Skocz do zawartości


Zawartość użytkownika gruby drab

Odnotowano 678 pozycji dodanych przez gruby drab (Rezultat wyszukiwania ograniczony do daty: 2012-10-12 )



Sort by                Order  

#141865 Nowe forum

Napisano przez gruby drab on 2010-12-14, godz. 13:00 w Strony polemizujące z Brooklynem

grabie , lamie, qwery i inni wróćcie , bo wieje nudą.
Zobaczcie jak wiele nowych osób przywitało się na tym forum.To wasza zasługa, więc warto .
sorki jak przesłodziłam ,ale piszę prawdę.



będzie dobrze Elu.



#141863 Nowe forum

Napisano przez gruby drab on 2010-12-14, godz. 12:39 w Strony polemizujące z Brooklynem

Forum powinno ruszyć dzisiaj okoł godziny 16:00 spodziewane jest zawieszenie forum ze względu na tłum, który czeka przed drzwiami :)

jak w tym kabarecie o hipermarkecie.

Jak to zwykle bywa pierwsze kroki mogą być trudne, rozsiewajcie ziarno na wszystkie strony, tylko tak, żeby nie trafić komuś w oko, informujcie i zapraszajcie.

pozdrawiam

http://www.watchtower-forum.pl/



#141673 Wspólne zamieszkiwanie rodziny podzielonej wyznaniowo, prawa lokatorów

Napisano przez gruby drab on 2010-12-08, godz. 13:46 w Świadkowie Jehowy i prawo

Pełnoletnie rodzeństwo (katolicy) mieszka w jednym mieszkaniu z ojcem i jego drugą żoną (oboje ŚJ). Ojciec jest właścicielem mieszkania, które zostało przez niego wykupione po śmierci matki wspomnianego rodzeństwa. Rodzeństwo dokłada się do czynszu i innych opłat. Dano im wybór: podporządkują się zasadom świadków Jehowy albo mają się wyprowadzić. Czują się obrażani i zastraszani, a przychodzący do nich goście są wyrzucani, obrażani, dochodzi przy tym do rękoczynów. Ponadto ojciec podobno zawyża opłaty. Dalej córka relacjonuje:



Sprawa została opisana na forum prawnym: link



to zjawisko pojawia się co jakiś czas w rodzinach SJ. ja znam takie, w którym młode małzeństwo próbowało nakłonić matkę po przez szantaż emocjonalny, odmawiając odwiedzin i pomocy dopóki ta nie wróci do organizacji. z punktu widzenia tego małżeństwa podejmowali tego rodzaju działania ze względu na wyższe dobro matki.



#141656 Prośba o pomoc

Napisano przez gruby drab on 2010-12-08, godz. 09:26 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

Jeśli chodzi o mnie i jak traktuje Ciało Kierownicze, to całkowicie odrzuciłem ich nauki i się nimi nie przejmuje.



eee... to Ty już jesteś stary lis ;) a ja myślałem, że się miotasz. każdy znajduje swój własny sposób na przetrwanie i jak widzę Ty też :)


powodzenia :)



#141654 Musisz koniecznie obejrzeć

Napisano przez gruby drab on 2010-12-08, godz. 09:17 w Humor

co za obrazowa metafora duchowej jednostki spejalnej "GROM",(a kocia wiara była wymysłem pewnego księdza proboszcza,który widząc pięknych i ładnie wyglądających i wyszkolonych świadków porównał do kotów,którzy z zewnątrz wyglądaja ładnie,a wewnątrz są wredni,przebiegli jak kocury,które i tak chadzają własnymi ścieżkami wąskimi,bo za szerokie drogi to dla nich łatwizna i głupota :D )


I będą głosic z "dachów domów" i wspinac się coraz wyżej w duchowej karierze aż osiągną ... prezesa z CK - Naczelnego Generała.



nie bez powodu mam kota w symbolu, racjonalnego kota, który jednak mi nie pomógł w osiągnięciu wyżej wymienionych celów, wręcz przeciwnie :lol: :lol: :lol:



#141649 Musisz koniecznie obejrzeć

Napisano przez gruby drab on 2010-12-08, godz. 08:34 w Humor

kocia wiara może wszystko pokonać ;)

http://www.cda.pl/vi...co-inny-parkour



#141634 Prośba o pomoc

Napisano przez gruby drab on 2010-12-08, godz. 07:36 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

Witam.


Witaj na forum, czuj się tu dobrze, większość Cię rozumie :) zdaję sobie sprawę, że w chwili obecnej jesteś targany sprzecznymi uczuciami. wynikają jednak one z tego, że jesteś skutecznie zaprogramowany na sprzeczność w sobie za pomocą sprzeczności ;)

już wyjaśniam. SJ stosują dualizm, czyli podwójną grę (jest to cecha wyznań ortodoksyjnych, fundamentalistycznych, jedynozbawczych) w przekazywaniu informacji, wartości. jesteś skutecznie zaprogramowany po przez noszenie w sobie świadomości, która wcale nie ułatwia odejścia. z jednej strony jest to miłość z drugiej strach. jako ludzie w ogóle nie powinniśmy być narażeni na takie doznania, przynajmniej świadomie. miłość rodzi poczucie winy, że odchodzisz od Jehowy i jego organizacji, strach stwarza poczucie pustki egzystencjonalnej,co zrobię bez Jehowy i jego ludu, czy zginę w armagedonie?

