Skocz do zawartości


Zawartość użytkownika lotka

Odnotowano 121 pozycji dodanych przez lotka (Rezultat wyszukiwania ograniczony do daty: 2012-10-11 )



Sort by                Order  

#23378 Czy istnieje jedyna prawdziwa religia?

Napisano przez lotka on 2006-04-04, godz. 11:18 w Ogólne

Tak Terebint, niestety często własnie z powodu obłudy religijnej (często duchowieństwa -nie mówię jakiego, tylko ogólnie) ludzie tracą wiarę dlatego nie bez przyczyny Jezus powiedział, że uczeni w piśmie ,,poniosą dwakroć surowszy sąd, bo sami nie wchodzą do królestwa i tym którzy by chceli nie pozwalają". Przeciwnik Boży, szatan wie o tym i wykorzystuję wewnętrzną potrzebę człowieka oddawania Bogu czci, do swych samolubnych celów gmatwając to co jest proste w biblii. Nie zgodzę sie natomiast, że ateiści są bardziej moralni od wierzących. Może to tak wyglądać bo ich pozornie nie obowiązują żadne reguły ani zasady poza prawem państwowym a jednak potrafią być wysoce moralni. Biblia nazywa to ,,prawem wypisanym na tablicach serc". Jeśli już jednak omawiamy tu wzorzec chrześcijański to jak rozumieć słowa:
-,,kto wytrwa do końca ten zbawiony będzie" ? (wytrwa w wierze chyba prawda?)
- ,,Kto wzywa imienia Pańskiego ten zbawiony będzie" (niewierzący chyba się nie modlą..?
-,,życie wieczne, oznacza ich (ludzi) poznawanie Ciebie, jedynego Boga i tego, któregoś posłał Jezusa Chrystusa"
-,,kto nie jest z nami (Jezusem i jego uczniami) jest przeciwko nam"

To luźne cytowanie z pamięci i rzecz jasna to nie wszystko, można by więcej. Chodzi mi o to, że oczywiście nie do nas należy sąd ale też nie można usprawiedliwiać braku wiary postępkami innych ludzi podających się za wierzących.



#23349 Czy istnieje jedyna prawdziwa religia?

Napisano przez lotka on 2006-04-04, godz. 09:08 w Ogólne

Ja też napiszę krótko. Tak, uważam, ze istnieje jedyna prawdziwa religia bo nie może być dwóch zaprzeczających sobie ,,prawd" a tak by sie stało gdybym uznawała jeszcze inna (jakąkolwiek) religię. Ale.....no właśnie, jest i ,,ale". Sądzę też, że niekoniecznie wszyscy świadkowie zostaną zbawieni bo sama przynależność do organizacjii nieczego nie gwarantuje. Sądzę też, że skoro jedynie do Boga należy osąd a my nie jesteśmy w stanie zajrzeć w ludzkie serca to i do niego należy decyzja o tym kto będzie zbawiony. Rozumiem też ludzi nie deklarujących przynależności do żadnej religii, dla mnie to oznacza, że jeszcze szukają (może nigdy nie znajdą). Ale nie wiem co sądzić o ludziach ewidentnie antyreligijnych, ateistach..... :blink:



#23401 czy Andrzej Lepper zostanie świadkiem Jehowy?!

Napisano przez lotka on 2006-04-04, godz. 13:17 w Humor

E tam sebol..... takie rzeczy to tylko w ,,erze" :lol: :lol: :lol:



#22596 Czy 'drugie owce' należą do Organizacji?

Napisano przez lotka on 2006-03-30, godz. 10:07 w Nowinki doktrynalne Towarzystwa Strażnica

