Skocz do zawartości


Zawartość użytkownika aPsik

Odnotowano 46 pozycji dodanych przez aPsik (Rezultat wyszukiwania ograniczony do daty: 2014-06-12 )



Sort by                Order  

#115803 ZABAWA

Napisano przez aPsik on 2009-03-24, godz. 21:20 w Humor

Oczywiście, że tęsknię do ciepłej wiosny.
Osoba pode mną zastanawia się, co wymyślić dla następnej osoby pod sobą:)


He he, idealnie trafiłeś, bo właśnie zapoznałam się z zabawą, a uwielbiam takież właśnie :)


Osoba pode mną uwielbia jeść owoce...



#132610 ZABAWA

Napisano przez aPsik on 2010-04-29, godz. 07:22 w Humor

To prawda, nie lubię robić zakupów, ale świąt nie obchodzę :) Więc bez cateringu :)


Osoba pode mną często myśli o dziwnych zbiegach okoliczności w jej życiu...



#115939 ZABAWA

Napisano przez aPsik on 2009-03-26, godz. 14:19 w Humor

osoba pode mną odśnieżała dziś rano chodnik przed domem :D


Nie odśnieżałam, ale śniegu u mnie nie brakuje ;-)


Osoba pode mną lubi słuchać muzykę poważną



#124599 ZABAWA

Napisano przez aPsik on 2009-08-25, godz. 17:53 w Humor

Lubię.
Ale za to jak przepraszam !!! :rolleyes:
Osoba pode mną cierpi na wiatry :lol:


Tylko po grochówce i bigosie :rolleyes:

Osoba pode mną ma ochotę na tabliczkę dobrej czekolady :)



#131839 ZABAWA

Napisano przez aPsik on 2010-04-03, godz. 12:17 w Humor

To prawda, jeszcze nigdy nie widziałam morza zimą... :) Może to dlatego, że lubię zimę w górach :)

osoba pode mną kocha rozmyślać i marzyć patrząc w gwieździste niebo.



#132613 moja ukochana/mój ukochany jest ŚJ

Napisano przez aPsik on 2010-04-29, godz. 07:49 w Zwyczaje Świadków Jehowy

Uważam, że w jakiejkolwiek religii by ten człowiek nie był to i tak byłby psychopatą... Wybacz że to mówię, ale nie ma tu znaczenia to, że on jest czy chciałby być ŚJ. Znam tę religię, dużo można im zarzucić, jest wiele pokręconych rodziców, którzy zmuszają do wierzeń swoje dzieci.
A Twój mąż/partner do nich nie pasuje... ten przypadek to nie wina WTSu ale genów... :(
Współczuję, jeśli masz na tyle odwagi i siły w sobie to uciekaj, póki Twoje dziewczyny jeszcze nie znienawidziły Ciebie, że pozwalasz na to co robi im... Póki Twój syn nie rozumie tego co on mówi...



#132524 kawały inne

Napisano przez aPsik on 2010-04-26, godz. 11:48 w Humor

Pewnemu bacy sześć razy spaliła się bacówka. Pięć razy ją odbudowywał, ale za szóstym razem już się załamał. Stanął nad resztkami domu, podniósł głowę i woła do nieba:
- Panie Boże! Za jakie grzechy?!
Na to głos z nieba:
- Oj nie za żadne grzechy, nie za grzechy. Tylko cosik ja cię chyba Józek nie lubię...

Kana Galilejska rano po weselu . Wszyscy zalani w trupa leżą pokotem na ziemi. Jezus, z głową opartą na ramionach, drzemie przy stole. W pewnym momencie ktoś się podnosi i woła słabym głosem:
- Wody... wooody...
Na to Jezus budząc się:
- To może ja przyniosę?
- O nie nie nie nie, tylko nie ty...



#114890 Jak kochać drugą osobę i nie grzeszyć?

Napisano przez aPsik on 2009-03-14, godz. 20:56 w Seksualność

Mówisz to z pozycji katolickiej, protestanckiej, świadkowskiej czy innej?


Mówię to z pozycji osoby, która czyta Pismo Święte, nie utożsamiam się z żadną grupą religijną, gdyż nie znalazłam takiej która by mi odpowiadała.

Bo wg katolicyzmu, owszem, nie "zasługujemy" na niebo, w tym sensie, że życie w niebie jest łaską a nie zasługą, jednakże musimy przyjąć tę łaskę, starając się unikać grzechu, a za popełnione grzechy żałując.


A według mnie przyjęcie łaski nie zależy od tego czy staramy się unikać grzechu czy nie...
Nie jest możliwe, abyś jako człowiek żył bez grzechu tu na ziemi...
Przyjęcie czegoś nie może równać się ze staraniem o to...
Bóg coś nam dał, łaskę do życia wiecznego, a od nas zależy tylko to czy to przyjmiemy... owszem powinniśmy myśleć o tym co robimy i jak robimy, nie popełniać grzechu świadomie, bo to dla mnie osobiście oznacza zdeptanie ofiary Jezusa na krzyżu(palu dla ŚJ), jeśli człowiek zrozumie ten dar, to nie będzie musiał się starać, nowe życie przychodzi samo...
Myślę, że Bóg nie jest taki jak my, jeśli nam coś dał to nie musimy na to pracować, tylko to wziąć. B)



#114903 Jak kochać drugą osobę i nie grzeszyć?

Napisano przez aPsik on 2009-03-14, godz. 23:29 w Seksualność

a w kontekście okazywania czułości ukochanej osobie oznacza to, że nie będziemy robić tego, co uważamy za grzech...

nie tego co uważamy za grzech... uważać za grzech możesz wszystko, ale nie wszystko jest grzechem...

W Liście do Koryntian 7 Paweł pisze o tym że lepiej człowiekowi nie łączyć się z kobietą... ;)
Poleca aby każdy mąż miał swoją żonę, a kobieta męża... ze względu na niebezpieczeństwo rozpusty. Nie mówi o życiu w związkach bez ślubu, mówi o małżeństwie.

Okazywanie czułości ukochanej osobie nie jest grzechem... Uprawianie seksu bez ślubu, chyba jest grzechem...
A jeśli jest grzechem, to myślę, że pytanie nie powinno brzmieć: "Na ile można sobie pozwolić?"
Ale raczej: "Jak postępować żeby nie zgrzeszyć?"



#114855 Jak kochać drugą osobę i nie grzeszyć?

Napisano przez aPsik on 2009-03-14, godz. 00:56 w Seksualność

chyba zrozumiałeś skrajnie negatywnie to co pisał qwaz. ja to interpretuję w duchu augustynowskiego "kochaj i rób co chcesz", oczywiście z akcentem na słowo kochaj.

w zależności od światopoglądu, czlowiek dobiera to, co w jego mniemaniu jest korzystne dla ukochanej osoby. Np. katolik unika prezerwatywy, a niewierzący z tych samych pobudek (dobro ukochanej) zakłada prezerwatywę (dobro rozumiane jako uniknięcie ciąży).

każdy człowiek niezależnie od światopoglądu z założenia pragnie szczęścia ukochanej osoby
jeśli jest np. niewierzący, to koncentruje się na obecnym życiu
jeśli jest np. ŚJ to stara się żyć tak, aby oboje mogli znaleźć się w raju na ziemi
jeśli jest np. katolikiem to stara się żyć tak, aby oboje kiedyś osiągnęli niebo po śmierci


Sebastian, myślę, że niewierzący ludzie kochając się chcą 'osiągnąć niebo' tu na Ziemi... :lol:

A Katolik może ewentualnie robi wszystko żeby "zasłużyć na życie w niebie"... co jest kompletną bzdurą, bo przecież nie trzeba sobie na nie zasługiwać... I nie trzeba się starać... już Bóg się o to postarał za nas, od nas ludzi zależy tylko to czy to zrozumiemy i przyjmiemy...
:rolleyes:



#128354 Śmieszne/ciekawe obrazki

Napisano przez aPsik on 2009-12-19, godz. 19:24 w Humor

http://ls1.demotywat...rryfion_500.jpg



#126892 Musisz koniecznie obejrzeć

Napisano przez aPsik on 2009-11-16, godz. 11:10 w Humor

Polecam na święta: :rolleyes:


Kolega wymiata... :rolleyes:



#124293 ORGANIZACJA – CZY POTRZEBNA?

Napisano przez aPsik on 2009-08-20, godz. 17:21 w Dyskusje moderowane

To inaczej,dlaczego Bóg pozwala na wprowadzanie w błąd wartosciowych ludzi głodnych duchowo i szukających prawdy?Czemu pozwala ze serce tych ludzi pała miłością do Niego kiedy stykają sie z naukami wts?


Droga kremówko, to nie jest tak, że Bóg do nich nie mówi i nie ostrzega, pozwala na to bezczynnie.
Ilu ŚJ rozmawia z tymi co ich ostrzegają i pokazują błędy w naukach WTS?
Ilu ŚJ słucha kiedy mówi im się, że tkwią w złym miejscu?
Ile osób, które są ostrzegane przed wejściem w organizację jest w stanie przyjąć logiczne argumenty mówiące o tym, że wejście w szeregi WTS jest błędem, że tam nie służy się Bogu.
Myślę, że niewielu.

A dlaczego powala? Dlatego, że wszyscy mamy wolną wolę.
Myślę, że Bóg ostrzega, a my głupi ludzie często nie potrafimy tego dostrzec i nie chcemy tego słuchać, potem ponosimy tego konsekwencje wołając "gdzie byłeś Boże?" "dlaczego pozwoliłeś?"...

Ze Świadkami niestety jest tak, że nie chcą i/lub nie potrafią przyjmować logicznych argumentów w tym temacie.
:(



#127434 Bony świąteczne

Napisano przez aPsik on 2009-11-29, godz. 13:29 w Boże Narodzenie & Sylwester

Oj jak mi się ciśnienie podniosło po przeczytaniu tego co Liberał wkleił...
Dziecku odmawiają urodzin, dnia które upamiętnia że przyszło na świat, stawia się to w świetle złego itp...
ale jak rodzice mogą z okazji "heretyckiego święta" dostać pieniądze, o które głównie chodzi WTS, to uspokajają i mówią że to jest OK, bo zaraz po tym jak uspokajają, że można brać bony, premie świąteczne to przypominają jak ważne jest wspieranie organizacji...
Bo ta piosenka jest pisana dla mamony... tak będę teraz odpowiadać każdemu śj...

Moja niechęć do TS wzrosła o kolejny poziom...

:angry: :angry: :angry: :angry: :angry: :angry: :angry: :angry:



#115178 “W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności”

Napisano przez aPsik on 2009-03-19, godz. 06:33 w Książki na temat ŚJ

Prześledziłam cały temat, bardzo chętnie przeczytam książkę, ale oburzył mnie jeden fakt w tym wątku, a mianowicie oburzanie się ŚJ i podważanie przez nich słów Franza. Przecież jest jedną z osób, która była na samym szczycie.
Za każdym razem kiedy ktoś sam odchodzi z Organizacji to powinni się zastanawiać dlaczego, a jeśli odchodzi ktoś na samej górze to jest dowód na to ze cos jest nie tak. ale ŚJ ślepo brną w tym śmierdzącym błocie szykanując tych co napisali książki, albo tylko mówią do nich, aby otworzyć im oczy. :o

! ! ! O D R A Ż A J Ą C E ! ! !

:blink:



#127432 Spożywanie krwi

Napisano przez aPsik on 2009-11-29, godz. 12:42 w Kwestia krwi

Dla mnie kwestia krwi jest oczywista jak to co o niej mówi Pismo.

Człowieka nie kala to co do niego wchodzi lecz co z niego wychodzi... tak, ale nie o krwi mowa, mowa w tych słowach o zwierzętach czystych i nieczystych. Natomiast krwi mamy nie jeść, bo "Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego." Dz. Ap. 15:28 Biblia Tysiąclecia

Jeśli dla kogoś Biblia nie jest podstawą życia to ok, niech je sobie co chce, jeśli natomiast Pismo nadal jest dla Ciebie autorytetem to uważam, że tego wersetu nie trzeba tłumaczyć.

Dla mnie jedzenie krwi jest obrzydliwością.

Pozdrawiam, wszystkich zarówno krwiożerców jak i niejedzących krwi :)



#127453 Spożywanie krwi

Napisano przez aPsik on 2009-11-29, godz. 22:00 w Kwestia krwi

powtarzanie w kółko jednego wersetu, jakby Biblia składała się tylko z kilku wersetów.


A który z wersetów Biblii nie jest dla Ciebie ważny? Jeśli żaden to nie ma o czym mówić, jeśli wszystkie to również i ten.

Czyli jak jest jeden werset podawany to nie jest ważny?? :o
Jest mnóstwo wersetów które się nie powtarzają, lub tematów na które nie ma więcej niż jednego wersetu/fragmentu Pisma i co wtedy. Powiesz że jest nieistotne, albo że możesz łamać to co mówi do Ciebie Bóg bo tylko raz o tym wspomniał??? :o



#125706 Skandal: WTS i kasa z papierosów

Napisano przez aPsik on 2009-10-04, godz. 10:19 w Nowości z kraju i zagranicy

Hej Kochani,

Mam prośbę odnośnie tego tematu - WTS a tytoń.

Pracuję jako Sprzedawca bezpośredni, ostatnio już 4 razy trafiłam na prezentację zamówioną przez ŚJ, nie po to żeby coś kupić, ale żeby mnie nawracać.

Jak wchodzę do domu ŚJ od razu wiem z kim mam do czynienia, więc uważam żeby nie dać się podpuścić do rozmowy na temat wiary, zbywam ich zaczepki, ale ostatnio pan był bardzo sprytny i wciągnął mnie w rozmowę.
Wypytywał jak to oni, pytanie zamknięte i czy powiesz tak czy nie to jest plus dla niego bo będzie mógł kontynuować jego żałosny wywód, natomiast ogromne i śmieszne było jego zdziwienie jak odpowiadałam pośrodku wymigując się jak oni od odpowiedzi. W końcu nie wytrzymał i zapytał czy spotkałam się ze ŚJ, na to ja mówię że skoro są świadkami to nasza dalsza rozmowa na temat wiary nie ma sensu.
-DLACZEGO? SKĄD PANI WNIOSEK, ŻE JESTEŚMY ŚJ?
-Panie IZAAKU :rolleyes: To pytanie nie mogło zasugerować że jesteście katolikami... Proszę nie rozmawiajmy o tym dłużej.

Wracam do prezentacji swojego produktu, toczy się rozmowa, nie wytrzymał - pyta mnie dlaczego mam takie nastawienie do Organizacji.
Powiedziałam kilka rzeczy, które mnie zrażają... typowa rozmowa ze ŚJ; nagle pada pytanie "a co Panią najbardziej drażni?? Bo naprawdę nie rozumiem..."

Powiedziałam, że hipokryzja i obłuda, zapytałam co by stało się z siostrą która by otworzyła sklep z art. tytoniowymi. Odpowiedzieli, że zostałaby wykluczona, albo bardzo mocno potępiona i pouczona... bronili WTS dlaczego tak właśnie by się stało. Na to mówię, no to mocno się trzymajcie bo właśnie WTS czerpał zyski z akcji jednej z największych firm tytoniowych na świecie...

Zapadła cisza, widziałam jak łzy płyną im do oczu, najpierw zaczęli się miotać i mówić, że to na pewno przeciwnicy podłożyli im to i że na pewno oni nie mają z tym nic wspólnego. moja odpowiedź: Nie nie, to była świadoma decyzja WTS o inwestycji pieniędzy właśnie w te akcje...

Powiedziałam im to mając w pamięci właśnie ten wątek z forum, teraz mam prośbę do kogoś kto ma jakiekolwiek kopie, cokolwiek co jest dowodem na to. Bo Ci ludzie mnie poprosili o to, nie mogą w to uwierzyć. Czy ktoś z was może mi pomóc to znaleźć?? Bardzo proszę o pomoc.

Sonia



#115020 Skandal: WTS i kasa z papierosów

Napisano przez aPsik on 2009-03-16, godz. 18:58 w Nowości z kraju i zagranicy

Gdybym byl swiadkiem, czulbym sie troche zażenowany ale mysle, ze Ci tam gorze nie maja armii ekonomistow od inwestycji i nie sledza jak i w co inwestuja firmy, ktorym powierzyli aktywa.


A ja myślę że oni mają bardzo dobrze wyszkoloną kadrę ekonomistów, i bardzo dobrze wiedzą w co inwestują. To nie jest organizacja Boża, ale organizacja mamony... Może mój post urazi czyjeś uczucia religijne i zostanie usunięty, ale tak uważam. Oni wcale nie patrzą ani na Boga, ani na ludzi. Może te jednostki co chodzą po ulicach i po domach wierzą ślepo w to, że służą Bogu, ale tym na górze nie wierzę w dobre intencje...

Pan Jezus wskazując tę wdowę nauczył uczniów doceniać to, co naprawdę się liczy, czyli nie ilość wrzuconej gotówki, lecz serce ofiarodawcy, nie działania na pokaz, lecz działania wynikającego z serca.
A co do rozwoju "Królestwa", to Pan Jezus nie chciał od swoich uczniów ich gotówki, lecz chciał nich samych.


Dobrze gadasz... ;) Myślę tak samo, i to samo rozumiem poprzez ten fragment. Poza tym, Jezus nie musiał zbierać datków, przecież mógł poprosić swoich uczniów rybaków o złowienie więcej rybek i wyjęcie monet z pyszczków ;) Hi hi...



#115183 Moja kondycja psychiczna po rozłące z TS

Napisano przez aPsik on 2009-03-19, godz. 07:07 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

A moim zdaniem, brakuje opcji: Nie byłem nigdy Świadkiem i dzięki temu żyję normalnie.



#115187 Moja kondycja psychiczna po rozłące z TS

Napisano przez aPsik on 2009-03-19, godz. 07:49 w Świadectwa, wymiana doświadczeń

Tylko po co taka opcja? Ankieta dotyczy byłych śJ a nie wszystkich ludzi.


OK, mój błąd, nie zwróciłam uwagi że dotyczy to tylko ex-ŚJ, ale odkąd pamiętam mam z nimi styczność, nawet uczęszczałam do zboru przez trzy lata co niedzielę, ale Świadkiem nie byłam.



#124088 Dowody Trójcy na świecie

Napisano przez aPsik on 2009-08-13, godz. 22:32 w Humor

trzy kolory niemieckiej flagi :)

trzy kolory włoskiej flagi :)


na fladze ZSRR: sierp, młot i gwiazdka
Symbole narodowe: flaga, godło i hymn
:rolleyes:



#127229 szukam kontaktu

Napisano przez aPsik on 2009-11-25, godz. 14:20 w Szukam kontaktu

Hej,

Szukam kontaktu z ludźmi z Wrocławia, tak żeby czasem się spotkać i porozmawiać.
Jeśli ktoś z forum mieszka we Wro i miałby trochę czasu to proszę o odpowiedź :)

Z całym szacunkiem i pozdrowionkami,
Sonia



#115138 "Dlaczego oburza Was kwestia odmowy transfuzji krwi? Jest to wolność wybo...

Napisano przez aPsik on 2009-03-18, godz. 13:38 w Kwestia krwi

Moje zdanie na temat krwi jest takie:
Rozumiem z Biblii, iż nie należy krwi spożywać. Czyli jeść.

Natomiast po transfuzji, krew spełnia na nowo swoje funkcje -> utrzymuje ciało przy życiu. nie myślę o transfuzji jak o zjedzeniu krwi.
To samo myślę na temat przeszczepów, jeśli ciało nie jest w stanie dalej żyć z jego wątrobą, a ktoś inny oddał kawałek swojej, aby to życie uratować to nie mam żadnych zastrzeżeń co do decyzji o przyjęciu jej... to taki prezent... ;) szansa na dalsze życie... :)

Dlaczego oburza Was kwestia odmowy transfuzji krwi?


Po owocach pewnych czynów można wnioskować czy były one dobre czy złe. W Świerzawie była rodzina ŚJ, dziecko zachorowało i potrzebna była transfuzja krwi, matka się nie zgadzała i naciskała na męża aby nie poddał się naciskom ludzi ze świata, że Bóg widzi ich serca... bla bla bla...
dziecko zmarło, jego rodzice rozwiedli się, ojciec nie był w stanie wybaczyćswojej żonie, a ona sama sobie...
To nie są owoce Bożego działania... Smutne? To jest tylko jeden przykład, a jest ich niestety duuuuuużo więcej :(
Dlatego oburza mnie kwestia odmowy transfuzji krwi. :angry:



#123404 Zmiany w naukach SJ

Napisano przez aPsik on 2009-08-03, godz. 14:30 w Tematyka ogólna

Wystarczy trochę się wysilić i poczytać książki spoza imprimatur KK. Ja sam musiałem poszukać niezależnych źródeł odnośnie WTS, dlaczego jakiś katolik ma mieć łatwiej? Postara się -to znajdzie. Łatwo przygania się garnkowi będąc kotłem, no nie?!


Tak odpowiada człowiek, który nie zna odpowiedzi na zadane mu Pytanie.
Każdy może powiedzieć "poczytaj sobie to będziesz wiedział"... to niczego nie dowodzi, nic nie mówi i nie udowadnia.

Nie odpowiedziałeś na pytanie, które Ci zadano...
Odpowiedz w czym Dosia się pomyliła??? Na jakiej podstawie to mówisz???
I na jakiej podstawie wnioskujesz o jej wiedzy czy niewiedzy???