gdybym miał walić zgrubej rury, to bym napisał, że ktoś (system) otłumania ludzi dla irracjonalnej ideii istnienia na ziemi wybranych osób, które z kosmosu będą sterować w przyszłości ludźmi, będą stać obok białego rycerza na koniu i pomagać mu budować nowy system zarządzania populacją ziemską. kosmiczny koń z białym rycerzem jest szybszy od smoka, którego magicznym łańcuchem zwiąże, właśnie biały czarodziej na koniu, taki gandalf. reszta użyczy mu swojej energii, żeby tego smoka wrzucić do czarnej dziury.

brzmi fantastycznie, prawda? ale w to wierzą SJ. ktoś mógłby powiedzieć, że brzmi to jak mitologia, jak jakaś starożytna celtycka baśń, olimpijska opowieść o tytanach, w których nikt już teraz nie wierzy, albo jak wierzenia scjentologów, którzy wmawiają ludziom, że politycy to ukryte pod ludzką skórą jaszczury - no, czywiście jest na to mnóstwo dowodów bo czasami na zdjęciu jakiś polityk nie potrafi ukryć jaszczurczych źrenic.

wake up dwd! spojrz z dystansem na to w co każe wierzyć ci jakaś grupka ludzi siedzących w bogatych wygodnych hotelach w NY city. takich grup na świecie jest mnóstwo i SJ nie wyróżniają się żadną "prawdą", cele są różne, pieniądze, idea, samonapędzający się irracjonalizm stworzony na potrzeby wiary w coś co budzi nadzieję, jak wskazuje na to historia, wierzących w przeróżne rzeczy na tej ziemi nigdy nie brakowało, pytanie czy chcę być też tym jednym z pośród milionów, którzy zmarnowali swój czas na złudzenie.

jest tu kilku SJ, jak będą chcieli sami się przedstawią, ja też jestem SJ, ale jak widać na papierze.


pozdrawiam Cię serdecznie dwd.



#141564 Czy administrator i moderatorzy mogą czytać

Napisano przez gruby drab on 2010-12-07, godz. 06:43 w Do administratorów...

skrzynka zapełniona w 76%. to chyba jednak nie ten powód.



u mnie się wyjaśniło, rzeczywiście przepełniona skrzynka.



#141550 Czy administrator i moderatorzy mogą czytać

Napisano przez gruby drab on 2010-12-06, godz. 16:57 w Do administratorów...

Mam pytanie do admina i moderatorów.
Otrzymałem prywatną wiadomość na którą nie mogę odpowiedzieć, bo została zablokowana możliwość odpowiedzi. W związku z tym mam pytanie, czy prywatne wiadomości jakie między sobą wymieniają użytkownicy są czytane przez moderatorów bez wiedzy piszących i czy mogą oni blokować odpowiadanie na nie? Czy może coś się zepsuło w komunikatorze?



cześku miałem to samo gdy otrzymałem wiadomość od qwerty, odpowiadziałem nową wiadomością. potraktowałem to jako usterkę, ale teraz nie wiem...



#141448 Witam

Napisano przez gruby drab on 2010-12-03, godz. 13:56 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

nie istnieje cos takiego jak prawda absolutna



tak prawda absolutna to paradoks i wygląda on tak:

gdy nie będzie ani jednego człowieka, nie będzie prawdy, tej, o której właśnie piszę ;)



#141442 Biblia wzorowana na egipskich tekstach......

Napisano przez gruby drab on 2010-12-03, godz. 10:58 w Sola Scriptura

(...)i natchniony(...)



w tym tkwią wszystkie problemy świata.



#141440 Witam

Napisano przez gruby drab on 2010-12-03, godz. 10:45 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

:)

Bardzo interesujący wywód, pokazujący rodzenie się myślenia ateistycznego...upss racjonalnego. Nie wiem może nie końca właściwie zrozumiałam. Czy wierzącym w Boga brakuje zdolności abstrakcyjnego myślenia? Żyją w poczuciu irracjonalnego, paraliżującego strachu przed rozgniewaniem wymagającego i drobiazgowego Boga? Czy sugerujesz, że wewnętrzny lęk, gniecący ludzkie serce i odbierający mu uczucie całościowego szczęścia, jeśli odwróci się od Boga, skłania człowieka do kurczowego trzymania się opcji teistycznej? Czyżby ludźmi wierzącymi kierowały tak niskie pobudki jak strach przed wywołaniem niezadowolenia Stwórcy i wyrachowane pragnienie zaskarbienie sobie uznania Bożego, procentujące w dostąpieniu rzeczy wiecznych lub w samej nieweryfikowalnej perspektywie nieśmiertelności? A jedyną najrozsądniejszą alternatywą wyścia z kręgu osaczającego ludzkie serce strachu jest zawierzenie sile własnego rozumu, wyzwolonego z domieszek teologicznych spekulacji?



wierzący w boga to ani gorszy, ani lepszy człowiek. strach dręczący ludzkie serca, to oczywiście strach przed śmiercią, strach przed bogiem jest konsekwencją dalszego kulturowego rozwoju człowieka. strach przed śmiercią paraliżuje, a wiara w boga jest wentylem bezpieczeństwa, jest metodą wyrzucenia z siebie tego ciężaru, zawierzenia życia, oddania go w wielkie dłonie - to wszystko uspokaja, ale nie jest to jedyna metoda. wspomniana przeze mnie w innych wątkach twórcza praca, miłość, sztuka są również dobrymi kołami ratunkowymi dla paradoksalnej sytuacji w jakiej znalazł się umysł ludzki, konkretnie, nasza świadomość, dająca nam poczucie istnienia i jednocześnie przemijalności. nie różnimy się pod tym względem (wspomina o tym również biblia) od naszych mniejszych braci przemijamy jak one, będąc jednak tego świadomi i to stanowi dla nas ciężar.

pobudki ludzi w ostatecznej dogłębnej analizie będą zawsze ukierunkowane na przetrwanie, konstrukcja naszych umysłów zapewnia nam optymalne zachowanie nastawione na przeżycie, śmierć wykracza jednak po za ten mechanizm, nie mogąc objąć tego procesu instynktem, bo nie mieści się ona (śmierć) w zakresie możliwości uniknięcia jej, jak uczucie głodu, pragnienie akceptacji, seksu, umysł musi poradzić sobie z świadomością własnej skończoności, niebytu, czyli z zagrożeniem. mamy zatem wykształcony mechanizm, który nie pozwala nam na życie w ciągłym podwyższonym poziomie adrenaliny do granic wytrzymałości, nie służy to przetrwaniu, nasze życie wyglądałoby w tym wypadku jak w transie narkotycznym :)

od niepamiętnych czasów człowiek zatem odrywając się od natury próbował pogodzić swoją świadomość przemijalności z samą przyjemnością i świadomością bytu, konsekwencją tego musiało być wykroczenie po za stan fizyczny, ucieczka od śmiertelnego ciała, projektowania swojego ego, swojego bytu w coś co zapewniłoby mu wewnętrzny spokój, dało poczucie bezpieczeństwa i ukoiło egzystencjonalny ból.

po latach myślenia tak rozumiem te sprawy. są dla mnie wystarczającą odpowiedzią na zastany przeze mnie stan rzeczywistości z której się wyklułem, w której się pojawiłem chcąc nie chcąc. doceniam to bo to wielkie szczęście móc zobaczyć taką ciekawostkę jak świat.

nie chcę wnikać w poszczególne pobudki religijności, natomiast chciałbym, aby wnikano w ten sposób w dziedzinę jaką jest religia, aby poddano ją psychoanalizie, bo to jeden z czynników, który naprawdę może ulepszyć świat, wiedza o wiedzy tarnscendentalnej jest rozwiązywaniem węzła niezgody, tego bym pragnął.


Chyba ja za mało się w życiu bałam, albo jestem tak dalece nieoświecona, że Bóg nie wzbudza we mnie strachu lecz poczucie bezpieczeństwa. Czyżby monopol na prawdę posiadał tylko racjonalizm? Prawdziwe jest tylko to, co jest dla nas doświadczeniowo poznawalne lub co da się rozumowo, logicznie udowodnić?


bóg ma w Tobie droga Ido wzbudzać poczucie bezpieczeństwa i chronić przed strachem, taka rola tej Twojej wewnętrznej projekcji na niego, istotę, która może zapewnić Ci, co?.. życie, życie, życie :)

... a prawdą jesteśmy my, z całą gamą wierzeń, z całym wachlarzem poglądów, problemów, z naszym bólem i radością, znasz inną prawdę?

prawdą jest człowiek.



#141439 "Niektórzy z was są strasznie tendencyjni. Co was tak zaślepia, co wami k...

Napisano przez gruby drab on 2010-12-03, godz. 10:13 w Oceń forum

Idąc tym tokiem rozumowania, wyszło mi,że agencje towarzyskie są złe,ale proponowane usługi mogą być korzystne, więc bywanie w nich jest ok.Porównanie nie jest przypadkowe.



nieprzypadkowość tego porównania celuje w sedno tematu :)



#141435 "Niektórzy z was są strasznie tendencyjni. Co was tak zaślepia, co wami k...

Napisano przez gruby drab on 2010-12-03, godz. 09:53 w Oceń forum

To idąc tym tokiem rozumowania nie mam prawa korzystać z PKP (firma państwowa podlegająca szatańskiemu systemowi) ze służby zdrowia, z ochrony policji itd. ?


Ciekawy sposób myślenia, szkoda tylko że nie realny i żadko spotykany w praktyce. Z prezydentów się wyśmiewa, obraża ich ale dalej mieszka się w tym kraju i korzysta z pracy tych prezydentów i innych polityków.

Nie widzę nic złego w mówieniu prawdy o kimś i nie zrywaniu z nim wszelkich kontaktów np. mogę stwierdzić że właściciel piekarni jest rozpustnikiem a mimo wszystko kupować pieczony przez niego chleb. Podobnie jak mam prawo do krytyki polityków nie wyrzekając się wszelkich kontaktów z państwem gdzie oni działają.



zgadza się, nie masz prawa. jak zatem widzisz niektóre poglądy religijne prowadzą do absurdów i hipokryzji. chcesz korzystać ze wszystkich dobrodziejstw jednocześnie nazywając świat królestwem szatana. wiem, że jesteś w tych kwestiach liberalny, co nie zwalnia jednak od odpowiedzialności naszej organizacji za wyrażanie poglądów religijnych na temat rzeczywistości.