Czytając post Sebastiana mogłabym właściwie odnieść do siebie cały jego tekst wstawiając w miejsca gdzie mowa o KK słowa ,,religia ś.j" Tak własnie pojmuję przynależność do organizacjii Jehowy, Boga-ojca Jezusa( który owszem ma jeszcze wiele imion ale przecież nie można ich wszystkich wymienić w nazwie). Uważam też podobnie jak Ty Sebastian, że są wśród innych religii osoby, które możnaby zaliczyć do przenicy. No i chyba przyznasz, ze byłoby dziwne gdybym tkwiła w jakiejś religii nie będą jednocześnie przekonana, że to posiada ona ,,wszystkie środki zbawienia". :)
Piszesz, że ,,taki wolny strzelec" zrobiłby lepiej..itd. A dlaczego lepiej? Masz jakieś powody by tak sądzić, ja też dlatego cieszę się kiedy ktoś zostaje świadkiem i moim duchowym bratem bo znalazł prawdę.
Widzisz, cała rzecz w tym, że kiedy Ty to mówisz, czyli katolik to jest to odbierane jako coś normalnego (pomijam tu niewierzących) ale kiedy tak samo myśli świadek to już jest co innego... :huh: To wtedy mówi się nam, że się wywyższamy jak faryzeusz i którym wspomniała nocka. Myślę, że wszystko wynika z nastawienia zarówno katolików (i innowierców) do świadków i na odwrót.

pozdro 4 all..... :)



#22516 Czy 'drugie owce' należą do Organizacji?

Napisano przez lotka on 2006-03-29, godz. 15:00 w Nowinki doktrynalne Towarzystwa Strażnica

Sebastianie ja mam do Ciebie pytanie natury chyba formalnej...... :rolleyes:

Od jakiegoś czasu już zastanawia mnie twój opis (ten stały).
Piszesz, że uznajesz Jehowę za swego Boga: czy w takim razie (wg chociażby nomenklatury wyznawanej przez sebola ;) ) Ciebie też można nazwać ,,Jehowitą"? jak Ty sam sądzisz? :)

To jedno, a po drugie to czy fakt, że uznajesz religię katolicką za prawdziwą oznacza, że jest to ,,jedynie słuszna droga"? :)

pozdro 4 all :P



#15492 Co w końcu wolno?

Napisano przez lotka on 2005-12-21, godz. 18:35 w Zwyczaje Świadków Jehowy

No poprostu ręce opadają...... :huh:
Zdaję się, że wg. większości z was drodzy forumowicze, świadek Jehowy to człowiek który ma wielką ochotę broić, używać życia, pławić się w hulankach, ubierać wyzywająco mieć dużo kasy ale nie może bo mu nie wolno. I w dodatku musi głosić, dawać datki, nie wolno mu się uczyć, myśleć samodzielnie i drży przed starszymi zboru gorzej niż przed policjantem. Tylko się pytam, po jaką cholerę ktoś taki miałby być świadkiem? Nie ma korzyści finansowych ani koneksjii zawodowych, ulg podatkowych, darmowych obiadków ani przejazdow środkami transportu. Ach no tak...przecież mają wyprane mózgi i nie wiedzą, że są wykorzystywani do samolubnych celów WTSu! Nie mają normalnego życia, pracy, rodzin, szkoły, problemów....właściwie nie wiadomo z czego żyją bo całe dnie czytają biblię i są pionierami. I właściwie to nawet nie wiadomo jak się rozmnażają bo seks to u nich temat tabu. I telewizorow nie mają ani komputera, no w ostateczności telefon ale zwykły a nie komórkowy. A przekazem podprogowym przesyła im się główki diabełków żeby się bali całego świata :ph34r: Wmawia im się, że jest źle na świecie podczas gdy jest poprostu pięknie- planeta raj! Mogłabym tak dłużej ale to i tak sensu nie ma... :( Już widzę te wszystkie posty, które się teraz posypią...tylko proszę, nie powtarzajcie się już! Ja też obserwuję świat, politykę i inne religie i wiem co sie dzieje na świecie. :unsure:



#15556 Co w końcu wolno?

