CHRZEŚCIJAŃSKI OŚRODEK APOLOGETYCZNY

/ Destrukcyjne sekty / Świadkowie Jehowy / Artykuł

Strażnica nie lubiła Żydów

Grupa: pl.soc.religia
Data: Sat, 15 Jan 2000 15:01:27 GMT
Temat: Strażnica nie lubiła Żydów
Autor: Jan Lewandowski
ŚWIADKOWIE JEHOWY A II WOJNA ŚWIATOWA

Świadkowie Jehowy mają  zwyczaj zarzucać innym coś co sami mają na sumieniu,
są również zdeterminowani do podawania półprawd i przekłamań na temat
historii (w tym swojej).  Czasem napiszą o jakimś wydarzeniu historycznym,
ale  wyrywając ten fakt z historycznego kontekstu, przemilczają
okoliczności, które ukazują ten fakt we właściwym świetle, co nadaje mu
karykaturalne znaczenie. Rozwinę trochę powyższe zagadnienia w oparciu o to,
co piszą oni na temat II wojny światowej. Książka Wspaniały finał Objawienia
bliski, pisze o tym jakoby Kościół katolicki od momentu podpisania traktatów
laterańskich z Mussolinim (11. II. 1929 r.) miał z nim wciąż potem cichy
sojusz, bo nawet napad Włoch na Abisynię 6 lat później nie spowodował
reakcji potępienia tego wydarzenia ze strony Kościoła (str. 262, par. 14).
Sugeruje to, że Kościół katolicki i barbarzyński rząd włoski żyli we
wspaniałej zgodzie od roku 1929. Jest to półprawda i typowe okaleczenie
historii ze strony świadków. Jak bowiem wytłumaczyć to, że Kościół katolicki
żył w sielankowej zgodzie z rządem włoskim, skoro niecałe 2 lata po
podpisaniu traktatów laterańskich, w Rzymie miały miejsce antykatolickie
wystąpienia ze strony faszystów włoskich ? Pisze o tym z zachwytem ówczesne
czasopismo świadków Złoty Wiek (nr. 152 z 1931 roku, str. 292), które
zachwyca się Mussolinim  ("wielki Włoch" - ich dosłowne stwierdzenie) oraz
opisuje szczegółowo  akcje  palenia przez włoskich faszystów katolickich
czasopism, i ich manifestacje: "meble wylatywały przez okna katolickich
stowarzyszeń na ulice i obłoki dymu i ognia wznosiły się w górę ku niebu"
(cyt. za Grzegorz Fels, Świadkowie Jehowy bez retuszu, str. 55, 56).
Oczywiście o tym powyższa książka świadków już nie wspomni, bo wyszło by na
jaw, że również dla świadków Mussollini był wtedy "wielki". Wyszło by
również na jaw to, że książka świadków przekręca historię, bo  "flirt
religii z polityką"  - jak tam piszą - nie był wcale  taki bezgraniczny.
Inną nieuczciwością są wysuwane przez nich zarzuty o to, że Kościół
katolicki popierał zbrodnie Hitlera przez fakt zaistnienia  umowy
konkordatowej między Hitlerem a Watykanem w roku 1933 (Wspaniały finał...,
str. 237, par. 7). Po pierwsze nie było w  tym nic złego choćby dlatego, że
w 1933 roku, gdy Hitler doszedł do władzy "Jego rząd nie ujawniał od razu
swych zbrodniczych i radykalnych celów"  jak pisze czasopismo Świadków
Jehowy Przebudźcie się! z  8. VII. 1998 r., str. 11. Nie było również nic
specjalnie zbrodniczo  złego w tym,  jak podaje Wspaniały finał..., (j.w.),
że Watykan  dawał "wyraz zainteresowaniu ....rosnącą potęgą narodowego
socjalizmu" choćby dlatego, że jak przekonuje powyższe Przebudźcie się!
(str., j.w.) wtedy w 1933 również "niemieccy Świadkowie wraz z milionami
swych rodaków uważali, iż Partia Narodowosocjalistyczna ma prawowity mandat
do sprawowania rządów."   Książka Wspaniały finał...., posunęła się nawet do
tego, że obciążyła cały kler katolicki odpowiedzialnością za zagładę
świadków Jehowy w obozach koncentracyjnych. Uczyniła to na podstawie
wypowiedzi jednego księdza, który nie mógł popierać tej zagłady, ponieważ
jego wypowiedź jaką oni cytują pochodzi z czasów zanim wybuchła II Wojna
Światowa (!), a mianowicie z 1938 roku (str. 40, par. 9). Nadto ten ksiądz
mówił jedynie o swym poparciu dla delegalizacji świadków w Niemczech przez
Hitlera, co wcale nie oznacza, że musiał on potem popierać jego ludobójczą
politykę  wobec kogokolwiek, prawda ? Widzimy teraz bardzo wyraźnie, że
argumenty jakich używa ich książka są bardzo naginane. Zresztą na podstawie
takiego wnioskowania jakie oni wyżej stosują można równie dobrze stwierdzić,
że świadkowie są współodpowiedzialni za ludobójstwo Hitlera, ponieważ  przed
okresem drugiej Wojny Światowej też  popierali jego partię (patrz
wcześniejszy cytat z Przebudźcie się!) a nawet niektóre jego opinie!
Mianowicie, w drugiej połowie czerwca 1933 roku (25. VI.) przyjęli oni
specjalną rezolucję, pt. Deklaracja faktów, która była owocem kampanii
Rutherforda i Balzereita "w celu poinformowania kanclerza  Hitlera,
przedstawicieli rządu i opinii publicznej,  że Świadkowie Jehowy nie
stanowią żadnego zagrożenia dla państwa i obywateli" (Przebudźcie się!,
j.w., str. 12). Ang. wydanie Strażnicy z 15. VIII. 1955 roku zapewniało
czytelników, że Deklaracja była "ostrym protestem przeciwko Hitlerowi" (str.
462), co wcale nie okazało się taką prawdą, bo  w  wydanej  kilkanaście lat
później polskiej broszurze Towarzystwa Strażnica pt. Działalność świadków
Jehowy w Niemczech w czasach nowożytnych  pisano, że treść tego oświadczenia
nie była wcale takim ostrym protestem, za co winę ponosić miał  niejaki
Balzereit.  Broszura pt. Działalność..., przekonywała nas o tym: "Treść
tego 'oświadczenia' rozczarowała wielu obecnych, gdyż  w wielu punktach
nie było ono  stanowcze jak bracia się spodziewali. Brat Mutze z Drezna,
dotychczasowy bliski współpracownik  brata Balzereita, oskarżył go później o
osłabienie pierwotnego tekstu. Już nie po raz  pierwszy brat Balzereit
rozwadniał jasne i niedwuznaczne wypowiedzi zawarte w publikacjach
Towarzystwa, byle się tylko nie narażać władzom" (str. 21). Ale i w tym
przypadku, nie okazało się to prawdą.  Przebudźcie się! z 8. VII. 1998
roku, podaje zupełnie co innego na temat Balzereita.  Na pytanie "Czy
...Paul Balzereit , rozwodnił tekst tego    oświadczenia ?"  odpowiada
"Bynajmniej, ponieważ przeczy temu porównanie tekstu niemieckiego z
angielskim. Najwyraźniej wrażenia takie opierały się na subiektywnych
informacjach  osób, które nie brały bezpośrednio udziału w przygotowaniu
tego dokumentu" (str. 14).  Ciekawe, że powyższa broszura Działalność....,
zgadzała się z tymi  - jak pisze cytowane przed chwilą Przebudźcie się! -
"subiektywnymi" oskarżeniami brata  Mutze wobec Balzereita!  Zatem Ciało
kierownicze samo przyznało, że też brało udział w nieobiektywnych
oskarżeniach wobec niektórych Świadków Jehowy!   Przejdźmy jednak do treści
tej rezolucji.
Także według powyższego Przebudźcie się!  Rezolucja miała być protestem
"przeciw ograniczeniom nałożonym na działalność świadków. Otwarcie
przedstawili swe stanowisko i zaprzeczyli oskarżeniom o jakiekolwiek
powiązania z ruchami politycznymi o charakterze wywrotowym" (str., j.w.).

Świadkowie mogą mówić co chcą, ale nie zmienia to faktu, że ta rezolucja
była czymś więcej niż  tylko niewinnym przedstawieniem faktu, że  nie
stanowią oni zagrożenia dla nikogo swą działalnością. Oprócz tego rezolucja
wdawała  się w ocenę polityki w tonie śmiało dorównującym wypowiedziom
Hitlera! Cytuję za powyższym Przebudźcie się! : "To żydowscy kapitaliści z
imperium brytyjsko - amerykańskiego zbudowali świat wielkiej finansjery i
wykorzystują go do wyzyskiwania i uciskania narodów" (str. 14). W związku z
tym cytatem zadaję Świadkom Jehowy pytanie:  Czy właśnie  tak - zgodnie z
celem powyższej rezolucji - wyglądało uzasadnianie faktu  nieszkodliwej
działalności świadków w Niemczech ?

Nie tylko ja zresztą mam wątpliwości co do tego, czy ta rezolucja była w
rzeczywistości ostrym protestem, bo okazuje się, że nawet  "niektórzy
niemieccy Świadkowie  byli rozczarowani nie dość ostrym językiem rezolucji"
(Przebudźcie się! j.w.).  Trzeba też wspomnieć, że powyższe Przebudźcie się!
przemilczało jeszcze inne fragmenty Rezolucji, udając, że powyższy
fragment  jest jedynym fragmentem, o który ludzie mają do nich pretensję.
Tak jednak nie jest. Cezary Podolski w swej książce pt. Największe oszustwa
i proroctwa Świadków Jehowy, w rozdziale pt. Świadkowie Jehowy, Hitler i
Żydzi (str. 23)  za ang. Rocznikiem Świadków Jehowy z 1934 roku zacytował ze
str. 135, 136 jeszcze dwa inne fragmenty tej Rezolucji. Spójrzmy co pisano o
wyżej wspomnianych przez Przebudźcie się! "żydowskich kapitalistach":
"Obecny rząd Niemiec wypowiedział się zdecydowanie przeciwko ciemięzcom
reprezentującym 'wielki kapitał'... Takie jest dokładnie nasze
stanowisko." "Zamiast być przeciwko zasadom, których orędownikiem jest Rząd
Niemiec, jesteśmy otwarcie za takimi zasadami,..."   Fakt, że potem
świadkowie sprzeciwiali się  jasno  rządom Hitlera nie zmienia niestety
tego, że zanim to się stało wydali właśnie taką a nie inną Rezolucję, której
treść brzmiała niemalże jak jeden z prasowych organów propagandowych NSDAP
Hitlera. Przy tym wszystkim bledną zarzuty Strażnicy wobec Kościoła
Katolickiego co do jego  "współpracy"  z Hitlerem na rzecz delegalizacji
Świadków Jehowy w Niemczech (por. Wspaniały finał..., str. 40, par. 9).
Bledną, ponieważ Strażnica otwarcie popierała  antyżydowską  politykę
Hitlera.
Tytuł "Strażnica nie lubiła Żydów"
URL: http://watchtower.org.pl/jl-zydzi.php
Autor: Jan Lewandowski
Wprowadzono: 2001-02-13 (id:91). Ostatnie zmiany: 2001-08-04

Chrześcijański Ośrodek Apologetyczny
Copyright © 1999-2019 Jarosław Zabiełło (http://Apologetyka.com)