Skocz do zawartości


Zdjęcie

[Nowe Światło?] Pokolenie


  • Please log in to reply
211 replies to this topic

#101 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-24, godz. 16:33

W Twoich typach brakuje mi straszaka. Będą musieli dodać coś, co zmotywuje do wiary, że koniec jest bliski.

ponieważ realizacja pomysłu Pawdoba jest ryzykowana

Po zarzuceniu roku 1914 będzie potrzebna nowa data, od której znowu zacznie się odliczanie dni do końca świata. (...) Na pewno ukręcą jakąś nową datę.

gdyż nowa data = nowej kompromitacji, obstawiam straszaka zakamuflowanego w kombinacji dwóch punktów

4) zachowają dni ostatnie jako czasy wspomniane w 2 Tym, gdzie opisano postawy psychopatyczne
5) najnowsze światło o pokoleniu jako 2x ludzkie życie, czyli cały XXI wiek bez rozczarowań

Szczegolnie ciekawa jest konstrukcja najnowszego światła o pokoleniu. Czas życia pomazańców żyjących w 1914 i pomazańców którzy dożyją końca ma się pokrywać "częściowo". Fajne słówko klucz. Czas życia pomazańców początkowych i końcowych może sie bowiem pokrywać w 99% (koniec tuż tuż, może nawet 2010), albo w 0,01% (cały XXI wiek bez rozczarowań). To pozwala na znane nam już manewry z wydłużaniem pokolenia. Cos na wzór wcześniejszych opisów że słowa o ("pojedynczym") pokoleniu, dotyczą ludzi którzy w 1914 mieli 20 lat 15 lat 10 lat 5 lat 1 dzień. Podobnie można rozciągać "podwójne" pokolenie.

Tym sposobem mamy fajnego elastycznego straszaka.

Czas jest bliski. Dni są złe. Ludzie są "be". Koniec jest "tuż tuż"
Minął rok.
Czas jest bliski. Dni są złe. Ludzie są "be". Koniec jest "tuż tuż"
Minęły dwa lata.
Czas jest bliski. Dni są złe. Ludzie są "be". Koniec jest "tuż tuż"
Minęło dziesięć lat.
Czas jest bliski. Dni są złe. Ludzie są "be". Koniec jest "tuż tuż"
Minęło pięćdziesiąt lat.
Czas jest bliski. Dni są złe. Ludzie są "be". Koniec jest "tuż tuż"
Ale zapowiadalicie że...
My? A skądże znowu, nieprawda! Pokaż nam datę dzienną albo roczną. Nie ma?! A widzisz?! Nie warto słuchać "pomówień i konfabulacji" ze strony odstępców. Czas jest bliski. Dni są złe. Ludzie są "be". Koniec jest "tuż tuż".

I tak dalej.

Ja bym tego nawet po pijaku nie wymyślił.

Żeby takie coś wymyślić, trzeba być cynicznym układaczem puzzli.

#102 haael

haael

    Inkwizytor

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1863 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-24, godz. 16:38

Największy wzrost WST miał, kiedy zapowiadał rychłe końce świata. Największe spadki, kiedy końce odwoływał. Logicznym byłoby więc ogłoszenie końca, żeby przybyło wyznawców. Obecny zerowy wzrost jest moim zdaniem spowodowany odwołaniem Armagedonu w roku 1995. Teraz jeszcze odwołują koniec wyprowadzany z małej liczebności ostatka. Trzeba będzie ogłosić jakąś inną datę, żeby zniwelować niemiłe wrażenie, że światu nic nie grozi.

#103 rhundz

rhundz

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1074 Postów
  • Gadu-Gadu:4898177
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Pasłęk / Gdańsk

Napisano 2010-01-24, godz. 16:38

Żeby takie coś wymyślić, trzeba być cynicznym układaczem puzzli.


moi "znajomi ze swiata, zli katolicy, okrutni balwochwalcy" takich puzzli nie potrafia ulozyc nawet jak sie nacpaja i gadaja rzeczy nie z tej ziemi. bo jak zaczynaja, to sie to trzyma jakos przynajmniej czegos solidnie;

strzelam, ze za mojego zycia nastapi jeszcze jedna zmiana doktryny dot. pokolenia

#104 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-24, godz. 16:48

Największy wzrost WST miał, kiedy zapowiadał rychłe końce świata. Największe spadki, kiedy końce odwoływał

Katolicyzm był najpotężniejszy gdy palił na stosie i prowadził wyprawy krzyżowe. Czy to oznacza że wystarczy spalić jednego komisarza UE albo całą Komisję Europejską (albo np. wszystkich członków tego trybunału co kazał krzyże zdejmować) i znowu wrócą "wspaniałe" czasy średniowiecza? Nie, to już nie przejdzie. Nie te czasy. Podpalacz dostanie wyrok, a wszyscy sie od niego odetną.

Podobnie z WTS-em. Teraz nowa data dzienna ani roczna już nie chwyci. Trzeba kombinować w bardziej zakamuflowany sposób.

#105 haael

haael

    Inkwizytor

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1863 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-24, godz. 17:17

Katolicyzm był najpotężniejszy gdy palił na stosie i prowadził wyprawy krzyżowe. Czy to oznacza że wystarczy spalić jednego komisarza UE albo całą Komisję Europejską (albo np. wszystkich członków tego trybunału co kazał krzyże zdejmować) i znowu wrócą "wspaniałe" czasy średniowiecza?

Katolicyzm nie palił na stosie. A najsilniejszy jest właśnie dzisiaj, jeżeli mierzyć to ilością wyznawców.

Natomiast co do WTSu, to popyt na zapowiadaczy końca świata zawsze się znajdzie. Niedawno mieliśmy psychozę roku 2000, teraz będzie rok 2012, potem coś jeszcze. Historia pokazuje, że to jest właśnie grupa docelowa WTSu.

#106 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-24, godz. 19:09

Katolicyzm (...) najsilniejszy jest właśnie dzisiaj, jeżeli mierzyć to ilością wyznawców.

Mam na myśli to, że w średniowiecznych społeczeństwach odsetek katolikow wynosił 100% lub blisko 100% czyli "oferta" trafiła do maksymalnej liczby odbiorców.

#107 vilgefortz

vilgefortz

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 219 Postów

Napisano 2010-01-24, godz. 19:22

Katolicyzm nie palił na stosie. A najsilniejszy jest właśnie dzisiaj, jeżeli mierzyć to ilością wyznawców.



Spadłem z krzesła... Choć z drugiej strony, co prawda to prawda, palili katolicy ale dla mnie to to samo. A może dodasz jeszcze, że protestanci zaczęli prześladowania biednych katolików. Najsilniejszy dzisiaj może i jest pod względem liczby wyznawców z wyznań chrześcijańskich ale zacytuję biskupa Zebrzydowskiego: "a wierz sobie i w kozła bylebyś dziesięcinę płacił" - od XVI wieku pod tym względem nic się nie zmieniło. Większość katolików nie bardzo zna własną religię. Uwierz mi przyjacielu, Watykan oddałby wiele aby odzyskać choćby część władzy jaką miał w średniowieczu. Ach te ustanawianie królów, strącanie nieprawomyślnych za pomocą ekskomunik... ad meritum Rzeczywiście wygląda to na czyszczenie pola przed jakąś większą zmianą i choć mam nadzieję, że przyznają iż ich artykuły o chronologii można powyrywać i użyć jako rozpałki do kominka, to logika podpowiada co innego. V.
------------> TUTAJ SPÓJRZ i załóż konto na chomiku. Większość rzeczy możesz pobrać za darmo, bo 50 mb wystarcza w zupełności :)

A oto, dla Ciebie, chomiki zajmujące się WTS-em: trochę prywaty, czyli mój chomik ;)
SCORP1ON, obywatel.gg, arturszylopl, fakirek, wts, WTLibrary, Watchtower-files, PAROUSIA, daryelko, Grzema

#108 pawdob7

pawdob7

    pawdob7@wp.pl

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 914 Postów
  • Gadu-Gadu:4734141
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 2010-01-24, godz. 21:50

Jest oczywiste, że przysłowiowe 99,9% śJ kupi te nowe światło bez szemrania. Ale interesuje mnie jedna rzecz: jak teraz będzie się "sprzedawać" ten gniot intelektualny o dwójpokoleniu zainteresowanym??

