Skocz do zawartości


Zawartość użytkownika lotka

Odnotowano 121 pozycji dodanych przez lotka (Rezultat wyszukiwania ograniczony do daty: 2012-09-02 )



Sort by                Order  

#11044 Przyjaciele i rodzina

Napisano przez lotka on 2005-09-24, godz. 15:01 w Kwestia krwi

Posądza się Świadków Jehowy o manipulowanie ludźmi w celu pozyskania nowych członków i oczywiście mało kto wierzy ich szczere intencje i to co ich popycha to głoszenia ewangelii- choć są z tego powodu wyszydzani - czyli miłość do bliźniego. A tu proszę..działanie ,,w drugą stronę" oczywiście ,,z miłości"..żeby uratować kogoś z przyjaciół lub rodziny...no i czy ktoś wątpi choć przez chwilę w czystość intencjii pomysłodawcy..? Czyż nie jest to instrukcja psychomanipulacjii....? Zostawcie Świadków w spokoju...skąd ten upór, żeby właśnie ich ,,zawracać ze złej drogi.."?



#11500 "Chłód od raju" Jana Frey

Napisano przez lotka on 2005-10-02, godz. 14:38 w Książki na temat ŚJ

Coś mi się tu nie zgadza...Skoro Hannah czuła sie do tej pory bezpiecznie to skąd pomysł, że książka o niej jest ,,wstrząsającym dokumentem" ? Dziewczyna poprostu przeżywa okres buntu jak niemal każda 15 latka. Nawet najbardziej kochajacy, światli i liberalni rodzice niejednokrotnie nie mogą sobie poradzić z porozumieniem się wtedy ze swoim dzieckiem. Ucieczki z domu i ,,używanie" świata to nie jest pomysł li tylko zbuntowanych młodych świadków. I co taki młody człowiek mówi gdy się go spytać o powód buntu...? No oczywiście, że mu źle było, że nikt go nie rozumie, brakuje mu wolności..i kurcze nawet do szkoły każą mu chodzić....No poprostu ,,wstrząsające"...ech...



#12610 Chcę napisać książkę o PNŚ

Napisano przez lotka on 2005-10-22, godz. 12:40 w Książki na temat ŚJ

Odkąd istnieje kompletna biblia doczekaliśmy się już wielu przekładów tej najpoczytniejszej chyba książki na świecie. Różne były też zespoły ludzi tłumaczących treść starożytnych pism, ludzi różnych wyznań a także nie związanych z żadną religią. Zawsze też są jakieś opinie na temat kolejnego tłumaczenia, mniej lub bardziej pochlebne (nieraz tez sam zespół poprawia własne błędy jak chociażby w przypadku BT gdzie doczekaliśmy się trzech jej przekładów). Wydanie PNŚ przez świadków Jehowy nie wiązało się ze zmianami w sferze doktrynalnej tej religii. Przed wydaniem PNŚ świadkowie posługiwali sie równie swobodnie i bez uprzedzeń np. katolicką BT nauczając tych samych doktryn co dziś. Nie twierdzę, że ich wydanie wolne jest od błędów, bo ŻADNE tłumaczenie nie jest doskonałe. Najważniejsze jest aby biblię czytać wogóle a świadkom trzeba sprawiedliwie oddać to, że przetłumaczyli biblię na najwiękaszą ilość języków na wiecie! Widzą w niej nie tylko księgę historyczną czy spis praw religijnych ale także przewodnik w życiu codziennym. :)



#12614 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-22, godz. 14:15 w Wizja Raju

Najpierw może wypowiem się co do kwestii samego wyszukiwania ,,śmiesznostek" związanych ze świadkami. Posłużenie się artykułem z lat 20-tych to już chwyt poniżej pasa (w tym konkretnym wypadku niemal dosłownie). Stan wiedzy i świadomości wzrasta z każdym dziesięcioleciem i dotyczy to całej społeczności, nie tylko ś.j. Gdybym poszperała w literaturze świeckiej z tamtego okresu lub nawet w biuletynach medycznych pewnie też bym się naknęła na takie ,,kąski". Wyobrażenie doskonałości jest i było różne a to, że wtedy obublikowano taki pogląd..no cóż...błąd ludzi jakże niedoskonałych (trudno mi powiedzieć czym się kierował autor) ale nie zastanawiam się dziś nad tym. Dla mnie ważne jest co myślę o tym ja tu i teraz! To jedna sprawa. Natomiast co do rozrodczości po armagedonie to nie ulegam spekulacjom na ten temat. Skupiam się raczej na tym aby znaleźć uznanie w oczach Boga i być godną przyszłego raju a napewno Stwórca zadba o to, żebyśmy byli tam szczęśliwi (.i nikomu ,,żal nie będzie d...y ściskał" z żadnego powodu, bo inaczej nie byłby to raj). A tekstami w stylu ,,tyłki im urosły po wygnaniu z raju" tylko obrażamy Stwórcę. :huh:



#12626 Chcę napisać książkę o PNŚ

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 06:30 w Książki na temat ŚJ

Nimrill, to raczej Ty przeczytaj uważnie co napisałam. Wiem, że zmiany następowały przez kolejne dziesięciolecia i znam je ale nie wiązały się one z wydaniem PNŚ.W różnych krajach w różnym czasie pojawiał się ten przekład i nie wiązało się to nigdy z tzw. ,,nowym światłem".



#12627 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 06:54 w Wizja Raju

Zostawmy walkę z hitleryzmem, stalinizmem i tym podobnymi ustrojami czy rządami totalitarnymi. Świadkowie generalnie są neutralni więc nie mieszają sie do polityki wogóle. Wiedzą, że ,,ten świat" jest podległy szatanowi i nie ich zadaniem jest go zmieniać. Jak przyjdzie pora to sam Bóg zrobi z tym porządek. A co do kwestii nieznajomości historii ś.j przez nich samych to poniekąd masz rację Nimril, nie każdy wgłębia się aż tak w stare wydania strażnic czy wcześniejszych publikacjii. Powiem tylko, że niewiele chyba by to zmieniło w dzisiejszych poglądach, można by to jedynie traktować jako ciekawostkę nic już dziś nie znaczącą. Myślę, że o najistotniejszych zmianach, tych doktrynalnych świadkowie wiedzą i nie ma sensu skupiać się czy powracać do jakichś błahostek lub rzeczy dawno już zweryfikowanych. Na temat historii KK nie będę się wypowiadać bo jaka jest każdy światły człowiek wie... ;)



#12632 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 08:53 w Wizja Raju

Sięganie po starsze straszaki jest jak najbardziej właściwe? :huh: A z jakiego powodu.....?



#12643 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 12:05 w Wizja Raju

Drogi Felixie, nie wiem skąd twoja babcia wzięła te ,,informacje" bo nie było to żadne oficjalne stanowisko nawet owczesnego WTS. Ja też się osobiście spotykałam z różnymi mniej lub bardziej śmiesznymi poglądami o tematyce ,,niby" bibblijnej ale to były często indywidualne niestety poglądy poszczególnych członków, które narobiły nieraz wiele szkód. Ja osobiście bronię się skutecznie przed takimi ,,prywatami" i zostawiam sobie duży margines spraw dla oceny wyłącznie przez moje sumienie. To nie znaczy, że nie respektuję tego co pisze ,,niewolnik", sama wertując biblię pewnie i tak niewiele bym zrozumiała. Już za czasów Jezusa byli tacy co ,,odchodzili" bo nie rozumieli sensu niektórych jego przypowieści. Mogę jeszcze nie wszystko rozumieć ale więcej rzeczy mnie przekonuje do tej religii niż miałoby zniechęcić. A to, że jesteśmy szczególnie atakowani, wyśmiewani ..nienawidzeni wręcz. to dlatego, że ,,nie jesteśmy z tego świata i świat nas nienawidzi"(Jana15,19). Co krzyczał tłum, który prowadził Jezusa na śmierć..? Mieli go za wywrotowca, jednostkę wybitnie antyspołeczną, spirytystę a jego uczniów za sektę. Jekżesz mieli wypaczone o nim pojęcie! Wielu..większość świadków Jehowy to szczerzy, oddani i myślący ludzie, poprostu odnaleźli swoje miejsce na ziemi i ,,wąską drogę do życia", są szczęśliwi i boli mnie opinia o nas jako o ludziech zastraszonych, zmaniplulowanych, bezmózgowych, dwulicowych itp. :( pozdrawiam serdecznie....



#12646 Chcę napisać książkę o PNŚ

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 12:28 w Książki na temat ŚJ

Mirku, zajrzałam do przykładu, który podałeś. Nie wiem dlaczego dodano te słówka, nie jestem znawcą tematu choć jak sam widzisz nie zmieniają one sensu wypowiedzi a jedynie ją podkreślają. A twój komentarz, że ,,słówka" te ,,słyszy się na zebraniu" to już przesada i wyłącznie twoja interpretacja intencjii tłumaczy. Czy jest coś w PNŚ z czym np. katolik czy inny wyznawca nie może się zgodzić lub zaprzecza to jego doktrynom?(a pytam bo nie wiem :huh: ). Powtarzam jeszcze tylko co na początku napisałam..jest mi osobiście wszystko jedno jakim przekładem się posługuję, mam kilka i chyba tak jest najlepiej...można porównywać. :)



#12648 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 12:32 w Wizja Raju

,,Bracie" jaraczu, porównanie z Jezusem nie miało służyć uwiarygodnieniu mojej wypowiedzi a jedynie temu aby wykazać, że nie zawsze większość ma rację!



#12649 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 12:42 w Wizja Raju

Nimril..może i ,,olewa" też....i to jeszcze jeden dowód na religię prawdziwą. Noego też ludzie ,,olewali"..aż spadł deszcz.... :)



#12717 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-24, godz. 16:15 w Wizja Raju

Jeśli chodzi o cytat z książki to ktoś tu chyba nie umie czytać ze zrozumieniem...Przecież nie chodzi o sam fakt istnienia samolotów czy rakiet ale o to, że to dodatkowe ,,źródło strachu" w tym sensie iż używa się ich także w celach niepokojowych (wojny, terroryzm, zamachy..). Obawiamy się już nie tylko ataków z lądu i morza ale także z powietrza o czym chyba nie trzeba zbytnio przekonywać...Postęp techniczny sam w sobie nie jest ani potępiany ani utożsamiany z końcem świata. A chyba nikt myślący i obserwujący wydarzenia na świecie nie zaprzeczy, że żyjemy w epoce strachu. :ph34r:



#12747 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-24, godz. 18:39 w Wizja Raju

Acha..i jeszcze jedno. Nie przeczę, że w przeszłości istnieli krzewiciele religii chrześcijańskiej wysłani na dzikie terytoria i niejednokrotnie życie oddawali za swe przekonania. Nie twierdzę, że prześladowania, szykany czy śmierć z powodu głoszenia ewangelii dotyczy wyłącznie ś.j. Poprostu jesteśmy jednymi z tych, którym się ,,utrudnia" życie z tego powodu, nasi bracia trafiali do obozów jedynie za wyznanie, ja sama pamiętam dobrze czasy kiedy dostawałam dwójki za niepójście na pochód 1majowy..Mnożyć bym mogła wiele takich historii. I jeszcze chcciałabym podkreślić, że osobiście uważam, iż to do samego Boga należy osąd i ostateczna ocena każdego z nas i nie traktuję ludzi innych wyznań za gorszych, potępionych, ,,kruków" czy tym podobnych. Traktuję ich jak równych partnerów w rozmowie (i tym samym nie odpowiadam za to co mogło niektórych spotkać w rozmowach z moimi współbraćmi) B) ...Bardzo bym chciała, aby moje poglądy też były szanowane bo ja szanuję inych i jestem myśląca samodzielnie.. ;)



#12803 ŚJ - świetni psychoterapeuci

Napisano przez lotka on 2005-10-25, godz. 20:20 w Tematyka ogólna

Po pierwsze z opisanego zdarzenia wcale nie wynika jakoby spoleczność świadków miała się za psychologów czy psychoterapełtów. Jeśli porada dla tej kobiety wyszła od jej kolegi(nie świadka) to należałoby się raczej zastanowić nad jego kompetencjami. A jeśli już uznał, że taka właśnie pomoc jest jej potrzebna ( wszak był kolegą owej kobiety) i dał jej tel. konretnej osoby to jako znany lekarz można przypuszczać, że wiedział co robi. Nie uznał on bowiem, że pomoże jej jakikolwiek świadek. Owszem, świadkom Jehowy nie obce są problemy natury psychicznej czy emocjonalnej tak jak wszystkim ludziomn na ziemi i korzystają oni z pomocy specjalistów w tym zakresie. Ty Liberał także mogłeś skorzystać z takiej fachowej pomocy, nikt wszak tego nie zabrania. A to, że bracia przyszli do Ciebie aby Cię pocieszyć czy podnieść na duchu to ich plus. Być może nie wiedzieli jak do Ciebie dotrzeć, może Cię nie zrozumieli. Trzeba by tu oddzielić dwie sprawy:chorobę ,,duchową" i ,,psychiczną". Nie wiadomo jakiego uzdrowienia wówczas potrzebowałeś bardziej. W każdy razie nikt ze świadków nie uważa się za psychologa choć trzeba przyznać, że wsparcie ze strony braci (i sióstr oczywiście) jest niekiedy bezcenną rzeczą w chwilach smutku i przygnębienia i może zdziałać ,,cuda". Doświadczyłam tego gdy korzystałam z terapii (2 lata) dla rodzin alkoholików. Jedno i drugie było mi wówczas potrzebne i pomogło przetrwać najgorsze chwile. Pozdrawiam.



#12814 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-26, godz. 04:21 w Wizja Raju

Bracie jaraczu nie baw sie we wróżkę (chyba, że przepowiednie to naleciałości z których nie możesz się wyzwolić) ;) . Swietlana przysłość to mnie interesuje dopiero w raju..teraz skupiam się na rzeczywistym życiu co nie przeszkadza mi być świadkiem Boga Najwyższego i rozróżniać sprawy ważne od tych mniej ważnych. Dzięki temu właśnie myślę, że potrafię zdystansować się do wielu rzeczy na tym ziemskim padole i nie przejmować się nimi aż tak bardzo (co sprzyja memu zdrowiu psychicznemu). Wiem, że czasem najtrudniej ocenić siebie ale mam nadzieję, że zaglądanie tu, ba, nawet udzielanie się nie jest oznaką mojej ,,słabości duchowej" B) . W najbiższej przyszłości nie zamierzam oddalić się od mojej religii co nie przeszkadza mi mieć otwarty umysł na inne ,,opcje" ;) . Pozdrawiam...



#12824 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-26, godz. 07:47 w Wizja Raju

Drogi Kloo !
W zasadzie muszę się z Tobą zgodzić, bo po przeczytaniu niektórych postow ,,flaki się przewaracją" w jaki sposób jest to wszystko pojmowane. Zawsze można znaleść ,,smaczek" z lat 20 albo spłycić jakiś temat do granic możliwości o oceniać go magatendencyjnie(patrz artykuł o wykształceniu). Jezus był człowiekiem doskonałym i mógł posługiwać się argumentami najwyższej rangi a jednak darował sobie dysputy intelektualne z uczonymi w piśmie (a jak raz miał na to ochotę to akurat tak im ,,wyrypał", że aż powstał z tego 23 rozdział ew. Mateusza.. :lol: ). Ja też raczej daruję sobie omawianie rzeczy, ktore są poruszone w naszej literaturze lub można je usłycszeć na sali krolestwa bo po co się powtarzać. Jednak do pasjii doprowadzają mnie ci, którzy posądzają nas świadków (a więc i mnie indywidualnie) o brak własnego zdania, psychomanipulację, zastraszanie, nieuctwo, hipokryzję itd. I to niby tacy tolerancyjni i otwarci ludzie. A często ich jedymym argumentem jest kąśliwość, cynizm i ośmieszanie. Faryzeusze też naradzali się na czym by tu przyłapać Jezusa i choć nic nie znaleźli to spreparowali zarzuty. Już widzę tą lawinę zarzutow po tym poście....Nię twierdzę, że świadkowie są ludżmi nieomylnymi, bez problemów czy bez win tylko dlaczego nam akurat tak wysoko podnosi się poprzeczkę ? To co u innych uchodzi nam od razu się wytyka...ech...bo mnie znów serce będzie boleć... :huh:



#12835 ŚJ - świetni psychoterapeuci

Napisano przez lotka on 2005-10-26, godz. 13:20 w Tematyka ogólna

Terebintku...psiaczku ty biedny, jak to dobrze, że masz na co i na kogo zwalić swoje niepowodzenia życiowe i fajtłapostwo...Ciesz się, inni nie mają takiego oczywistego wytłumaczenia jak ty... :D



#12839 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-26, godz. 14:09 w Wizja Raju

Oj Ewa,Ewa..gdybym Cię nie znała to bym może i pogadała z Tobą...ale to nie ma sensu...sorki.... B)



#12844 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-26, godz. 15:30 w Wizja Raju

,,A ty droga Lotko zachowaj sie jak prawdziwi wierni zydzi, ktorzy pozostali wierni swoim naukom i dali zdecydowany odpor naukom Jeszusa syna jakiegos ciesli co to zadawal im jekies niewygodne pytania
po porostu nie posluchali jakiegos tam odstepczego Jezusa z wysoka poprzeczką

i w szczesciu zyja do dzis"

Chyba w niewłaściwym kierunku ta wypowiedź...co ma piernik do wiatraka...koniecznie chciałeś coś dodac tylko nie wiedziałeś co..? Wierz sobie i w ewolucję jak Ci się podoba Voldemort...a ,,Strażnicę" daruj sobie..i tak nie zrozumiesz...Nie jestem złośliwa, ale skoro ktoś wynajduje rzeczy sprzed 80 lat to czemu ma to służyć?
pozdr.



#12864 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-27, godz. 05:34 w Wizja Raju

Dementor..czyżby twój szanowny tatuś nie wiedział, że mantalnie już nie jesteś świadkiem.? :o ....Bo wynika z twoich słów, że chyba formalnie jeszcze jesteś..? (tak przy okazjii to wspóczuję Ci tego żegnania się przed ołtarzem.....będziesz przeżywał katorgi..). Staszych nie będę pytała oczywiście o takie głupoty...Jak mam świeże ,,jedzonko" to nie będę szukała na siłę coś starego i zastanawiała się czy jeszcze dobre... :D ..pozdr.



#12895 ŚJ - świetni psychoterapeuci

Napisano przez lotka on 2005-10-27, godz. 19:05 w Tematyka ogólna

Terebint, rano przeczytałam Twój post ale teraz mam okazję odpisać...Teraz na poważnie (ton mojego postu może i był nieco uszczypliwy ale wkurzyłam się przeczytawszy kilka innych złośliwości w moim kierunku i Tobie się w rezultacie dostało...sorki). Wiesz, najbardziej dziwi mnie i zarazem irytuje, że wszystkich ś.j. postrzega sie jak ofiary...: ,,jesteś ś.j. więc jesteś ubezwłasnowolniony, zmanipulowany, oszukiwany, nieświadomy, naiwny..itd, itp." Odbiera się nam zupełnie ( na tym forum) indywidualne cechy, osobowość, zaineresowania, hobby a poziom IQ to chyba minus...No jak słyszę, że ktoś się nie wykształcił bo mu ,,ci ze >strażnicy< kazali tylko głosić", to myślę(!) sobie, ciekawe jak to robią studenci z mojego zboru z których czterech jest pionierami (studia dzienne), że godzą jedno z drugim? Oprócz tego są u nas dwie nauczycielki, dwóch właścicieli dość sporych firm, przeciętne rodziny z dziećmi i kilka osób starszych wiekiem. Zwyczajny przekrój społeczeństwa. Na wszystko poprostu trzeba mieć zrównoważony pogląd. Zgadzam się, że niektórzy popadli w przesadę i ,,dorzucili" do oficalnego stanowiska organizacji swoje ,,mądrości" albo rady potraktowali zbyt dosłownie (ale gdzie nie ma fanatyków?). Pomijam fakt, że jest wielu ludzi po studiach zawiedzinych oczekiwaniami związanymi z wykształceniem i wykonujących całkiem prozaiczne zawody(dające powiedzmy większą satysfakcję finansową), ale podkreślam, że nie jest to (dla mnie) argument przeciwko kształceniu się. Moja córka studiuje psychologię i socjologię a sym jest w studium reklamy i marketingu(zawalił maturę). Ja mam dość szerokie zainteresowania(co niektorzy wiedzą, nie będę się rozpisywać). Osobiście nie odczuwam żadnej presjii ani inwigilacjii ze strony tych ,,strasznych" starszych. Owszem, pewnych zasad czy zwyczajów należy przestrzegać ale gdzie ich nie ma..? A poza tym jak komuś to nie odpowiada to nie musi się trzymać tej społeczności. Czy nie jest najważniejsze czuć się w życiu wartościowym, spełnionym...mieć cel..? A każdemu może być co innego do szczęścia potrzebne. Nie ,,udzielam" się na tym forum po to, żeby ,,coś osiągnąć" jak to stwierdziła ariadna, której oczywiście wolno być złośliwą (u mnie odrobinę ironi od razu potraktowano jako brak argumentow..a ja mam poczucie humoru wbrew pozorom). Ale jakbym tak nie znała ś.j to z samych postow bym zrozumiała, że to są nieszczęśni pacjenci zakładów psychiatrycznych albo zaszczute zwierzęta(jak z Orwellowskiej powieści). Czy naprawdę nie wierzycie, że można być szczęśliwym świadkiem cieszącym się życiem a nawet znajdującym wsparcie duchowe i emocjonalne w tej religii? Że moża czytać ,,Strażnicę" i mieć również otwary umysł na inną literaturę i czytać ją? Że można korzystać z wypoczynku i rozrywek budujących umysł i poprawiających kondycję ciała? Śmiać się i żartować do łez..? Tak, można! Możecie oczywiście nie wierzyć..ale ja taka jestem! I nie wmawiajcie mi już więcej, że jestem ofiarą! :D



#12897 Z gabinetu śmiechu Towarzystwa Strażnica

Napisano przez lotka on 2005-10-27, godz. 19:34 w Wizja Raju

Dementor...no fakt, musiało mi umknąć uwadze, żę nie byłeś ochrzczony ale to tym bardziej chyba Tobie wypada się zapytać o to czy owo...? To jedno. A co do moich złośliwości czy obrażania to jest tak, że wszyscy mogą sobie na to pozwolić tylko nie ja...Można kierować do mnie uszczypliwe czy irobiczne komentarze, robić ze mnie idiotkę, bezmózga itp. ale mi nie wolno pozwolić sobie na idrobinę ironii bo to jest oczywiście ,,brak argumentów"...ech.... :huh:



#12903 ŚJ - świetni psychoterapeuci

Napisano przez lotka on 2005-10-27, godz. 21:48 w Tematyka ogólna

Jaracz..nikogo nie chcę przekonać....do niczego..a już napewno nie tu. Jak bym się nie odezwała to źle....Trudno, mówię o sobie...A ty sobie myśl i mów co chcesz....Plujesz jadem na oślep i nie potrafisz..naprawdę nie potrafisz ocenić tego co piszę obiektywnie.... :(



#12906 ŚJ - świetni psychoterapeuci

Napisano przez lotka on 2005-10-27, godz. 22:35 w Tematyka ogólna

Dementor..bardzo ładny lew....gdzieś tam jeszcze ja się muszę ,,wkleić"....bo lubię futrzaki...hehehe... :lol: ...a ty jaracz dlaczego mnie nie lubisz....? :(



#13062 ŚJ - świetni psychoterapeuci

Napisano przez lotka on 2005-11-03, godz. 19:24 w Tematyka ogólna

No teraz Sebol to przegiąleś na maksa..już miałam nic nie pisać ale jak tu się nie odezwać..? Od kiedy twoim zdaniem Polska należy do krajów tzw. rozwijających się? Ufam, że masz na myśli czasy ,,posolidarnościowe" bo wcześniej to się chyba cofała a nie rozwijała...Świadkowie istnieli wcześniej, jeszcze kiedy każdy nadstawiał rękę bo mu się należało, gdzie ,,dostawało się" mieszkania, każdy miał pracę i jasno określoną przyszłość...Wiem, to była ułuda która musiała się zawalić ale ja nie o tym... Chodzi o to, że świadkowie nie pojawili się w fazie przejściowej, oni ją poprostu przetrwali. Tak jak nie chodzili na pochody 1majowe tak nadal starają się być neutralni co może być odbierane jako nieporadność życiowa lub nadmierna izolacja. (przesadziłeś z tym porównaniem do amatorów tanich win). Częś z nich może i jest przytłoczona problemami, ale nie bardziej niż inni a jeśli wiara daje im siłę..coż w tym złego?

Ps. no i chyba nie powinieneś używać pejoratywnego i świadczącego i poziomie twoich wypowiedzi słowa ,,jehowitów"...