adwentysta nie pracuje w sobotę, stanie na przeciw całego społeczeństwa i nie weźmie łopaty do ręki, nie ma jednk żadnych wyrzutów z czerpania korzyści z ciepłego kaloryfera, do którego gdzieś w jakiejś elektrociepłowni ktoś dorzuca pełną parą węgiel do pieca, aby pokonać siarczysty mróz w dniu, w którym bóg odpoczywa, przepraszam, jego bóg odpoczywa, bo twój na przykład nie.

oczywiście to kolejny absurd.
wniosek.
pozbywajmy się absurdów i głupich poglądów i nie zmuszajmy pod groźbą wykluczenia ze społeczności do ich akceptacji.

twierdzisz, ze sposób myślenia wyrażony w przykładzie o trenerze jest nierealny. oczywistym jest, że nie spotkałem człowieka, który twierdziłby, że osiągnięcia własciciela siłowni to zasługa szatana, jednak w realnym świecie spotkałem ludzi, którzy twierdzą, że dązenie do pokoju na świecie jest dziełem szatana, uważam ten pogląd za wysoce niebezpieczny, dla mnie i dla moich dzieci, podobnie jak pogląd o armagedonie czy paruzji. poglądy te ogłupiają i doprowadzają do wspomnianych absurdów, tworzą specyficzny stan zawieszenia, tymczasowości życia, przyjmowania woli boskiej takiej jaka jest, jaka ma być.... teraz wróć do egiptu, ten system świetnie się tam sprawdzał.

piszesz, że nie widzisz niczego złego w mówieniu prawdy o kimś, a później wykorzystywaniu jego pracy, Iam, jakiej prawdy? że ktoś jest poplecznikiem czarodzieja mieszkającego pomiędzy merkurym a jowiszem, krążacego wokół naszej planety jak rozdarty lew w ruji? a chińczycy mówią, że smoki są prawdziwe...

ja cię proszę, toż to jak z książki "młot na czarownice". warto poczytać, aby zrozumieć czym jest religijne szaleństwo.



#141397 Witam

Napisano przez gruby drab on 2010-12-02, godz. 11:41 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

.. bo kieruję się normalnymi zasadami


:)

witaj na forum przyjacielu i pisz z serca jak teraz.



#141392 Za jakie przewinienia można zostać wykluczonym?

Napisano przez gruby drab on 2010-12-02, godz. 10:28 w Obowiązki teokratyczne

a kto ...



Świadkowie Jehowy.


tu masz wszystko co potrzebujesz:

http://watchtower.or...__1#entry105295



#141388 Za jakie przewinienia można zostać wykluczonym?

Napisano przez gruby drab on 2010-12-02, godz. 10:09 w Obowiązki teokratyczne

a więc ... czym sie nalezy skalać aby wypaść z niebieskiego obiegu?



złem.



#141386 "Niektórzy z was są strasznie tendencyjni. Co was tak zaślepia, co wami k...

Napisano przez gruby drab on 2010-12-02, godz. 10:01 w Oceń forum

widzisz drab, jak sie robi diametralna roznica, to jest o-k, wszystko cacy, ale niewielka roznica jak powstaje, to swiadki beda ja drążyć az zrobią wielką hałdę odkrywkową jak przy węglu brunatnym, oby tylko wyszło na ichne.



wiem, że to takie odwracanie wzroku od sedna.

lam, bracie ja nie chcę robić Ci mętliku w głowie, być przyczyną Twoich rozterek, na tyle mnie znasz. widzę co widzę, organizacja, ci ludzie, którzy tam siedzą na górze w swoich fajnych biurach z hebanowych mebli, czytający (podobno) święte księgi jak starzy czarodzieje, przedstawiają nam wizję świata, która nijak ma się do rzeczywistości. to co uznawane jest za świeży pogląd, nowatorskie spojrzenie, a przez braci odbierane jest jak słowo samego boga, musi stać sie jak już pisałem tu na forum, reliktem, czymś śmiesznym i niedorzecznym, bo opartym tylko na wyobraźni, np, że jakiś bóg w niebie strasznie się zezłości jak zaszczepisz dziecko, albo przeszczepisz organ, albo pójdziesz pracować w służbie zastępczej, albo pójdziesz na głosowanie, weźmiesz frakcje krwi itd. wszystko to stało się reliktem, nie mówiąc o setkach dogmatów i głupot, reliktem stanie się również wykluczenie, bo proceder ten nie wytrzyma w zderzeniu z ludzką naturą, logiką instynktu. wszystkie dyktatury i odgórne instrukcje miękną i topią się jak pozornie stałe i majestatyczne lodowce.

sprawa ONZ oczywiście też jest reliktem i rozmawiamy o czymś co już nie istnieje, a aktualnie biorący chrzest SJ może nigdy się nie dowiedzieć,że organizacja ośmieszała się wyzywając błękitne hełmy od szkarłatnej bestii czy innych potworów, która wozi na swym grzbiecie całą opcję duchową tego świata :)

aktualnie ludzie z góry, czyli CK zastosowali technikę zimnego odczytu, czyli cokolwiek napiszą czy powiedzą musi pasować i sprawi wrażenie nadnaturalnej wiedzy, a taką wiedzę według ich mniemania posiadają. jest tak ponieważ każdy kto nie uznaje tej wiedzy musi zostać wyrzuconym, bo myśli fałszywie i bezrozumnie. ignorancja i buta sięga w tym momencie najwyższych granic.

a tu przykład zimnego odczytu i sprytnego wycofania się z nieciekawej sytuacji w jakiej znajdowali się SJ.
nieciekawej bo rzeczywistość zaprzecza ich poglądom, które są nieracjonalne, nielogiczne i tak nieprawdopodobne, że może w nie wierzyć tylko ktoś ignorujący zasady właściwego myślenia. otóż ONZ jako sługa szatana, broni SJ własną krwią, w krajach, w których wybuchają czystki etniczne, ingeruje w konflikty zapalne i stara się jak najszybiej zakończyć destabilizacje - że motywy są finansowe, ekonomiczne, trudno, taki świat - im szybiej załatwią sprawę tym mniej zginie również SJ. z niepokojem patrzymy na wymienione w poprzednim poście kraje, w których zagrożeni byli nasi bracia, chcielibyśmy, aby konflikt jak najszybciej się zakończył i ktoś to musi zrobić, zaingerować w bałkańską, gorącą do bitki krew, czy w afrykański trans bojowników, ktoś musi tam pojechać i stawić temu czoło, wykazać się odwagą i zrobi to kto?.... szkarłatna bestia, uratuje naszych braci, sam szatan, a może bóg? CK drapie się w głowę i nie zna odpowiedzi, więc przywołuje na łamch strażnicy technikę zimnego odczyty, horoskopowy efekt, który może zrobić wrażenie na tłumie brazylijskich czytelników gazety "wróżba" i na SJ.


Strażnica, 1 czerwca 2003, str. 20
Gog z Magog to poniżony od roku 1914 Szatan Diabeł. Jako istota duchowa, nie może przeprowadzić swego ataku osobiście, dlatego uczyni to za pośrednictwem ludzi. Jakie wykorzysta do tego grupy czy też organizacje? Biblia nie podaje w tej sprawie szczegółów, ale zawiera wskazówki pozwalające nam się zorientować, kim Diabeł może się posłużyć. W miarę rozwoju wypadków spełniających proroctwa biblijne sytuacja będzie dla nas coraz jaśniejsza. Słudzy Jehowy wystrzegają się domysłów, lecz pozostają czujni duchowo, w pełni świadomi rozgrywających się wydarzeń politycznych i religijnych, które odpowiadają proroczym zapowiedziom Pisma Świętego.



teraz SJ są czyści, przecież nigdy nikogo nie nazwaliśmy szkarłatnym potworem, krwiożerczą bestią, mamy strażnicę i cytat, nie snujemy domysłów, chociaż mamy mnóstwo proroctw potwierdzających.... eee, nieważne, a teraz szybko jedźcie do serbii, ratujcie naszych braci!!

lam, jak chcesz, masz potrzebę trzymaj się tej "logiki" racjonalizuj to sobie i wyjaśniaj, nie chcę Ci niczego niszczyć, ale wpdasz na to forum, widocznie coś Cię tu ciągnie, jest w Tobie mała rysa, widzę to, mały bunt. będziesz musiał kiedyś zdecydować do jakich rozmiarów ma on urosnąć i co z nim zrobisz, ja też.

trzymaj się



#141382 Korzystanie ze stypendium, przyjęcie awansu

Napisano przez gruby drab on 2010-12-02, godz. 08:58 w Zwyczaje Świadków Jehowy

taka rezygnacja daje czasami niezłą przyjemność psychiczną

zrezygnowałem z kariery wojskowej, a napewno zostałbym generałem!
zrezygnowałem z kariery prawniczej, a napewno zostałbym Pierwszym Sędzią Sądu Najwyższego RP!
zrezygnowałem z kariery sportowej, a napewno zostałbym mistrzem olimpijskim!

no i ogólnie jestem super-hiper-wspaniały co jest nieweryfikowalne, ale nie podlega dyskusji

gdybym nie zrezygnował, być może dosłużyłbym się tylko stopnia kaprala...
gdybym nie zrezygnował, być może 20 lat nie uzyskałbym najmarniejszej aplikacji...
gdybym nie zrezygnował, być może nie zakwalifikowałbym sie nawet do trzeciej ligi...

ale zrezygnowałem, więc mogę kultywować własny mit, jak bardzo poświeciłem się Jehowie.



czyli racjonalizacja najwyższych lotów, Seba :)



#141380 "Niektórzy z was są strasznie tendencyjni. Co was tak zaślepia, co wami k...

Napisano przez gruby drab on 2010-12-02, godz. 08:20 w Oceń forum

lam, dla jasności, dla mnie zapisanie się do organizacj pozarządowej popierającej, wspierającej ONZ nie ma większego znaczenia, SJ mogą rzeczywiscie korzystac z pracy jaką ONZ wkłada w tworzenie statystyk, danych, informacji na temat sytuacji na świecie. każdy ma do tego prawo i po to te organizacje miedzy innymi istnieją. jednak podbieranie, korzystanie z danych, z czyjejś pracy i wysiłku tylko po to by nazwać go szkarłatną bestią, diabłem wcielonym, czy jego sługą jest bezczelnym i nietaktownym zachowaniem, jest zachowaniem jakiegoś chorego umysłu, który korzystając z pracy innych tworzy do tego własną ideologię i interpretację danych wziętą z sufitu, z własnej fantazji. gdy ONZ zażyczyło sobie publikacji, w których SJ mieliby pokazać w jaki sposób popierają działalność tejże to cóz takiego organizacja mogła pokazać?