Napisano przez lotka on 2005-12-22, godz. 14:08 w Zwyczaje Świadków Jehowy

To może wy mi odpowiecie co znaczą slowa ,,odrobina kwasu całe ciasto zakwasi"? To, że usuwa się zatwardziałego grzesznika jest jaknajbardziej zgodne z biblią i świadczy o tym, że nie ,,idziemy" na ilość (byle było więcej ludzi do kolportowania gazetek :ph34r: ) ale dbamy o czystość zboru. A taki grzesznik zawsze ma prawo powrotu jeśli zaprzestanie czynić zło. A jak chce robić co mu się żywnie podoba to nie musi być świadkiem..proste! To tak jakby jakiś człowiek deklarował, ze chce być sportowcem i zdobywać medale i uznanie a nie stosowałby się do diety, nie trenował i nie słuchał trenera ani nie przestrzegał przepisów sportowych...To po co chce być sportowcem? Bo kolega jest..? albo żona? A zresztą co bym nie powiedziała to i tak rozumiecie wszystko na opak :(

Sebastian no szkoda, że miałeś takie przykre doświadczenia bo jest wiele pozytywnych rzeczy wsród świadków i przykro, ze ich nie dostrzegasz :(

Artur po co Ci to? Nie wystarczy Ci to co widzisz w moich postach żeby się zorientować, jaka jestem i że mam realne podejście do sprawy i nie czuję żadnej iwigilacjii życia prywatnego...a zresztą..i tak mi nie wierzysz, po co ja się produkuję... :unsure:



#12610 Chcę napisać książkę o PNŚ

Napisano przez lotka on 2005-10-22, godz. 12:40 w Książki na temat ŚJ

Odkąd istnieje kompletna biblia doczekaliśmy się już wielu przekładów tej najpoczytniejszej chyba książki na świecie. Różne były też zespoły ludzi tłumaczących treść starożytnych pism, ludzi różnych wyznań a także nie związanych z żadną religią. Zawsze też są jakieś opinie na temat kolejnego tłumaczenia, mniej lub bardziej pochlebne (nieraz tez sam zespół poprawia własne błędy jak chociażby w przypadku BT gdzie doczekaliśmy się trzech jej przekładów). Wydanie PNŚ przez świadków Jehowy nie wiązało się ze zmianami w sferze doktrynalnej tej religii. Przed wydaniem PNŚ świadkowie posługiwali sie równie swobodnie i bez uprzedzeń np. katolicką BT nauczając tych samych doktryn co dziś. Nie twierdzę, że ich wydanie wolne jest od błędów, bo ŻADNE tłumaczenie nie jest doskonałe. Najważniejsze jest aby biblię czytać wogóle a świadkom trzeba sprawiedliwie oddać to, że przetłumaczyli biblię na najwiękaszą ilość języków na wiecie! Widzą w niej nie tylko księgę historyczną czy spis praw religijnych ale także przewodnik w życiu codziennym. :)



#12626 Chcę napisać książkę o PNŚ

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 06:30 w Książki na temat ŚJ

Nimrill, to raczej Ty przeczytaj uważnie co napisałam. Wiem, że zmiany następowały przez kolejne dziesięciolecia i znam je ale nie wiązały się one z wydaniem PNŚ.W różnych krajach w różnym czasie pojawiał się ten przekład i nie wiązało się to nigdy z tzw. ,,nowym światłem".



#12646 Chcę napisać książkę o PNŚ

Napisano przez lotka on 2005-10-23, godz. 12:28 w Książki na temat ŚJ

Mirku, zajrzałam do przykładu, który podałeś. Nie wiem dlaczego dodano te słówka, nie jestem znawcą tematu choć jak sam widzisz nie zmieniają one sensu wypowiedzi a jedynie ją podkreślają. A twój komentarz, że ,,słówka" te ,,słyszy się na zebraniu" to już przesada i wyłącznie twoja interpretacja intencjii tłumaczy. Czy jest coś w PNŚ z czym np. katolik czy inny wyznawca nie może się zgodzić lub zaprzecza to jego doktrynom?(a pytam bo nie wiem :huh: ). Powtarzam jeszcze tylko co na początku napisałam..jest mi osobiście wszystko jedno jakim przekładem się posługuję, mam kilka i chyba tak jest najlepiej...można porównywać. :)



#15549 Chce miec przyjaciol

Napisano przez lotka on 2005-12-22, godz. 13:29 w Szukam kontaktu

Hehe..rzeczywiście dziewczę wdepło.... :P ale napiszę coś do niej. :rolleyes:



#14992 BROOKLYN Sp. B.O.

Napisano przez lotka on 2005-12-09, godz. 21:36 w Strony polemizujące z Brooklynem

Kochani moi ,,forumowicze" :)

Nie zaglądałam kilka dni, nie miałam czasu poprostu. Widzę, że niemal wszystkie posty po mojej wypowiedzi są skierowane do mnie. Chętnie bym wam wszystkim odpowiedziała po kolei ale poprostu nie jestem w stanie. Każdy z waszych postow zawiera dodatkowe myśli wymagające wyjaśnienia i rozwinięcia tematu a czasem zahaczenia o zupełnie inny. Nie mam na to zwyczajnie czasu. Czasem widzę, że czyjaś odpowiedź wynika ze zwykłego nieporozumienia, czasem brakuje im naprawde trzeźwego obiektywizmu a czasem muszę przyznać- są w porządku, coś wnoszą, wyjaśniają i nie są podszyte ironią czy wzykłym szyderstwem i te cenię najbardziej. :) . No niestety ale ,,siły" na tym forum - ze zrozumiałych względów - nie są równo rozłożone. Czasem czuję się jak zaszczuty pies(a powinnam chyba jak zaszczuty kot..? ;) ), nie jestem partnerem do rozmów a jedynie pożywką do tworzenia ironicznych, ośmieszających postow często nie mających związku z omawianą sprawą ...przykro. :huh:

Na koniec życzę wszystkim ,,miłej zabawy" :ph34r: , życie jest upierdliwe...ale czasem i tak piękne.....a dla każdego szczęście jest czymś innym! :D



#14776 BROOKLYN Sp. B.O.

Napisano przez lotka on 2005-12-01, godz. 14:38 w Strony polemizujące z Brooklynem

Iszbin powiedział (i to podobno rzekł ktoś ,,kumaty"): ,,nie ilością przyjaciół ale wrogów mierzy się wielkość człowieka".....
No to mamy odpowiedź dlaczego Swiadkowie mają tylu wrogów... :)

Ps. życzę wszystkim obiektywizmu bo z nakręcania spirali nienawiści nic dobrego nie wyniknie. Jeśli te strony miałyby w czymkolwiek pomóc świadkom to metoda na ośmieszanie lub obrażanie uczuć religijnych przynosi jedynie odwrotne skutki.
Pozdro. :P



#14800 BROOKLYN Sp. B.O.

Napisano przez lotka on 2005-12-03, godz. 19:16 w Strony polemizujące z Brooklynem

Hmmm...może ktoś mi wytłumaczy czym się różni wrogość ,,pozytywna" od tej ,,negatywnej"? :( (Bogdan proszę o rozszerzenie myśli bo jest nader filozoficzna).
Lantis, ja nie widzę różnicy...ŻADNEJ....między tym jak się traktuje świadków indywidualnie a tym co się czuje do WTS-u. Mam wrażenie, że dzieje się to wg. zasady; jesteś świadkiem- na stos! No Ty przynajmniej zdefiniowałeś wrogów; są to ,,ci co się przejechali na baśniach made in Brooklin....." . Czyli rozumiem, że są to ex Sj. A przeciętni ludzie ,,za drzwiami" rzeczywiście są o wiele mniej kąśliwi czy wrogo nastawieni niż choćby poznani na tej stronce mi ludzie (co w zasadzie potwierdza twoją teorię). Są raczej obojętni. A co do tego abym pokazała Ci coś co nas ośmiesza czy obraża; naprawdę tego nie dostrzegasz? Nie widzisz tych wszystkich epitetów pod adresem nas samych lub naszych wydawnictw? Mam cytować? Naprawde uważam to za zbędne....poczytaj trochę postow pod tym kątem a zobaczysz.
I jeszcze co do przedstawicielstwa CK na ziemi jako Boga. Czyż nie jest podobnie w religii np. katolickiej gdzie glówne dezyzje powstają na soborach, są prośby o różnego rodzaju dyspensy, i to co postanowi ,,stolica apostolska" czyli Watykan to tak jest. Czyż papież nie jest uważany za przedstawiciela Boga na ziemi? Jeszcze nie tak dawno nosił tiarę na głowie oznaczającą władzę w niebie, na ziemi i pod ziemią. No i oczywiście ta przypisana mu nieomylność. My nie uważamy CK za nieomylne.
Zastanowiłeś się Lantis czy ta metoda jest naprawdę skuteczna? Już gdzieś powiedziałam..,,pokażcie mi religię bez wad". Tyle się słyszy o księżach pedofilach, o przekrętach Radia Maryja i fanatycznych jej słuchaczach, o młodych mężczyznach którzy chcąc poświęcić się Bogu wstąpili do zakonu a tam doznali szoku widząc co się dzieje ,,po kątach", o ludziach którzy się zawiedli na swoich księżach bo nie chcieli im udzielić jakiejs posługi kościelnej za darmo a ich nie było na to stać. A ilu ludzi razi bogactwo kleru (spójrz na Watykan!) To dopiero jest spółka ,,bez odpowiedzialności".... :) O co? I jakoś ludzie chodzą dalej do kościółka, przeciętny katolik ma żenująco niską wiedzę na tematy biblijne a tym wszystkim co podtrzymuje jego ,,wiarę" jest poprostu TRADYCJA.
(Sory, że się czepiłam katolików ale ich jest w naszym kraju poprostu najwięcej więc z racjii kulturowych są mi najbardziej znani)
Pozdrowionka! :D



#14807 BROOKLYN Sp. B.O.

Napisano przez lotka on 2005-12-04, godz. 03:35 w Strony polemizujące z Brooklynem

Ewo, twoja wypowiedź to poprostu najlepszy przykład nadinterpretacjii. Ja nie twierdzę, że zachowywanie jakichkolwiek tradycjii to coś złego. Źle natomiast jest, gdy jest to jedyna lub główna przyczyna pozostawania w jakiejś religii. Ludzie nie wyobrażają sobie zimy bez świąt ale mało kto zastanawia się nad ich pochodzeniem. Nie sposób poprostu nie wysłać dziecka do komuni. Tyle tylko, że z niej się pamięta ilość gości, często wypitego alkocholu, prezenty, piękną sukienkę....itd. Owszem..to może i miłe ale co tak naprawdę wie wtedy dziecko, co z tego rozumie? Kto zadecydował za nie, że ma w tym wieku przystąpić do komuni choć- nie ukrywajmy tego- czeka tylko i myśli czy dostanie komórkę, rower czy komputer. Indoktrynacja? Nie...oczywiście, to tylko tradycja. A jajka, zajączek itd w koszyczku wielkanocnym? Skąd to? Kto to wie i kto by sobie zaprzątał tym głowę....ważne, że ładnie wygląda. Można sobie oczywiście kultywować te tradycje, proszę bardzo. Tylko po co wiązać je z wiarą chrześcijańską lub wręcz nakazywać obchodzenie czegoś takiego. Czy mogłabym być np. Katoliczką nie obchodząc powiedzmy wielkanocy bo uważam, ze jest to święto pogańskie ,,przerobione" na chrześcijańskie i jeszcze głośno i tym mówić ? A skąd! :o Nie spotkałam jeszcze katolika któryby OFICJALNIE mówił, że go święta Boż. Nar. wkurzają. Po cichu owszem, słyszałam, że ma kłopot z kupnem przymusowych prezentów(zwłaszcza finansowy), że rzadko dostanie taki który go zadowala, że przyjedzie znów ta ciotka której nie znosi i będzie musiał się z nią witać i dzielić opłatkiem a najchętniej by ją utopił. Mama, będzie go zmuszała do jedzenia a nie sposób odmówić i wogóle to chyba wyjedzie bo jeszcze jedne takie święta a zwariuje..... B) . Przed rodziną będzie udawał, ze wprost nie może się doczekać świąt, żeby nie zrobić przykrości mamie i żeby się poprostu...nie wyłamać. :P
A co do dzieł sztuki czy kultury narodowej to zupełnie inna sprawa. Co Ty myślisz, że świadkowie nie mają poczucia piękna lub nie znają się na zabytkach czy innej sztuce? Kto chciałby to niszczyć? Tak, wiem, zaraz mi przytoczysz jak to jakis świadek zniszczył zabytkowy obraz tylko dlatego, że była tam np. ,,matka boska". Owszem, zdarzało się ale czyż kiedyś nie spalono wielu ,,cennych" ksiąg tylko dlatego, że należały do wróżbitów i spirytystow? I to jak spektakularnie, na środku miasta pod okiem apostołów! Generalnie nie jesteśmy wandalami i jak najbardziej cenimy dobrą sztukę i dorobek mądrych ludzi w tym poetów, kompozytorów, malarzy itp. A z tą ,,sztuką" w salach zgromadzen to przesadzilas.


Ps. cos mi sie stalo y klawiatura w tej chwili, nie mam polskich ynakow to nie bede dalej pisac. Tobie Lantis odpowiem pozniej w linku, ktorz mi podales. :(



#15020 atak na ŚJ: chora psychicznie skazana

Napisano przez lotka on 2005-12-10, godz. 16:37 w Nowości z kraju i zagranicy

Sebol chyba wezmę z Ciebie przykład i pogonię wreszcie (chyba moim czarnym kotem ) tych namolnych kmiotków co mi co roku usiłują wcisnąc opłatki za jedyne 5 zł. po promocyjnej cenie a jak wezmę 3 opakowania to za 12 zł. ;) Albo co roku się pytają czy przyjmę księdza ..? Jak będę chciała to sie z nim spotkam w kościele. A nie mi tu po posesjii chodzą..wszak ,,MÓJ DOM JEST MOJĄ TWIERDZĄ"
No i niech uważają, żebym czasem akurat nożem elektrycznym kurczaka nie kroiła bo łapy poucinam i te wafelki odbiorę i tak..... :ph34r:


PS .no sorry za ten komentarz...ale tak w moich oczach wyglądają komentarze Sebola...przezabawne.. :huh:



#15035 atak na ŚJ: chora psychicznie skazana

Napisano przez lotka on 2005-12-10, godz. 21:06 w Nowości z kraju i zagranicy

:lol: :lol: :lol: ..Liberal...o tym nie pomyślałam.. ;) ..koorna....muszę popytać który to ksiądz w tym roku odwiedza duszyczki....no i zaznaczyć, żeby przyszedł bez ministrantów. Już ja mu wszystko wytłumaczę....." :D tylko muszę uprzedzić, że od wafelków wolę camparii i czekoladki.... :P. Wszak pogadać nie zaszkodzi....



#15534 "W niewoli świadków Jehowy"

Napisano przez lotka on 2005-12-22, godz. 11:29 w Nowości z kraju i zagranicy

Brawo Kloo, też tak uważam, dlatego nie wykłócam się o rzeczy niepotrzebne, daleka jestem od szukania i wytykania błędów bo w zasadzie każdy widzi jak jest. Już to kiedyś pisałam, ale chodzi o to by mimo tego wszystkiego zachować wiarę, wiarę w wartość okupu Chrystusowego w miłosierdzie Boże i nie opierać jej na ludzkich autorytetach. Bezgranicznie ufać Biblii a z dystansem podchodzić do tego co mówią ludzie. Ileż to razy czytając biblię ,,wykłócałam" się z Bogiem dlaczego to dał takie czy inne prawo lub postąpił tak czy inaczej - może kiedyś się dowiem a może nie. Przecież nigdy nie dorównamy mu potęgą mądrości. Daję sobie prawo do błędu i daję je innym. Najłatwiej osądzić czyn ale na szczęście Bóg będzie brał także pod uwagę stan naszych serc. Jeśli ktoś wśród nas źle przewodzi....no cóż, ,,poniesie podwójną karę". I dotyczy to wszystkich przywódców religijnych. A każdy z nas powinien sam badać stan swego serca, głębokość swej wiary i szlachetność uczynków. Bo jeśli prowadzi podwojne życie to kogo w gruncie rzeczy chce oszukać..? Starszych...? To śmieszne.

pozdr. :)



#15496 "W niewoli świadków Jehowy"

Napisano przez lotka on 2005-12-21, godz. 19:13 w Nowości z kraju i zagranicy

Ech Kloo...żebysz to rozumieli jedni i drudzy..... :( , uprzedzenia są czymś bardzo destruktywnym i nie pasują do społeczeństwa XXIw. Nie podoba mi się to u nikogo u nas też. :huh:



#14366 "Ofiary z życia ludzkiego składane Jehowie"

Napisano przez lotka on 2005-11-20, godz. 20:17 w Tematyka ogólna

Witam !
Dość dawno nie zaglądałam na forum, dziś przeglądam tematy. Muszę przyznać, że spodziewałam się tego, iż kiedyś natrafię na taką kwsetię która jest dla mnie również zagadką choć jako ś.j chyba nie powinnam tak mówić. :ph34r: To jest jedno z tych pytań, które zadam Bogu jeśli tylko będę kiedyś miała taką możliwość. Jestem chyba nietypowym świadkiem (co nie znaczy, że wątpiącym lub zastanawiającym się nad odejściem) bo widzę różnicę niedzy Bogiem starotestamentowym i tym z nowego t. Oczywiście wiem, ze to ten sam Jahwe, który stworzył cały wszechświat i ludzkość którą umiłował a pokazał to przez zesłanie swego syna na ziemię w celu odkupienia nas. Ale przyznam, ze nie zawsze rozumiem motywy Jego działania ani to dlaczego raz jest taki surowy i dał nakaz karania śmiercią za np. stosunki przedmałżeńskie a jednocześnie tolerował np. wielożeństwo albo fakt, że np. żony Jakuba dawały mu swe służące aby z nimi współżył i dzieci były uznawane za prawowite....Wiem, wiem....prawo Mojżeszowe itd. Ale w końcu kto to prawo ustalał? :huh: Kurcze..chyba trochę zbaczam z tematu...Mam wiele takich pytań do Boga, może nigdy nie dostanę odpowiedzi, może mam za mało wiedzy, może jestem niepokorna, może nie znam(napewno) wszystkich okoliczności w których dano prawo lub dokonano jakiegoś czynu...może.....
Tak czy owak, moja wypowiedż napewno was nie zadowoli bo ja poprostu tego nie wiem. Nie wiem a raczej nie rozumiem w pełni, co nie przeszkadza mi być osobą wierzącą. Myślę, że Bóg jest jednak miłosierny (nie tylko Jezus Terebint), że nie podoba mu się to co się dzieje na ziemi i szykuje nam (ludziom) coś lepszego za co umarł jego syn (i za każdego z nas). Może dlatego też nie wykłócam sie o drobiazgi czy mniej istotne różnice doktrynalne B) . Myślę, że Bóg brzydzi się morderstwem czy zabijaniem jakimkolwiek ale podobnie jak my, ludzie kiedy widzimy np. w filmie jak ginie jakiś drań(gwałciciel, morderca, psychopatyczny bandyta itp.) to się cieszymy, że nie żyje choć to też jest ludzka śmierć. Generalnie jeśli przyjąć, że Bóg jest absolutnie doskonały, sprawiedliwy i miłosierny to widocznie miał powody tylko my ich wszystkich nie znamy.
A wogole czy to nie śmieszne, że poddajemy osądowi samego Boga? ;) ?
Podzro. :P



#11500 "Chłód od raju" Jana Frey

Napisano przez lotka on 2005-10-02, godz. 14:38 w Książki na temat ŚJ

Coś mi się tu nie zgadza...Skoro Hannah czuła sie do tej pory bezpiecznie to skąd pomysł, że książka o niej jest ,,wstrząsającym dokumentem" ? Dziewczyna poprostu przeżywa okres buntu jak niemal każda 15 latka. Nawet najbardziej kochajacy, światli i liberalni rodzice niejednokrotnie nie mogą sobie poradzić z porozumieniem się wtedy ze swoim dzieckiem. Ucieczki z domu i ,,używanie" świata to nie jest pomysł li tylko zbuntowanych młodych świadków. I co taki młody człowiek mówi gdy się go spytać o powód buntu...? No oczywiście, że mu źle było, że nikt go nie rozumie, brakuje mu wolności..i kurcze nawet do szkoły każą mu chodzić....No poprostu ,,wstrząsające"...ech...