Za moich czasów było to proste i stosunkowo logiczne; mówiłem zainteresowanym, że ludzie pamiętający wydarzenia z roku 1914 dożyją końca tego systemu rzeczy ( wybuchu Armagedonu ). Podkreślałem przy tym, że nie chodzi o pojedyncze przypadki osób długowiecznych, ale o dosyć reprezentacyjną grupę ludzi. Całość mojego wywodu zmierzała do tego, aby na słuchaczu wywrzeć podświadomą presję, że czasu na zostanie śJ jest naprawdę niewiele. Podobną metodę stosują handlowcy, którzy przekonują do zakupu argumentami typu: "jutro już tego może nie być", "promocja się kończy", "ktoś inny ten towar oglądał" itd.

A jak ten gniot wytłumaczyć teraz? Czy macie jakąś koncepcję? Spróbujcie się wczuć w rolę prowadzącego studium domowe. Tak bez ironii, na poważnie.

#109 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-24, godz. 22:12

wczuwając się w rolę prowadzącego studium musiałbym podkreślać że:

czasy końca miały początek to będą miały koniec
postawy psychopatyczne 2 Tym jacy to ludzie dzisiaj wredni
pytanie retoryczne czy jest lepiej czy gorzej (jak lepiej, nie jesteś klientem WTS)

tłumaczenie dwójpokolenia byłoby ponad moje siły

Uwierz mi przyjacielu, Watykan oddałby wiele aby odzyskać choćby część władzy jaką miał w średniowieczu. Ach te ustanawianie królów, strącanie nieprawomyślnych za pomocą ekskomunik...

O, widze że kolega znalazł analogie historyczną mniej kontrowersyjną niż ja.

Owszem, katolicyzm był potężny gdy strącał z tronu królów.
Owszem, świadkizm był potężny gdy ogłaszał daty końca świata.

Wyobraźmy sobie próbe "zrzucenia ze stanowiska" Nicolasa Sarkozy przez Benedykta XVI... gdyby papież próbował to zrobić, nic by nie uzyskał, a ośmieszyłby sie na całego. Nie te czasy. To se ne wrati. Podobnie ogłoszenie przez WTS konkretnej daty końca teraz w XXI wieku nie przywróciłoby strażnicy dawnej świetności, ale jedynie naraziłoby ją na śmiech.

#110 gruby drab

gruby drab

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 871 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-25, godz. 12:43

Tłumaczenie tego na studium biblijnym jest trudne dla tych, ktorzy znaja poprzednia nauke. musza wyłączyc logike i myslenie, ograbic sie z intelektualnego podejscia do tematu, byc jak ciosany tępy pieniek i przekazac to co mowi ksiazka.

Jednak o wiele latwiej bedzie nowym, tym ktorzy poznaja dopiero "prawdę". dla nich wyuszczanie tego tematu nastepnym, bedzie bardzo proste poniewaz oczywiste dla nich jest to, ze nauka o podwojnym pokoleniu wynika z biblii. Jezuz bardzo wyraznie mowi tam o pokoleniu, ktore nie przeminie, skoro tak powiedzial to tak sie musi stac i kazde wyjasnienie przyczyn nierealizacji bozego planu wobec ziemian bedzie dobre bo jest zgodne z tym co założył sam nauczyciel.

efekt ten przerobilismy na wlasnym mozgu. nauka o pokoleniu pamietajace rok 1914 i proces starzenia sie wydawal sie logiczny, matemtyczny. byl taki bo nie bylismy obciazeni np. nauka o przyjsciu mezow bozych na ziemie, nie skladalismy sie na forda, lincolna i nowe buty dla prorokow w sandałach. wiec nauka o pokoleniu nie byla dla nas nowoscią, byla ówczesną oczywistością.

ja bym przekonal tak zainteresowanego:

- panie janku, jak pana widzi jezus w swojej niezrownanej dobroci ostrzegl nas jak przezyc
i kiedy mozemy go oczekiwac...
- wiec kiedy kiedy to sie stanie?
- z biblii wynika, ze stanie sie to za pokolenia ktore jezus okreslil jako
uprzywilejowane.
- tak!?
- tak, poniewaz pan i ja mozemy spotkac tych ktorzy pojda do nieba aby nami z tamtad
zarzadzac, zaliczamy sie do pokolenia pamietajacego rok 1914, w zwiazku z tym, ze
jestesmy juz w polowe naszego zycia nie pozostalo panu wiele czasu na decyzje...
- ale ja slyszalem, ze to pokolenie juz przeminelo i jak moge pamietac tego czego nie
pamietam...
- panie janie!!! czy chce pan spierac sie z Jehową?!
- niiee, nie chce
- to dobrze.
Z naszych rozmów o niczym
wynika że
tyle wiemy o świecie
a o nas trochę mniej

#111 woks

woks

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 127 Postów
  • Lokalizacja:West Yorkshire

Napisano 2010-01-26, godz. 11:03

Gruby drab napisał:


- panie janku, jak pana widzi jezus w swojej niezrownanej dobroci ostrzegl nas jak przezyc
i kiedy mozemy go oczekiwac...
- wiec kiedy kiedy to sie stanie?
- z biblii wynika, ze stanie sie to za pokolenia ktore jezus okreslil jako
uprzywilejowane.
- tak!?
- tak, poniewaz pan i ja mozemy spotkac tych ktorzy pojda do nieba aby nami stamtad
zarzadzac, zaliczamy sie do pokolenia pamietajacego rok 1914, w zwiazku z tym, ze
jestesmy juz w polowe naszego zycia nie pozostalo panu wiele czasu na decyzje...
- ale ja slyszalem, ze to pokolenie juz przeminelo i jak moge pamietac tego czego nie
pamietam...
- panie janie!!! czy chce pan spierac sie z Jehową?!


Myślę że to dość prawdopodobny scenariusz. Oczywiście warianty mogą być różne. Ale wszystko sprowadzi się do tego że pierwotne - jasne przesłanie dotyczące 'pokolenia' staje się coraz bardziej rozmyte.I coraz mniej ludzi pamięta to jak ekscytujące dla ŚJ była pierwona interpretacja.
Pamiętam że gdy w 1984 zmarła moja babcia (długoletni SJ) jedna z jej córek powiedziała 'szkoda że nie doczekała, tak bardzo czekała. Ale myślę że koniec jest tak bliski iż nie zdąży rozłożyć się w grobie przed zmartwychwstaniem'.
Takie były nastroje.
Trudno utrzymywać ja na dłuższą metę. A więc zadanie stojące przed 'Urzędem Nauczycielskim' WTS - także trudnym jest. Jak utrzymać stale to 'przedarmagedonowe' napięcie? Wszak to ono w głównej mierze jest przyczynkiem aktywności i wzrostu.
I już chyba nikt tam nie myśli że może by jednak tak od innej strony? Po prostu..... od Ewangelii

woks
"W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali" Rz. 12:12

#112 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-26, godz. 11:13

ja pamiętam że gdy w 1996 wprowadzano nowe światło, to podkreślano, że służymy Bogu "nie dla dat, ale z miłości"

i tego powinni się trzymać, moim zdaniem...

#113 woks

woks

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 127 Postów
  • Lokalizacja:West Yorkshire

Napisano 2010-01-26, godz. 11:18

Ale statystyki pokazały że 'służenie Bogu z miłości' wpływa na sprawozdania destrukcyjnie.
Trzeba wiec co jakiś czas podgrzać atmosferę by pochwalić się nowymi najwyższymi.
ŚJ - to nie KRK - który toczy się siłą swego prawie 2000 letniego rozpędu.
W WTS - trzeba jeszcze od czasu do czasu dorzucić jakiegoś 'paliwa' do paleniska.

woks
"W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali" Rz. 12:12

#114 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-26, godz. 11:27

moim zdaniem, lepszym paliwem są "prześladowania", oczywiście takie w cudzysłowiu.

gdybyśmy mieli do czynienia z rzeczywistym prześladowaniem, organizacja mogłaby zostać zdziesiatkowana.
np. natychmiast wykonywana kara śmierci za odmowe służby wojskowej - i WTS-u nie ma.

ale jakieś małe "prześladowanie" w cudzysłowiu, czemu nie?...

#115 woks

woks

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 127 Postów
  • Lokalizacja:West Yorkshire

Napisano 2010-01-26, godz. 11:33

Nie możesz powiedzieć że w III Rzeszy ŚJ (i inni z spod znaku Badaczy) nie byli NAPRAWDĘ prześladowani. Wielu straciło naprawdę życie. Inni byli w obozach, jeszcze inni tracili pracę i środki do życia. Jeszcze innym odbierano dzieci. Myślę że to były prawdziwe prześladowania. A wyszli z tego z wzrostem liczebnym.
Natomiast masz rację że dziś takich miejsc z prawdziwymi prześladowaniami nie ma wiele. Więc akcentowanie tych 'mniejszych' także może należeć do podgrzewania atmosfery oczekiwania.

woks
"W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali" Rz. 12:12

#116 Sebastian Andryszczak

Sebastian Andryszczak

    BYŁEM Świadkiem Jehowy

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 6348 Postów
  • Gadu-Gadu:748371
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Karpacz

Napisano 2010-01-26, godz. 11:47

wojna jest czasem szczególnym. Choćby ktoś zaparł się wiary i poszedł do wojska, nie wie czy przeżyje, może zginąć za pierwszym zakrętem. Lepiej więc w tej "boskiej ruletce" że tak powiem "postawić na Boga" niż "postawić na diabła". Ale jeśli dzisiaj w czasie pokoju byłaby alternatywa życie albo śmierć, organizacja zostałaby zdziesiatkowana. Tak myślę.

Poza tym, może źle dobrałem przykład ze służbą wojskową. Bo jej odmowa jest dla ŚJ jedną z podstawowych zasad wiary, co więcej: jest też spójna, nieabsurdalna, zdroworozsądkowa, zgodna z sumieniem, zgodna z całością światopoglądu, a nawet zgodna z normami ogólnospołecznymi. Ale zauważ że już przy kwestiach transfuzji (też życie lub śmierć) pole do kombinowania i ewentualna pokusa do np. proszenia lekarzy o zachowanie tajemnicy, itd. itp. jest większa, dużo wieksza. Dlaczego? Bo głos sumienia nie jest aż tak oczywisty, a sumienie może nawet sprzeciwiać się głosowi strażnicy.

W każdym razie, sądzę że w normalnych, niewojennych, warunkach rzeczywiste prześladowanie mogłoby ŚJ poważnie osłabić, a "prześladowanie" w cudzysłowiu, wzmocnić.

#117 gruby drab

gruby drab

    Domownik forum (501-1000)

  • Członkowie
  • PipPipPip
  • 871 Postów
  • Płeć:Male

Napisano 2010-01-26, godz. 13:01

I już chyba nikt tam nie myśli że może by jednak tak od innej strony? Po prostu..... od Ewangelii



ale czy inne strony, sa tak skuteczne jak ta, ktorą stosuje WTS? czy dzialanie od strony ewangelicznej rzeczywiscie daje porzadany skutek utrzymania ludzi przy Bogu? moze tak naprawde kazda metoda jest dobra? moze, metoda WTS, ktora jest sprawdzonym od wieków gadżetem religijnym jest dobra bo działa? przeciez ludzie potrzebują wrażeń, dostarczenia im gotowców, zapewniajacych wypelnienie pustki egzystencjonalnej powstalej przy oferowaniu im wolnosci, rozwoju tożsamosci i charakteru bez Boga. dlatego póki co proponowanie Boga dla wiekszosc musi miec wymiar namacalny, wiec WTS moze poprostu wmalowalo sie w tło psychologicznych potrzeb czlowieka?

nie wiem, taka mi tylko mysl przyszla do glowy. bo obserwujac tendencje ludzkich zachowac w wiekszosci zmierza ona do ucieczki od wolnosci, rowniez intelektualnej, z którą czlowiek poprostu nie wie co zrobic, potrzebuje wiec wodza, autorytetu, sposobu na postrzeganie rzeczywistosci, podanego przez bozych wyslannikow.
co uwazam, za konieczny etap dazen ludzkich ku dojrzalości... ale tego pewnie juz nie zobaczę :)

wspolczesny czlowiek wchodzi w wewnetrzny konflikt, ktory nie byl, tak szereko rozpowszechniony wieki temu, gdzie autorytatywnosc, przepowiednie, kierownictwo byla postrzegane jako wola boska w calosci i dotyczylo kazdej dziedziny zycia.
WTS i inni moze nie są reliktem, ale na pewno czyms co musi kiedys odejsc, ale poki co radzą sobie wyprobowanymi metodami.

Użytkownik gruby drab edytował ten post 2010-01-26, godz. 13:03

Z naszych rozmów o niczym
wynika że
tyle wiemy o świecie
a o nas trochę mniej

#118 woks

woks

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 127 Postów
  • Lokalizacja:West Yorkshire

Napisano 2010-01-28, godz. 15:22

Masz rację Drabie - większość ludzi ulega przeróżnym manipulacjom. I to dlatego że tego chcą. I potrzebują. I to bez względu czy są w KRK, u ŚJ czy w jakiejkolwiek innej religii.
Dlatego właśnie napisałem o tej 'innej stronie - Ewangelii'. Dla mnie wyznacznikiem tego jest dojrzałość. Bardzo trafnie napisał o tym autor listu do Hebrajczyków: "którzy (dojrzali chrześcijanie- dopisek mój) wskutek posiadanego doświadczenia mają umysł dostatecznie wyszkolony i potrafią odróżnić dobro od zła." (Hebrajczyków 5:14 BW-P).
I myślę że właśnie taka dojrzałość powinna być celem każdego z nas.

woks
"W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali" Rz. 12:12

#119 rhundz

rhundz

    Elita forum (> 1000)

  • Członkowie
  • PipPipPipPip
  • 1074 Postów
  • Gadu-Gadu:4898177
  • Płeć:Male
  • Lokalizacja:Pasłęk / Gdańsk

Napisano 2010-01-28, godz. 16:18

Masz rację Drabie - większość ludzi ulega przeróżnym manipulacjom. I to dlatego że tego chcą. I potrzebują. I to bez względu czy są w KRK, u ŚJ czy w jakiejkolwiek innej religii.
Dlatego właśnie napisałem o tej 'innej stronie - Ewangelii'. Dla mnie wyznacznikiem tego jest dojrzałość. Bardzo trafnie napisał o tym autor listu do Hebrajczyków: "którzy (dojrzali chrześcijanie- dopisek mój) wskutek posiadanego doświadczenia mają umysł dostatecznie wyszkolony i potrafią odróżnić dobro od zła." (Hebrajczyków 5:14 BW-P).
I myślę że właśnie taka dojrzałość powinna być celem każdego z nas.

woks


to jest bardzo czadowe podejscie, do ktorego dzis sie bardzo zniecheca wszelkie osoby, ktore go jeszcze nie maja ;)

I nie odnosilbym tej dojrzalosci do samej ewangelii i jej rozumienia badz postrzegania - bardzo wielowątkowa wydaje mi sie ta dojrzalosc.

#120 woks

woks

    Forumowicz (51-500)

  • Członkowie
  • PipPip
  • 127 Postów
  • Lokalizacja:West Yorkshire

Napisano 2010-01-28, godz. 17:00

Z pewnością jest wielowątkowa. Ja napisałem o tym w kontekście religijności. Choć to oczywiście nie jedyna sfera życia. Ale jak wspomniałem wcześniej... piszę z chrześcijańskiego punktu widzenia. Wierzę że .....
:)

pozdrawiam

woks
"W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali" Rz. 12:12




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych