacza i naiwność ta organizacja nigdy by nie była taką jaką jest teraz. Jednak jest coś co przeważyło i odeszliśmy z tego miejsca i nie ma czego z żałować.

#30 [email protected]

[email protected]

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 33 Postów
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:północ

Napisano 2009-08-11, godz. 18:27

Właśnie...ja tęsknię tylko za kilkoma, dosłownie kilkoma osobami i nawet im wybaczam,że mnie nie poznają na ulicy :)

Tak jak novanna i malinowa7 tęsknię, chociaż coraz mniej za kilkoma fajnymi i inteligentnymi osobami. Uwielbialiśmy ze sobą spędzać czas - nie na głoszeniu, tylko przyjacielskich rozmowach. Moich "przyjaciół" też dotknęła amnezja - oprócz jednych! Pozdrawiam Was cieplutko!!! To Wy wciągnęliście mnie na to forum i lubię sobie poczytać i upewnić się, że nie ja jedna mam podobne myśli. :ph34r:

#31 ewa

ewa

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2111 Postów

Napisano 2009-08-11, godz. 19:45

Tęsknię za tym uczuciem odkrywania niesamowitych, nowych rzeczy, których do tamtej pory nie znałem. Pamiętam zapach książki "Będziesz mógł żyć w raju na ziemi". Pamiętam Kazika, który ze mną studiował i którego szczerze polubiłem.
Kontakt ze ŚJ był dla mnie początkiem zawrócenia do Boga i bardzo ważnym krokiem na tej drodze.


Wow, prowadziłeś studium z Kazikiem? Czy tylko sporadycznie na nim bywałeś?

Mógłbyś coś więcej o tym napisać?

#32 qwerty

qwerty

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2138 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2009-08-11, godz. 20:25

Ja tęsknię tylko za moją rodziną!
nie potrafiłam uwierzyć.......

#33 aldous

aldous

    Site Admin

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3 Postów
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisano 2009-08-12, godz. 19:33

Mi brakuje ludzi, niektórych z nich.

Minęło kilkanaście lat, od kiedy opuściłem organizację. Byłem wtedy nastolatkiem. Czasami zastanawiam się po prostu co u nich słychać.

Czy nadal są Ś.J.? Może jednak się opamiętali? :)

#34 bury

bury

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 593 Postów
  • Lokalizacja:Rybnik

Napisano 2009-08-19, godz. 13:47

Witam wszystkich pięknie. Przeglądając powyższe posty zauważyłam, że najbradziej tęskinimy za okresem w którym sądziliśmy, że znaleźliśmy prawdę, że znaleźliśmy Boga. Człowiek wciąż poszukuje Boga i najwyraźniej znalezienie go stanowiło wielką satysfakcję :unsure: . Ja też tęsknię do mojego wyobrażenia na ten temat. Kiedy życie zweryfikowało przekonania i poglądy, poczułam pustkę podobną do nieodwzajemnionej miłości, albo może raczej do miłości zlekceważonej. Moja przyjaciółka tęskni do dawnych czasów, do dawnych zborów , zebrań, pięknych pieśni...zapowiedź nowego śpiewnika na zgromadzeniu bardzo ją zdenerwowała :angry: . Z pewnością jest to również tęsknota za utraconą młodością...i to w sytuacji, kiedy mieliśmy się nie zestarzeć.. hi..hi..

Wszystkie te wypowiedzi brzmią dla mnie znajomo i blisko. Czuję podobnie ja Wy, którzy piszecie, że macie czego żałować, choć przecież wszystko to było oparte o wielkie nadzieje, które zawiodły i fałszywe poczucie znalezienia prawdy. Tak, to smutne. Budzi żal i tęsknotę. Ale nie za tym, co było i jeszcze mniej za tym, co rzeczywiście jest, bo jest wg mnie tragedia. Sam pojechałem 5 lat temu na kongres, aby przekonać się co poczuję, jak tam jest. Było okropnie sztucznie, sztywno, na swój sposób pusto. Czułem, że ci ludzie są mi obcy, a sam czułem się w tym czasie agnostykiem. To już nie te kongresy "zakazane owoce" za głębokiej komuny lub choćby za zakazów, albo w oczekiwaniu na armagedon 1994. To już nie ja - naiwny dzieciak, pragnący wiedzy, szleńczo oddany i w pełni ufny. A żal. Żal dzieciństwa, młodości, naiwności, uniesień nadziei idealnej, prostoty rozumowania, łatwego życia. Dziś słowa Jezusa brzmią bardziej prawdziwie i blisko sercu - "Eli! Eli! Lama sabahtani?"...

Użytkownik bury edytował ten post 2009-08-19, godz. 13:47





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych