Skocz do zawartości


jacobbi

Rejestracja: 2005-02-17
Poza forum Ostatnio: 2005-12-21, 21:17

Moje posty

W temacie: Seks przedmałżeński u świadków Jehowy - mężczyźni

2005-12-14, godz. 20:37

Ja mam o tyle dobrą sytuację, że czesto zmieniam miejsce zamieszkania więc nie jestem "ścigany" przez grono starszych, więc żaden wyczyn to nie jest.

W temacie: Seks przedmałżeński u świadków Jehowy - mężczyźni

2005-12-13, godz. 11:31

Och jacobbi..po co Ci chłopcze to podwójne życie...? A rób ty se w życiu co chcesz....Wyjeżdżaj w gory i doliny z laskami, pij litrami spiryt, może jeszcze sobie inne ,,atrakcje" wymyśl...tylko po co Ty jesteś świadkiem?(bo tak mniemam z twych wypowiedzi..chyba, że się mylę)... Może Ty już masz rozdwojenie jaźni...nawet napewno...No chyba, że masz zamiar być ,,wtyczką" i najusilniej do zła namawiać...hehe ;) , a potem raporty do forum pisać i upajać sie upadkami poszczegónych ludzi.

Droga lotku, jeśli tam pojadę to by się zabawic - a nie do "pracy" polegającej na namawianiu do zła. Swoją drogą strasznie ciężka by to była praca gdybym miał kilkadziesiąt "prostolinijnych" braci namawiac do zła, grzechu czy jak go tam zwał. Ale na szczęście problem tego rodzaju sam się rozwiązuje bo to że na takich spędach wóda leje się litrami i moralnośc jest opjęciem bardzo względnym wie każdy kto na nich był. I zgadzam się też z tym że na ośrodkach też się piję wóde. Do końca życia nie zapomnę, jak wyleciałem z jednego ośrodka pionierskiego, bo brat prowadzący (starszy) tak się [email protected]#%#, że popijaku zaczeło mu się wydawac, że widzi żeczy, których tak naprawdę nie było. Byłem wtedy kilkunastoletnim nigdy niepijącym chłopcem i był to dla mnie prawdziwy szok... później już było gorzej, na szczęście zamiast cierpiec na rozdwojenie jaźni polegajacy na tym, że tego samego brata co widzę na mównicy wieczorem widzę pijanego dobierającego się do lasek sam zacząłem odchodzic ze zboru i życ zgodnie z zasadą co mówię, to i robię. A mój status jest taki, że oficjalnie nie jestem wykluczony, ale swiadkiem Jehowy nie jestem, choc pewnie co innego wynika z papierów

W temacie: Seks przedmałżeński u świadków Jehowy - mężczyźni

2005-12-10, godz. 02:25

ja właśnie zostałem zaproszony na wyjazd w góry z gronem braci. Spęd 30 chłopa, 30 litrów spirytusu i wszyscy żądni jednego - ostrej imprezy z laskami (siostrami).
-mam zabrac ze sobą "kumate siostry" tak było w zaproszeniu, więc cóz, moze odswierze stare znajomości i poddzwonie po tych siostrzyczkach, które wytycznych WTS co do moralności nie traktowały poważnie. Po powrocie zdam relacje z braterskiego wypadu. (ps. zaprasza mnie sługa pom. a będzie tam jeszcze przynajmniej jeden starszy, ale z tego co wiem, będzie ostro)

W temacie: Byli Świadkowie Jehowy - obecnie ateiści

2005-12-10, godz. 02:14

Witam ponownie. Jak widac rozwineła sie tu dyskusja na temat istnienia lub nie istnienia Boga a nie to było cele tego postu. No ale skoro poszło to w tym kierunku to nie ma już odwrotu. Ja zgadzam się w 100% z Makiem i Qwerty.Mam te same poglady wiec nie bedę ich powtarzał. A co do kwestii czy Bóg jest czy nie jest to tak naprawdę można tu przytaczac 1000-ce argumentów, które pełnej i wyczerpujacej odpowiedzi nie dadzą. Tak właśnie sobie pomyślałem..., a może Bóg jest tak naprawdę średniej jakości inżynierem i może ingerowac w sprawy swoich stworzeń tylko na początku ich bytu a później co najwyżej może się modlic:) by wszystko jakoś wyszło. I gdy nie wychodzi, jak naprzykład teraz z Ziemią - to robi armagedon i wszystko zaczyna od nowa, reset wszechświata i dawaj to samo. Oczywiście to jest tylko takie filozofowanie, ale jak czasami sobie popatrze na dogmaty religijne to one niczym innym niż filozofowaniem nie są.

Zaciekawił mnie temat dinozaurów. W sumie w Biblii jest w księdze rodzaju napisane, że Bóg stworzył wielkie potwory... czy jakoś tak - pamiętam, że czesto zadawałem pytanie straszym dlaczego pomija się ten werstet w publikacjach - odpowiedz nie padła, byc może nie wiedziano jak tyranozaura wkomponowac w obraz raju. A moze był tak :) - Bóg spartolił sprawę z dinozaurami (bo za duze i wogóle niefajne) wiec spuscil im taki dinozaurowy armagedon, co by jeszcze nie robic calkowitego resetu wszechswiata i po oczyszczeniu Ziemi stworzyl Adama i resztę. A co by dodac pikanterii opowieści to nasza obecna Ziemia jest już tak naprawdę 3 Ziemią bo 2 wcześniejsze Bogu nie wyszły, a ponieważ nie lubi on przyznawa się do porażek, skrzętnie ukrył ten fakt przed ludzmi-wysyłają im swoją wersję wydażeń czyli Biblię. Dobra kończe bo to już się robi śmieszne

W temacie: ŚJ w literaturze, filmie, etc.

2005-11-26, godz. 16:55

Miasteczko South park - w wersji filmowej, była jedna scena, jak świerzo upieczeni zmarli stoją w piekle i cekają na przydział. I wtedy zaczynają się pojawiać pytania wśród oczekujących - dlaczego wogóle znaleźli się w piekle, skoro byli tacy a tacy. I jednen ze zmarłych odzywa się że jest wiernym Świadkiem Jehowy i nie powinno go tu być bo jest wyznawcą prawdziwej religi, na co koleś, który zarządzał procesem przydziału powiedział, że niestety prawidłowa odpowiedź na pytanie która religia jest prawdziwa to MORMONI