mogła pokazać jedynie swój fanatyczno fundamentalistyczny pogląd na świat, który wyraża się w obrażaniu wszystkich w koło twierdząc, że są dziwką brykającą na szkarłatnej bestii. wyobrażasz sobie wielkość oczu tych, którzy to czytają i zdanie jakie mogli sobie wyrobić na nasz temat. mnie kiedyś było wstyd, teraz jest mi to obojętne.

zapisanie się na siłownie i korzystanie z umiejętności trenera i jego doświaczenia to wspaniała sprawa, ale nazywanie trenera zwykłym ch****, byłoby wysoce niestosowne, obrażanie go i twierdzenie, że wszystko co osiągnął zawdzięcza szatanowi byłoby już co najmniej szalone. tak robią SJ.


co do wywodu o działaności ONZ, przepraszam, ale nie mogę jaśniej, nie mam siły na dobieranie słów, żeby napisać to samo, wybacz.



#141353 "Niektórzy z was są strasznie tendencyjni. Co was tak zaślepia, co wami k...

Napisano przez gruby drab on 2010-12-01, godz. 09:13 w Oceń forum

"Akceptując swoją przynależność do DPI, organizacja zgodziła się akceptować wymagane do tego kryteria" No i co z tego, chcąc zapisać się do jakiejkolwiek biblioteki też muszę zaakceptować wymagane do tego kryteria. To przecież oczywiste.



czy organizacja wyzwywa miejskie biblioteki od potworów czy innej zwierzyny?
bestie biblioteki nie istnieją w nowomowie SJ, zatem przykład chybiony.

"włącznie ze wsparciem" Ze wsparcie czego lub kogo i jak. Wiesz to?


już przybliżam.
Zasadniczym celem członkostwa organizacji pozarządowych w DPI przy ONZ jest rozpowszechnianie informacji w celu zwiększenia świadomości publicznej w zakresie zasad, działalności i osiągnięć ONZ oraz jej placówek.

czym zajmuje się zatem ONZ i co należ popierać, wspierać i przybliżać, o jakiej działalności informować i o jakich zasadach głosić?

Od początku istnienia ONZ angażowała się w rozwiązywanie konfliktów politycznych na świecie. Wynika to oczywiście z zasad wg, których omawiana organizacja została powołana do życia, zwłaszcza z karty NZ. Najczęściej stosowanym środkiem podejmowanym w celu przywrócenia pokoju lub normalizacji stosunków między zwaśnionymi krajami jest rezolucja Rady Bezpieczeństwa i uchwała Zgromadzenia Ogólnego.

Najbardziej znaną formą działań mających na celu zapewnienie spokoju są misje pokojowe z wykorzystaniem żołnierzy w „błękitnych hełmach”, których wysyła się do zagrożonych terenów. Ich zasadniczym zadaniem jest pomoc we wdrażaniu porozumień pokojowych, nadzorowanie zawieszenia broni między zwaśnionymi stronami, a także tworzenie stref oddzielających poszczególnych uczestników konfliktu. ONZ nie dysponuje własna armią, dlatego też na wniosek Rady Bezpieczeństwa, kraje członkowskie wysyłają swoich żołnierzy i sprzęt. Często w misjach pokojowych organizowanych pod egidą ONZ uczestniczą oprócz żołnierzy - policjanci, cywilni obserwatorzy nadzorujący na przykład przebieg wyborów, czy inni pracownicy cywilni.



Najważniejsze operacje pokojowe ONZ – w Afryce, to Kongo, Angola, Somalia, Ruanda. Na Bliskim Wschodzie, to wzgórza Golan, Irak – Kuwejt, w Ameryce Środkowej – Salwador i Haiti, w Azji Kambodża, Timor Wschodni, Tadżykistan, w Europie była Jugosławia – Chorwacja, Macedonia, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, a także Gruzja i Cypr.



Oprócz misji pokojowych, podejmowane są za zgodą stron konfliktu, Rady Bezpieczeństwa może podjąć decyzję o podjęciu zbrojnych działań. Do tej pory takich operacji było kilka, i były to: akcja w Korei, Zatoce Perskiej, w Somalii, Ruandzie, na Haiti, w Bośni i Hercegowinie. Operacjami tymi z reguły dowodzi pojedyncze państwo. Lub uczestniczy w nich grupa państw.




Czytam kolejny twój wpis i "włącznie z poparciem i szacunkiem dla zasad Statutu ONZ" . No to wreszcie co - poparcie czy wsparcie bo dla mnie to dwie różne sprawy.



po (przeć) popychać, pomagać poruszać się w przód.
ws (parcie) popychać 'w" przód, z boku, podtrzymywać, pomagać poruszać się.

popieram Palikota, wspieram Palikota.

popierać można słownie.
wspierać fizyczne.

w obydwu przypadkach mamy działanie ukierunkowane na aprobatę osoby (organizacji).
nie widzę diametralnej różnicy.

zresztą to słaby argument i mało logiczny mający dowodzić czego?



#141351 Stosunek do wykluczonych i odłączonych

Napisano przez gruby drab on 2010-12-01, godz. 07:45 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

A ja dorzucę troszkę dziegciu:

Jam 1:17 ns Każdy dobry dar i każdy doskonały podarunek pochodzi z góry, bo zstępuje od Ojca świateł niebiańskich, a u niego nie ma zmienności obracania się cienia.


też dorzucę... po co zaraz dziegciu, troszkę rozsądku.


każdy dobry dar i każdy doskonały podarunek pochodzi z ludzkiego serca, bo zstępuje z miłości, ze świateł ziemskich, nie ma dla niej zmienności, obracania się cienia.

miłość jest niezmienna.
bóg? jest zmienny jak ludzkie emocje, jest tak diametralnie inny porównując go sprzed kilku tysięcy lat, że gdyby nie akrobatyczna teologia, nie można by go łączyć w jednym ciągu jako pojedyńczej osoby.

a miłość to miłość, jest stała i zawsze wyznaje tą samą zasadę. gdy zniesiono niewolnictwo, zrobiono to pod wpływem współczucia i miłości do bliźniego, a nie pod wpływem boga, który zawsze je popierał, nie wolno tylko było bić niewolnika na tyle, aby nie uszkodzić mu zębów i oczu. chrześcijański niewolnik tym bardziej miał być pilny w wykonywania poleceń pana, ze względu na imię Pana, aby nie przynosił ujmy. znacie ten rodzaj psychomanipulacji, prawda? dopiero człowiek zobaczył w niewolniku człowieka, jego upokorzenie, cierpienie, poniżenie i wywalczył bagnetami to na co nie mogła wpaść podobno super kosmiczna, inteligentna, matematyczna, fizyczna, psychologiczna, humanistyczna siła, jądro miłości.

a zatem, każdy kto twierdzi, że dostał jakiś podarunek z kosmosu musi być szalony. nie ma takich zdarzeń na ziemi i nigdy nie było.

słowa świętych ksiąg tchną specyficznym darem do ukierunkowania myśli w sposób, który pozwala na wyłączenia całkowicie rozsądku. człowiek obarczony wiarą w nieweryfikowalne zjawiska ma niezwykle elastyczny umysł, który można kształtować tak, że będzie uważał to co jest rzeczywiście niemoralne za wybitnie dobrą postawę. ostracyzm, o którym teraz tu piszemy na forum, to jedno z wybitnie niemoralnych zachowań, przynoszących krzywdę i cierpienie, dzielący ludzi ze względu na zachowanie lub pogląd.

każdy SJ uważa, że dżihad to coś strasznego, że wypieranie się bliźnich w imieniu własnej religi jest wysoce niestosownym zachowaniem, fundamentalistyczny pogląd islamisty uważającego, że jedyną prawdziwą religią na świecie jest mahometanizm, postrzegany jest przez SJ jako szatański wymysł, zgodzą się z tym, że postawa muzłumanina jest niezdrowa, zakłóca pokój, dzieli ludzi i wzbudza nienawiść. i co z tego? skoro sam SJ jest poddany tym samym mechanizmom - i nie tylko SJ.



jeżeli w dzisiejszych czasach przyjrzymy się, tak obiektywnie, bez uprzedzeń okropnościom, nietolerancji, ostracyzmowi, osądzaniu zobaczymy zazwyczaj szalonego człowieka recytującego prawdopodobnie wersy, z którejś ze świętych ksiąg. SJ myślą, że pod tym względem są inni i wyjątkowi, ale ich ciągota do osądzania świata na podstawie wątpliwej moralności biblijnej jest przodująca wraz z konserwatywnymi protestantami, ewangelikami, katolickimi fundamentalistami tworzą zbitek poglądów opartych o niebezpieczny, bo emocjonalno - dogmatyczny system wiary w coś, czego nigdy nie widzieli, oparty o coś, co jest tak sprecyzowane, że można z tego stworzyć dom opieki dla staruszków jak i inkwizycje. zestaw wersetów jest na tyle obszerny, że stanowi on pole do popisu dla każdego kto chciałby pobawić się w pośrednika boga, wszystko wiedzącego wiernego lub sędziego, który ma prawo, bo je dostał z góry na określanie sposobu zachowań, poglądów, które są jedynie słuszne.



#141316 Korzystanie ze stypendium, przyjęcie awansu

Napisano przez gruby drab on 2010-11-29, godz. 18:47 w Zwyczaje Świadków Jehowy

Motyw podstępnych działań Szatana
Podobnie jest dzisiaj z obserwującym nas Szatanem, który stara się podrzucić swoje „jaja” .
--



bezrozumność tych ludzi, aż mnie przytłacza, jak można posługiwać się "dziełem bożym" do wyprowadzenia analogii o jajach szatana? wywód wygląda jak mówienie w malignie, bez ładu i składu z pozorną logiką. dla ludzi przyjmujących takie obrazowe przykłady liczy się poparcie ideii istnienia w kosmosie wielkiego vadera, który podgląda naturę, żeby naśladować zachowanie ptactwa, a nie bezsens przykładu... ale wyszłoby, że gruby się czepia, więc kto kukułki nauczył takiego zachowania bóg, szatan, bo jak ewolucja to problem znika. no ale przecież nie o to chodzi, aby ktoś rozbierał przykład na częsci pierwsze (chociaż sam w sobie jest strzałem w stopę)tylko o to aby go nastraszyć, skutecznie zaprogramować na poświęcenie czasu kolejnej ideii, wizji czy wymysłom jakiejś grupki ludzi.

szatan ornitolog.
ręce opadają.



#141305 Witam

Napisano przez gruby drab on 2010-11-29, godz. 13:45 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

Czy to jest zawód na tym Bogu (w rozumieniu ŚJ i CK Organizacji: Jehowie), czy zawód w w ogóle na Wszechmogącym (jeśli dalej wierzymy że istnieje), czy tylko na organizacji? Czy po takiej decyzji istnieje potrzeba szukania Boga prawdziwego, czy następuję ogólne zniechęcenie i odsunięcie się od religii całkowicie? Co wtedy czujecie? Pytam bo ja w kłopotach szukałem Boga i wydaje mi się, że go odnalazłem i daje mi On ogromną nadzieję, pociechę i pocieszenie. A zapewniam was wcale nie jestem jakimś popieprzonym dewotem. Szukam w tych pytaniach zrozumienia Waszego bólu, aby, być może, dać Wam to co mam, dar ubogiego serca: ciepłe myśli (nazywam to modlitwą) dla Was (nie za Was).



Nik, zawód na bogu jest chyba jakimś zapalnikiem do logicznego racjonalnego myślenia, zawód na organizacji jest kolejną dawką do krytycznego spojrzenia. są tacy, którzy odchodzą od organizacji, ale jednka nie wnikają, nie odczuwają potrzeby dalszego kroku aby całkowicie pozbyć się religijnej strony życia. pielegnują swoją duchowość na własną rękę lub w innych religiach, dla wielu istnieje potrzeba poszukiwania boga prawdziwego cokolwiek to znaczy, ale są tacy, którzy po zachwycie swobodnego czytania biblii i tego specyficznego odczucia, że spływa na ciebie jakaś przedziwna mądrość, oświecenie (swoją drogą takie doświadczenie można przeżyć w namiocie szamana)nagle mówią - zaraz, zaraz, przecież ja nadal jestem zanurzony w oparach irracjonalizmu, nadal siedzę wewnątrz mojej głowy i wymyślam kolejne objawienia, tym razem ja sam, nie kto inny.

co wtedy czułem?

nic. konsternacja.
potem poczułem się biologiczną maszyną z umiejętnością abstrakacyjnego myślenia.
potem uznałem za wielkie szczęście, że wśród bilionów genów zostały przez przypadek z sumowane te, które tworzą grubego draba i mnie oświeciło... to jest fakt i nic więcej!

poczułem szacunek i miłość do unikatowego zjawiska jakim jest życie, a którym szasta każda religia, dzieląca świat na zbawionych i niezbawionych, dzieląca świat na czarno - biały, w zawzięty, pełen ukrytej frustracji sposób, starająca się wtłoczyć od dziecka instrukcję mającą określać jak widzieć kogoś kto kocha warunkowo, oferując toksyczny związek z bóstwem od wieków pielęgnowany przez irracjonalny ludzki strach, który był i jest ciężarem ludzkiego serca.

jak już to wiesz, jesteś tego świadomy , nie możesz dalej wierzyć, żyjesz, jesteś sobą i zdajesz sobie sprawę, że ten wewnętrzny strach ma upust nie tylko w takim zjawisku jak religia, zdajesz sobie sprawę, że masz do dyspozycji przynajmniej trzy inne wentyle bezpieczeństwa, gdy to wiesz i patrzysz na to tak z góry, tak kosmicznie, nie możesz już wierzyć.

nie możesz wierzyć, że jakiś małostkowy bóg pragnie świątynnego złota, w nagrodę daje chlew i barany albo dwunastoletnie dziewice, nie możesz akceptować tej moralności jako całości i jednocześnie nie możesz wybierać tylko wspaniałych humanistycznych kwiatków, na które przecież wpadł każdy inny oświecony prorok tego świata.

nie możesz akceptować wyjaśnienia stanu rzeczywistości nieweryfikowalnym pomysłem na wytłumaczenie sobie czym jest zło, agresja, dobro, znając ewolucję powstawania tych poglądów czerpanych z przeróżnych, czasami śmiesznych treści religijnych poszczególnych kultur, których dawno już nie ma.

nieweryfikowalnych egipskich, olimpijskich, babilońskich, żydowskich, indiańskich wyjaśnien świata jest do wyboru i koloru w dosłownym rasowym tego słowa znaczeniu. wszystkie charakteryzują się konfliktem i paradoksem, zamykają boga w szklanej kuli, w której widzimy ducha podzielonego na pół, białego władcę wybawiciela, stworzyciela i czarnego mściciela, zadrośnika widzimy groteskową postać jaką jest przecież sam człowiek.

gdyby wszyscy to wiedzieli nie byłoby na świecie ani jednej wojny, a nasze dzieci najlepiej jakby czciły boga Niewiema.

jesteśmy na etapie prymitywnego oświecenia, a świat dopiero uchyla przed nami drzwi :)

mam nadzieję, że jakoś zaspokoiłem Twoją ciekawość, przyjacielu :)



#141297 Ojcze Nasz...

Napisano przez gruby drab on 2010-11-29, godz. 09:38 w Tematyka ogólna

zaznaczyłem, że nie wiem.
to jest rzeczywiście jak wiersz `i co autor miał na myśli`, zatem wie ten kto to wymyślił.
trzeba by spytać autora bezpośrednio, ale dla niego pewnie nie ma to znaczenia, bo jakby z powodu moich słów tyle ludzi miało się zatłuc czy nienawidzić, to by mi dawno sumienie pękło i bym jakoś wyjaśnił.