Skocz do zawartości


Zdjęcie

jaka rozrywka jest wlasciwa ????


  • Please log in to reply
94 replies to this topic

#81 zamknietywsobie

zamknietywsobie

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 91 Postów
  • Lokalizacja:obywatel swiata

Napisano 2008-07-08, godz. 11:45

Czy ja jako ojciec nie mam ostrzegać dzieci przed niebezpieczeństwami jaki są związane z wyjściam na dyskotekę, czy do pubu? Czy to psychomanipulacja?
Czy ostrzeganie przed alkoholem i przed tym, że rozmiękcza on zachowanie, i że dziewczyna po wypiciu kilku drinków staje się łatwą zdobyczą dla chłopaków, o tym, że na zapleczy dyskotek są dyskretne pokoiki, gdzie takie dziewczyny są wykorzystywane seksualnie, jest psychomanipulacją? A może ostrzeżenie przed picien napojów nie zakupionych osobiście, bo jakiś sk**wiel może w drodze z baru dodać do napoju tabletkę gwałtu też jest psychomanipulacją?


To zadna psychomanipulacja,ale zwykla troska o dziecko.
Jednak wiem z wlasnego doswiadczenia,ze rodzice (Swiadkowie Jehowy) przesadzaja z tymi zagrozeniami.
Pamietam ,ze jak bylem maly to nic mi nie bylo wolno,bo ze swieckimi kolegami to jak najdalej ,bo to nie wypada chrzescijanowi itp.

Dlatego uwazam ,ze takie dziecko jak np. ja sam ma pozniej w zyciu ciezko. Wychowanie opierane na Straznicach moze byc skrzywieniem dziecka na cale zycie.
"Umrzemy, i to czyni z nas szczęściarzy. Większość ludzi nigdy nie umrze, ponieważ nigdy się nie narodzi. Ludzi, którzy potencjalnie mogliby teraz być na moim miejscu, ale w rzeczywistości nigdy nie przyjdą na ten świat, jest zapewne więcej niż ziaren piasku na arabskiej pustyni. Wśród owych nienarodzonych duchów są z pewnością poeci więksi od Keatsa i uczeni więksi od Newtona. Wiemy to, ponieważ liczba możliwych sekwencji ludzkiego DNA znacznie przewyższa liczbę ludzi rzeczywiście żyjących.Świat jest niesprawiedliwy, ale cóż, to właśnie myśmy się na nim znaleźli, ty i ja, całkiem zwyczajnie." (R.Dawkins,"Rozplatanie tęczy")

#82 Adelfos

Adelfos

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 2574 Postów
  • Gadu-Gadu:8433368
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Nietutejszy

Napisano 2008-07-08, godz. 19:29

... Jutro ide na Pamiątke i robie to glownie dla nich, bo nie chce widzieć w ich oczach smutku...

„Lepiej smucić się niż radować, bo przy zatroskanym obliczu uszlachetnia się serce” (Kaznodzieja 7:3)
Dołączona grafika

#83 paolka

paolka

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 78 Postów
  • Lokalizacja:gdzieś na końcu świata ;)

Napisano 2008-07-10, godz. 06:58

A jakby komuś nagle przyszło do głowy skorzystać z "nieodpowiedniej" rozrywki musimy się modlić do Boga o wsparcie i poświęcić więcej czasu służbie oraz obowiązkom teokratycznym, by cały czas być zajętym czymś pożytecznym... U nas zawsze tak to tłumaczono. Pomijam fakt, że prawie każda forma rozrywki była nieodpowiednia. Czasem miałam wrażenie, że jedyne co nam wolno to głosić, a potem spotkać się we własnym gronie i dzielić się budującymi doświadczeniami ze służby. Paranoja...

#84 Dementor

Dementor

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 473 Postów

Napisano 2008-07-10, godz. 13:23

A jakby komuś nagle przyszło do głowy skorzystać z "nieodpowiedniej" rozrywki musimy się modlić do Boga o wsparcie i poświęcić więcej czasu służbie oraz obowiązkom teokratycznym, by cały czas być zajętym czymś pożytecznym... U nas zawsze tak to tłumaczono. Pomijam fakt, że prawie każda forma rozrywki była nieodpowiednia. Czasem miałam wrażenie, że jedyne co nam wolno to głosić, a potem spotkać się we własnym gronie i dzielić się budującymi doświadczeniami ze służby. Paranoja...


Paolka zdobądź w jakiś sposób Tom 2 książki "Młodzi Ludzie Pytają" - zezwolono na wiele, wiele rzeczy, kino, tańce, sport i wiele innych rozrywek - oczywiście strofując przy tym maxymalnie. Widać że CK tez się zmienia.
destination: ..::SALSERO::..

#85 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2008-07-10, godz. 14:34

Dementorze, Ty chyba raczysz żartować?!

W pierwszych postach tego wątku PA jasno wyłożył, jak w praktyce realizuje się wytyczne o tzw. "stosownej rozrywce". A i to miał bardzo pozytywne wieści do zakomunikowania, jeśli w jego zborze robiło się imprezę 2x w roku, a nie raz na 3 lata.

#86 paolka

paolka

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 78 Postów
  • Lokalizacja:gdzieś na końcu świata ;)

Napisano 2008-07-10, godz. 14:38

Dementor, wiem że się zmienia. Fakt, moja wypowiedź była nieco złośliwa, ale pisząc o tym miałam na myśli jednego konkretnego starszego w moim dawnym zborze, który niestety bardzo poważnie traktował swoją rolę i nie potrafił "wyluzować". Pamiętam jak kiedyś byliśmy w swoim gronie, on także się pojawił, i postanowiliśmy obejrzeć jakiś film. No i w którymś tam momencie nastąpiła scena pocałunku bohaterów. My nie zwróciliśmy na nic uwagi, jednak on wtedy wstał i z poważną miną pouczył gospodarza, że ma tą scenę przewinąć :) Mimo to nie uogólniam, bo przeżyłam niejedną zwariowaną imprezę razem z braćmi, fakt że nie z mojego zboru, ale w końcu zawsze to bracia ;)

#87 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2008-07-10, godz. 18:47

W każdej grupie ludzi zawsze będą osoby bardziej konserwatywne i bardziej liberalne. Jednakże u ŚJ jest jakaś tendencja, parcie do licytowania się w prawomyślności.

#88 Dementor

Dementor

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 473 Postów

Napisano 2008-07-10, godz. 21:09

Ja odnoszę wrażenie że im... powiedzmy mniej wykształcony "na przywileju"... tym bardziej fanatyk. Na szczęście ja mam do czynienia z naprawdę liberalnymi ŚJ, i to nie tylko szeregowymi, ale też starszymi, w zeszłym miesiącu naprawdę dobremu kumplowi od urodzenia, i do tego starszemu załatwiłem pracę u mnie w firmie i naprawdę w dobrych kontaktach jesteśmy, zero indoktryny współpracowników itp. Dodam że w sobotę i niedzielę nie pracujemy, a on ma takie godziny pracy że może spokojnie uczestniczyć we wszystkich zebraniach.
destination: ..::SALSERO::..

#89 paolka

paolka

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 78 Postów
  • Lokalizacja:gdzieś na końcu świata ;)

Napisano 2008-07-11, godz. 07:10

Jednakże u ŚJ jest jakaś tendencja, parcie do licytowania się w prawomyślności.


Bardzo mądre zdanie :)

#90 jb

jb

    ^o^

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPip
  • 4057 Postów
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 2008-10-01, godz. 17:24

List z 19 lutego 2003 roku do wszystkich gron starszych w Polsce porusza temat uczestnictwa w imprezach:

Niepokoi nas rosnąca liczba spotkań towarzyskich, z których mogą wyniknąć poważne problemy, jak również tych, które wyraźnie tchną duchem świata.

Tymczasem w wielu zborach coraz powszechniejsze stają się otwarte imprezy, na które może przyjść każdy, komu wpadnie w ręce ulotka z zaproszeniem na przyjęcie czy wycieczkę, wysłana na chybił trafił przez kogoś z braci.

Przypominamy ten fragment Strażnicy, gdyż z nadesłanych informacji wynika, że niektóre takie spotkania trwają do późnej nocy. Muzyka bywa bardzo głośna, a półmrok i światła dyskotekowe dodatkowo przyczyniają się do wytworzenia świeckiej atmosfery. Czasem ktoś mylnie uważa, że przy nieodpowiedniej muzyce mimo wszystko można tańczyć. Zdarza się, że od uczestników takich wymyślnych imprez wymaga się opłaty za wstęp.

A czyż wielkie spotkania towarzyskie, przypadkowy skład obecnych, tańce przy hałaśliwej muzyce i światłach dyskotekowych nie są "bodźcem dla ciała"? Czy obecność na takich imprezach nie zbliża świata, nie prowadzi do ulegania jego duchowi?


skan1, skan2
.jb

#91 Margoś

Margoś

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 100 Postów
  • Lokalizacja:Gdańsk/Warszawa

Napisano 2009-04-13, godz. 10:24

Za moich czasów w Ogranizacji (10-15 lat temu) w naszym zborze popularne były "imprezy" dla dzieci. Raz na miesiąc u kogoś w domu organizowało się taki spęd dzieciaków z całego zboru. W programie było picie oranżady i zajadanie się słodyczami, tańce do całkiem świeckiej muzyki (pamięta ktoś Fun Factory albo Backstreet Boys, że o Makarenie i Lambadzie nie wspomnę), karaoke do tych samych hitów... Oczywiście żeby nie było zbyt pogańsko, był też czas na studium "Strażnicy" i kalambury biblijne. Nie powiem, żeby mi się wtedy nie podobało :D

Użytkownik Margoś edytował ten post 2009-04-13, godz. 10:26


#92 nauti

nauti

    Początkujący (1-50)

  • Członkowie
  • Pip
  • 38 Postów

Napisano 2009-09-05, godz. 14:10

Za moich czasów w Ogranizacji (10-15 lat temu) w naszym zborze popularne były "imprezy" dla dzieci. Raz na miesiąc u kogoś w domu organizowało się taki spęd dzieciaków z całego zboru. W programie było picie oranżady i zajadanie się słodyczami, tańce do całkiem świeckiej muzyki (pamięta ktoś Fun Factory albo Backstreet Boys, że o Makarenie i Lambadzie nie wspomnę), karaoke do tych samych hitów... Oczywiście żeby nie było zbyt pogańsko, był też czas na studium "Strażnicy" i kalambury biblijne. Nie powiem, żeby mi się wtedy nie podobało :D


Też pamiętam takie imprezki. Wszystko było ok do czasu kiedy co gorliwsi zaczęli organizować takie spotkania na własną rękę. Wtedy to się działo jak starsi się dowiadywali po czasie. ;)

#93 Młody Wilk

Młody Wilk

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 118 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2009-09-05, godz. 20:35

Za moich czasów w Ogranizacji (10-15 lat temu) w naszym zborze popularne były "imprezy" dla dzieci. Raz na miesiąc u kogoś w domu organizowało się taki spęd dzieciaków z całego zboru. W programie było picie oranżady i zajadanie się słodyczami, tańce do całkiem świeckiej muzyki (pamięta ktoś Fun Factory albo Backstreet Boys, że o Makarenie i Lambadzie nie wspomnę), karaoke do tych samych hitów... Oczywiście żeby nie było zbyt pogańsko, był też czas na studium "Strażnicy" i kalambury biblijne. Nie powiem, żeby mi się wtedy nie podobało :D

Nie wiem po co podkreślasz "świeckość" muzyki, przy której się bawiono. Tak jakby Świadkowie mieli tylko imprezować przy Pieśniach Królestwa. Popadasz w skrajoności.

#94 jb

jb

    ^o^

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPip
  • 4057 Postów
  • Płeć:Female
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 2009-11-08, godz. 18:42

Lokalne pomysły na imprezy bywają różne: w jednym z amerykańskich zborów zebrano się na wspólne czytanie doświadczeń ŚJ opisanych w Roczniku. Przygotowano także potrawy z krajów, których dotyczyły przedstawiane relacje. W finale wieczoru pewna para opowiadała o swoich przeżyciach podczas służby kaznodziejskiej w Gujanie.

"Yearbook Party" (YouTube)
.jb

#95 oskar

oskar

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 738 Postów

Napisano 2010-09-28, godz. 22:59

Za moich czasów w Ogranizacji (10-15 lat temu) w naszym zborze popularne były "imprezy" dla dzieci. Raz na miesiąc u kogoś w domu organizowało się taki spęd dzieciaków z całego zboru. W programie było picie oranżady i zajadanie się słodyczami, tańce do całkiem świeckiej muzyki (pamięta ktoś Fun Factory albo Backstreet Boys, że o Makarenie i Lambadzie nie wspomnę), karaoke do tych samych hitów... Oczywiście żeby nie było zbyt pogańsko, był też czas na studium "Strażnicy" i kalambury biblijne. Nie powiem, żeby mi się wtedy nie podobało :D


Jednym słowewm jakiś luzik i rozrywkę dało się przemycić.. :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych